Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

Prawa autorskie w sieci. Jest decyzja PE ws. ACTA 2

12:29, 05.07.2018;   autor: msies;   źródło: IAR

Parlament Europejski odrzucił stanowisko komisji prawnej PE ws. reformy prawa autorskiego. Nowa dyrektywa ma zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Cel to walka m.in. z piractwem. Jeśli stanowisko zostałoby przegłosowane, stałoby się oficjalnym mandatem negocjacyjnym PE do rozmów nad ostatecznym kształtem przepisów z krajami członkowskimi.


Podziel się:   Więcej

Przepisy wzbudzają sporo kontrowersji monitorowania treści w internecie. Przepisy wzbudzają sporo kontrowersji.

Przeciwnicy tych przepisów ostrzegają przed „cenzurą w internecie” i końcem wolności w sieci. Natomiast ich zwolennicy wskazują, że zmiana prawa jest konieczna, by chronić twórców i dostosować przepisy do rzeczywistości.

W czwartkowym głosowaniu za odrzuceniem opowiedziało się 318 europosłów, przeciwko 278, a 31 wstrzymało się od głosu.

Jeśli stanowisko zostałoby przegłosowane, stałoby się oficjalnym mandatem negocjacyjnym PE do rozmów nad ostatecznym kształtem przepisów z krajami członkowskimi. Odrzucenie stanowiska komisji oznacza, że sprawa będzie ponownie dyskutowana na sesji plenarnej PE we wrześniu.


Zmiany w prawie prasowym. Komisja przeciw karom za cytowanie wypowiedzi
Regulacja mogłaby być wykorzystywana jako „knebel w internecie”

Europoseł Ryszard Czarnecki (PiS) powiedział dziennikarzom po głosowaniu, że PiS opowiedział się przeciwko propozycji komisji prawnej, bo uważa, że ta regulacja mogłaby być wykorzystywana jako „knebel w internecie”. – Chcemy chronić prawa autorów, ale nie w taki sposób, by wylewać dziecko z kąpielą, nie kosztem wprowadzenia cenzury i tłumienia wolności w internecie. Nie obchodzą nas wojny między korporacją Google a korporacją Axel Springer i innymi wydawcami. To nie jest nasza wojna. Natomiast myślimy o użytkownikach internetu, a ta regulacja uderzyłaby w nich – zaznaczył.

Dodał, że w czwartek wygrana została bitwa, ale wojna zacznie się ponownie we wrześniu. – Na pewno będziemy aktywni w wyrywaniu z tego projektu kłów cenzury – podsumował.

„To, co zaakceptowała komisja prawna, tworzyło różne niejasności prawne”

Zdaniem europosła Michała Boniego (PO) w PE powinna odbyć się debata na temat projektu dyrektywy. – To, co zaakceptowała komisja prawna, tworzyło różne niejasności prawne. (...) W niektórych sprawach nie można zawierzać technologii rozpoznawania treści, bo choć przy muzyce jest to stosunkowo proste, to przy parodii już niekoniecznie. Uważam, że należy bronić osiągnięć tej dyrektywy, bo artystom słusznie należy się ochrona wtedy, kiedy ich dzieła są rozpowszechniane w sieci, ale z drugiej strony trzeba budować równowagę między ich prawami a prawami użytkowników – powiedział dziennikarzom.

Boni dodał, że stanowisko delegacji PO w Parlamencie Europejskim było jednoznaczne, aby zagłosować przeciwko stanowisku komisji prawnej PE. – Pracujemy nad dyrektywą dalej – zaznaczył.
Dobrze się stało, że stanowisko komisji prawnej zostało odrzucone

Kosma Złotowski (PiS) również podkreślił w rozmowie z PAP, że projekt dyrektywy wymaga debaty na forum PE. – Dobrze się stało, że stanowisko komisji prawnej zostało odrzucone. Chodzi o to, aby doprecyzować pewne kwestie. Mówienie o tym, że płacilibyśmy jakiś podatek od linków, to nie jest prawda, ale to musi być doprecyzowane. Trzeba doprecyzować, za co będzie się płacić, o jakie prawa autorskie i prawa pochodne chodzi. Najwięcej kontrowersji budzi filtrowanie treści w internecie. Nie może ono stać na przeszkodzie publikacji naszych własnych treści – powiedział.

Złotowski spodziewa się, że na sesji plenarnej zostaną złożone do projektu dyrektywy poprawki, które doprecyzują propozycje przepisów.
Protest Wikipedii

Internauci w Polsce, Włoszech i Hiszpanii od godz. 15:00 w środę nie mogli korzystać z Wikipedii. Zamiast wyszukiwanego artykułu pojawiał się komunikat o głosowanej dziś unijnej dyrektywie.

„5 lipca 2018 Parlament Europejski zdecyduje w głosowaniu, czy propozycję dyrektywy dotyczącej praw autorskich wystarczy procedować przez odpowiednią komisję, czy należy ją przegłosować plenarnie. Jeżeli nastąpi to pierwsze, a proponowana dyrektywa zostanie przyjęta w brzmieniu zaakceptowanym przez komisję JURI, otwartość Internetu będzie poważnie zagrożona” – napisano w komunikacie.

Czytamy w nim, że „zagraża ona wolności online i tworzy przeszkody w dostępie do sieci. Wprowadza nowe ograniczenia, filtry i restrykcje”. „Jeżeli propozycja zostanie przyjęta w obecnej formie, dzielenie się wiedzą encyklopedyczną w sieciach społecznościowych, czy znajdowanie artykułów w wyszukiwarkach może nie być możliwe. Wikipedia także będzie zagrożona” – podkreślono.
Serwisy społecznościowe z obowiązkiem monitorowania treści

Unijna dyrektywa dotycząca praw autorskich ma ograniczyć piractwo internetowe. Nakłada ona na takie serwisy jak Youtube i Facebook obowiązek monitorowania treści, pod kątem tego czy nie łamią one prawa autorskiego.

Część internautów uważa jednak, że prawo to może być nadużywane. W tej sprawie w wielu europejskich miastach odbywały się protesty, a część stron internetowych publikowała komunikaty na ten temat.

Polski rząd nie akceptuje rozwiązań ograniczających wolność słowa

Zmianom w przepisach sprzeciwił się też polski rząd.

„Polski rząd nie akceptuje żadnych rozwiązań zmierzających do ograniczania wolności słowa w Internecie. Polska nie poparła dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym zaproponowanej przez Komisję Europejską. Polska, wraz z innymi krajami, zaproponowała korzystniejsze rozwiązania, które zostały przyjęte przez Radę Ministrów UE” – napisano w komunikacie opublikowanym na stronie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Europosłowie zdecydują dziś, czy unijna dyrektywa o prawie autorskim będzie procedowana w kształcie proponowanym przez Komisję Prawną Parlamentu Europejskiego, czy też na ten temat powinna się odbyć debata na sesji plenarnej

Głosowanie odbędzie się po godzinie 12:00, polska wersja Wikipedii będzie niedostępna do godziny 15:00.

Kalendarz transmisji

PnWtŚrCzPtSoNd
   1 2 3 4 5
 6 7 8 9 10 11 12
 13 14 15 16 17 18 19
 20 21 22 23 24 25 26
 27 28 29 30 31  
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych