Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

„Nie miałem żadnej styczności z głównym wątkiem afery Amber Gold”

18:19, 23.05.2017;   autor: msies, akune;   źródło: PAP

– Nie miałem żadnej styczności z głównym wątkiem afery Amber Gold – zeznał we wtorek przed sejmową komisja śledczą ds. Amber Gold były minister transportu Sławomir Nowak. Jak dodał, o potencjalnych nieprawidłowościach w OLT Express dowiedział się jako minister transportu 12 czerwca 2012 r. z notatki ABW.


Podziel się:   Więcej

– Bardzo chętnie pomogę komisji w ustaleniu wszelkich znanych faktów, które mogą mieć wpływ na wyjaśnienie sprawy Amber Gold – zadeklarował były minister transportu Sławomir Nowak.

– Moim zdaniem zbadanie tej sprawy jest bardzo ważne, bo Polacy mają prawo oczekiwać, że w każdej sytuacji kiedy instytucja parabankowa ich oszukuje, mają prawo oczekiwać, że (...) państwo staje po ich stronie i będzie dążyć do wyjaśnienie takiej sprawy – powiedział Nowak, wygłaszając na początku przesłuchania tzw. swobodną wypowiedź.

Dodał zarazem: „W mojej ocenie potrzebne jest zbadanie innych instytucji parabankowych, które korzystały z luk prawnych, a czasami wręcz z lobbingu i parasola politycznego w swojej działalności. Dlatego bardzo chętnie pomogę komisji w ustaleniu wszelkich znanych faktów, które mogą mieć wpływ na wyjaśnienie tej i ewentualnych (innych) spraw”.

 
 
 
...
 
Wystąpienie byłego ministra transportu przerwała Małgorzata Wassermann (PiS), która zaznaczyła, że komisja skupia się na wyjaśnieniu sprawy Amber Gold.

– Bardzo pana proszę, żeby pan mówił w ramach swobodnej wypowiedzi bez posługiwania się tekstem i proszę pana, żebyśmy trzymali się przedmiotu i tematu posiedzenia – dodała Wassermann. Zwróciła Nowakowi uwagę na to, że nie powinien czytać swojego wystąpienia.

A Marek Suski (PiS) dodał: „Jeśli będzie pan chciał wyjaśnić swoje sprawy związane z uniknięciem krzyżowych kontroli urzędu skarbowego bardzo proszę o tym mówić".

Nowak odpowiedział, że „korzysta ze swojego konstytucyjnego prawa”. – Jak sama mnie pani poinformowała, mam prawo do swobodnej wypowiedzi. Moja swobodna wypowiedź nie powinna być w żaden sposób ani przerywana, ani ograniczana państwa interwencją – wskazał.

Wassermann odparła, że „swobodna wypowiedź zgodnie z Kodeksem postępowania karnego jest tylko w zakresie tematu przesłuchania”. – Ja mówię o temacie spotkania, nie pozwoliliście mi państwo zacząć mojego wystąpienia. Rozumiem, że taki jest cel (...) przeszkadzanie – zareagował Nowak.

Doradca komisji śledczej poproszony przez Wassermann o opinię, poinformował, że świadek ma obowiązek składać zeznania, ma prawo do swobodnej wypowiedzi, ale ta wypowiedź nie może być odczytywana. Drugi z doradców komisji zwrócił jednak uwagę, że świadek może korzystać z notatek.



Komisja ds. Amber Gold próbuje skontaktować się ze Sławomirem Nowakiem. Bezskutecznie
„To moje działania doprowadziły do odebrania koncesji OLT

– To moje działania doprowadziły do odebrania koncesji linii lotniczej OLT Express i w efekcie mogły spowodować upadek piramidy finansowej Marcina P. – powiedział przed komisją Sławomir Nowak.

W ramach tzw. swobodnej wypowiedzi Nowak przedstawił swoje działania w sprawie linii lotniczej OLT Express, należącej do grupy Amber Gold. Powiedział m.in., że odkąd 12 czerwca 2012 r. zapoznał się z notatką ABW w sprawie nieprawidłowości w OLT Experss, podjął zdecydowane działania, zarządził m.in. kontrolę w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego.

Skutkiem tych działań – jak mówił – było odebranie koncesji tej linii, a w efekcie „obnażenie sprawy Amber Gold i, czego nie można wykluczyć, również upadek piramidy finansowej Marcina P.”.

Wśród wniosków pokontrolnych w sprawie OLT Express było zawiadomienie prokuratury w styczniu 2013 r. Wcześniej, jeszcze w lutym 2012 r., odwołany został prezes ULC Grzegorz Kruszyński, który według Nowaka odpowiadał za nieprawidłowości przy koncesji dla OLT Express.

Nowak zwracał uwagę, że minister transportu nie kieruje niczym wprost, a sprawuje nadzór ogólny nad podległymi sobie urzędami centralnymi, w tym ULC. – Przed 12 czerwca 2012 roku nie miałem żadnych informacji, które wzbudziłyby moją wątpliwość w sprawie prawidłowości lub nieprawidłowości udzielania przez ULC koncesji liniom lotniczym – podkreślał.

Nowak zapewniał też, że nie miał żadnej styczności z głównym wątkiem Amber Gold.

„Żałuję, że zwlekałem z odwołaniem Kruszyńskiego z ULC”

– Jedyne czego żałuję w kontekście OLT to to, że zwlekałem z odwołaniem Grzegorza Kruszyńskiego z funkcji prezesa ULC. Ponosi on pełną służbową i polityczną odpowiedzialność za zaniedbania w Urzędzie, które tolerował – powiedział b. minister transportu.

– Jedyne, co mogę powiedzieć, że żałuję w kontekście OLT, to że zwlekałem z odwołaniem prezesa Kruszyńskiego z funkcji prezesa ULC. W mojej ocenie niestety ponosi (on) pełną służbową i polityczną odpowiedzialność za okres, w którym był prezesem i za zaniedbania w Urzędzie, które tolerował – stwierdził Nowak.

Nawiązywał do kontroli, jaką zarządził w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, z której wynikało, że za czasów prezesury Grzegorza Kruszyńskiego dochodziło w ULC do wielu nieprawidłowości. – Dopiero notatka ABW, a w następstwie moja kontrola dały obraz niedbalstwa, zaniedbań i nieprawidłowości, jakie miały miejsce w ULC na przestrzeni lat, a w szczególności w roku 2011 r. i na początku 2012 r. w związku z przyznawaniem koncesji lotniczych – mówił.

Dlatego – dodał świadek – w lutym 2012 r. zdecydował się złożyć wniosek do ówczesnego premiera Donalda Tuska o odwołanie Kruszyńskiego z funkcji prezesa ULC. – Decyzję o odwołaniu prezesa ULC oceniam za bardzo dobrą. To za jego bowiem czasu wydane zostały wszystkie decyzje dotyczące powołania OLT i uzyskanie przez nie koncesji – wskazał.

Nowak podkreślał też: „Ministerstwo transportu, a wskutek mojej kontroli prawdopodobnie ULC, były jedynymi organami państwowymi, które błyskawicznie podjęły działania w sprawie linii lotniczych OLT, odbierając im prawo do funkcjonowania. W ten sposób został przerwany plan, konstrukcja Marcina P. i prawdopodobnie pośrednio być może dzięki temu sprawa Amber Gold wyszła na jaw”.


Kapis: o kłopotach finansowych Jet Air dowiedziałem się dopiero po jego upadku
Spotkania z Michałem Tuskiem

Świadek zeznał ponadto, że zna syna b. premiera, Michała Tuska, podobnie jak całą rodzinę Tusków. Jak mówił, z Michałem Tuskiem wielokrotnie się spotykał i rozmawiał na tematy dotyczące m.in. infrastruktury kolejowej, „podobnie jak z wieloma innymi dziennikarzami z branży infrastrukturalnej”. – Nigdy nie rozmawialiśmy w zasadzie na żadne inne tematy – zaznaczył świadek.

– Nie zachowałem w swojej pamięci, kiedy i skąd dowiedziałem się o tym, że pracuje on dla linii lotniczych OLT. Z mojego punktu widzenia ta informacja i tak nie miałaby żadnego znaczenia (...), bo wszystkie działania kontrolne, które podjąłem, wynikały z mojego poczucia obowiązków, kompetencji i granic prawa – zapewniał.

Nowak podkreślał też, że nikt nigdy nie wpływał na niego i nie oczekiwał działania „za albo przeciw jakimkolwiek kwestiom związanym z udzielaniem koncesji” dla linii lotniczych.

Świadek podkreślał również, że nie zna szefa Amber Gold Marcina P., jego żony, ani nikogo innego z tej spółki. – Jedyna styczna to to, że pochodzimy z Gdańska – powiedział Nowak.

Nowak odniósł się też do swoich sympatii piłkarskich. – Tak, jestem kibicem Lechii Gdańsk; chodziłem, chodzę i będę chodził na mecze Lechii Gdańsk, podobnie jak prezes TVP Jacek Kurski – powiedział.



„Nie mieliśmy sygnałów, że OLT nie wywiązuje się z zobowiązań”
Kontrola w ULC

B. minister transportu Sławomir Nowak powiedział, że 20 czerwca 2012 r. polecił dokonanie kontroli w ULC. Według Małgorzaty Wassermann (PiS) nie ma śladu takiego wniosku, jest natomiast wniosek o kontrolę podpisany przez niego w sierpniu 2012 r., już po wybuchu afery Amber Gold.

Nowak powiedział w części przesłuchania dotyczącej jego, jako ministra transportu, nadzoru nad działalnością prezesa ULC m.in., że każdy minister ma prawo ze swoim departamentem kontroli wszczynać kontrole doraźne.

– I tak się stało w czerwcu 2012 r., kiedy powziąłem informację o potencjalnych nieprawidłowościach w przydzielaniu koncesji liniom lotniczym przez ULC. Po spotkaniu z dyrektor generalną i dyrektor departamentu kontroli zdecydowaliśmy o wszczęciu kontroli w ULC – powiedział. W późniejszej części doprecyzował, że wysłał tę kontrolę 20 czerwca 2012 r.

Wassermann powiedziała, że w dokumentacji, w tym w raportach NIK, która dwukrotnie dokonywała kontroli – jednej w sprawie należących do Amber Gold linii lotniczych OLT Express, drugiej ogólnej dotyczącej działalności lotniczej w okresie, w którym Nowak był ministrem - nie ma nic na temat kontroli wysłanej z resortu transportu do ULC 20 czerwca 2012 r.

– Nie ma żadnego słowa na temat kontroli, że w czerwcu cokolwiek pan gdzieś wysłał. Natomiast po wybuchu afery Amber Gold i po ogłoszeniu nie tylko upadłości OLT, która miała dużo wcześniej miejsce niż samej Amber Gold, dopiero po tym okresie pan minister podpisał zarządzenie do kontroli, tylko to zalega w aktach – powiedziała szefowa komisji śledczej.

Nowak powiedział wtedy, że rozumie, iż komisja nie ma w dokumentacji jego polecenia kontroli z 20 czerwca 2012. Wassermann odpowiedziała, że nie tylko nie ma podpisanego przez niego wniosku o kontrolę z tego dnia. – Ale nie ma śladu z tej kontroli sprzed 20 sierpnia. Nigdzie – dodała szefowa komisji śledczej.

Jak powiedziała, jedyna kontrola, którą Nowak zlecił, rozpoczęła się 20 sierpnia 2012 r. Zaznaczyła, że linie OLT ogłosiły upadłość pod konie lipca, a Amber Gold w połowie sierpnia. "Zaś kontrolerzy rozpoczęli prace po podpisaniu przez pana wniosku o kontrolę w dniu 20 sierpnia 2012 r." - powiedziała Wassermann, dodając, że było zalecenie, by kontrola ta skończyła się do 14 września.



Syn D. Tuska zostanie przesłuchany przez sejmową komisję śledczą ds. Amber Gold
„Nie wykazywałem zainteresowania, kto jest właścicielem OLT Express”

Były minister transportu Sławomir Nowak mówił, że nie wykazywał zainteresowania kto jest właścicielem linii lotniczych OLT Express i nie miał wiedzy, że spółka Amber Gold (właściciel tych linii) była na liście ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego.

O to, czy Nowak wiedział i wykazywał zainteresowanie, kto jest właścicielem linii OLT Express spytał poseł Jarosław Krajewski (PiS). – Nie wykazywałem zainteresowania, kto jest właścicielem OTL Express – powiedział b. minister transportu.

Na pytanie, czy wiedział, że spółka Amber Gold był na liście ostrzeżeń KNF od jesieni 2009 r., Nowak odpowiedział, że nie miał takiej wiedzy. – I też nie mogłem podejrzewać, w końcu nie ja nadzoruje rynek finansowy, w końcu nie ja miałem dostęp do tajnych informacji związanych z budowaniem piramidy finansowej. Państwo jest tak skonstruowane, że każdy powinien wykonywać swoje obowiązki – powiedział b. minister transportu podkreślając, że nadzór finansowy nie był w zakresie jego kompetencji.

– Nie miałem żadnej wiedzy, nie mogłem podejrzewać, że taki instrument finansowy, parabank, który się pojawi – których przecież na polskim rynku było i do dzisiaj nawet istnieją parabanki – że jeden taki parabank może być celowo skonstruowany po to, żeby oszukać ludzi i ukraść ludziom ciężko zarobione oszczędności – powiedział Nowak.

Nowak powtórzył, że o problemach OLT Express dowiedział się z notatki ABW.



„Nie mogliśmy bezpodstawnie cofnąć koncesji OLT Express”
„Zrobiłem wszystko w sprawie nadzoru nad ULC”

– Nie mam sobie nic do zarzucenia w sprawie nadzoru nad ULC, w moim przekonaniu zrobiłem wszystko, co mogłem jako minister – powiedział Sławomir Nowak.

Dłuższy fragment przesłuchania byłego ministra transportu poświęcony był jego działaniom po tym, jak zapoznał się z notatką ABW w sprawie nieprawidłowości w liniach lotniczych OLT Express należących do spółki Amber Gold.

Poseł Jarosław Krajewski (PiS) pytał, czy po tym piśmie skontaktował się z ABW. Dopytywał również, dlaczego z notatką Agencji, datowaną na 24 maja, Nowak zapoznał się dopiero, jak sam zeznał, 12 czerwca 2012 r.

Świadek odpowiedział, że nie przypomina sobie dodatkowych kontaktów z ABW w tej sprawie, a z notatką zapoznał się „zgodnie z procedurami, w pierwszym możliwie terminie”.

Indagowany przez członków komisji, dlaczego to tak długo trwało, co oznaczało zwłokę w ewentualnym odebraniu koncesji liniom OLT Express, Nowak podkreślał, że mógłby precyzyjnie odpowiedzieć, gdyby zobaczył dokumentację kancelarii tajnej w resorcie transportu w sprawie obiegu tej notatki ABW. Mówił też, że był to czas rozpoczęcia Euro2012, otwierania autostrady A2 i to w dużym stopniu pochłaniało jego obowiązki.

– Czy regułą było zapoznawanie się z pismami tajnymi po upływie takiego czasu – dopytywał Krajewski. – Nie, nie było regułą – odpowiedział Nowak.

Szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS) dopytywała świadka o działania, jakie działania podjął po zapoznaniu się z notatką ABW. Pytała też, dlaczego kontrolę do ULC w sprawie OLT Express skierował dopiero w połowie sierpnia 2012, czyli już po upadku Amber Gold. Jak bowiem mówiła, „nie istnieje żaden ślad działalności” ministra w sprawie OLT miedzy połową czerwca, a połową sierpnia.

Notatka ABW

Nowak odpowiadał, że zadekretował notatkę ABW do sekretarza stanu, a także skierował do ULC pismo z 14 czerwca 2012 r., w którym znalazły się pytania o incydent samolotu OLT Express w Sofii, ale także pytania o sytuację finansową tego przewoźnika. Dodał, że „nie odnotowuje w swojej pamięci” nic poza tym pismem z 14 czerwca. – Minęło 5 lat od tego momentu – zaznaczył.

Wassermann pytała, czy uzyskał z ULC odpowiedź na to pismo. Nowak nie potrafił sobie przypomnieć. Wtedy szefowa komisji przypomniała, że ówczesny p.o. prezesa ULC Tomasz Kądziołka odpowiedział ministrowi, iż z OLT Express jest wszystko w porządku – tak przynajmniej zeznał przed komisją śledczą.

– Szef ULC odpowiada, że jest wszystko w porządku z tymi spółkami. Dlaczego nie wysłał pan własnej kontroli, by stwierdziła, jak się mają informację ABW do informacji ULC? – dopytywała Wassermann.

Nowak odpowiadał, że szefowa komisji namawia go na „dywagacje”, które wykraczają poza to, co pamięta. Przyznał zarazem, że „może ta odpowiedź ULC to jest powód pewnej zwłoki w dalszych działaniach”. – Mogło być tak, że to na krótki czas mogło mnie uspokoić" - powiedział dodając, że kontrola w ULC była dopiero efektem "dalszych alarmistycznych informacji”.

Tym niemniej ULC, jak mówił, powinien też sam z siebie, a nie w wyniku presji z zewnątrz podejmować decyzje w sprawie ewentualnej koncesji dla OLT Express. – W mojej ocenie zrobiłem wszystko co należało i co powinienem był w tym zakresie zrobić – przekonywał Nowak. – W pierwszym możliwym momencie zdecydowaliśmy się na skierowanie kontroli do ULC – dodał.

Zwracał uwagę, że w państwie są organy odpowiedzialne za przestrzeganie prawa i na nich spoczywa odpowiedzialność za monitorowanie sytuacji takich, jak związana ze spółką Amber Gold.

Poseł Jarosław Krajewski (PiS) pytał też świadka, czy jego zdaniem ABW dobrze zadziałało w sprawie Amber Gold i OLT Express. Nowak odpowiedział, że to nie jest pytanie do niego, bo nie kierował ABW.


Kruszyński przed komisją śledczą: w przypadku OLT doszło do błędu po stronie ULC
„Gdyby KNF nadzorowała parabanki, nie byłoby afery Amber Gold”

– PiS nie chciało nadzoru KNF nad parabankami, a gdyby ten nadzór był, nie byłoby afery Amber Gold – przekonywał b. minister transportu.

Posłanka Joanna Kopcińska (PiS) zapytała Nowaka, od kiedy znał ówczesnego wiceministra finansów, b. generalnego inspektora kontroli skarbowej Andrzeja Parafianowicza. – Nie pamiętam dokładnie. Może to było z początkiem pierwszego rządu, może to był 2009 bądź 2008 rok, nie pamiętam już – odpowiedział.

Jak wyjaśniła Kopcińska, Parafianowicz nadzorował urzędy skarbowe, a Amber Gold obsługiwały pierwszy urząd skarbowy w Gdańsku, a potem pomorski urząd skarbowy. Kopcińska przytoczyła fragment rozmowy Nowaka i Parafianowicza, podsłuchanej w restauracji Sowa i Przyjaciele. Jak powiedziała, o rozmowę poprosił Nowak. Przytoczony fragment dotyczył kontroli skarbowej u żony Nowaka.

Jak mówiła, przytoczyła fragmenty nagrań z podsłuchów, chcąc się dowiedzieć, „dlaczego piramida finansowa Amber Gold, dlaczego OLT, dlaczego Marcin P. miała tak wiele szczęścia”.

B. minister zwrócił uwagę, że sprawa ta nie ma żadnego związku ze sprawą Amber Gold. – Przepytujemy pana, bo był pan ministrem rządu, za którego czasów ta piramida rozwijała się, funkcjonowała doskonale – powiedziała Kopcińska. Dopytywała b. ministra transportu, czy rozmawiał z Parafianowiczem o Amber Gold. – Nie rozmawiałem – odpowiedział Nowak.

Szefowa komisji Małgorzata Wassermann (PiS) zapytała Nowaka, pod który urząd skarbowy podlegała żona Nowaka w momencie, kiedy rozmowa się odbywała. – Nie mam pojęcia – odpowiedział Nowak. Kopcińska wskazała, że chodzi o pierwszy urząd skarbowy w Gdańsku.

– Pani przewodnicząca jest pani doskonałym prawnikiem, tak mówią w Krakowie. Nie wyobrażam sobie, żeby pani nie miała świadomości, jak wielkie nadużycie państwo robicie – powiedział Nowak. Dodał, że fragmenty z podsłuchów, które zostały przytoczone, nagrano nielegalnie.

– Badany wątek sprawy, który z taką premedytacją próbuje pani przykleić, został zbadany przez prokuraturę i prokuratura umorzyła postępowania, nie znajdując żadnego znamiona przestępstwa – zaznaczył świadek.

– Pyta pani poseł, dlaczego w 2006 r. w ogóle powstaje Amber Gold? – mówił. – Prosiłem państwa o nie wciąganie mnie w bieżące spory polityczne. Powiem państwu, jak to jest możliwe, że Amber Gold mogło zaistnieć. W 2006 r. nie pozwoliliście objąć parabanków nadzorem bankowym. Bo gdyby tak się działo, to Amber Gold w ogóle by nie powstała. Ja głosowałem za nadzorem bankowym, a posłowie (Marek) Suski, (Stanisław) Pięta i PiS głosował przeciwko – powiedział Nowak.
„Gdy zaistniały niezbędne przesłanki, ULC zadziałał adekwatnie”

– Gdy zaistniały niezbędne przesłanki ULC zadziałał adekwatnie w odpowiednim momencie i odebrał koncesje liniom lotniczym OLT Express – powiedział b. minister transportu Sławomir Nowak.

W trakcie przesłuchania Andżelika Możdżanowska (PSL) nawiązywała do posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury, które odbyło się 29 sierpnia 2012 r., czyli już po ogłoszeniu upadłości zarówno przez linie lotnicze OLT Express i ich właściciela spółkę Amber Gold. Pytała świadka, co się wydarzyło, że dziś mienił ocenę wyrażoną wtedy na temat ULC, bo – jak mówiła – wówczas Nowak bronił działań podejmowanych przez ten Urząd.

– Udzieliłem tej informacji na podstawie posiadanej przeze mnie wiedzy. 29 sierpnia jest przed 12 września, kiedy zakończono kontrolę w ULC. Wówczas mój stan wiedzy, o którym mówiłem na komisji był taki, że odebrano koncesje OLT i przecięto ten przestępczy proceder – odparł Nowak.

Jak dodał, gdy odbyło się posiedzenie komisji sejmowej nie były znane zalecenia pokontrolne i efekty zarządzonej w ULC kontroli.

– W mojej ocenie ULC od pewnego momentu zaczął monitorować sprawę lepiej, niż miało to miejsce wcześniej (...). ULC zadziałał adekwatnie, w odpowiednim momencie, kiedy zaistniały niezbędne przesłanki. Z tego co pamiętam 27 lipca i 1 sierpnia ULC odebrał koncesje przewoźnikowi lotniczemu. Inna sprawa, to to, że dziś z perspektywy czasu, jak oceniamy tę kwestie, to oczywiste, że w ogóle tej koncesji nie powinien wydawać. Wtedy nie mieliśmy jeszcze takiej wiedzy i nie miałem, z tego co pamiętam, takiej świadomości, co do skali zaniedbań – powiedział świadek.

Możdżanowska przypomniała, że ULC przez dwa lata nie potrafił wyegzekwować ani od Jet Air, ani od OLT Express sprawozdań finansowych (marka OLT Express powstała po przejęciu przez Amber Gold linii lotniczych Jet Air oraz linii Yes Airways). – Dzisiaj, jak tutaj wszyscy siedzimy, możemy sobie pozwolić na komfort oceniania czegoś z perspektywy czasu. Mamy wiedzę i doświadczenia z tym związane. Wówczas tej wiedzy, ani tego doświadczenia nie mieliśmy – zaznaczył Nowak.

Możdżanowska nawiązała też do zawiadomienie Nowaka prokuratury ws. nieprawidłowości w ULC z 17 stycznia 2013 r. – Czy pan minister wiedział jaką decyzję procesową podjęła prokuratura w sprawie tego zawiadomienia?" - pytała. "Z tego co pamiętam niestety prokuratura umorzyła te kwestie – odpowiedział świadek.

– Dlaczego państwo nie sporządziliście zażalenia na taką niezrozumiałą decyzję prokuratora? – dopytywała posłanka PSL. – Nie pamiętam argumentacji merytorycznej urzędników, co do złożenia zażalenia lub nie. Rzeczywiście jest pytanie do prokuratora dlaczego taką decyzję powziął – odparł Nowak. Zaznaczył jednocześnie, iż prokurator nie uznał tego doniesienia za „zupełnie bezpodstawne, gdyż nie skierował takiego doniesienia do penalizacji”. – Gdyby było ono (zawiadomienie - PAP) fałszywe powinien skierować do penalizacji – stwierdził świadek.


Mętrak-Wacięga: ULC badał plany OLT Poland na podstawie dokumentów spółki

Kalendarz transmisji

Wrzesień 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
       1
 2 3 4 5 6 7 8
 9 10 11 12 13 14 15
 16 17 18 19 20 21 22
 23 24 25 26 27 28 29
 30      
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych