Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

Martini: Oszuści VAT zawsze wybierają sobie państwo, w którym najlepiej działać

16:10, 26.03.2019;   autor: msies;   źródło: PAP

– Zgłosiliśmy MF pomysł odwróconego VAT na uprawnienia do emisji CO2 i dość szybko został wprowadzony – zeznał przed komisją śledczą ds. VAT b. członek Rady Konsultacyjnej Prawa Podatkowego przy MF, doradca podatkowy Jerzy Martini.


Podziel się:   Więcej

Szef komisji Marcin Horała (PiS) rozpoczął przesłuchanie Martiniego od pytań o okoliczności apelu doradców podatkowych o wprowadzenie odwrotnego VAT na uprawnienia do emisji CO2 z czerwca 2010 r. Świadek stwierdził, że od partnera z tej samej kancelarii z Holandii dowiedział się o zlikwidowaniu w ten sposób w tym kraju oszustw na VAT z użyciem uprawnień. Dodał, że Polska była wtedy ostatnim dużym krajem UE obok Włoch, która jeszcze nie wprowadziła odwróconego VAT na uprawnienia do emisji.

Jak dodał Martini, w ramach rady podatkowej przy Lewiatanie doszło do spotkania z wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem i reakcja MF „była szybka”; odwrócony VAT na uprawnienia wprowadzono „dość niedługo”.

Parafianowicz: Luka VAT to efekt i wielkich, i małych oszustw
 
 
 
...
 
Świadek mówił też o powstających w Radzie Konsultacyjnej pomysłach na walkę z oszustwami – np. centralny rejestr faktur czy podzielona płatność. Zwrócił uwagę, że to ostatnie rozwiązanie miało wady, ograniczające płynność firm, ale wpadł na pomysł jak ograniczyć ten efekt – zaproponował go MF i ostatecznie podzielona płatność została później wprowadzona właśnie w takiej formie.

Martini ocenił też, że zasadnicze znaczenie dla walki z oszustami ma szybka detekcja podejrzanych działań, a nie jakość przepisów. – Mafie, gangsterzy w ogóle przepisów nie przestrzegają. Przez lata aparat skarbowy nie miał narzędzi do szybkiej detekcji – zauważył. Jego zdaniem, najlepszym rozwiązaniem, jakie wówczas proponowano był centralny rejestr faktur. To rozwiązanie „klasy premium” – ocenił. Natomiast Jednolity Plik Kontrolny, jaki wdrożono, Martini uznał za rozwiązanie „średniej klasy”, choć – jak dodał – samo jego wdrożenie to spory sukces.
„Co najmniej od 2009 r. widzieliśmy narastający problem wyłudzeń

Co najmniej od 2009 r. było oczywiste, że proces wyłudzeń rośnie dramatycznie – zeznał Jerzy Martini. Szacowaliśmy, że wyłudzenia mogą stanowić nawet 40 proc. luki VAT – dodał Martini. – Nie miałem własnych wyliczeń, ale mieliśmy głębokie przekonanie, że ogromna część luki to wyłudzenia – powiedział.

Pytany o solidarną odpowiedzialność jako formę walki z oszustwami, Martini stwierdził, że w pierwotnej wersji to było dobre rozwiązanie, bo odstrasza podmioty od wejścia we współpracę z oszustami. Ale – jak zaznaczył – miało zasadniczy mankament, rejestr podatników, do którego powpisywali się oszuści. – Dobre rozwiązanie zostało całkowicie zneutralizowane – ocenił.

Jego zdaniem, w działaniach administracji zabrakło elementu edukacyjnego, pod hasłem „uważaj od kogo kupujesz”, uświadamiającego uczciwych przedsiębiorców oraz skierowanego do potencjalnych „słupów”. Szkoda, że administracja nie publikowała ostrzeżeń dla podatników – dodał.

Jam mówił Martini, koncepcja zaufanego podatnika została podkopana tym, że ci, którzy mieli być „zaufanymi”, często byli „profesjonalnymi mafiosami”, którzy działali na większą skalę i byli w stanie zainwestować w kaucję gwarancyjną.

– Ewidentnym zaniedbaniem państwa było to, że oszuści hulali, byli niezbyt tępieni, co spowodowało potworny wzrost ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej – mówił. Oszuści byli profesjonalistami, przedsiębiorcy nie domyślali się, że mają do czynienia z oszustem – zauważył.
„Do rejestru zaufanego przedsiębiorcy często wpisywali się oszuści”

Martini pytany przez przewodniczącego komisji śledczej Marcina Horałę o ocenę wprowadzenia instrumentu tzw. odpowiedzialności solidarnej z kaucją powiedział, że „było to dobre rozwiązanie, ponieważ zniechęcało ono przedsiębiorców do współpracy z oszustami”. Podkreślił, że jego zdaniem błędem było wprowadzenie tzw. rejestru zaufanego przedsiębiorcy, ponieważ często wpisywali się tam oszuści, myślący o zbudowaniu karuzeli finansowej.

Pytany z kolei przez Kazimierza Smolińskiego, o to na ile resort finansów kierował się uwagami Rady Konsultacyjnej Prawa Podatkowego przy Ministerstwie Finansów powiedział, że w przypadku departamentu podatkowego współpraca była bardzo dobra a „relacje były bardzo pozytywne”. Jednak w jego ocenie, „pewne rozwiązania” MF wdrażał zbyt późno.

Mówił też, że propozycja Rady, by ograniczyć możliwość rejestracji firm przez pośredników, natrafiła na opór, ponieważ – jak uznał dyrektor Tratkiewicz (b. dyrektor departamentu VAT w Ministerstwie Finansów Tomasz – PAP) byłoby to zbyt uciążliwe dla przedsiębiorców”.

Tratkiewicz: Przed 2013 roku nie było powodu do niepokoju w związku z luką VAT
„Oszuści VAT zawsze wybierają sobie państwo, w którym najlepiej działać”

Martini przyznał, że jednym z podstawowych elementów systemu ograniczającego wyłudzenia, jest szybkość reakcji poszczególnych służb, organów. – Trzeba działać szybko, żeby oszust nie mógł zgarnąć wyłudzonego podatku i zniknąć - powiedział. Przyznał, że słabością były m.in „instrumenty dla kadr”, które zajmowały się wykrywaniem oszustw a także zbyt mała wiedza prokuratorów, którzy zajmowali się sprawami podatkowymi.

Powiedział, że „pechem podatku VAT jest jego odmienność” i prokuratorzy często nie rozumieją „o co w tej materii chodzi”. Dodał, że działania prokuratorom nie ułatwia też „administracja skarbowa, która „zbyt lekką ręką formuje oskarżenia”.

Pytany, czy system nie powinien jednak obecnie działać lepiej, Martini powiedział, że można mieć „pewien niedosyt”, ale jeśli chodzi o uszczelnienie, „jesteśmy znacznie dalej niż kilka lat temu”. Dodał, że choć luka VAT istnieje, to jednak wyłudzeń „wydaje się być dużo mniej”.

Świadek zaznaczył, że z analizy doświadczeń innych krajów walczących z wyłudzeniami podatkowymi wynika, że „oszuści zawsze wybierają sobie państwo, w którym najlepiej działać, a jak im się trochę utrudni, to idą dalej”. Dodał, że przez lata Polska była takim państwem. Zaznaczył, że obecnie elementów utrudniających działanie przestępcze jest na tyle dużo, że „Polska stała się dla nich mniej przyjazna”.

Pytany czy Centralnego Rejestru Faktur nie wprowadzono do tej pory, przyznał, że jest to „gigantyczne przedsięwzięcie, a jego wdrożenie wymaga wielu lat.
„Na pewno skala oszustw w ostatnich latach spadła”

W latach 2007-2015 nie wprowadzono żadnych systemowych rozwiązań, zapobiegających oszustwom podatkowym, a jedynie rozwiązania doraźne, jak odwrócony VAT - ocenił Martini. Zauważył, że odwrotne obciążenia jest bardzo skuteczne, ale w krótkim czasie, ponieważ oszuści przenoszą się do innej branży.

Świadek nie podjął się oceny różnych szacunków wielkości luki VAT. Stwierdził jedynie, że ma zaufanie do publikacji PwC oraz Komisji Europejskiej. Jak dodał, „na pewno była to kwota ogromna i wszyscy widzieli, że jest to zjawisko powszechne. Teraz obserwuję, że tego jest mniej”.

– To nie było tak, że nagle zmieniły się rządy i nagle się wszystko zmieniło. Ale teraz ja nie widzę przypadków, żeby przychodzili przedsiębiorcy, którzy się wciągnęli w oszustwa VAT-owskie. Ze swojej perspektywy widzę tych spraw nowych mniej - mówił Martini.