Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

Wniosek o odwołanie ministra Szyszki. „Opozycja podsyca histerię”

16:31, 23.03.2017;   autor: msies, akune;   źródło: PAP

– Od kilku tygodni opozycja podsyca histerię na temat rzekomej masowej wycinki drzew, twierdząc, że leży jej na sercu dobro przyrody, ale tak nie jest – powiedział premier Beata Szydło podczas sejmowej debaty nad wnioskiem o odwołanie ministra środowiska Jana Szyszko. – Jan Szyszko działa na szkodę obywateli i polskiego środowiska, które winien chronić przekonywała z kolei w imieniu autorów wniosku o wotum nieufności dla ministra Gabriela Lenartowicz (PO. Minister Szyszko odpiera zarzuty.


Podziel się:   Więcej

Rozpoczynająca debatę posłanka Lenartowicz krytykowała szefa resoru środowiska za poselską nowelę ustawy, która od początku roku zliberalizowała przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych gruntach. Jej zdaniem, ta ustawa jest niekonstytucyjna, niezgodna z dyrektywami europejskimi i spowodowała „hekatombę drzew w Polsce”.

Posłanka mówiła o braku powagi u Jana Szyszki i przywoływała niektóre jego wypowiedzi, m.in. słowa o globalnym ociepleniu, które miało być „decyzją polityczną”. – Jak to nazwać? Dowcip? Niestety nie to – tragedia, napisana przez ministranta ojca dyrektora – powiedziała Gabriela Lenartowicz.

– To jest nasz parlamentarny sąd nad sprawą Szyszki, bo w tych kategoriach procesowych, niejakiego sądu musimy rozpatrywać efekty działalności tego ministra – oświadczyła. – Dwa miliony drzew zostało barbarzyńsko wykarczowanych, bo takie prawo przyśniło się ministrowi Szyszce – oto podstawa aktu oskarżenia (...) Jan Szyszko, pełniąc funkcję ministra środowiska, działa na szkodę obywateli i polskiego środowiska, które winien chronić – mówiła posłanka.

Lenartowicz krytykowała ponadto politykę kadrową ministra w podległych mu instytucjach, m.in. Lasach Państwowych i parkach narodowych. Dodała, że zmiany dotknęły też Państwową Radę Ochrony Przyrody. Jak mówiła, usuwani są eksperci i naukowcy, niepodzielający stanowiska Jana Szyszko i jego „prymitywnych, anachronicznych” poglądów na ochronę przyrody.

Posłanka wytykała też „odebranie” Małopolsce pieniędzy na finansowanie walki ze smogiem w ramach unijnego programu LIFE z „jednoczesnym przeznaczeniem 27 mln odszkodowania dla toruńskiej Lux Veritatis” na geotermię toruńską.
 
 
 
...
 
„Wniosek o wotum nieufności dla szefa MŚ ma wywołać zamęt” 

– Celem wniosku o udzielenie wotum nieufności ministrowi środowiska jest wywołanie zamętu – powiedział sprawozdawca komisji ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa Dariusz Bąk (PiS) podczas czwartkowej sejmowej debaty nad tym wnioskiem.

Bąk poinformował, że komisja rekomenduje Sejmowi odrzucenie wniosku o udzielenie wotum nieufności wobec ministra środowiska. Jak podał, przeciw wnioskowi głosowało 17 posłów z komisji, a za – 10.

Wskazał też na pobudki, które spowodowały – jego zdaniem – nieuzasadniony atak na ministra środowiska. – W przekonaniu zdecydowanej większości posłów komisji (...) zasadniczym celem stawiania absurdalnych wniosków o wotum nieufności jest wprowadzenie zamętu w opinii publicznej i próba zdezawuowania skutków dobrych decyzji ministra środowiska i rządu Prawa i Sprawiedliwości, którzy działają dla dobra ojczyzny, i zgodnie z oczekiwaniami większości obywateli – powiedział Bąk.

Wniosek o wotum nieufności dla ministra środowiska Jana Szyszko złożył w Sejmie klub PO. Platforma krytykuje szefa MŚ m.in. za ustawę dot. wycinki drzew, czy sytuację w Puszczy Białowieskiej.



Co się zmieni w prawie dot. wycinki drzew? Komisja środowiska o nowelizacji ustawy
PiS: uzasadnienie wniosku o odwołanie ministra Szyszko rozczarowuje

– Uzasadnienie wniosku o odwołanie ministra środowiska Jana Szyszko rozczarowuje, gdyż powinno trzymać się faktów, a tymczasem brak w nim rzeczowych argumentów – powiedział w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości posłanka Anna Paluch podczas sejmowej debaty nad tym wnioskiem.

– Mój klub będzie, co oczywiste, głosował przeciwko temu kuriozalnemu, nieuzasadnionemu i hucpiarskiemu wnioskowi – podkreśliła Paluch.

– Szukałam tam (w uzasadnieniu wniosku – red.) rzeczowych argumentów, ale na próżno. Uzasadnienie tego wniosku rozczarowuje. Ten stek nieprawd, insynuacji pomówień trudno w ogóle nazwać uzasadnieniem. (...) Uzasadnienie powinno przynajmniej w pewnym zakresie trzymać się faktów, a tu są raczej fejki – mówiła.

Paluch, nawiązując się do zarzutów dot. noweli liberalizującej wycinkę drzew, wskazała, że pod rządami wiceprzewodniczącej PO Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie wycięto 230 tys. drzew. – Najbardziej dobitnym przykładem dbania o drzewa przez platformerskie władze Warszawy jest słynna palma na rondzie de Gaulle'a. Po pierwsze sztuczna, a po drugie droga. Za pieniądze na nią wydane można by obsadzić drzewami kawał parku – powiedziała.

– W uzasadnieniu czytamy o odbieraniu samorządom finansowania walki ze smogiem z jednoczesnym przeznaczeniem wielomilionowego ugodowego odszkodowania dla fundacji Lux Veritatis. Ja rozumiem, że PO uważa za właściwe dotowanie i to podwójnie, co do urządzeń i do cen energii, energetyki wiatrowej. Tak robiliście w czasie swoich, na szczęście minionych, rządów. Jaki jest rezultat tej polityki? Las wiatraków, które w przeważającej większości powinny wylądować, z uwagi na stan techniczny, na wysypisku w Niemczech – zaznaczyła.

Odnosząc się do odszkodowania, jakie zostało przyznane fundacji Lux Veritatis, Paluch powiedziała, że umowa została zawarta w 2008 roku. Zdaniem posłanki została następnie w „bezprzykładny sposób” rozwiązana. – Gdyby nie ugoda sądowa, to byłoby 40 mln zł, a nie 26 mln zł – stwierdziła Paluch.



Komisja chce odrzucenia projektu PO ws. wycinki drzew
PO: przez ustawę o wycince budżet państwa i gminy straciły ponad 1 mld zł

– Szacuje się, że z powodu obowiązującej od początku roku ustawy liberalizującej wycinkę drzew, budżet państwa i budżety gmin straciły ponad 1 mld zł – przekonywał Stanisław Gawłowski (PO) podczas czwartkowej sejmowej debaty nad wnioskiem o odwołanie ministra środowiska Jana Szyszko.

Szef sejmowej komisji środowiska, występujący w imieniu klubu PO, krytykował ministra głównie za dwie kwestie – obowiązujące od nowego roku liberalne przepisy dot. wycinki drzew na prywatnym gruncie oraz sytuację w Puszczy Białowieskiej.

Gawłowski negatywnie ocenił sposób uchwalenia tej ustawy i sugerował, że na jej kształt wpływali lobbyści. Przypomniał, że została ona uchwalona wtedy, kiedy budżet, 16 grudnia, kiedy posiedzenie izby przeniesiono do Sali Kolumnowej.



Szydło o wycince drzew: nie ma powodów do dymisji ministra środowiska
Kukiz'15: nie będziemy popierali wotum nieufności wobec szefa MŚ

– Klub Kukiz'15 nie będzie popierać wniosku o wotum nieufności wobec ministra środowiska Jana Szyszki, choć ma do niego pewne zastrzeżenia – powiedział w imieniu tego klubu Bartosz Józwiak.

Przekonywał, że zarzuty PO wobec ministra mają w dużym stopniu charakter demagogiczny, a np. ustawa o wycince drzew to „jeden z niewielu pomysłów wolnościowych w parlamencie”.

Józwiak wskazał, że po przeanalizowaniu zarzutów, zawartych we wniosku o wotum nieufności, uznał, że nie wytrzymują one „konfrontacji z rzeczywistością” i są przykładem „kreowania rzeczywistości”. Część z nich, dodał, ma charakter osobisty, a nawet demagogiczny.

W ocenie Józwiaka trzeba też skończyć z „demagogią wycinania hektarów lasu”. Dodał, że mieszka w lesie i u niego przed domem nie zostało wycięte żadne drzewo. Natomiast ustawa z 16 grudnia ub. roku, umożliwiająca wycinanie drzew na prywatnych gruntach „to jeden z niewielu pomysłów wolnościowych wprowadzonych w tym parlamencie”.

Szydło: PO podsyca histerię nt. rzekomej masowej wycinki drzew

– Od kilku tygodni opozycja podsyca histerię nt. rzekomej masowej wycinki drzew, twierdząc, że leży jej na sercu dobro przyrody, ale tak nie jest –powiedziała premier Beata Szydło.

– Od kilku tygodni opozycja podsyca histerię nt. rzekomej masowej wycinki drzew. PO sadzi drzewa i zapewnia nas, jak bardzo leży im na sercu dobro przyrody i ochrona środowiska. Przedstawiciele są PO pierwsi od wykrzykiwania krytyki wobec obecnego ministra Jana Szyszko, próbują zademonstrować, jak bardzo martwią się losem drzew w Polsce – mówiła w Sejmie szefowa rządu podczas czwartkowej debaty.

Premier jednocześnie przypomniała, że za czasów rządów koalicji PO-PSL w ekspresowym tempie uchwalono ustawę „zakładającą zwykłe drenowanie Lasów Państwowych”. – Ponad 1,5 mld zł miało trafić do zadłużonego przez PO budżetu – podkreśliła.

Szydło dodała, że ówczesna koalicja „miała za nic kondycję i przyszłość LP”. –Chcieliście po prostu na nich zarabiać, a nie o nie dbać – wytykała. – W każdym zgłaszanym projekcie były furtki, które umożliwiały prywatyzację i sprzedaż polskich lasów – dodała premier.


„Dzięki Szyszce pakiet klimatyczny uwzględnia charakter polskiej gospodarki”

– Dzięki ministrowi środowiska Janowi Szyszce pakiet klimatyczny uwzględnia charakter polskiej gospodarki, która jest oparta na węglu – powiedział premier.

Podkreśliła, że minister środowiska jest cenionym w świecie specjalistą. – Jego ciężka praca doprowadziła do tego, że konkluzje szczytu klimatycznego w Paryżu w 2016 r. zakończyły się sukcesem Polski – powiedziała Szydło. Dodała, że na wniosek polskiego rządu wpisano, że polityka klimatyczna musi uwzględniać specyfikę poszczególnych gospodarek.

Według premier to działania Szyszki doprowadziły do tego, że pakiet klimatyczny uwzględnia charakter polskiej gospodarki opartej na węglu. – Jednym z postulatów było zalesianie, jako rozwiązanie, które z jednej strony będzie polepszało klimat, a z drugiej rozwiązywało kwestię redukcji dwutlenku węgla – mówiła premier.

Podkreśliła, że w 2009 r. wówczas rządzący przyjęli rozwiązania „skrajnie niekorzystne dla polskiej gospodarki”. – Zgodziliście się, aby rokiem bazowym do liczenia redukcji emisji gazów cieplarnianych stał się rok 2005, a nie dużo korzystniejszy dla nas 1990, który był zapisany w konkluzjach Rady Europejskiej z 2007 r., które podpisał prezydent, profesor, świętej pamięci Lech Kaczyński – mówiła premier.

– Zmieniliście to, świadomie, ze szkodą dla polskiej gospodarki – mówiła. Według premier to determinacja ministra środowiska i jego autorytet spowodowały, że rząd w Paryżu wywalczył dla Polski dobre rozwiązania.

– Myślę, że kiedy pan Schetyna i pan Petru dogadają się, kto jest ważniejszym liderem opozycji, zabierzecie się do uczciwej pracy – wskazała premier.

„Kłamliwie alarmujecie, że lasy są zagrożone”

– Dziś kłamliwie alarmujecie, że lasy są zagrożone, a tak naprawdę wiecie, że nowe przepisy dotyczą tylko prywatnych działek i prawa Polaków do decydowania o tym, co dzieje się w ich ogródkach; to „fake news” – mówiła premier.

– Dzisiaj słyszymy, że danie Polakom prawa o decydowaniu o drzewach na swoich działkach jest strasznym zamachem na przyrodę w Polsce. Dziwnym trafem nie słyszeliśmy takich głosów za czasów, gdy rządziła PO – mówiła Szydło.

Według niej, w ciągu ostatnich 10 lat tylko w Warszawie wycięto ponad 230 tys. drzew „za zgodą samorządu rządzonego przez PO”. – Nie słyszeliśmy wtedy protestów Hanny Gronkiewicz-Waltz, która się na te wycinki zgadzała, ani innych polityków PO. Doszło nawet do tak kuriozalnych przypadków, że w ramach reprywatyzacji w ręce prywatne oddawano nie tylko kamienice, ale również skwery i parki – mówiła szefowa rządu.

Podobne sytuacje – wskazywała premier – działy się także w innych miastach.

– Podobnie, kiedy media poinformowały, że firma należąca do biznesmena, od którego zaczęła się afera hazardowa, zbudowała wyciąg narciarski wyciąwszy najpierw nielegalnie pół ha państwowego lasu. Pan Grzegorz Schetyna, wasz lider, na pewno kojarzy nazwisko Ryszard Sobiesiak, to nagrania rozmów tego pana i polityków PO zamieszanych w aferę hazardową pokazały, że nad tą nielegalną wycinką roztaczał się parasol ochronny – mówiła Szydło.

– Nie oburzaliście się wtedy na decydentów własnej partii, wtedy łamanie prawa i ewidentne przekręty były na porządku dziennym i nie przeszkadzało wam to. To cała wasza hipokryzja – zwróciła się premier do posłów PO.

– Dziś kłamliwie alarmujecie, że lasy są zagrożone, a tak naprawdę wiecie, że nowe przepisy dotyczą tylko prywatnych działek i prawa Polaków do decydowania o tym, co dzieje się w ich ogródkach, doskonale wiecie, że Polska jest liderem zalesiania, że jest w europejskiej czołówce pod względem powierzchni lasów – dodała Szydło.

Nowoczesna poprze wniosek o odwołanie ministra środowiska

Nowoczesna poprze wniosek o wotum nieufności wobec ministra środowiska Jan Szyszki – zapowiedziała Katarzyna Lubnauer (N) podczas debaty nad wnioskiem o wotum nieufności dla szefa MŚ. Krytykowała ministra m.in. za „niekontrolowaną rzeź drzew, karczowanie Polski”.

Posłanka mówiła o „grzechach głównych” Szyszki. W tym kontekście wskazała na degradację Puszczy Białowieskiej. – W marcu 2016 r. roku minister zarządził zwiększenie wycinki puszczy Białowieskiej. Ekolodzy wskazywali, że w wyniku tej decyzji Puszcza Białowieska może zostać zniszczona i zmienić się w plantację drzew – powiedziała.

Krytykowała też ustawę dot. wycinki drzew, która – jej zdaniem – umożliwia „niekontrolowaną rzeź drzew, karczowanie Polski”.

– Pojawia się pytanie, czy to fatalny błąd, czy celowe działanie – pytała posłanka. Zaznaczyła, że Nowoczesna złożyła swój projekt noweli ustawy o ochronie przyrody, ale „co miało być wycięte, już zostało wycięte”.

Szyszko do opozycji: możemy sobie wszystko wyjaśnić

– Możemy sobie wszystko wyjaśnić; proponuję rozmowy – tak minister środowiska Jan Szyszko zwrócił się do opozycji podczas sejmowej debaty. Dziękował też premier Beacie Szydło za obronę.

Minister powiedział, że obejmując urząd prosił wszystkie kluby w Sejmie o to, żeby się spotkać i przedstawić, w jaki sposób ma wyglądać polityka ochrony środowiska w wydaniu rządu Prawa i Sprawiedliwości. – Chodziło mi o to, żebyśmy się rzeczywiście zrozumieli i zaczęli działać w kierunku dobra dla Polski – wyjaśnił.

– Powtarzam prośbę i proponuję, żeby o Puszczy Białowieskiej mówić w Puszczy Białowieskiej w towarzystwie ludzi, którzy tam mieszkają i na bazie danych, które zostały zebrane. (...) Bardzo proszę, żebyście państwo skorzystali, żebyśmy mogli spotkać się w Puszczy Białowieskiej i zobaczyć, w jaki sposób wyglądają siedliska Natury 2000, i w jaki sposób musimy chronić te siedliska zgodnie z prawem Unii Europejskiej – mówił.

Kończąc swoje wystąpienie minister jeszcze raz zaprosił przedstawicieli wszystkich klubów parlamentarnych do rozmowy. – Za czasów mojej młodości, gdy ktoś miał do kogoś jakieś zapytanie, to po prostu przychodził do domu, pukał do drzwi, mówił: niech będzie pochwalony albo dzień dobry, zdejmował czapkę, dostawał herbatę, kawę i wyjaśniało się wszystkie sprawy. Bardzo bym prosił, aby traktować również to ostatnie moje powiedzenie, jako zaproszenie do mojego domu. Możemy sobie wszystko wyjaśnić – powiedział Szyszko.

– Chciałem serdecznie podziękować za dzisiejszą debatę. Serdecznie dziękuję pani premier za obronę. Muszę powiedzieć, że jako mężczyzna czułem się trochę nieswojo. Raczej uważam, że to mężczyźni powinni bronić kobiet, a nie kobiety mężczyzn. Pani premier dziękuję za to bardzo – powiedział Szyszko.

PSL: aktywność Szyszki ma niewiele wspólnego z ochroną środowiska

– Ostatnie półtora roku aktywności ministra środowiska ma niewiele wspólnego z ochroną środowiska; PSL popiera wniosek o jego odwołanie - powiedział Piotr Zgorzelski (PSL) podczas czwartkowej sejmowej debaty nad wnioskiem o wotum nieufności dla szefa MŚ.

– Ostatnie półtora roku aktywności pana Jana Szyszki w resorcie ochrony środowiska w istocie nie ma wiele wspólnego z tą szlachetną ideą – powiedział Zgorzelski. Przekonywał, że najważniejsze ustawy dot. ochrony środowiska powstają w innych resortach, a „w najlepszym razie” jako inicjatywa poselska.

Zgorzelski powiedział, że resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej doprowadził do ratyfikowania porozumienia o śródlądowych drogach wodnych. – A tymczasem prace nad Prawem wodnym wdrażającym ramową dyrektywę wodną nadal trwają – zaznaczył poseł PSL.

Natomiast – kontynuował – resort energii kreuje politykę związaną z ochroną powietrza, a w zasadzie wyznacza kierunki rozwoju polskiej energetyki. – Głos resortu środowiska brzmi w tej kwestii bardzo cieniutko, jak z podziemia – ocenił Zgorzelski.

– Klub parlamentarny PSL popiera wniosek o odwołanie Jana Szyszki z funkcji ministra środowiska, dlatego, że na ministra środowiska się on po prostu nie nadaje – podsumował Zgorzelski.

Minister środowiska Jan Szyszko (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Głosowanie nad wotum nieufności dla szefa MŚ w czwartek wieczorem

Głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności dla ministra środowiska Jana Szyszko odbędzie się w bloku głosowań – poinformował wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński. Zgodnie z harmonogramem obrad Sejmu, głosowania zaplanowane są w czwartek w godzinach 20-23.

Wniosek o wotum nieufności dla ministra środowiska złożył klub PO. Platforma krytykuje szefa MŚ m.in. za ustawę dotyczącą wycinki drzew czy sytuację w Puszczy Białowieskiej. PiS uznaje zarzuty za niemerytoryczne i zapowiada obronę ministra.