Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

Koziński: na posiedzeniu KNF sprawa Amber Gold nie była formalnie omawiana

11:02, 25.01.2017;   autor: msies;   źródło: PAP, TVP Info

– Sprawa Amber Gold nie była formalnie omawiana na posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego między czerwcem 2010 r. a październikiem 2014 r., gdy byłem członkiem KNF – zeznał były wiceprezes NBP, przedstawiciel banku centralnego w KNF Witold Koziński w środę przed komisją śledczą.


Podziel się:   Więcej

Jako pierwszy przed komisją stawił się były członek KNF – Witold Koziński.

Na pytanie o to, kiedy pierwszy raz usłyszał o sprawie Amber Gold, prof. Witold Koziński odpowiedział, że „jeśli pominąć artykuły prasowe tzw. kanały medialne” dowiedział się o niej „na komisji KNF na przełomie roku 2011/12, bądź też na początku roku 2012”. Jak dodał, informacja została przedstawiona przez ówczesnego przewodniczącego Andrzeja Jakubiaka, przy okazji omawiania innego punktu obrad. – Komisja przyjęła do wiadomości tę informację – dodał.

– Przewodniczący KNF przedłożył taką informację luźną, co się dzieje z pismami, które kierował do prokuratur – powiedział Koziński. Jakubiak miał też mówić, że skierował w efekcie list do prokuratora generalnego. Komisja, jak dodał świadek, przyjęła do wiadomości tę informację, bo nie miała ona charakteru formalnego.

Przyznał zrazem, że sprawa Amber Gold nie pojawiła się nigdy formalnie na posiedzeniu KNF. Według niego między czerwcem 2010 r. a październikiem 2014 r. „takiego formalnego punktu w posiedzenia KNF nie było”. Jak dodał, uczestniczył w zdecydowanej większości posiedzeń Komisji.

Powiedział też, że wiedzą na temat sprawy Amber Gold nie podzielił się też z prezesem NBP, choć, jak dodał, ówczesny prezes NBP Marek Belka „wiedzę z pewnością miał”. Koziński zaznaczył także, że „na żadnym posiedzeniu zarządu NBP sprawa Amber Gold nie była poruszana”.

– Wydaje się, że nie było konieczności dzielenia się tą wiedzą z członkami zarządu – powiedział.

Świadek nie pamiętał też, czy sprawa była omawiana na posiedzeniu RPP. – Nie mieliśmy wiedzy o skali tego oszukańczego przedsięwzięcia – mówił. – Z tej wiedzy, którą miałem, nie wynikało, że szykuje się potężny krach finansowy – dodał.

Pachucki: dążyliśmy do zminimalizowania liczby pokrzywdzonych przez Amber Gold
 
 
 
...
 
„Banki powinny prześwietlić Amber Gold przed ewentualną współpracą

Podczas przesłuchania szefowa komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) pytała świadka o kwestię odpowiedzialności banków komercyjnych za sprawę Amber Gold. – Czy KNF zażądała informacji od banków, które współpracowały z Amber Gold, czy ten podmiot był zweryfikowany i kiedy? – pytała. Zastanawiała się też, czy banki zawiadamiały Głównego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF) o transakcjach, które powinny być zgłaszane.

– Nie mam wiedzy na ten temat. Nie wiem, czy Komisja czy Urząd KNF wysyłał takie zapytanie do banków. Wiem tylko tyle, że pierwsze powiadomienie to jest z dokumentu przyjętego przez Komitet Stabilności Finansowej – odpowiedział Koziński. Jak dodał, w powiadomieniu tym, skierowanym do GIIF, poinformowano, że bank rozwiązał umowę z Amber Gold z uwagi na to, że „bank dostrzegł tę spółkę na liście ostrzeżeń publicznych”. – W maju posypały się dalsze informacje do GIIF, prawdopodobnie także z banków – mówił.

Wassermann dopytywała, kto powinien dokonać weryfikacji banków pod kątem tego, czy dokonały weryfikacji klienta oraz czy informowały GIIF o podejrzanych transakcjach. – To banki powinny dokonać takiej weryfikacji. Banki powinny dokładnie weryfikować charakterystykę finansową i nie tylko klienta. Jeśli tego nie zrobiły, to ułatwia to drogę do przestępstwa – odparł świadek.

Szefowa komisji pytała więc, który podmiot czuwa nad tym, czy banki wykonują swoje obowiązki. Koziński przyznał, że takim organem jest KNF.

Wassermann dopytywała, czy kiedykolwiek UKNF lub NBP wykazały jakiekolwiek zainteresowanie tym, czy banki obsługujące Amber Gold dopełniły swoich obowiązków. – Jeśli chodzi o NBP to nie stwierdzam, aby tak było – odpowiedział Koziński. – A w KNF ktokolwiek wykazał chęć zainteresowania? – dopytywała Wassermann. – Nie stwierdzam, aby tak było – mówił Koziński.
Rola reklamy Amber Gold

Szefowa komisji pytała też świadka o reklamy Amber Gold mówiące o wysokim oprocentowaniu lokat, przewyższającym oprocentowanie rynkowe. – Powinien się tym zająć odpowiedni urząd. Jeśli chodzi o reklamy, to UOKiK. Myślę, że ten urząd był najbliżej tej sprawy i niestety nie wykazał aktywności – stwierdził Koziński.

Szefowa komisji dopytywała, czy świadek zastanawiał się, jaki mógł być cel Amber Gold w informowaniu klientów o tak wysokim, nierealnym oprocentowaniu. – Zapewne, że jest to firma, która, przynajmniej jeśli chodzi o oprocentowanie, jest firmą niewiarygodną i należało się nad tym zastanowić – odparł. – Kto powinien się nad tym zastanowić? – pytała. – Organy odpowiedzialne za stabilność rynku finansowego – mówił Koziński. – A kto jest odpowiedzialny za stabilność rynku finansowego? – dopytywała Wassermann. – M.in. Komisja Nadzoru Finansowego – odparł Koziński.

Inny członek komisji śledczej Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15) pytał natomiast świadka, dlaczego niektóre banki odmówiły Amber Gold otwarcia rachunku, a do niektórych banków spółka się o to nie zgłaszała. – To jest pytanie panie pośle, na które sam chciałbym znać odpowiedź – odpowiedział mu Koziński.

O Spotkaniu Belka – Tusk „wiem z przekazów medialnych”

Rzymkowski pytał też świadka o spotkanie b. prezesa NBP Marka Belki z ówczesnym premierem Donaldem Tuskiem i jego wiedzy na temat tematów poruszanych podczas tego spotkania. Koziński przyznał, że wie o takim spotkaniu, ale „nie od samego prezesa, ale z przekazów medialnych”.
Sprawa Amber Gold dowodzi słabości instytucji państwowych

– Nie obciążałbym NBP za bierność wobec działalności Amber Gold, to odpowiedzialność prokuratury, sądu rejestrowego i UOKiK – mówił b. przedstawiciel NBP w KNF, Witold Koziński w środę przed komisją śledczą. Ocenił, że sprawa Amber Gold dowodzi słabości instytucji państwowych.

Witold Zembaczyński (N) zapytał Kozińskiego, czy jako wiceprezes NBP i członek KNF, zrobił coś, co mogłoby wpłynąć na większe uprawnienia nadzorcze nad podmiotami takiego typu jak Amber Gold?

– Nie prowadziłem takich rozmów – odpowiedział Koziński. Dopytywany, czy ktoś powinien takie rozmowy prowadzić, odpowiedział, że tak. Zdaniem Kozińskiego do takich rozmów „najbardziej odpowiednim ciałem byłaby Komisja Nadzoru Finansowego”.

Zembaczyński pytał także, jak Koziński ocenia zaangażowanie NBP w „rozpracowanie afery Amber Gold” i ochronę pokrzywdzonych obywateli. – Jeżeli jest tak, że prezes NBP powiadamia premiera rządu o tym, że działalność tej spółki może nieść fatalne konsekwencje (...) i nic się nie dzieje, to mam wrażenie, że bezwładność tego procesu była ogromna, że ten proces być może można było zatrzymać wcześniej, ale z mojego oglądu tego, co się działo, to byłoby bardzo trudne – powiedział Koziński.

Dopytywany, czy nawet szef rządu nie był w stanie zatrzymać Amber Gold, Koziński odpowiedział, że nie wie, czy premier miał takie możliwości. – Prokuratura była wtedy niezależna, ale to jest jakaś przesłanka ku temu, że te instytucje, żeby nie powiedzieć więcej – państwo – nie działało tak jak trzeba – powiedział Koziński.

– Nie obciążałbym NBP za bierność i za to, że Amber Gold działało tak, jak działało – powiedział Koziński. Pytany, kogo by w takim razie obciążał, odpowiedział, że „nie w równej mierze, ale głównie prokuraturę, sąd rejestrowy, który zarejestrował Marcina P. jako prezesa”. – Nie miał obowiązku sprawdzać wtedy, ale mógł to zrobić – powiedział Koziński.

Wskazał też na UOKiK, który „miał narzędzia ku temu, żeby ograniczyć ekspansję spółki Amber Gold poprzez zakaz reklamy, czego nie zrobił”. – Może i banki, które zbyt późno reagowały na fakt nieprawidłowości – powiedział Koziński.

– Tych instytucji było sporo, za dużo, w mojej ocenie dowodzi to słabości strukturalnej instytucji państwowych – ocenił Koziński.
Afera Amber Gold

Amber Gold – firma powstała na początku 2009 r. – miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej oszukano w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.

Kalendarz transmisji

Wrzesień 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
       1
 2 3 4 5 6 7 8
 9 10 11 12 13 14 15
 16 17 18 19 20 21 22
 23 24 25 26 27 28 29
 30      
18-09-2019
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych