Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

Wieciech: Pierwsze sygnały z branży paliwowej o problemach z VAT pod koniec 2011 r.

18:08, 23.05.2019;   autor: akune;   źródło: PAP

– Pod koniec 2011 r. otrzymałem z firmy członkowskiej informacje, że coś złego zaczyna się dziać na polskim rynku paliw – zeznał w czwartek przed komisją śledczą ds. VAT szef Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego Leszek Wieciech.


Podziel się:   Więcej

Świadek dodał, że sygnały wskazywały na omijanie podatku VAT.

– Mniej więcej pod koniec 2011 r. otrzymałem z firmy członkowskiej, konkretnie z BP informacje, że coś złego zaczyna się dziać na polskim rynku paliw, gdyż oni byli udziałowcem w rafinerii w Schwedt (Niemcy – red.) położonej tuż przy granicy z Polską – sprzedawali paliwo również polskim odbiorcom i stwierdzili, że firma, która od nich kupiła paliwo z Niemiec sprowadza to paliwo na rynek po cenie, która ewidentnie wskazuje na omijanie któregoś z elementów, zapewne VAT – powiedział Leszek Wieciech.

– Już po kilku tygodniach również takie firmy jak wówczas działający w Polsce Statoil, jak PKN Orlen, czy Grupa Lotos stwierdziły, że rzeczywiście zaczął się problem na rynku paliw – zeznał.

– Pierwsze sygnały świadczące o możliwości wystąpienia tego typu problemów (z podatkiem VAT – red.) w Polsce (...) to był koniec 2010 r. i początek 2011 r., kiedy otrzymałem telefon od mojego czeskiego odpowiednika – szefa organizacji zrzeszającej podmioty w branży paliwowej – z pytaniem „czy my również mamy ten problem?”. Nie bardzo rozumiałem, co on mówi. Okazało się, że chodzi o wyłudzenia VAT. +Puściłem+ pytanie do naszych firm członkowskich i dostałem odpowiedź: „Nie u nas ten problem nie występuje” – poinformował Wieciech.

– Do drugiej połowy 2011 r. - już nawet wtedy, gdy ministerstwo organizowało projekt +Zatrzymać przemyt+ ponownie skierowałem pytanie do firm członkowskich, czy oprócz dotychczas zdefiniowanych problemów z wyłudzeniami głównie podatku akcyzowego, łamaniem przepisów o Narodowym Celu Wskaźnikowym i łamaniem przepisów o biopaliwach widzą inne problemy. Jeszcze wówczas nie było świadomości istnienia takiego problemu, albo taki problem jeszcze w branży paliwowej nie istniał – dodał.


Sejmowa komisja śledcza ds. VAT przesłucha dyrektora generalnego POPiHN



Pupacz: Wszyscy wiedzieli o patologiach na rynku paliwowym
 
 
 
...
 
„Początek współpracy branży paliwowej i służb państwa ws. zwalczania wyłudzeń VAT od 2013 r.”

– Pierwsze nawiązanie stosownej współpracy między branżą paliwową i służbami państwa nastąpiło w 2013 r. – zeznał przed komisją śledczą Leszek Wieciech.

Jak ocenił, pierwsze nawiązanie „stosownej współpracy” między POPiHN a służbami w ministerstwie finansów i pierwszym działaniem, które w dużym stopniu zostało przyjęte na wniosek tej organizacji, czyli wprowadzenie solidarnej odpowiedzialności to ustawa VAT-owska z roku 2013.

Mówił, że w styczniu 2013 r. odbyło się spotkanie przedstawicieli zarządu firm członkowskich POPiHN z ministrem w KPRM Janem Krzysztofem Bieleckim, ówczesnym przewodniczącym Rady Gospodarczej przy premierze – red.) i Adamem Jasserem (ówczesnym wiceprzewodniczącym Komitetu Stałego Rady Ministrów – red.) na którym przedstawiliśmy dosyć obszernie sytuację, która wystąpiła na rynku paliw w roku 2012 i poprosiliśmy o podjęcie stosownych działań – poinformował Wieciech.

Wieciech zeznał też, że pierwsze pismo alarmujące premiera o wyłudzeniach VAT w branży paliwowej jego organizacja wysłała 3 października 2012 r. – Wcześniejsze wystąpienia były kierowane na poziom niższy (...) dyrektorów departamentów i wiceministrów. W roku 2012 ta „szara strefa” zaczęła rosnąć, w związku z tym zaczął się pojawiać olbrzymi problem dla naszych firm członkowskich, kiedy były wypierane częściowo z rynku. To od razu było widać w wynikach sprzedaży. Zapadła decyzja o skierowaniu wystąpienia do premiera Tuska – dodał.



Kopacz: likwidacja luki VAT i walka z przestępczością była priorytetem mojego rządu
„Po stronie rządowej była ograniczona świadomość problemów branży paliwowej”

– Po stronie rządowej była ograniczona świadomość, tego co dzieje się na rynku paliw – ocenił Leszek Wieciech.

Świadek powiedział, że kierowana przez jego organizacja wielokrotnie sygnalizowała przedstawicielom rządu problem związany z nielegalnym paliwami, z rozrastającą się szarą strefą. Jak opisywał POPHiN starała się „ukazać grozę sytuacji”, powoływała się na wyliczenia ekspertów, z których wynikało, że np. w ciągu roku straty budżetu państwa z tytułu niezapłaconego podatku VAT od paliw wyniosły 3-4 mld zł, czyli tyle, ile państwo chciało wydać na służbę zdrowia.

Zeznał, że w 2012 w jednym z resortów spotkał się z opinią, że „branża nadmiernie pokazuje swoje straty". Przyznał, że sytuacja zmieniała się w 2013 roku, gdy POPHiN zamówił w firmie doradczej Ernste&Young raport ukazujący skalę wyłudzeń na rynku paliw”. Dodał, że organizacja zdecydowała się na zamówienie raportu, bo urzędnicy wielokrotnie podkreślali, że do podjęcia działań, potrzebują „twardych” danych. 2014 r. POPHiN zamówiła suplement do raportu, który „potwierdzał tezy, ukazywał konieczność podjęcia działań”.

– Nasze paliwo wypierane było przez paliwo m.in. z Litwy a potem z Niemiec, podczas gdy nasze koncerny musiały pozbywać się zapasów – mówił świadek. Podkreślił, że odbywało się to ze stratą dla firm i dla budżetu państwa.

Pytany o wrażenie, że ktoś przymyka oko na problem, powiedział że „w pewnym momencie mieliśmy wrażenie, że pewne osoby nie zdawały sobie ze skali liczb”. Dodał, że miał też „zastrzeżenia do kompetencji i wyobraźni”.

Wskazał również, że pojawiały się opinie, że „szara strefa nie jest taka zła, bo powoduje zmniejszenie cen” i że „trzeba ostrożnie wprowadzać rozwiązania uszczelniające, żeby nie wylać dziecka z kąpielą”.

Podkreślił też że dialog z resortem finansów wszedł na inny poziom, gdy do ministerstwa przyjęto na stanowisko wiceministra Agnieszkę Królikowską. – Wtedy np. pojawiły się kontrole cystern, które zahamowały nieco przemyt – powiedział.

Przyznał też, że u firm z szarej strefy zaopatrywały się jednostki podległe administracji rządowej.



Horała: przesłuchanie Jacka Rostowskiego przełożone na 4 czerwca
Komisja bada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r.

Komisja śledcza ds. VAT powołana została na początku lipca 2018 roku. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie.


Chojna-Duch: Rola Hayder w MF była „bardzo istotna”