Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

Parfieniuk: Przestępstwa związaną z VAT były pod priorytetowym nadzorem

13:48, 11.01.2019;   autor: akune;   źródło: PAP

– Podejrzewam, że mienie przestępców VAT-owskich zabezpieczane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne było bardzo małe w stosunku do skali zaboru – powiedział w piątek przed komisją śledczą ds. VAT b. komendant Centralnego Biura Śledczego Policji Igor Parfieniuk.


Podziel się:   Więcej

W piątek przed komisją ds. VAT zeznaje były komendant Centralnego Biura Śledczego Policji Igora Parfieniuka. To trzeci świadek, który w tym tygodniu stawił się przed komisją.

We wtorek zeznania złożył Paweł Wojtunik sprawujący funkcję szefa CBA w latach 2009-2015, a w środę Tomasz Tratkiewicz – były dyrektor Departamentu Podatku od Towarów i Usług Ministerstwa Finansów.

Parfieniuk w wolnym oświadczeniu ocenił, że mienie zabezpieczane przez CBA przy zatrzymaniach osób ws. VAT-owskich w latach 2009-2015 było niewielkie. – Podejrzewam, że zabezpieczenie to było małe albo bardzo małe około 3 lub 4 mln zł, przy skali zaboru około miliarda złotych – wskazał.

Podkreślił, że majątek przestępców zabezpieczany przez CBŚ w okresie, gdy on był szefem tej służby był znacznie wyższy. – Za moich czasów i aktualnie CBŚ, kiedy wchodzi na realizację sprawy ma już rozpoznany majątek. Przy sprawie grupy paliwowej z Wrocławia straty Skarbu Państwa to było 700 mln zł, zabezpieczenie mienia to 320 mln zł – zaznaczył.

Parfieniuk zaapelował też do członków komisji o zawarcie we wniosku końcowym z prac komisji kwestię wyraźnego podniesienia zarobków funkcjonariuszy CBŚ. – Apeluję, abyście spowodowali państwo to żeby zarobki tych ludzi wyraźnie wzrosły – powiedział Parfieniuk.



Wojtunik: W sprawie VAT nie widzę zaniedbań służb specjalnych
 
 
 
...
 
„Na dane objęte tajemnicą skarbową czekano co najmniej miesiąc”

Procedury związane z udostępnieniem funkcjonariuszom prowadzącym postępowania danych objętych tajemnicą skarbową trwały co najmniej miesiąc – tłumaczył przed komisją komendant CBŚP Igor Parfieniuk.

Przewodniczący komisji Marcin Horała (PiS) pytał m.in o problemy związane z dostępem policjantów do danych objętych tajemnicą skarbową. – Pan Andrzej Parafianowicz, główny inspektor (generalny inspektor informacji finansowej, generalny inspektor kontroli skarbowej, wiceminister finansów - PAP) negatywnie się wypowiedział na ten temat motywując to niebezpieczeństwem wycieku tych danych – powiedział Horała. Jego zdaniem to dość zaskakujące i brzmi obraźliwie wobec funkcjonariuszy z elitarnej jednostki policji.

W związku z tym pytał, czy w dyskusji z Parafianowiczem ten temat był dalej poruszany, aby funkcjonariuszom CBŚP udostępniać takie informacje do postępowań. – Nie, temat nie był dalej drążony. MF reprezentowali ministrowie Parafianowicz i Kapica, ale minister Kapica czym innym się zajmował - nie było innych dyskutantów – mówił świadek.

Horała pytał o „porozumienie z inspektorem, które umożliwiało współpracę w terenie”, dzięki czemu można było ten problem obejść.

Były szef CBŚ powiedział, że porozumienie takie zostało zawarte w grudniu 2014 r. – między GIKS i komendantem CBŚP - dotyczyło współpracy przy zwalczaniu oszustw w VAT i podatku akcyzowym. Parfieniuk wyjaśnił procedurę związaną z przekazywaniem informacji skarbowych. Wynika z niej, że na zgodę o udostępnienie danych trzeba było czekać co najmniej miesiąc.

Pytany był także o raport zespołu eksperckiego z lata 2015 r., o to czy jego zdaniem coś stało na przeszkodzie, żeby tego rodzaju zmiany w legislacji w praktyce działania, proponowane latem 2015 r. wprowadzać w życie dużo wcześniej. – Nic mi na ten temat nie jest wiadomo – powiedział.



Tratkiewicz: Przed 2013 roku nie było powodu do niepokoju w związku z luką VAT
Horała pytał też o widzę świadka na temat mechanizmu wyłudzeń VAT, czy miał okazję wcześniej się z tym zetknąć. – Generalnie większość, połowę służby, miałem styczność z przestępczością gospodarczą – odpowiedział były szef CBŚ.

Dodał, że z jego wiedzy przestępstwa VAT-owskie ewoluowały. Początkowo oparte były na tzw. znikającym podatniku, potem szły w karuzele podatkowe, a następnie w „duże karuzele” związane z przesyłem paliw z Łotwy przez Litwę do Polski i Niemiec. Poinformował, że jeśli chodzi o oszustwa dotyczące VAT w obrocie elektroniką, to z tym zetknął się „w granicach 2010 r.”, będąc komendantem wojewódzkim.

Horała pytał, czy świadek zetknął się w CBŚ z „pozostałościami, śladami” raportu KGP z kwietnia 2008 r. dotyczącego „zjawisk, które utrudniają efektywność działań w sferze zwalczania przestępczości związanej z obrotem paliwami płynnymi”. Zdaniem szefa komisji raport ten zawierał szereg bardzo dobrych propozycji, które nie zostały jednak wdrożone.

– Nie jest znany mi ten raport, ani nikt mi nie sygnalizował, że takie coś wcześniej zostało wyprodukowane – odpowiedział.



Horała ujawnił treść maila Tratkiewicza: nie będzie uszczelnienia podatku VAT, bo „nie ma klimatu”
„Według policji kary za przestępstwa gospodarcze były za niskie”

– Uważaliśmy, że kary za przestępstwa gospodarcze są za niskie, komendant główny policji kilka razy występował o ich podwyższenie – zeznał przed komisją były komendant Centralnego Biura Śledczego Policji.

Jak mówił, ponieważ policja oceniała, że kary są za niskie, dlatego starała się zebrać dowody, umożliwiające stawianie zarzutów działania w zorganizowanej grupie przestępczej, co podnosiło odpowiedzialność karną.

Parfieniuk dodał, że w kilku przypadkach wnioski komendanta głównego o podniesienie kar przeszły dalej przez ministerstwo spraw wewnętrznych.

Były szef CBS zeznał również, że w działaniach policji wobec przestępstw gospodarczych przeszkodą był brak dostępu do tajemnicy skarbowej. – Nieformalne zgłaszaliśmy wnioski, żeby zapewnić nam dostęp do tajemnicy skarbowej, ale zgody nie dostawaliśmy – podkreślił.

Parfieniuk ocenił też, że przeszkodą w działaniu Urzędów Kontroli Skarbowej był brak możliwości pracy operacyjnej. Pozwolenie im na konkretną pracę operacyjną dało by szersze pole do działania - oceniał świadek, dodając, że najlepszym wyjściem jest powołanie policji skarbowej, zajmującej się wyłącznie tego typu przestępstwami. Nie ma wtedy wątpliwości kto ma takie sprawy prowadzić - wskazał Parfieniuk.

Zaznaczył, że do tajemnicy bankowej policja miała dostęp przy zgodzie sądu. Członek komisji Kazimierz Smoliński (PiS) dociekał, czy konieczność uzyskiwania zgody sądu nie opóźniała działań. Parfieniuk odpadł, że nie miało to większego znaczenia, bo duże sprawy operacyjne były długotrwałe, a w każdej policja przedstawiała nie tylko materiał na zarzuty, ale i na postanowienia o zabezpieczeniu mienia.

Pytany o próby powiększenia Biura, Parfieniuk stwierdził, że nie nazwał by celowym działaniem odmowę przydzielenia dodatkowych etatów dla CBŚ. Pytany o współpracę ze służbami celną, skarbową oraz z prokuraturą ocenił, że była bardzo dobra.