Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

„Chciałbym, aby każdy z zamordowanych Polaków odzyskał swoje imię”

07:30, 09.07.2018;   autor: akune;   źródło: PAP

– Powinniśmy budować przyjaźń pomiędzy Polską i Ukrainą, ale nasze relacje trzeba opierać na prawdzie historycznej – powiedział Andrzej Duda w niedzielę na cmentarzu w Ołyce na Wołyniu. Prezydent zaapelował do władz Ukrainy, by ponownie umożliwiły ekshumację ofiar rzezi wołyńskiej.


Podziel się:   Więcej

Andrzej Duda przypomniał, że w środę 11 lipca obchodzona będzie 75. rocznica „ludobójstwa, do jakiego doszło na Wołyniu”. Jak mówił, będzie to w Polsce narodowy dzień pamięci ofiar ludobójstwa, dokonanego na Polakach na Wołyniu przez ukraińskich nacjonalistów.

Druga niedziela lipca jest tradycyjnie terminem obchodów rocznicy tzw. Krwawej Niedzieli. W niedzielę 11 lipca 1943 r. rozpoczęła się masowa akcja przeciwko ludności polskiej przeprowadzona przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu, określana mianem rzezi wołyńskiej. Tego dnia zaatakowano ludność blisko 100 polskich miejscowości.

– To bardzo smutna data dla wielu polskich rodzin, które w roku 1942, 1943, 1944 straciły na Wołyniu swoich najbliższych. Szacuje się, że było to około 100 tys. Polaków, którzy wtedy zostali tutaj zamordowani. Nie żołnierzy, zwykłych ludzi – rolników, którzy uprawiali ziemię, całych rodzin, kobiet, dzieci, starców – podkreślił Duda.



Prezydent weźmie udział w obchodach 75. rocznicy zbrodni wołyńskiej na Ukrainie
 
 
 
...
 
„Zwykła czystka etniczna”

Prezydent ocenił, że to nie była żadna wojna między Polską czy Ukrainą, ale była to „zwykła czystka etniczna”. – Tak byśmy to dziś nazwali. Po prostu chodziło o to, żeby Polaków z tych terenów usunąć. Takie decyzje zostały wówczas podjęte na szczeblu politycznym przez ukraińską organizację OUN-B, zlecone do wykonania UPA, która niestety wywiązała się ze swojego zadania – mówił prezydent.


Andrzej Duda podkreślał też, że zbrodnia wołyńska „to straszna karta w historii narodów – polskiego i ukraińskiego, naznaczona cierpieniem i wzajemnymi głębokimi urazami”. – Potem następstwem tego były z kolei polskie akcje odwetowe, w których ginęli zwykli ludzie, Ukraińcy, zwykli rolnicy – zauważył prezydent.


„Musimy pamiętać o ludobójstwie na Wołyniu i o nim przypominać”
„To jest prawda historyczna”
Andrzej Duda wyraził przy tym pogląd, że dysproporcja tego, że na Wołyniu zginęło ok. 100 tys. Polaków i ok. 5 tys. Ukraińców jest „rażąca”. – Ona rzeczywiście robi ogromne wrażenie. To jest prawda historyczna – oświadczył. Prezydent zaznaczył jednocześnie, że przyjechał do Ołyki „nie po to, żeby wypominać”. – Jestem tutaj dzisiaj po to, żeby się przede wszystkim modlić – zadeklarował.


Jego zdaniem relacje polsko-ukraińskie muszą „opierać się na prawdzie”. – Po prostu trzeba ją przyznać. Nie może być mowy o żadnej zemście. Oczywiście jest mowa o bólu. Ból będzie trwał, ale wierzę w to, że czas, który leczy rany, zabliźni także i te straszne rany, które pozostały w sercach i po jednej, i pewnie po drugiej stronie także – powiedział.


Sejm przyjął uchwałę ws. Wołynia ze stwierdzeniem o ludobójstwie
„Chciałbym, aby każdy z zamordowanych Polaków odzyskał swoje imię”

– Chciałbym, żebyśmy zawsze na przyszłość czynili to (budowali wzajemne relacje – red.) w przyjaźni, pamiętając o tym, co było straszne, pamiętając po to, aby nigdy więcej takie wydarzenia nie miały miejsca, aby nigdy więcej jeden nasz naród nie dotknął drugiego, jeden nie podniósł na drugiego ręki. To jest niezwykle ważne i wierzę w to, że takie właśnie relacje będziemy w stanie w najbliższych dziesięcioleciach i stuleciach budować – mówił Duda.


Prezydent Duda powiedział też, iż chciałby, aby „każdy z tych Polaków, którzy kiedyś zostali zamordowani i leżą w tej ziemi, odzyskał swoje imię i nazwisko; żeby był oznaczony w miejscu, w którym spoczywa”. – Chciałbym, żeby władze Ukrainy na to pozwoliły, chciałbym, żeby Instytut Pamięci Narodowej, chciałbym, żeby inne instytucje odpowiedzialne w tym zakresie mogły przeprowadzić stosowne prace, aby można było sprawdzić nie tylko w archiwach, ale aby można było to także w sensie fizycznym ustalić – dodał.

– To jest moja wielka prośba. Mam nadzieję, że mimo wszelkich impasów w tym zakresie, jakie się pojawiły, będziemy w stanie to zrealizować tutaj na ziemi ukraińskiej, także w tych miejscach na polskiej ziemi, gdzie władze Ukrainy, gdzie państwo będziecie chcieli takie działania przeprowadzić – zaznaczył prezydent Duda.


Rzeź wołyńska była „ludobójstwem”. W Sejmie pierwsze czytanie trzech projektów uchwał
– Myślę, że do tego, aby właśnie ta prawda była możliwa, aby do końca to wybaczenie było możliwe, aby z serca można było odepchnąć gniew, żal, to właśnie jest potrzebne takie katharsis w postaci możliwości zapalenia świecy na grobie najbliższego. Uklęknąć, pomodlić się nad grobem pradziadka, dziadka, stryja. Mam nadzieję, że nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak to ważne – powiedział.


Podczas wystąpienia prezydent Duda przekonywał też, że Polska stara się wspierać Ukrainę i jej obywateli w dążeniu do Unii Europejskiej, a także dążeniu do tego, by Ukrainie zostały zwrócone terytoria zagrabione przez Rosję oraz by Rosja zaprzestała okupacji ukraińskich ziem. – Aby wrócił pokój w granicach Ukrainy uznanych przez społeczność międzynarodową – powiedział.


W Sejmie o Wołyniu: szczególnie bolesne doświadczenie
– Chcemy wspierać Ukrainę w reformach, chcemy wspierać Ukrainę gospodarczo; ale chcemy wspierać także to, aby Ukraina była państwem bezpiecznym; państwem, które patrzy na Zachód, na Europę, a nie na Wschód, skąd przychodzi dla Ukrainy od dziesięcioleci, od stuleci można powiedzieć, niebezpieczeństwo – mówił prezydent.


Duda przypomniał też, że Polska obchodzi w tym roku stulecie odzyskania niepodległości. – Przy każdej okazji mówię, że życzę moim rodakom kolejnych stuleci wolnej, niepodległej i suwerennej Polski. Głęboko w to wierzę, że będzie to wolna, niepodległa, suwerenna Polska, która będzie wielkim przyjacielem Ukrainy, pod każdym względem – podkreślił prezydent. – Niech żyje wolna, niepodległa Ukraina, niech żyje wolna i niepodległa Polska. Niech żyją nasze narody – powiedział Andrzej Duda.


Burzliwa dyskusja w Senacie o upamiętnieniu ofiar rzezi wołyńskiej
Msza święta w Łucku w intencji ofiar rzezi

W niedzielę rano w Katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy, a także ambasadora Polski na Ukrainie Jan Piekły oraz prezydenckiego ministra Wojciecha Kolarskiego została odprawiona msza święta w intencji ofiar rzezi.

– Przywołujemy tę prawdę o pamięci i tajemnicy zła tkwiącego w człowieku w kontekście – 75. rocznicy Krwawej Niedzieli i następujących po niej wydarzeń, które ogarnęły całą ziemię wołyńską, a także tereny dzisiejszych województw lwowskiego, tarnopolskiego i iwanofrankowskiego – powiedział podczas homilii arcybiskup lwowski.

Dodał, że „przywołujemy prawdę o zamordowanych dziesiątkach tysięcy niewinnych osób, w tym kobiet, dzieci i starców, o wielu rzymskokatolickich kapłanach i siostrach zakonnych, o wielu kapłanach grekokatolickich i prawosławnych, którzy doświadczyli represji za dezaprobatę względem popełnianych zbrodni i źle pojętego nacjonalizmu”.

– Przywołujemy tę prawdę nie po to, aby sądzić, ale po to, aby przy tej okazji poddać refleksji współczesnego pokolenia prawdę o tajemnicy ludzkiej natury, a przy tym przypomnieć, że grzech pierworodny, a potem cały szereg występków, których dopuszczali się ludzie przez wieki, wiążą się z tajemnicą zbawienia, uwolnienia człowieka od zła, możliwością podjęcia pokuty i pojednania w Chrystusie – podkreślił Mokrzycki.


Msza koncelebrowana była przez metropolitę lwowskiego i ordynariusza diecezji łuckiej biskupa Witalija Skomarowskiego. Podczas mszy prezydent Andrzej Duda przekazał na ręce biskupa pamiątkowy krzyż, poświęcony pamięci pomordowanych Polaków.

Prezydent odwiedził też tereny, na których znajdowała się polska wieś Kolonia Pokuta. Andrzej Duda złożył wieniec w miejscu, gdzie niegdyś stały zabudowania, a obecnie są pola uprawne.


„Prawda historyczna jest potrzebna”. Prezydent oddał hołd ofiarom Zbrodni Wołyńskiej
Spór o ekshumacje

Jak podaje IPN, na skutek polskich akcji odwetowych do wiosny 1945 roku zginęło prawdopodobnie 10-12 tys. Ukraińców. „Niektóre z polskich akcji odwetowych były zbrodniami wojennymi. Jednak zdaniem polskich historyków nie można stawiać znaku równości między nimi a zorganizowaną, antypolską akcją OUN-UPA” – czytamy na stronie zbrodniawolynska.pl redagowanej przez Instytut Pamięci Narodowej.


Między Warszawą i Kijowem od wiosny 2017 r. trwa spór wokół zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy, wprowadzonego przez ukraiński IPN. Zakaz został wydany po zdemontowaniu nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach, do którego doszło w kwietniu 2017 r.


Sejmowe komisje: uchwała dot. Wołynia ze stwierdzeniem o ludobójstwie

Kalendarz transmisji

Sierpień 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
    1 2 3 4
 5 6 7 8 9 10 11
 12 13 14 15 16 17 18
 19 20 21 22 23 24 25
 26 27 28 29 30 31 
24-08-2019
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych