Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

„Na terror wobec nas, oni odpowiedzieli odwagą, sercem”. Prezydent wręczył medale Virtus et Fraternitas

14:48, 19.06.2019;   autor: msies;   źródło: TVP Info, IAR

– Medale Virtus et Fraternitas to odznaczenia za niezwykły dar serca wobec członków wspólnoty polskiej, ale także symbol przyjęcia do tej wspólnoty - powiedział w środę prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości wręczenia odznaczeń, zorganizowanej w Teatrze Polskim w Warszawie.


Podziel się:   Więcej

Medale Virtus et Fraternitas to odznaczenia za niezwykły dar serca wobec członków wspólnoty polskiej, ale także symbol przyjęcia do tej wspólnoty - powiedział w środę prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości wręczenia odznaczeń, zorganizowanej w Teatrze Polskim w Warszawie.

Jak podkreślił prezydent w trakcie uroczystości, medale Virtus et Fraternitas to „specjalne odznaczenia dedykowane za szlachetność, braterstwo, serce, a przede wszystkim za niezwykle ludzką postawę, niezwykły humanizm, okazany w czasach bardzo trudnych, ale także i później za pamięć niezachwianą”.

– Także w okresie, kiedy nie było dobrze pamiętać... Czasem do dzisiaj niektórzy uważają, że nie jest dobrze pamiętać o pewnych zdarzeniach sprzed dziesięcioleci. Ale jednak są ludzie, który mają odwagę tę pamięć przechowywać i dawać świadectwo. Za to wszystko mogłem dzisiaj w imieniu RP podziękować, wręczając państwu te odznaczenia i jest to dla mnie - co bardzo mocno chcę podkreślić - ogromny zaszczyt, że mogłem takim osobom i takim rodzinom te odznaczenia wręczyć jako wyraz przede wszystkim pamięci i wdzięczności – powiedział.

Dodał, że medale przyznano „za niezwykły dar serca wobec członków tej wspólnoty, wspólnoty polskiej, polskich obywateli, ale także pewien symbol przynależności, symbolicznego przyjęcia do tej wspólnoty”. – Nasza wspólnota poprzez te odznaczenia państwa do siebie przyjmuje, traktując państwa jako jej część. Jesteście państwo naszymi braćmi, siostrami. Chciałbym, żeby to właśnie pozostało w waszym sercu jako wyraz naszej największej wdzięczności, że traktujemy was jako siostry i jako braci naszej wspólnoty, naszego narodu - mówił prezydent.

Medale Virtus et Fraternitas dla ratujących Polaków przed zbrodniami w XX w.
 
 
 
...
 
Osobiście odznaczenie odebrał Tassybaj Abdikarmow - obywatel Kazachstanu, który pomagał i dzielił się jedzeniem z polską rodziną zesłaną po wojnie w głąb ZSRS oraz Lorand Utassy - węgierski żołnierz, który w czasie II wojny światowej odmówił Niemcom wydania polskich żołnierzy internowanych na Węgrzech.

Odznaczenie odebrała także Ołeksandra Wasiejko, dzięki której polscy archeolodzy odnaleźli miejsca masowych grobów Polaków zamordowanych przez nacjonalistów z UPA w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach.

Ołeksandra Wasiejko - dziś emerytka, a kiedyś pracownica kołchozu, nazywana też babcią Szurą - nie zapomniała o zamordowanych Polakach. Przedstawiając jej historię Instytut Pileckiego podał, że jej ojciec, Kallinik Łukaszko, przed wojną przyjaźnił się z Polakami żyjącymi w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej - obie wsie zostały zniszczone podczas rzezi wołyńskiej, a ich mieszkańcy zamordowani. „Kallinik pomagał ukrywającej się w lesie polskiej rodzinie. Gdy odkrył, że oni również zostali zabici, pochował ich i wskazał swojej córce mogiły, które oznaczył krzyżykami wyciętymi na korze rosnących obok drzew” - podał Instytut, dodając, że mimo upływu 70 lat Ołeksandra Wasiejko cały czas pamiętała o zamordowanych, zanosząc na ich groby kwiaty i modląc się za nich.
Medale dla ratujących obywateli polskich

Wśród uhonorowanych jest dwoje Ukraińców, którzy ratowali Polaków podczas zbrodni wołyńsko-galicyjskiej z lat 1943-45. To Anatolij i Zinaida Giergielowie - ukraińskie małżeństwo, które uratowało polską rodzinę, ostrzegając ją przed atakiem UPA.

Medalami Virtus et Fraternitas zostali pośmiertnie odznaczeni Polacy, którzy pomagali żydowskim współobywatelom. To Władysław Konopczyński - historyk i polityk, który po upadku Powstania Warszawskiego udzielił schronienia krewnym pochodzenia żydowskiego, a także Antoni i Władysława Nagórkowie - polskie małżeństwo, które w czasie niemieckiej okupacji, nie zważając na grożącą im karę śmierci, ocaliło od Zagłady pięciu Żydów.

Ponadto medal pośmiertnie otrzymał gen. Lóránd Utassy de Újlak. Gdy 17 września 1939 roku Naczelny Wódz Sił Zbrojnych nakazał polskim oddziałom wycofanie się z terytorium Polski, okupowanej przez III Rzeszę i Związek Sowiecki, chronił żołnierzy, którzy przekroczyli granicę królestwa Węgier. Mimo sojuszu z Niemcami rząd Miklósa Horthyego konsekwentnie odmawiał ich wydania.

Odznaczenia dla członków Grupy Berneńskiej

Medalami zostali pośmiertnie uhonorowani także dyplomaci z Grupy Berneńskiej - chodzi zarówno o polskich, jak i o żydowskich członków grupy: Aleksandra Ładosia, Konstantego Rokickiego, Stefana Ryniewicza, Juliusza Kuehla, Chaima Eissa i Abrahama Silberscheina. Dyplomaci należący do Grupy Berneńskiej (określanej też jako Grupa Ładosia), działając w okresie wojny w polskim poselstwie w Bernie w Szwajcarii, ratowali Żydów poprzez wystawianie im fałszywych paszportów. Polscy dyplomaci oraz działacze organizacji żydowskich pozyskiwali paszporty państw Ameryki Łacińskiej, które następnie trafiały do Żydów w okupowanej Europie. Były to paszporty głównie Paragwaju, Salwadoru, Hondurasu, Boliwii, Peru i Haiti, które chroniły swoich posiadaczy w gettach przed wywózką do niemieckich obozów zagłady. Ich właścicieli kierowano do obozów dla internowanych, gdzie pewna część z nich doczekała końca wojny.

Medal Virtus et Fraternitas

Na awersie medalu Virtus et Fraternitas (z łac. Męstwo i Solidarność) przedstawiony jest orzeł biały według polskiego godła państwowego, poniżej którego widnieją dwie skrzyżowane gałązki palmowe, symbolizujące nagrodę i uznanie.

Rewers medalu przedstawia postać kobiety ze stylizowaną włócznią św. Maurycego, najstarszym polskim insygnium państwowym, i wieńcem laurowym, symbolem zwycięstwa. Postać ta jest rozumiana jako personifikacja Polski, widniejąca w świetlistych zdobieniach przypominających anielskie skrzydła. W otoku medalu biegnie napis, będący cytatem słów św. Jana Pawła II: Człowieka trzeba mierzyć miarą serca.