Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

Kwiatkowski: Bardzo ostrożnie podchodzę do szacunków luki VAT

13:20, 06.03.2019;   autor: msies;   źródło: PAP

Skuteczne zwalczanie oszustw VAT zależy od ich umiejętnego rozpoznania, szybkości reakcji organów podatkowych i kontroli skarbowej oraz niezwłocznego wymierzania kar - mówił przed sejmową komisją śledczą ds. VAT prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski.


Podziel się:   Więcej

Takie ustalenia kontroli NIK z 2014 r. przypomniał Kwiatkowski w swojej swobodnej wypowiedzi w środę podczas zeznań.

Przewodniczący komisji Marcin Horała doprecyzował, że komisja przesłuchuje Kwiatkowskiego nie tylko jako b. ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, ale też jako prezesa NIK, którym jest od 27 sierpnia 2013 r. Kwiatkowski był ministrem sprawiedliwości od 14.10.2009 r. do 18.11. 2011 r. a prokuratorem generalnym - w latach 2009-10 (później rozdzielono te dwie funkcje).

Kwiatkowski przedstawił swoje dokonania jako ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, m.in wprowadzony za jego czasów e-sąd, e-protokół - nagrywanie rozpraw sądowych, e-księga wieczysta i wiele innych.

Mówił też o swojej pracy jako szef NIK - poszczególnych kontrolach Izby dotyczących systemu podatkowego w Polsce, szczególnie przestępstw VAT-owskich. Omawiał działania dotyczące lat 2008 i późniejszych, ustalenia kontrolerów, oraz efektywność kontroli skarbowych w poszczególnych latach, które badała NIK.

Komisja śledcza przesłuchuje prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego
 
 
 
...
 
Przypominał, że Sejm co roku był zapoznawany przy informacjach z wykonania budżetu przygotowywanych przez NIK, w których były dane dotyczące skali ściągalności podatków w tym podatku od towarów i usług.

Cytował m.in. ogłoszony w maju 2014 r. raport NIK po kontroli dotyczącej oszustw podatkowych kończący się wnioskami o szybsze wprowadzenie rozwiązań ułatwiających zwalczane oszustw VAT, sprawdzonych w innych krajach, szerszą współpracę międzynarodową oraz ułatwienie współpracy służb skarbowych i policyjnych oraz przetwarzanie danych w tych sprawach.

"Nie mamy żadnych wątpliwości, że zwalczanie oszustw VAT zależy przede wszystkim od umiejętnego rozpoznania oszustw, szybkości reakcji organów podatkowych i organów kontroli skarbowej oraz niezwłocznego wymierzania kar w tych sprawach" - przypomniał Kwiatkowski wnioski z tamtej kontroli.

Pełnomocnikiem Kwiatkowskiego, towarzyszącym mu podczas przesłuchania jest mec. Beata Czechowicz.
„W latach 2014-2016 nie udało się ograniczyć oszustw w paliwach”

Najwyższa Izba Kontroli ustaliła, że w latach 2014–2016 administracji nie udało się ograniczyć liczby firm w szarej strefie paliwowej lub dokonujących oszustw podatkowych na paliwach – oświadczył Krzysztof Kwiatkowski.

Jak zastrzegł, pod koniec 2016 r. wszedł w życie tzw. pakiet paliwowy, który zmienił sytuację. Natomiast NIK ustaliła, że od początku 2014 r. do połowy 2016 r. ministerstwu finansów nie udało się wyegzekwować 446 mln zł – 97 proc. naliczonych przez Służbę Celną należności z tytułu zaległości podatkowych przy obrocie paliwami. Kwiatkowski podkreślił, że wnioski z tej kontroli wskazywały na niespójne przepisy i rozbieżne definicje, i że NIK wystąpiła do rządu o rozważenie jednej, kompleksowej regulacji dla sektora. – Można powiedzieć, że ten wniosek został skonsumowany przez powołanie KAS (Krajowej Administracji Skarbowej – red.) – dodał.

Członkowie komisji pytali Kwiatkowskiego o szereg spraw, jednak prezes NIK oświadczył, że pytania są zbyt szczegółowe i nie potrafi na nie odpowiedzieć. Wskazał, że jako prezes Izby ma do czynienia z omawianiem kilkuset kontroli rocznie i dzieje się to na wysokim poziomie ogólności. Zachęcał komisję do kontaktu z kontrolerami NIK, którzy przeprowadzali interesujące ją kontrolę. Jak dodał, NIK sporządzi też odpowiednie raporty i zestawianie w tematach, których dotyczyły szczegółowe pytania i przekaże je komisji.

Kwiatkowski o swoich słowach z taśm

Wiceprzewodniczący komisji Kazimierz Smoliński (PiS) pytał Kwiatkowskiego, co miał na myśli, mówiąc, że „ministerstwo finansów jest jak dziecko we mgle” wobec wyłudzeń. Prezes NIK stwierdził, że sformułowanie to pochodzi z nielegalnie nagranej rozmowy, a zleceniodawca nagrania jest obecnie ścigany przez policję.
„Pozytywnie oceniamy wprowadzenie pakietu paliwowego”

Szef NIK pytany był m.in. o raport dot. zapobiegania nielegalnemu obrotowi paliwami ciekłymi opublikowany przez NIK na początku lipca 2017 r. Wiceprzewodniczący komisji Kazimierz Smoliński (PiS) zapytał, czy w ramach kontroli stwierdzono, że zostały wprowadzone jakieś skuteczne rozwiązania, które byłyby pozytywnie oceniane przez branżę, a także zabezpieczały interesy państwa.

– Pozytywnie oceniamy wprowadzenie pakietu paliwowego – odparł Kwiatkowski. Na uwagę Smolińskiego, że miał na myśli okres 2007–2015, Kwiatkowski podkreślił, że kontrola NIK w tym zakresie obejmowała okres od 1 stycznia 2015 do 30 czerwca 2016 r.

– Oceniliśmy działania podejmowane przez organa administracji rządowej jako działania, które nie doprowadziły do ograniczenia liczby podmiotów działających w szarej strefie lub dokonujących oszustw podatkowych. Pomimo, że problem występowania tzw. szarej strefy na rynku paliwowym został już zidentyfikowany w 2012 r., to dopiero w trzecim kwartale 2016 r. doszło do wprowadzenia tzw. pakietu paliwowego oraz pakietu energetycznego, który ma służyć zapobieganiu nielegalnemu obrotowi paliwami ciekłymi – mówił Kwiatkowski.

– Bardzo mocno podkreślam, oceny, który my formułujemy, zawsze są za okres, który objęliśmy kontrolą – podkreślił szef NIK.
„NIK nie jest organem władczym, przedstawia rekomendacje”

NIK nie jest organem władczym, tylko przedstawia wnioski z kontroli i swoje rekomendacje, jak powinno się postępować – tłumaczył pytany o realizację ustaleń dotyczących zwalczania oszustw VAT. Przypomniał, że Izba formułując swoje wnioski, „oczywiście zawsze” widzi potrzebę ich realizacji, jednak nie ma uprawnień władczych, czy jak Sejm – ustawodawczych, czy możliwości zmiany prawa.

Może też – jedynie w drodze ponownej kontroli – po pewnym czasie stwierdzić, czy poprzednie ustalenia i rekomendacje zostały wykonane i wdrożone. – NIK nie ma narzędzi do tego, żeby rozliczać kontrolowanego w innej formule, niż przeprowadzenia kontroli – dodał.

– Zgodnie z ustawą o Najwyższej Izbie Kontroli wnioski i rekomendacje przedstawiane przez Izbę nie są wnioskami wiążącymi. Podmiot kontrolowany sam decyduje czy je wdraża, czy ich nie wdraża i w tym zakresie zresztą tak działają wszystkie organy kontroli na świecie w demokratycznych państwa prawa – mówił.

– Nie jesteśmy organami władczymi, nie podejmujemy decyzji za podmiot kontrolowany – przedstawiamy wnioski, przedstawiamy rekomendacje, ale to przedstawiciel tego podmiotu odpowiada ze decyzje po tej kontroli – tłumaczył Kwiatkowski.

Pytany przez wiceprzewodniczącego komisji Kazimierza Smolińskiego (PiS) zapewnił, że gdy rozdzielono funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego nie ograniczał budżetu nowej osobnej jednostki – Prokuratury Generalnej i podległych jej prokuratur.
„Były kontakty z przedstawicielami przedsiębiorców”

Zdaniem prezesa NIK – były kontakty z przedstawicielami przedsiębiorców, gdy był ministrem sprawiedliwości (2009–11), jednak dotyczyły wprowadzanych regulacji, które będą ułatwiać życie przedsiębiorcom, np. e-sądy.

– Jeśli pamiętam klimat tych spotkań, to w sposób szczególny ich zainteresowanie było ukierunkowane na usuwanie barier w działalności gospodarczej – mówił pytany przez Wojciecha Murdzka (PiS). – To pokazuje jaki wówczas był kontekst tych relacji i jaka była generalna potrzeba – utrzymanie wzrostu gospodarczego – dodał Kwiatkowski.

Podkreślał, że przykładał dużą wagę do powołanej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, która kształciła przyszłych i obecnych pracowników wymiaru sprawiedliwości przede wszystkim w sprawach poważnych. Podkreślał, że takimi były przestępstwa gospodarcze, które wymagały do ich zwalczania specjalistycznej wiedzy.

– Nie były to sprawy dotyczące kradzieży roweru z komórki – mówił przypominając, że szkoła jest też centrum kształcenia ustawicznego dla osób wykonujących zawód prokuratora i sędziego. Przykładem takich skomplikowanych spraw było m.in. wykryta przez NIK sprawa wyłudzeń VAT przy przekazywaniu nieruchomości do fundacji w Gminie Kleszczów, czy sprawa Funduszu Wczasów Pracowniczych.

W takich sprawach prokuratury rejonowe czy okręgowe podejmowały decyzje o umorzeniach, ze względu na brak doświadczenia prowadzących je prokuratorów w tak specjalistycznych sprawach, czy np. kierowane były do prowadzenia przez nieprzygotowanych do tego policjantów niskiego szczebla.
„Bardzo ostrożnie podchodzę do szacunków luki VAT”

Bardzo ostrożnie podchodzę do szacunków tzw. luki VAT–owskiej – oświadczył Krzysztof Kwiatkowski. – Nikt nie jest w stanie powiedzieć, ile wynosiłyby wpływy, gdyby w danym okresie jakieś rozwiązanie działało – dodał.

Jak mówił Kwiatkowski, wiedza o problemach ze ściągalnością VAT w ostatnich latach znacznie się pogłębiła, ale w kwestii tzw. luki wszyscy – także komisja śledcza – operują szacunkami. – Nikt nie jest w stanie powiedzieć, ile by wyniosły wpływy w jakimś czasie, gdyby jakieś rozwiązanie w tym czasie działało – stwierdził prezes NIK. Podkreślił, że Izba też mówi o szacowaniu wpływów podatkowych, które mogłyby nastąpić, a nie nastąpiły.

Zaznaczył, że NIK zauważyła ostatnio wzrost ściągniętych podatków o 30 mld zł rocznie, ale – jak podkreślił – żadni eksperci nie są w stanie stwierdzić, na ile na to składa się wzrost gospodarczy, na ile aktywność służb skarbowych, a na ile nowe rozwiązania legislacyjne i organizacyjne.

Odnosząc się do wpływów podatkowych z lat 2009–2011 Kwiatkowski zauważył, że priorytetem wszystkich ministerstw było zapobieganie skutkom spowolnienia tempa wzrostu, a momentami wręcz spadku PKB. – Administracja zastanawiała się jak wspierać przedsiębiorców, a nie ich kontrolować, w takiej sytuacji priorytetem jest wsparcie firm, a nie kontrola – mówił prezes NIK.

Poseł PO Zbigniew Konwiński pytał Kwiatkowskiego o jego ocenę dużego wzrost zaległości z tytułu VAT, które między 2015 a 2016 r. wzrosły o 40 proc., do poziomu ok. 60 mld zł. Prezes NIK oświadczył, że jest to pewien paradoks, bo im więcej przestępstw i prób wyłudzenia ujawniają służby skarbowe, tym bardziej rośnie kwota zaległości. Kwiatkowski podkreślił, że niepokój NIK budzi „bezskuteczna egzekucja”, wskazując np., że tylko w 2015 r. umorzono zaległości VAT na kwotę 21 mld zł.
„Nie miałem wiedzy co do metodologii przestępstw związanych z wyłudzaniem VAT”

Posłanka Małgorzata Janowska (PiS) zapytała świadka, czy przed objęciem urzędu miał wiedzę na temat przestępczości związanej z wyłudzaniem VAT.

– Nie przypominam sobie, żebym w tym obszarze miał jakąś wiedzę specjalistyczną. Też te lata przed objęciem przeze mnie funkcji (...) to nie był czas, w którym ta problematyka była jakąś problematyką w sposób szczególny artykułowaną – czy to na poziomie eksperckim, czy na poziomie opinii publicznej – mówił Kwiatkowski. Dodał, że pewne „miał jakąś wiedzę ogólną”.

Kwiatkowski został też zapytany, czy znana mu była metodologia związana z popełnianiem tego typu przestępstw. – Jako minister też nie miał pan wiedzy? – zapytała Janowska. – Na pewno nie co do metodologii przestępstw w tym zakresie – odparł szef NIK.

Na pytanie, czy jako minister rozmawiał o wyłudzeniach VAT np. z premierem, ministrem finansów czy szefem MSWiA, Kwiatkowski odparł, że nie pamięta, żeby przeprowadzał na temat „szczegółową rozmowę” lub by miało miejsce „specjalne spotkanie dedykowane tego typu zagadnieniom”.

– To nie jest tak, że instytucje w tym zakresie nie pracowały, prokuratura (...) miała swoje wyspecjalizowane jednostki co do przestępczości zorganizowanej, tu miałem ogólne sygnały, że te jednostki się tym zajmują (...) ale nie pamiętam takiej rozmowy, po pierwsze na poziomie rządu, ani też nie pamiętam, żebym miał naradę dedykowaną tylko tej problematyce. Za to pamiętam, że mój zastępca mnie informował, że (...) prokuratura zajmuje się tymi zagadnieniami – powiedział Kwiatkowski.

Jacek Kaute: mieliśmy wiedzę o oszustwach, podejmowaliśmy działania
„W rządzie oczekiwano, by wg. przedsiębiorców wymiar sprawiedliwości działał lepiej”

– Na poziomie rządu artykułowano do mnie oczekiwania, żebym zastanawiał się co jeszcze można zrobić, żeby wymiar sprawiedliwości funkcjonował lepiej, sprawniej, efektywniej z punktu widzenia przedsiębiorców – mówił Kwiatkowski pytany o okres 2009–11 przez Mirosława Pampucha (N).

Pampuch przypomniał o tych dokonaniach Kwiatkowskiego, o których on sam wspominał w słowie wstępnym podczas środowego przesłuchania, m.in. wprowadzony za jego czasów e-sąd, e-protokół – nagrywanie rozpraw sądowych, e-księga wieczysta.

– Moją szczególną uwagę przez ten cały okres zaprzątały sprawy związane z szerszym wykorzystaniem nowoczesnych technologii w wymiarze sprawiedliwości – powiedział.

– Moi współpracownicy nawet żartowali, że jeżeli czymś mnie zainteresować, to najlepiej wejść i powiedzieć, że jest jakiś pomysł wykorzystania kolejnych nowych technologii do usprawnienia wymiaru sprawiedliwości – wspominał b. minister i prokurator generalny.

– To rzeczywiście było tak przedmiotem mojej szczególnej uwagi szczególnej troski i uważam, że wiele udało się w tym zakresie w tamtym czasie osiągnąć – ocenił.
Przypaśniak: Walczyliśmy z wyłudzeniami, było zalecenie by skupić się na VAT

Kalendarz transmisji

Sierpień 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
    1 2 3 4
 5 6 7 8 9 10 11
 12 13 14 15 16 17 18
 19 20 21 22 23 24 25
 26 27 28 29 30 31 
20-08-2019
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych