–
Chcę przekazać sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. Chcemy poprosić Trybunał o ocenę, czy ACTA jest zgodna z podstawowymi prawami i swobodami europejskimi takimi jak wolność wypowiedzi, prawo do informacji oraz ochrona danych – poinformował w Brukseli komisarz UE ds. handlu Karel De Gucht.
Podkreślił, że zdaniem KE umowa ACTA nie zmienia unijnego prawa ani nie narusza swobód, ale jest to skomplikowana umowa. –
Sensowne jest więc, żeby Trybunał znalazł równowagę między podstawowymi prawami i prawem do własności intelektualnej. Rolą Trybunału UE jest wskazać, jakich granic powinna trzymać się UE – powiedział.
De Gucht zaznaczył, że skierowanie ACTA do Trybunału UE może skutkować zawieszeniem ratyfikacji umowy przez Parlament Europejski i parlamenty narodowe do czasu wydania opinii przez Trybunał, ale to parlamenty muszą o tym zdecydować.
Sprawozdawca raportu PE o ACTA socjaldemokrata David Martin zaznaczył, że opinia Trybunału będzie „gwarancją” wpływu lub braku wpływu umowy na prawa podstawowe. –
Poczekamy na opinię zanim wyciągniemy wnioski, ale otwarta debata polityczna w PE o środkach umowy jest także ważna – zastrzegł.
Z kolei zdaniem Zielonych, najgorętszych przeciwników umowy w PE, decyzja KE o ACTA to „kolejny gwóźdź do jej trumny”.
Decyzję KE skomentował minister Michał Boni. –
To potwierdza nasze wątpliwości. Debata, w której bierzemy udział w Polsce,
ma ogromne znaczenie również dla uporządkowania kwestii wolności w internecie, także w Europie. Tak, jak już mówiłem, 2 tygodnie przesunęły nas w myśleniu o 2 lata – powiedział.