Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

Sejmowa komisja negatywnie o wniosku ws. odwołania szefowej MEN

18:47, 25.04.2019;   autor: akune;   źródło: PAP

Sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży negatywnie zaopiniowała w czwartek wniosek posłów PO-KO o odwołanie ze stanowiska minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej.


Podziel się:   Więcej

Po trzygodzinnej dyskusji większość posłów komisji opowiedziała się za negatywnym zaopiniowaniem wniosku. Za negatywną opinią było 18 posłów, 13 – przeciw, nikt się nie wstrzymał. Wcześniej w głosowaniu przepadł wniosek o pozytywne zaopiniowanie.

Ostatecznie o przyjęciu lub odrzuceniu wniosku zdecyduje cały Sejm. Jest to trzeci wniosek PO o odwołanie Zalewskiej ze stanowiska. Pierwszy Sejm odrzucił w listopadzie 2016 r., a drugi w październiku 2018 r.

Podczas posiedzenie komisji głos zabrała Urszula Augustyn (PO-KO). – Cały czas powtarza pani, że wszystko jest OK, tymczasem całkowicie zrujnowała pani system i ma przeciwko sobie w zasadzie wszystkich nauczycieli - mówiła Urszula Augustyn do szefowej MEN Anny Zalewskiej, uzasadniając wniosek o odwołanie minister.

– Nie jest ani miło, ani łatwo rozmawiać o tym, że system edukacji znajduje się dzisiaj w takim stanie, iż 600 tys. nauczycieli protestuje w szkołach, wychodzi na ulice; musi zawiesić strajk, by odbyły się egzaminy – powiedziała Augustyn.

Przypomniała, że uzasadnienie wniosku o odwołanie szefowej MEN powstało kilka tygodni temu. – Cała treść jest absolutnie obowiązująca, ale od tego czasu wydarzenia toczyły się dynamicznie. I są uzupełnieniem tego wniosku. To są kolejne wydarzenia, których minister Zalewska nie może zapisać na swoje konto jako satysfakcjonujące, zadowalające; takie, które w historii wspominane będą jako dobre dla systemu edukacji. Potwierdzam każde słowo, które w uzasadnieniu wniosku jest zapisane – mówiła.

Jak przekonywała, do strajku doszło dlatego, że szefowa MEN nie słuchała nauczycieli i rodziców, którzy zapowiadali, iż podejmowane przez nią działania tak się zakończą.

– Po co było obracać w perzynę tyle gimnazjów? Po co było niszczyć system, który funkcjonował? Trzeba było go poprawiać, bo co do tego, że polskiej szkole potrzeba rozwoju, poprawy, zmiany, wszyscy wiedzą. Ale nie rewolucji, nie destrukcji i nie totalnego przewrotu, który pani szkole zafundowała – powiedziała Augustyn.

Przekonywała również, że szefowa MEN „straciła zaufanie koleżanek i kolegów”, bo negocjacje z nauczycielami prowadziła w ostatnich dniach wicepremier Beata Szydło.


Komisja sejmowa zajmie się wnioskiem o odwołanie minister edukacji
„Ma pani przeciwko sobie w zasadzie wszystkich nauczycieli”

– Cały czas powtarza pani, że wszystko jest OK. Ja natomiast mam mnóstwo dowodów, że całkowicie zrujnowała pani system. Ma pani przeciwko sobie w zasadzie wszystkich nauczycieli – wyliczała posłanka.

– To, w jaki sposób pani koleżanki i koledzy wypowiadali się, jakimi różnymi epitetami nauczyciele zostali obdarowani, nie może być zapisane na pani konto. Ale jest na pewno zapisane na konto tego rządu – dodała.

– To wstyd i to bardzo trudna wiadomość, bardzo przykra wiadomość, że zostawia pani – bo rozumiem, że będzie pani reprezentowała Polskę gdzie indziej, czego szczerze pani nie życzę, bo wolałabym, żeby pani została z nami i po czterech latach podsumowała to, co zrobiła w systemie edukacji - system zrujnowany, w całkowitym chaosie, absolutnie rozłożony. System jest w rozsypce i to jest pani dzieło – mówiła.
Szefowa MEN: Bardzo dużo się udało

– Z dużą przykrością stwierdzam, że w tej kadencji nie udało się uchronić edukacji od polityki. Gdyby tak było, bylibyśmy dużo dalej w jej zmienianiu – powiedziała na posiedzeniu sejmowej komisji edukacji szefowa MEN Anna Zalewska.

Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży rozpatruje wniosek posłów PO-KO o odwołanie jej ze stanowiska. We wniosku zarzucono jej m.in. chaos w edukacji, pogorszającą się sytuację w szkołach i doprowadzenie do strajku nauczycieli.

– Ze związkami zawodowymi i samorządowcami rozmawiamy przez cały okres kadencji. To było kilkaset, najprzeróżniejszych spotkań - formalnych, ustawowych, jak również w ramach zespołu, który funkcjonuje przy ministrze edukacji. Staraliśmy się, żeby wszyscy, którzy są w systemie edukacji (...), byli razem, dochodzili do różnego rodzaju kompromisów – mówiła szefowa MEN.

Jak oceniła, „bardzo dużo się udało, m.in. oddanie nauczycielom przywilejów, które zostały im zabrane przez poprzedników”. Minister przekonywała, że jeśli chodzi o współpracę z samorządami, to „każda decyzja finansowa, mająca skutkować wydatkami, była zabezpieczona i przygotowana, nie tylko w subwencji oświatowej, ale również w rezerwie 04”.

Zalewska, zabierając głos na komisji, podkreślała, że zawsze prosiła, by edukacja była wyłączona z polityki. Wskazywała, że nauczyciele i rodzice różnią się w poglądach politycznych, a szkoła ma być wolna od polityki.

– Z dużą przykrością stwierdzam, że w tej kadencji nie udało się uchronić edukacji od polityki. Gdyby tak było, bylibyśmy dużo dalej w zmienianiu polskiej edukacji – oceniła.

Kalendarz transmisji

PnWtŚrCzPtSoNd
   1 2 3 4 5
 6 7 8 9 10 11 12
 13 14 15 16 17 18 19
 20 21 22 23 24 25 26
 27 28 29 30 31  
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych