Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

zaloguj się
Dostępność





 
Strona główna » Aktualności

Wojtunik: W sprawie VAT nie widzę zaniedbań służb specjalnych

20:46, 08.01.2019;   autor: msies, akune;   źródło: PAP

– Przez całą służbę w CBŚ i CBA ja i moi współpracownicy byliśmy zdeterminowani, pryncypialni i staraliśmy się reagować na każde naruszenie prawa – zeznał b. szef CBA Paweł Wojtunik przed komisją śledczą ds. VAT. Dodał, że nie widzi zaniedbań czy defektu w działaniu służb specjalnych w kwestii wyłudzeń podatkowych.


Podziel się:   Więcej

Pełnomocnik b. szefa CBA Pawła Wojtunika na poczatku przesłuchania złożył we wtorek wniosek o wyłączenie z przesłuchania jego klienta szefa komisji śledczej ds. VAT Marcina Horały (PiS). Komisja odrzuciła ten wniosek.

Zdaniem pełnomocnika Pawła Wojtunika przewodniczący Horała „może nie być bezstronny co do oceny zeznań” Wojtunika, bo m.in. wypowiadał się na temat działań CBA za jego czasów i mówił, że dochodziło tam wtedy do nadużyć. – To jest ocena, która nie powinna paść przed przesłuchaniem – powiedział pełnomocnik.

Poza tym Horała, zdaniem pełnomocnika, krytykował zeznania Wojtunika przed innymi komisjami. Wszystko to, dodał, budzi wątpliwości co do bezstronności przewodniczącego. Zgodnie z artykułem 6 ustawy o komisji śledczej złożył więc wniosek o wyłączenie Horały.

– Tego rodzaju wniosek jest w moim odczuciu absurdalny – powiedział sam zainteresowany. Tłumaczył, że każda ocena, formułowana publicznie, musiałaby powodować wyłączanie z przesłuchań. – To jest nadinterpretacja tego artykułu – przekonywał Horała. Nie odnosi się do moich osobistych relacji ze świadkiem, tylko ogólnych opinii.

Jego słowa poparło w krótkiej dyskusji kilku członków komisji. Kazimierz Smoliński (PiS) zwracał uwagę pełnomocnikowi, że nie przygotował nawet wniosku na piśmie.

Z kolei Zbigniew Konwiński (PO) zwracał uwagę, że komisja ma charakter polityczny, bo jest ograniczona czasowo tylko do czasów koalicji PO-PSL, więc przewodniczący nie powinien się dziwić takim wnioskom.

Komisja odrzuciła wniosek pełnomocnika. Nikt go nie poparł, przedstawiciele PiS byli przeciw, członkowie komisji z opozycji się wstrzymali.

Paweł Wojtunik stawił się przed komisją śledczą ds. VAT
 
 
 
...
 
„Byliśmy pryncypialni w zwalczaniu przestępczości gospodarczej”

W długiej wstępnej wypowiedzi przed komisją Wojtunik mówił głównie o swojej działalności jako dyrektora policyjnego CBŚ, na którego czele stał od końca 2007 r. Mówił m.in., że Centralne Biuro Śledcze nakierowane było na przestępczość gospodarczą, także dlatego, że można było zaobserwować proces przekwalifikowywania się zorganizowanych grup z brutalnej działalności w kierunku przestępstw gospodarczych, np. obrotu paliwami.

Zaznaczył, że problem w zwalczaniu przestępczości ekonomicznej występował w policji zawsze, ale to właśnie CBŚ jako jedyna służba podjęła skuteczną walkę z tym zjawiskiem. Zajmowanie się tym było więc wynikiem monitorowania i rozpracowywania zorganizowanych grup przestępczych.

– W CBŚ sprawy ekonomiczne były zjawiskiem masowym – zapewnił Wojtunik. Stworzony został m.in. system odzyskiwania mienia, utraconego w ramach przestępstw gospodarczych. Wojtunik mówił, że CBŚ miało sukcesy w odzyskiwaniu mienia związanego z przestępczością gospodarczą, np. w 2009 r. w sprawach ekonomicznych zabezpieczono ponad 170 mln zł i odzyskano mienie o wartości 28 mln zł.
Wojtunik mówił także, że negatywnym zjawiskiem było to, że bandyci w zakładach karnych „nabywali nowych kwalifikacji” i stawali się przestępcami ekonomicznymi. Stąd, jak twierdził, stworzył pomysł opracowania listy 100 liderów świata przestępczego, którzy byli monitorowani cały czas, niezależnie od tego gdzie byli.

Przekonywał też, że system zwalczania przestępczości ekonomicznej w CBŚ był systemem kompleksowym. – Ale nie pamiętam, byśmy zajmowali się przestępstwami VAT-owskimi jako przestępstwami indywidualnymi – powiedział.

Mówiąc o swej działalności w CBA Wojtunik zaznaczył, że pierwsza sprawa VAT–owska była w 2010 r., potem także w 2012 r. Jednak w CBA skala informacji przekazywanych przez generalnego inspektora informacji finansowej była niewielka w porównaniu do CBŚ.

Ponadto CBA dostarczało opracowania analityczne, dotyczące zagrożeń interesu ekonomicznego państwa na ręce premiera, szefa MSW i koordynatora służb – średnio po kilkanaście rocznie.

Wojtunik zwracał zarazem uwagę, że w sprawozdaniach za rok 2007, 2008 i 2009 (gdy biurem kierował Mariusz Kamiński) w CBA nie było żadnych spraw, dotyczących wyłudzania VAT.

Ponadto po odejściu świadka z CBA przeprowadzono szczegółowy audyt, w ramach którego zbadano wszystkie możliwe sfery działania CBA. Choć Wojtunik, jak mówił, nie zgadza się z wieloma tezami, w audycie nie stwierdzono żadnych uwag, co do działalności w sferze przestępczości gospodarczej. – Nie pojawia się tam ani razu słowo VAT – powiedział.

– Przez całą służbę w CBŚ i CBA ja i moi współpracownicy byliśmy zdeterminowani, pryncypialni i staraliśmy się reagować na każde naruszenie prawa – zapewnił Wojtunik na zakończenie wstępnej wypowiedzi.
„CBA nie miało w wytycznych walki z przestępczością VAT”

Paweł Wojtunik stwierdził, że Biuro nie miało w swoich wytycznych walki z wyłudzeniami VAT. Wyraził jednak przekonanie, że tego typu przestępczość pojawiała się w różnych sprawach, nad którymi pracowało CBA.

Jak tłumaczył Wojtunik, w czasach gdy kierował on CBA – w latach 2009–2015 – akcent, także w wytycznych, położony był na korupcję na różnych szczeblach władzy. Ale sprawy dotyczące VAT też się pojawiały – stwierdził. – To, że CBA w wytycznych nie miało wskazania na VAT uważam za całkowicie zgodne z ustawą i kompetencjami Biura – dodał.

Pytany przez szefa komisji śledczej Marcina Horałę, czy w czasach, gdy kierował Biurem pojawiały się sygnały z zewnątrz o dużych rozmiarach wyłudzeń VAT, Wojtunik odparł, że nie potrafi precyzyjnie odpowiedzieć, ale łatwo to sprawdzić, bo od 2010 r. wszystkie takie informacje były dokumentowane i rejestrowane.

Wojtunik powiedział też, że „nie zapadła mu w pamięci” żadna rozmowa o problemie wyłudzeniach VAT z premierami Donaldem Tuskiem i Ewą Kopacz. Zaznaczył, że cały czas CBA prowadziło współpracę „na wysokim poziomie” z Głównym Inspektorem Informacji Finansowej. Jako CBA wielokrotnie inicjowaliśmy działania organów kontroli skarbowej – dodał.

Horała przytaczał opracowanie prokuratury w Białymstoku, według którego w latach 2008–2015 CBA prowadziło dziewięć postępowań i spraw ściśle związanych z wyłudzeniami VAT. – Skąd taka przepaść między aktywnością Biura wtedy, a dziś, gdy niemal codziennie pojawiają się informacje o zatrzymaniach ws. wyłudzeń VAT, dokonywanych przez CBA – dociekał szef komisji.

Wojtunik stwierdził, że trudno mi się odnosić do relacji medialnych i dokumentów, których nie zna. Wyraził opinię, że część z tych spraw mogła być przekazana Biuru przez inne instytucje do realizacji tego typu zatrzymań. – Nie mam zaufania do dokumentów i opracowań tworzonych obecnie przez CBA, ponieważ jest ono służbą, która realizuje określone zadania i cele, również polityczne – stwierdził.

Podkreślał też, że nigdy nie spotkał się z zarzutem, że spraw dotyczących VAT „powinno być więcej, czy jest ich mało”. – Nie pamiętam, by w dokumentach i w kontaktach z parlamentarzystami ten problem był akcentowany jako zaniechany – oświadczył. – CBA nie jest instytucją powołaną do przestępstw związanych z VAT – dodał.
„Nie zapadła mi w pamięci bezpośrednia rozmowa o problemie VAT z premierami”

– Nie zapadła mi w pamięci żadna rozmowa bezpośrednia z premierem Donaldem Tuskiem czy Ewą Kopacz, w której rozmawialibyśmy na temat problemu wyłudzeń VAT – zeznał przed komisją śledczą ds. VAT Paweł Wojtunik.

Pytany kto w państwie zajmował się tą dziedziną przestępstw odparł, że miał przekonanie, że „przestępczość VAT-owska jest przedmiotem działania służb – skarbowych, finansowych, policji – CBŚ, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – i jest ona rozpracowywana i toczą się postępowania w tych sprawach”.

Przypomniał, że z czasów kierowania CBŚ pamiętał, jak szerokie były działania Biura i to działania we współpracy z organizacjami międzynarodowymi walczącymi z przestępczością. W ocenie Wojtunika to, że CBA nie miało wskazania, aby zajmowało się tą dziedziną przestępczości, jaką były wyłudzenia VAT było słuszne, ponieważ zajmowały się nią rzetelnie inne służby.

– Szef ABW, szef policji czy szef wywiadu skarbowego - oni byli w tych sprawach właściwi do odpowiedzi, bardziej niż szef CBA – mówił, przypominając sobie niejawne posiedzenie sejmowej komisji ds. służb specjalnych w sprawie zwalczania szarej strefy.



Komisja ds. VAT przesłucha w tym tygodniu kolejnych świadków
„Wiedzieliśmy, że problem nielegalnego obrotu paliwami narasta”

– Wiedzieliśmy, że problem przestępczości związanej z paliwami jest poważny i narasta – powiedział Wojtunik. Jego zdaniem, gdyby nie działania CBŚ skala tych przestępstw byłaby nie do opanowania.

Wojtunik był pytany we przez członków komisji śledczej o działania CBŚ i CBA skierowane przeciwko procederowi wyłudzeń i nielegalnego obrotu w zakresie paliw w okresie, gdy pełnił on funkcję szefa tych służb. – Wiedzieliśmy, że jest to poważny problem i widzieliśmy tendencje narastające, i widzieliśmy dużą dynamikę przestępczości związanej z paliwami – podkreślił.

Wojtunik zauważył przy tym, że służby odnosiły coraz więcej sukcesów w walce z tym procederem. – Było też przeświadczenie, że jesteśmy coraz bardziej skuteczni ponieważ, mieliśmy coraz więcej sukcesów. Oczywiście nie zlikwidowaliśmy tego, bo się nie da zlikwidować tej patologii tylko naszymi działaniami – zaznaczył.

– Gdyby nie Centralne Biuro Śledcze wówczas, skala tej przestępczości byłaby nie do opanowania. Proceder rósł, ale my byliśmy coraz bardziej efektywni. Byliśmy coraz lepsi w ściganiu tego typu przestępstw – oświadczył.



Horała: Zeznania Chojny-Duch są bardzo istotne, stąd jej ponowne wezwanie
„Przestępstwa VAT-owskie były częścią szerszej działalności gangów”

– Przestępstwa związane z podatkiem VAT zazwyczaj były częścią szerszej działalności przestępczej gangów – mówił b. szef CBA. Wojtunik odwoływał się do swoich doświadczeń z pracy w CBŚ, którym kierował wcześniej.

Wojtunik oceniał, że „pewnie duża część” grup przestępczych albo brała udział, albo organizowała „przestępstwa VAT-owskie, karuzelowe”. Jak podkreślał, CBŚ nie prowadziło oddzielnej statystki do tego typu przestępstw i – jak oceniał – nawet dziś trudno byłoby określić, co jest głównym przestępstwem danego gangu. Jeżeli to są np. porwania, zabójstwa i VAT, to VAT nieco „ginie” w reszcie działalności.

Wojtunik mówił też, że VAT był bardzo ważny jako źródło środków dla grup przestępczych. Podawał przykład gangu zajmującego się przemytem i produkcją papierosów. To jest grupa o charakterze kryminalnym, ale po zatrzymaniu jej członków pojawiały się już zarzuty stricte gospodarcze, VAT-owskie itp., bo ich działalność generowała straty dla skarbu państwa.

Pytany przez członka komisji Błażeja Pardę (Kukiz"15) o to „jakie cele polityczne realizował jako szef CBA” Wojtunik oświadczył, że ani w CBA, ani w CBŚ nigdy nie realizował żadnego celu politycznego. – Gdybym realizował jakieś cele polityczne, nigdy by państwo nie usłyszeli o sprawie starachowickiej – stwierdził. – W okresie, gdy byłem szefem CBA było wiele dowodów do niezadowolenia ówczesnych rządzącym" - dodał. Biuro "rzucało się na tematy nierozpoznane, np. korupcji w komisji kościelnej, co było wtedy tematem tabu – mówił.

Wojtunik zaznaczył jednocześnie, że „gdy CBA zajmuje się częściej opozycją niż sprawującymi władzę i jest bardzo blisko afiliowane z politykami łatwo postawić zarzut” realizacji celów politycznych. – I taki zarzut jest dzisiaj uzasadniony – oświadczył.



Horała: Jeśli dojdzie do przesłuchania Tuska, to pod koniec prac komisji śledczej
„Czystki kadrowe w służbach nie usprawniły ich działań”

– Masowe zwolnienia kadry kierowniczej CBA i CBŚ w latach 2006-2007, z uwagi na pracę w służbach PRL – bez względu na ocenę profesjonalizmu funkcjonariuszy – nie pomogło i nie usprawniło działań organów ścigania – powiedział Paweł Wojtunik.

Były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego w latach 2009-2015, a przed 2009 r. szef policyjnego Centralnego Biura Śledczego Paweł Wojtunik był pytany przez członków komisji o czystki kadrowe w służbach.

Wojtunik zwrócił uwagę, że w latach 2006-2007 w służbach nastąpiły masowe zwolnienia kadry kierowniczej. – Mam na myśli masowe zwolnienia części kadry kierowniczej w szczególności z CBŚ, bez względu na ocenę profesjonalizmu poszczególnych funkcjonariuszy z uwagi na przeszłość i służbę w organach MO, SB czy w organach wojskowych. Wielu dobrej klasy specjalistów, autorytetów musiało opuścić służbę. Oceniałem to jako poważne osłabienie – zaznaczył.

– Ta rotacja w 2006 r i 2007 r. była czymś, co pewnie nie pomogło i nie usprawniło działań organów ścigania w szczególności CBŚ wobec największych wyzwań – ocenił Wojtunik.

W jego ocenie „w CBA w 2009 r. większość komórek działała na bardzo niskim poziomie”. – Były delegatury które przez rok nie miały ani jednego wyjazdu związanego z zatrzymaniem – zaznaczył.



Rostowski: Na spotkaniach u ministra Nowaka nie zapadały żadne decyzje
„Od 31 grudnia 2018 r. jestem emerytem”

– Od 31 grudnia 2018 r. jestem emerytem; zakończyła się moja misja doradcy wysokiego szczebla Unii Europejskiej w Mołdawii, której byłem częścią – zeznał przed komisją śledczą ds. VAT Paweł Wojtunik. Pełnił tam rolę doradcy unijnego. Wojtunik – b. szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego w latach 2009-2015, a w latach 2007-2009 r. szef policyjnego Centralnego Biura Śledczego zeznaje we wtorek przed sejmową komisją śledczą ds. VAT.

Na pytania Małgorzaty Janowskiej (PiS), czy był w jakiś sposób polecony na tę funkcje, zapewnił, że nie da się być polecanym, w unijnej procedurze konkursowej, w której wystartował, by uzyskać tę pracę. Przypomniał, że zgłosił swoją kandydaturę w konkursie, po nagłym odejściu z CBA, został wybrany spośród 24 kandydatów. – Jestem dumny, że przez trzy lata udaje mi się funkcjonować poza prywatnym biznesem i polityką. Moi poprzednicy wyznaczali inne standardy w tym zakresie – ocenił.

Przewodniczący komisji Marcin Horała (PiS) uchylił kilka pytań Janowskiej, według niego wychodzących poza zakres prac komisji zajmującej się kwestią VAT. Jedno z nich – dotyczące „afery stoczniowej” – - komisja podtrzymała, ale Wojtunik wstrzymał się od odpowiedzi na pytania w takim wątku. Ostatecznie jednak wyjaśnił, że mógłby odpowiedzieć na to pytanie dopiero po zapoznaniu się z materiałami dotyczącymi tych spraw. Przypomniał, że kwestie operacyjne pozostają tajemnicami państwowymi, a sprawy śledcze nie podlegały jego ocenie.

Wojtunik podkreślił, że prowadzony po jego odejściu audyt i brak spraw z niego wynikających, jego zdaniem oznacza, że postępowania CBA były prowadzone zgodnie ze sztuką, ponieważ w innym razie nieprawidłowości zostałyby wykorzystane przeciw niemu.

Zapewnił, że w każdej sprawie korupcyjnej CBA chciała działać w całości sprawy - nawet w sprawach kryminalnych, związanych z korupcją. Zaznaczył jednak, że to prokuratura prowadzi czynności i prokuratur określa zakres śledztwa oraz działań służby.

Wojtunik dopytywany o współpracę z innymi służbami i instytucjami państwa zapewnił, że taka współpraca istniała. Co do konkretnych liczb – ile było wspólnych spraw, odesłał do istniejących sprawozdań z pracy CBA – jawnych i niejawnych.

„Nie spotkałem się z jedną mafią, odpowiadającą za całość wyłudzeń VAT”

– Nie spotkałem się z klastyczną mafią, która jako jeden twór odpowiadała by za całość wyłudzeń VAT – mówił b. szef CBA. To działalność rozdrobniona, trudna w ściganiu – ocenił.

Jak mówił Wojtunik, w wytycznych Prezesa Rady Ministrów dla CBA nie pojawiała się kwestia wyłudzeń VAT, ale – jak zauważył – można zweryfikować, czy temat ten nie pojawiał się w wytycznych dla innych służb, np. ABW. – W przypadku CBA nie potrafię wskazać dokumentu, na podstawie którego bylibyśmy zewnętrznie zadaniowani – zaznaczył. – Ale w systemie służb CBA było najmniej wiązane z takimi procederami – dodał.

Wojtunik podkreślał, że w czasie, gdy kierował CBA, w konkluzjach analiz przygotowywanych przez Biuro kwestia VAT nie występowała, występowały natomiast obszary, mające wpływ na ściągalność tego podatku. Jak mówił, Biuro zdiagnozowało obszary zagrożeń korupcyjnych, które mogą się przekładać na ściągalność. I to się potem potwierdziło – zaznaczył.

Były szef CBA mówił też, że z tego co pamięta, większość spraw, dotyczących wyłudzeń VAT, a prowadzonych przez CBA było inicjowanych na skutek znajdywania związków urzędników z tym procederem. Informacje o korupcji urzędników zawsze miały wysoki status i nigdy nie były zostawiane bez sprawdzenia – zapewnił.


Horała: Przez osiem lat CBA prowadziło tylko dziewięć postępowań dotyczących wyłudzeń VAT
Wojtunik: W sprawie VAT nie widzę zaniedbań służb specjalnych”

– Nie widzę zaniedbań czy defektu w działaniu służb specjalnych w kwestii wyłudzeń podatkowych – ocenił b. szef CBA Paweł. Robiły wszystko co możliwe - dodał.

– Sprawy VAT-owskie nie były wyjątkowymi, można mówić o wielu innych przestępczych procederach – dodał Wojtunik. – Często mamy poczucie, że gdybyśmy widzieli to wcześniej to byśmy działali inaczej. Pewnych rzeczy nie wiemy w trakcie popełniania przestępstwa, tylko po fakcie – zauważył.

Wojtunik zwrócił też uwagę, że nigdy sprawy VAT-owskie nie były akcentowane w czasie dyskusji nad dorocznymi sprawozdaniami CBA w parlamencie, a sprawozdania te były odbierane w sposób pozytywny, co jest do zweryfikowania. Nigdy też się nie zdarzyło, żeby szef rządu nie zatwierdził planu działania CBA na rok następny – dodał.

Szef komisji Marcin Horała (PiS) dociekał, dlaczego przestępstwa związane z wyłudzeniem VAT nie były traktowane jako priorytet, skoro zostały zauważone w mapie zagrożeń korupcyjnych w latach 2004-2009. Jak mówił Horała, padało tam stwierdzenie, że obecnie korupcja coraz częściej dotyczy przestępstw podatkowych, przede wszystkim ze zwrotem podatku VAT.

Wojtunik tłumaczył, że z perspektywy postępowań CBA, wyłudzenia VAT były ujawniane w związku z podejrzeniem korupcji różnego rodzaju, natomiast samym wyłudzeniom korupcja niekoniecznie towarzyszy.


Horała: zapytam Wojtunika o działania służb dot. zwalczania zorganizowanej przestępczości
„Nie było informacji, że ws. VAT dochodziło do celowej obstrukcji”

– Nie było informacji i sugestii, że w kwestii przepisów dotyczących VAT dochodziło do celowej obstrukcji, będącej wynikiem świadomego dziania – oświadczył b. szef CBA.

Odpowiadając na pytanie, czy CBA badało, czy ktoś celowo może opóźniać wprowadzanie przepisów zapobiegających przestępstwom podatkowym, Wojtunik oświadczył, że ani w czasie jego pracy w CBŚ, ani w CBA „nie było wrażenia czy informacji, aby te działania były przez kogoś sabotowane celowo czy były wynikiem korupcji, czy związków decydentów z osobami czerpiącymi korzyści”. To, że administracja posiada pewną inercję przy wprowadzaniu nowoczesnych rozwiązań, nie oznacza, że ktoś jest tam skorumpowany – podkreślił.

– Nie znam przypadku, żeby jakiekolwiek działania, aktywne czy pasywne, ze strony ustawodawcy czy urzędników wysokiego szczebla w sprawach przepisów były wynikiem jakiegoś innego wpływu czy działania przestępczego, związków z grupami przestępczymi – oświadczył Wojtunik. Sprawdzaliśmy zawsze wszystkie informacje – zapewnił.

Dodał, że „jeżeli mówimy o mafii VAT-owskiej, to w Polsce o klasycznej włoskiej formie mafii nie słyszeliśmy”.