zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Andrzej Duda o 11 września: Ameryka zawsze się podnosi, podobnie jak Polska

07:30, 23.09.2021;   autor: elolc, msies;   źródło: PAP

Nigdy nie zapomnę tego dnia 11 września 2001 r., tego ataku na Amerykę. To był głęboki szok, coś nie do wyobrażenia - powiedział w środę w Nowym Jorku prezydent Andrzej Duda. Podkreślił, że bohaterstwo strażaków i policjantów, którzy ratowali ludzi z WTC było czymś niewyobrażalnym.


Podziel się:   Więcej

W środę prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą spotkali się z uczestnikami wydarzeń z 11 września 2001 r. oraz przedstawicielami służb mundurowych polskiego pochodzenia biorącymi udział w akcji ratunkowej przy World Trade Center.

Prezydent powiedział, że nigdy nie zapomni 11 września. - Ja też nigdy nie zapomnę tego dnia, tamtej godziny 14.46 w Polsce czyli 8.46 tutaj w Nowym Jorku, kiedy pierwszy samolot uderzył w północną wieżę. Byłem wtedy na ulicy w Krakowie i przechodziłem koło sklepu, w którym sprzedawano telewizory. Telewizory był włączone, zazwyczaj te telewizory pokazywały różne programy, wtedy wszystkie pokazywały to samo - płonącą wieżę WTC, a przed sklepem stali ludzi i oniemiali patrzyli na te ekrany - mówił Duda.

- Wtedy samolot uderzył w drugą wieżę, to było coś absolutnie nie do uwierzenia. Pamiętam ten moment bardzo dokładnie, to był po prostu głęboki szok. Wszyscy patrząc na północną wieżę byliśmy przekonani, że to był po prostu wypadek. Ale wtedy stało się jasne i oczywiste, że to nie mógł być wypadek, że to jest rzeczywiście atak na Amerykę, coś nie do wyobrażenia - wspominał prezydent.

Podkreślił, że dopiero w kolejnych dniach zobaczyliśmy wszyscy to niezwykle bohaterstwo strażaków, policjantów i wszystkich tych, którzy ratowali życie drugiemu człowiekowi.

- Wtedy rzeczywiście słuchając tych relacji i patrząc na dokumentalne nagrania z tamtych momentów, na tych strażaków idących do wież zrozumiałem, że ten etos służby, który jest pokazywany w amerykańskich filmach, to nie jest film, on taki po prostu rzeczywiście jest. To nie jest patos, to jest rzeczywiście coś absolutnie niezwykłego - podkreślił Duda.

Jak zaznaczył, „bohaterstwo strażaków i policjantów było czymś niewyobrażalnym i musieli zdawać sobie sprawę z tego, że jest wysoce prawdopodobne, że idą na śmierć”.


Para prezydencka złożyła kwiaty pod Drzewem Przetrwania w Strefie Zero
 
 
 
...
 

„Ameryka zawsze się podnosi”


To, za co między innymi świat podziwia Amerykę - to, że ma w sobie tego niezwykłego ducha i zawsze się podnosi – powiedział prezydent.

– Jeżeli zburzyli World Trade Center, to obok, zostawiając miejsca pamięci. Odbudujemy te budynki, nowocześniejsze, większe. W jeszcze bardziej podniosły sposób będą pokazywały potencjał i siłę Ameryki - podkreślił Andrzej Duda.

Nawiązując do historii Polski wyraził przekonanie o podobieństwach między Stanami Zjednoczonymi i Polską. – Czasem mówię, że my jesteśmy jak trawa. Przebiegają po nas konnice ze wschodu za zachód, przejeżdżają po nas czołgi, leżymy przez chwilę, a potem się podnosimy. Odbudowujemy, tak jak odbudowaliśmy Warszawę. Siła ducha w gruncie rzeczy jest ta sama. Myślę, że można powiedzieć, że mamy podobną cechę do Ameryki - powiedział prezydent.




Prezydent Duda spotka się z przywódcami krajów bałtyckich i ratownikami z WTC

Wspomnienia świadków zamachów


Podczas spotkania o swoich wspomnieniach z zamachów opowiadała m.in. polska policjantka Milena Meehan i jej mąż Tymon, a także pracujący wówczas w World Trade Center na 50. piętrze wieżowca Polak Tomasz Błasiak.

Błasiak opowiadał, że ze skali katastrofy zdał sobie sprawę dopiero, gdy zbiegł na 20. piętro i wyjrzał przez okno, widząc „stos stali i ludzkie ciała”. Wspominał, że mimo to ludzie spokojnie schodzili po schodach wieżowca.

– Nie zapomnę strażaków, którzy szli wtedy na górę, kiedy my szliśmy w dół. Niestety pewnie nikt z nich nie ocalał – mówił ocalały.

Meehan wspominała, że 11 września była na służbie w polskiej dzielnicy Greenpoint, kiedy zobaczyła ludzi patrzących w stronę dolnego Manhattanu.

– Natychmiast dostaliśmy rozkaz mobilizacji na dolny Manhattan. W drodze otrzymaliśmy informację o drugim samolocie i już wtedy zdawaliśmy sobie sprawę z powagi sytuacji – mówiła policjantka, która brała udział w akcji ewakuacji północnej wieży WTC. Jak dodała, nigdy nie zapomni przerażających scen, które wówczas zobaczyła. Dodała też, że uszła z życiem tylko dzięki pomocy nieznajomej osoby, która wciągnęła ją do piwnicy okolicznego budynku przed runięciem na ziemię fragmentów wieży.

Funkcjonariuszka wspomniała, że wielu jej kolegów uczestniczących w akcji przez długi czas borykało się z „chorobą 11 września” i wielu było wysyłanych na wcześniejszą emeryturę, „nie wiedząc tak naprawdę, ile nam zostało”.

Jak powiedział w środę konsul generalny RP w Nowym Jorku Adrian Kubicki, choć w zamachach na World Trade Center zginęło sześciu obywateli Polski i dwie inne osoby urodzone w Polsce, całkowita liczba ofiar o polskim pochodzeniu jest nieznana.

– Ten bilans nie jest zakończony. Wielu straciło swoich bliskich, wielu boryka się z problemami zdrowotnymi. Potrzebują naszego wsparcia, jesteśmy po to jako polska społeczność, żeby to wsparcie okazać – powiedział dyplomata.

Spotkanie w konsulacie było zwieńczeniem wizyty prezydenta w miejscach pamięci o ofiarach katastrofy. Wraz z Pierwszą Damą Agatą Kornhauser–Dudą, prezydent złożył wieniec pod Drzewem Przetrwania – gruszy, która przeżyła zamach 11 września – a także odwiedził pomnik ofiar zamachu oraz muzeum.


Duda: Mam wątpliwości, czy bogata Północ zachowała się solidarnie w walce z pandemią

Kalendarz transmisji

Październik 2021
PnWtŚrCzPtSoNd
     1 2 3
 4 5 6 7 8 9 10
 11 12 13 14 15 16 17
 18 19 20 21 22 23 24
 25 26 27 28 29 30 31
24-10-2021
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych