Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

B. z-ca dyr. Izby Skarbowej: Amber Gold nie składało deklaracji podatkowych

13:51, 13.06.2018;   autor: msies;   źródło: PAP

– Kiedy przyszłam do I Urzędu Skarbowego w Gdańsku zastałam środowisko, w którym mogła wzrastać sprawa Amber Gold – zeznała b. p.o. naczelnika tego urzędu Maria Liszniańska przed sejmową komisją śledczą.


Podziel się:   Więcej

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) poinformowała, że I Urząd Skarbowy w Gdańsku był właściwym nie tylko dla Amber Gold, ale też dla pozostałych spółek z tej grupy, niektórych spółek OLT Express, ale też dla rozliczenia szefów Amber Gold – Marcina i Katarzyny P.

– Okoliczności i środowisko jakie zastałam w I US w Gdańsku 24 sierpnia 2010 r. (gdy przejęła obowiązki naczelnika – PAP) – było ono takie, że w tym środowisku mogła wzrastać sobie sprawa Amber Gold i w ogóle zaistnieć. Gdyby nie to środowisko, to myślę, że sprawy Amber Gold, z pozycji urzędu skarbowego nie byłoby – powiedziała Liszniańska w swobodnej wypowiedzi.

Jak dodała w dziale egzekucji tego urzędu były tak duże nieprawidłowości, że w ich wyniku „dwie osoby, starsi inspektorzy skarbowi zostali aresztowani”.
 
 
 
...
 
Wśród zaniedbań jakie zastała w urzędzie Liszniańska wymieniła m.in. brak bieżącego wykreślania podatników VAT z rejestru czynnych podatników. – W rejestrach czynnych podatników funkcjonowali podatnicy VAT, którzy nie składali deklaracji od 2005 r. A mówimy o końcu 2010 r. – podkreśliła.

Ponadto wskazała, na brak wprowadzania deklaracji VAT do systemu, bałagan w rejestrach podatników z nieujawnionymi dochodami, czy 60 tys. tytułów wykonawczych bez egzekucji. – Na półkach zalegało ok. 12 tys. sztuk aktów notarialnych i do żadnego systemu nie zostały wprowadzone – mówiła dalej.

– Brak było bieżącego rejestrowania i odnotowania dokumentów rejestracyjnych i aktualizacyjnych składanych przez podatników, takich jak składane przez Amber Gold. Szafy były pełne dokumentów niewprowadzonych do żadnego systemu – dodała.

Zwróciła też uwagę, że gdy objęła stanowisko w urzędzie było niemal 3 tys. firm, stowarzyszeń i fundacji, które, podobnie jak Amber Gold, nie składały deklaracji podatkowych.
– Uważam, że nie miałam żadnego wpływu na zaniechania tego urzędu – powiedziała Liszniańska. Dodając, że w ciągu nieco ponad roku na stanowisku naczelnika I US w Gdańsku „wykonała ogrom pracy” i „wyprowadziła urząd z wieloletnich zaległości”. – Wyprowadziłam urząd na prostą z tego bałaganu. Moja następczyni może potwierdzić, że dostała po mnie sprawnie działający urząd – oświadczyła.

Po tym stwierdzeniu przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) wymieniła szereg błędów, które urząd popełnił w stosunku do Amber Gold. Pytała, jak to jest możliwe, że w I US w trakcie pracy tam Liszniańskiej, jak i po jej odejściu, „działy się niesamowite rzeczy”.

Szefowa komisji zwróciła przy tym uwagę, że Amber Gold zakończyło działalność 13 sierpnia 2012 r. – Wtedy, od wielu miesięcy była pani wicedyrektorem Izby Skarbowej (w Gdańsku) – powiedziała Wassermann. Izba ta nadzorowała prace m.in. I US w Gdańsku.
„Nie stworzono Amber Gold obowiązku podatkowego”

Wassermann spytała, czy w okresie, w którym Liszniańska zarządzała gdańskim I US, „Amber Gold lub spółki córki składały miesięcznie deklaracje VAT?”. – Wszyscy wiedzą, że nie składały – odparła świadek.

Szefowa komisji dopytywała, czy urząd reagował na to. Liszniańska stwierdziła wtedy, że gdy do urzędu wpłynęło zgłoszenie aktualizacyjne dot. Amber Gold pracownica tylko je zarejestrowała i ona nie wie z jakich powodów pracownica ta nie przekazała raportu na ten temat.

Taki raport – kontynuowała – powinien zostać wydrukowany i przekazany do komórki podatku dochodowego. – Skoro tego nie uczyniła, to tak naprawdę pracownicy w osobach prawnych nawet nic zrobić nie mogli, bo nie wiedzieli, że jest taka spółka – powiedziała Liszniańska. Dodała, że nieprzekazanie raportu doprowadziło do tego, że nie stworzono Amber Gold obowiązku podatkowego.

Dopytywana przez Witolda Zembaczyńskiego (Nowoczesna), czy „od tego wszystko się zaczęło” Liszniańska stwierdziła: „jestem przekonana, że to była główna przyczyna”.

Dopytywana, Liszniańska mówiła, że nie wie, czy wyciągnięto jakiekolwiek konsekwencje wobec pracownicy, która nie przekazała raportu dot. funkcjonowania spółki Amber Gold. – Na pewno powinno być przeprowadzone postępowanie wyjaśniające i stwierdzenie, czy to był zwykły jej błąd – dodała.
Po godz. 10 komisja śledcza ds. Amber Gold rozpoczęła posiedzenie. Nie stawił się b. naczelnik III Urzędu Skarbowego w Gdańsku Tomasz Rzewuski. Przystąpiono więc do przesłuchania drugiego wezwanego na ten dzień świadka - b. p.o. naczelnika I Urzędu Skarbowego w Gdańsku Marii Liszniańskiej.

Tomasz Rzewuski miał zeznawać w środę jako pierwszy świadek. Na wstępie posiedzenia szefowa komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) poinformowała, że we wtorek wpłynęło zwolnienie od Rzewuskiego, wystawione – jak powiedziała – „w dniu wczorajszym na tydzień”.

W związku z tym Wassermann zaproponowała, aby komisja wezwała Rzewuskiego do przedstawienia zaświadczenia od lekarza sądowego w terminie trzech dni pod rygorem uznania jego nieobecności za nieusprawiedliwioną.

– I jednocześnie zapowiadam, że w przypadku powtórzenia się takiej sytuacji będziemy stosowali tę samą drogę, która była stosowana w stosunku do pani prokurator Kijanko (Barbary Kijanko, która w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz była referentem sprawy Amber Gold, i która przez dłuższy czas nie stawiała się na posiedzeniach komisji śledczej - PAP), czyli zwrócimy się o opinię do Zakładu Medycyny Sądowej, czy świadek może stawić się przed komisją – powiedziała szefowa komisji śledczej.

Dodała, że „na ten moment” nie będzie mówiła „jak dalej idące represyjne środki” będzie komisja stosować w stosunku do świadków, jeżeli będzie mieć uzasadnione podejrzenie iż ich niestawiennictwo jest celowe. Komisja zaakceptowała to stanowisko. Szefowa komisji poinformowała, że Rzewuski zostanie wezwany w innym terminie i że będzie dodatkowe posiedzenie komisji. – Czyli za trzy tygodnie - mam nadzieję - spotkamy się już skutecznie - dodała Wassermann.

Następnie komisja śledcza przystąpiła do przesłuchania Marii Liszniańskiej. Jest ona pierwszym świadkiem w wątku dotyczącym służb skarbowych. Łącznie przesłuchanych ma być w nim 12 świadków.

Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłucha dwoje funkcjonariuszy skarbówki