zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Bondaryk: Brakowało pieniędzy na ABW i na walkę z przestępczością zorganizowaną

19:15, 12.03.2019;   autor: akune, msies;   źródło: PAP

– Andrzej Parafianowicz był specjalistą, m.in. od prania pieniędzy, dlatego poleciłem go na szefa kontroli skarbowej – powiedział we wtorek przed komisją śledczą ds. VAT b. szef ABW Krzysztof Bondaryk.


Podziel się:   Więcej

Szef komisji Marcin Horała (PiS) rozpoczął przesłuchanie Bondaryka od pytań o polecanie różnych osób na różne stanowiska. Jak stwierdził Horała, inni dotychczasowi świadkowie komisji w swych zeznaniach często wskazywali Bondaryka jako osobę polecającą i rekomendującą kandydatów na różne stanowiska.

Pytany o b. wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza, Bondaryk stwierdził, że znał go jeszcze z pracy w MSWiA, w jego ocenie Parfianowicz sprawdził się przy tworzeniu KCIK (Krajowego Centrum Informacji Kryminalnych).

– Był jego wicedyrektorem i specjalistą od prania pieniędzy – dodał, wyjaśniając, dlaczego polecił go ówczesnemu ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu.

Pytany o polecenie Jacka Kapicy na szefa Służby Celnej Bondaryk stwierdził, że nie przypomina sobie, by jego głos był decydujący w tej sprawie.

Kwiatkowski: Bardzo ostrożnie podchodzę do szacunków luki VAT
 
 
 
...
 
„Jacek Rostowski w sprawach personalnych radził się może jeden raz”

Na pytanie o polecenie Piotra Niemczyka na społecznego doradcę Kapicy, Bondaryk stwierdził, że „bardzo dobrze” zna Niemczyka od czasów wspólnej pracy w UOP, od 1990 r., ale nie przypomina sobie, by polecał go na doradcę społecznego Kapicy.

– Nie przypominam sobie bym polecał kogokolwiek w takim kształcie, o którym pan tu mówi – powiedział Bondaryk. Jak dodał, minister finansów Jacek Rostowski w sprawach personalnych radził się go „może jeden raz”.



Rapacki: Nie było przyzwolenia na „zamiatanie spraw pod dywan”
„ABW prowadziła rocznie 40-60 śledztw dot. wyłudzenia podatku VAT”

– ABW prowadziła rocznie 40-60 śledztw dot. wyłudzenia podatku VAT - poinformował we wtorek Krzysztof Bonadaryk, szef ABW w latach 2008-13, który zeznawał przed sejmową komisją śledczą ds. VAT.

Dopytywany, czy śledztwa w sprawie wyłudzeń podatku VAT były priorytetowe dla ABW Bondaryk poinformował, że w czasie gdy był jej szefem, agencja prowadziła rocznie „średnio” około 500 śledztw. Jak mówił, dwie trzecie tych śledztw, to były śledztwa związane z przestępstwami ekonomicznymi i gospodarczymi. W tym kontekście Bondaryk wymienił działalność na szkodę majątku państwowego, korupcję urzędników państwowych, pranie pieniędzy, ale także związane z przestępstwami wyłudzania VAT i szarą strefą. Ocenił, że śledztw dot. wyłudzeń VAT lub z tym powiązanych było 40-60 rocznie. – Może 70 – dodał.

Były szef ABW wyjaśnił też, że agencja była w „jego czasach” kontrwywiadem śledczym działającym „w trzech liniach”: ekonomicznej, klasycznej kontrwywiadowczej i kontrterrorystycznej. – W tych trzech liniach działań operacyjno-rozpoznawczych rozpoznawaliśmy zjawiska przestępczość – stwierdził.

Zapytany o skuteczność działań ABW w zakresie śledztw związanych z wyłudzeniami podatku VAT stwierdził, że „trudno mu w tej chwili powiedzieć”. Przypominał też, że większość jego ocen, jako szefa ABW, w tym zakresie, jest niejawnych.

Zdaniem Bondaryka priorytety działań ABW wynikały z corocznych wytycznych premiera dla ABW. Na pytanie, czy w tych wytycznych znalazła się walka z wyłudzeniami podatku VAT i czy były wskazywane jako priorytetowe, Bondaryk ocenił: „były one na pewno obecne”.

Komisja śledcza ds. VAT bada prawidłowość i legalność działań, a także zaniedbanie organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku VAT i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r.

Krzysztof Bondaryk był szefem ABW w latach 2008-2013, czyli większość okresu, którym zajmuje się komisja. Na początku 2013 roku podał się do dymisji.



Suskiewicz-Jach: w MF nie zajmowałam się obszarem VAT
„Nie pamiętam okoliczności spotkania, podczas którego rekomendowano Parafianowicza na stanowisko w MF”

– Nie pamiętam okoliczności spotkania, podczas którego Andrzej Parafianowicz miał być rekomendowany ówczesnemu ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu na stanowisko wiceszefa MF – zeznał Krzysztof Bondaryk.

B. minister finansów Jacek Rostowski, pytany pod koniec stycznia przez szefa komisji ds. VAT Marcina Horałę o okoliczności powołania nadzorującego urzędy skarbowe wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza, stwierdził, że nie znał go, ale „polecił go minister Schetyna, który był wtedy wicepremierem i ministrem spraw wewnętrznych”.

Na zakończenie przesłuchania Rostowski sprostował jednak swoje wcześniejsze słowa odnośnie Parafianowicza. – Ktoś zapytał, kto mi zarekomendował (wice) ministra Parafianowicza i powiedziałem, że premier Schetyna. Tutaj chyba się pomyliłem, bo (wice)premier Schetyna z (wice)ministrem Parafianowiczem byli u mnie, ale rekomendacja była chyba od ministra Krzysztofa Bondaryka – oświadczył Rostowski.

Podczas wtorkowego posiedzenia Horała pytał Bondaryka czy przed spotkaniem u Rostowskiego uzgadniał ze Schetyną rekomendację dla Parafianowicza. B. szef ABW odparł, że „nie pamięta okoliczności tego spotkania”.

Bondaryk został też spytany o to „czy pamięta jak wyglądała dyskusja w rządzie” nt. połączenia „departamentu bezpieczeństwa ekonomicznego państwa z departamentem zwalczania terroryzmu i kontrwywiadu" w ABW”.

– Z tego co pamiętam, projekt zmian statutu ABW uzyskał pozytywną opinię komisji służb specjalnych i pozytywną opinię kolegium ds. służb specjalnych – odparł Bondaryk.



Rostowski: To nie Schetyna, lecz Bondaryk rekomendował Parafianowicza na stanowiska w MF
„Kwalifikacja prawna wyłudzeń VAT sprawiała problemy”

– Kwalifikacja prawna wyłudzeń VAT była latami dyskutowana z prokuraturą; gdy likwidowano nielegalny obrót stalą, zakwalifikowano go jako pranie pieniędzy, a nie wyłudzenia – oświadczył b. szef ABW.

Jak mówił Bondaryk, ABW od 2009 r. miała „dość dobre” rozpoznanie procederu wyłudzeń przy nielegalnym obrocie stalą, w tym złomem i prętami stalowymi. Podkreślił, że w 2012 r. to śledztwo ABW doprowadziło do wyeliminowania procederu wyłudzeń przy imporcie stali z Łotwy. – Aczkolwiek z dużymi trudnościami kwalifikacyjnymi, raczej z paragrafu +pranie pieniędzy+ niż +wyłudzenia VAT+ – zaznaczył.

Bondaryk zwrócił uwagę, że kwalifikacja wyłudzeń była przedmiotem wieloletniej dyskusji z prokuraturą tym, czy ABW jest właściwą instytucją do zajmowania się tego typu przestępstwami.

Krzysztof Bondaryk mówiąc o reformie ABW, jaką przeprowadził podczas szefowania tej instytucji, podkreślał, że nie wiązało się to z likwidacją departamentu zwalczania przestępczości ekonomicznej, który został połączony z innymi departamentami. Dodał, że miało to służyć lepszej koordynacji pracy. Świadek wskazywał np. że przed reformą, bezpieczeństwem energetycznym zajmowały się jednocześnie departament przestępczości ekonomicznej jak i kontrwywiad. – Nikt nie został zwolniony, liczba prowadzonych spraw nie spadła – zapewnił.


Premier: KE doceniła wysiłki Polski w walce z oszustwami VAT



Kapica: Nikt z premedytacją nie dopuścił do rozszczelnienia systemu podatkowego
„Budżet ABW ciągle się zmniejszał”

Wiceprzewodniczący komisji Błażej Parda (Kukiz'15) pytał o plany modernizacji ABW w czasach gdy świadek był jej szefem. Bondaryk ocenił, że „na realną modernizację polskich służb specjalnych należałoby wydać dodatkowo ok. 200-300 mln rocznie”.

Jak dodał, ABW nie wnioskowała o dodatkowe środki na swoją działalność, bo – jak ocenił – w czasach gdy szefował Agencji na taki wniosek „można było uzyskać jedynie negatywną odpowiedź”.

– Budżet się zmniejszał ciągle i była rządowa wytyczna, że „zaciskamy pasa”, no to nie ma sensu nawet występować (o dodatkowe środki – red.)” – zaznaczył.

Bondaryk przekazał też, że premier zezwolił jedynie na „wewnętrzną modernizację w ramach pieniędzy, które już posiadała Agencja, plus zdolności do pozyskiwania środków pozabudżetowych”.

Świadek zaznaczył, że ABW pozyskiwała dodatkowe środki m.in. z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz z grantów unijnych. W ten sposób – jak powiedział – „przez pięć lat udało się uzyskać około 70–80 mln środków pozabudżetowych na techniczną modernizację”.

Bondaryk był też pytany, czy były sygnały o funkcjonariuszach, którzy mogą wchodzić we współpracę z grupami przestępczymi. – Nie mieliśmy takich sygnałów (...) Nie mieści się to w statystyce – odparł.



Ćwiąkalski: w 2008 r. wyłudzenia VAT to nie była grupa przestępstw dominujących
„Brakowało pieniędzy na ABW i na walkę z przestępczością zorganizowaną”

Krzysztof Bondaryk, zapytany przez wiceszefa komisji Błażeja Pardę (PiS), czy w 2009 r. roku trafił do niego raport MSWiA o stanie bezpieczeństwa Polski z 2008 r. stwierdził, że „prawdopodobnie tak”. – W jakieś części ABW dostarczała danych do tego raportu – dodał.

Wyjaśnił też, że ABW brała udział w przygotowaniu w 2009 r. strategii zwalczania przestępczości zorganizowanej na lata 2010–2012. – Myślę, że przedstawiciele ABW uczestniczyli w tych pracach. Na pewno to opiniowaliśmy, a minister Adam Rapacki (były wiceszef MSWiA i MSW w latach 2007–2012 – PAP) koordynował to. Ta współpraca była zawsze dobra – ocenił.

Na pytanie, czy ma wiedzę nt. zahamowania prac nad strategią dotyczącą zwalczania przestępczości zorganizowanej i zmianie nazwy tego dokumentu „ze strategii na plan”, co – w opinii Pardy – spowodowało, że nie było dodatkowych środków na jej wdrożenie, a co za tym idzie zwalczanie przestępczości zorganizowanej”, były szef ABW odpowiedział: – To jest taki problem, kiedy faza strategii, czy faza projektu (strategii– - red.) dotyka wydatków. Zawsze w takim momencie włącza się minister finansów i mówi, że w budżecie nie ma (wystarczających środków – red.). Tak samo było tu, bo wydatki planowane na modernizację policji, straży granicznej, czy innych służb musiały być duże, i przykro mówić, ale tych pieniędzy nie było”.

Jak wyjaśnił, nazwę dokumentu ze „strategii” na „plan” zmieniono po to, „by dokument ten w jakikolwiek sposób zafunkcjonował”. Przyznał też, że zna pismo od ministra Michała Boniego (w latach 2008–2009 Boni był sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – red.), zmieniające nazwę strategii. – Nie jedna strategia została tak zmieniona, bo brakowało pieniędzy – stwierdził.

Na uwagę wiceszefa komisji, że „strasznie musiał ktoś pana i Agencji nie lubić, że tych pieniędzy tak nie było i były one blokowane”, Bondaryk odpowiedział: „generalnie potwierdzam”.

– Potwierdza pan, że pana nie lubiano w rządzie – dopytywał Parda. – To się nie zmienia – odparł Bondaryk. Parda na te słowa odparł: „to pana przytulę po komisji”.

Bondaryk zapewnił też , że nie było „wpływu”, „rozkazów”, ani „gróźb” ze strony polityków wobec ABW, żeby nie prowadzić określonych działań lub, żeby prowadzić je szybciej. – Zawsze, żeby było lepiej. Otrzymywałem takie zachęty od pana premiera, ale były one o pracy agencji, a nie konkretnej sprawy – dodał.

Świadek ocenił, że ABW pod jego kierownictwem miało „kilka poważnych sukcesów” w zwalczaniu przestępczości wyłudzania VAT.



Jacek Kaute: mieliśmy wiedzę o oszustwach, podejmowaliśmy działania
„Po 2015 r. zlikwidowano struktury ABW prowadzące wielkie sprawy

W czasie przesłuchania Bondaryka członek komisji Zbigniew Konwiński (POKO) dopytywał o prowadzone przez białostocką prokuraturę śledztwo ws. zaniechania przeciwdziałań wyłudzeniom VAT w elektronice w okresie od 2013 do 2015 r. Konwiński wskazał, że w ramach śledztwa prokuratura bada też likwidację departamentu ekonomicznego ABW, w czasie reorganizacji przeprowadzonej przez Bondaryka.

Świadek stwierdził, że trudno mu się do tego odnieść. Jak mówił, uważał wówczas (gdy reorganizowano Agencję – red.), że lepiej będzie, gdy podejmie się takie działania. Dodał jednak, że „ktoś może uważać inaczej”.

W jego ocenie jest jednak „znamienne, iż po 2015 r., departament, który podobno zniszczyłem, nie został odbudowany”. Zwrócił uwagę, że zlikwidowano za to 11 delegatur, struktury ABW są „kalekie”, obsada „różna”, a wszystko „wygląda dość żałośnie” – ocenił.

Jak mówił, „bolesne” jest, gdy likwidowano delegaturę rzeszowską, prowadzącą wielkie postępowanie ws. wyłudzeń VAT przy użyciu katod miedziowych, albo delegaturę szczecińską, prowadzącą sprawy dotyczące dużych wyłudzeń VAT w obrocie paliwami.



Majszczyk: Mieliśmy świadomość, że VAT jest podatny na nadużycia
„Do dziś w gazetach są ogłoszenia z propozycją odsprzedaży pustych faktur” Bondaryk był m.in. pytany o tzw. przestępczość azjatycką. Przyznał, że w okresie gdy kierował ABW, prowadzono skoordynowane działania skierowane przeciwko tej przestępczości. Działania były prowadzone z innymi instytucjami m.in. Służbą Celną i administracją skarbową.

Zaniżanie wartości podatku, nawet dziesięciokrotnie, wielokrotna zmiana faktury, korzystanie z procedur odroczonej płatności VAT i znikanie kontenerów w trakcie tranzytu - to zdaniem Bonadaryka niektóre mechanizmy wykorzystywane przez przestępców VAT-owskich z Chin czy Wietnamu.

– Ówczesny system celny UE nie był domknięty - mówił Bondaryk. Jak podkreślił, większość towarów z Azji do Polski płynie przez Hamburg, dlatego ABW nawiązała współpracę z Niemcami, w celu nawiązania współpracy przy zwalczaniu oszustw podatkowych na importowanych do polski towarach.

– Niemcom wydawało się, że to jest nasz problem. Dopóki nie udowodniliśmy im, że w centrum Berlina, z centrów handlowych, które tam się znajdują, podobne jak Wólka Kosowska (chodzi o chińskie centrum handlowe nieopodal Warszawy – red.), wypływa gotówka przez Polskę do Chin - mówił były szef ABW. Jak dodał, po odkryciu tego faktu, strona niemiecka stała się bardziej „spolegliwa do współpracy”.

– Ale istotne było coś innego. Nie było pełnej informacji o tym co wypływa z Chin i co wędruje w Europie. (...) Granica celna nie była domknięta. Wymiana systemów celnych w UE miała być dokończona w 2013, czy 2014 r. - ocenił.

Powiedział, że za zgodą premiera, ABW w zakresie ścigania przestępców VAT-owskich współpracowała z wieloma państwami w Europie i instytucjami międzynarodowymi. Przyznał, że ABW postulowała też wysłanie polskich oficerów celnych do Szanghaju w Chinach, by ci kontrolowali wypływ towarów do Polski i porównywali listy przewozowe oraz faktury z tym „co do Polski wpływa i jest rozliczane”.

Jego zdaniem ściganie międzynarodowych oszustów podatkowych byłoby skuteczne gdyby domknąć dokumentację celną UE. – A więc domknąć systemy celne, tak samo jak jednolity element ewidencji fakturowej VAT - dodał.

Bondaryk zauważył, że do dziś w gazetach można się natknąć na ogłoszenia: „pustą fakturę sprzedam”.

Prof. Modzelewski: Luka podatkowa rosła, a instrumenty uszczelniające były nieskuteczne
„Nie lekceważyliśmy przestępczości”

Bondaryk pytany, czy spotkał się z działaniami, wyglądającym na celowe pozostawianie w prawie luk, umożliwiających wyłudzenia, Bondaryk odpowiedział, że Agencja zauważała „pewne” problemy w systemie prawnym, choć dziś już nie przypomina sobie szczegółów. Podkreślił, że w 2012 r. powołano dwa zespoły monitorujące legislację krajową i europejską pod kątem jej skutków dla bezpieczeństwa państwa. Jak zaznaczył to, czy jakieś zmiany prawa powodują np. rozszczelnienie systemu podatkowego czy spadek wykrywalności przestępstw, można ocenić dopiero w dłuższej perspektywie. Natomiast do wyłudzeń VAT – jak zapewnił — ABW podchodziła w szerszym kontekście walki z całą szarą strefą.

Bondaryk mówił, że znane ABW modele przestępcze były różne i były różne przypadki wyłudzeń. Dodał, jedną z ostatnich spraw, jakie pamięta, były dostawy paliwa do Lotosu. Jak mówił Lotos kupował tanio od spółki, „chyba słowackiej”, która mogła sprzedać tanio, bo później wyłudzała VAT metodą „na znikającego podatnika”.

– To się kręciło, dopóki ABW tego nie przerwała, a delegatura warszawska w 2012 r. zabezpieczyła na kontach 50 mln zł – powiedział.

Pytany o współpracę z CBA i szefem Biura Mariuszem Kamińskim, Bondaryk zeznał, że prowadzono wspólnie kilka spraw korupcyjnych, była też współpraca na poziomie grupy roboczej, co do „inicjatyw racjonalizatorskich”. – Mieliśmy trochę sporów, np. związanych z centralną ewidencją zainteresowań operacyjnych, czy przy pracach nad ustawą o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych. Kontrowersje miedzy szefami ABW i CBA były, ale były merytoryczne” – zapewnił.
Parafianowicz: Luka VAT to efekt i wielkich, i małych oszustw
„Ślady obcych służb w przestępczości ekonomicznej”

Obserwowaliśmy w przestępstwach ekonomicznych ślady działań obcych służb specjalnych - oświadczył b. szef ABW.

Mówiąc o grupach, dokonujących takich przestępstw Bondaryk stwierdził: „myślę, że były rekiny, ale i dużo płotek”. Jak dodał b. szef ABW, w czasach gdy nią kierował duża część administracji celnej i skarbowej chętnie współpracowała z Agencją, bo „potrafiliśmy, dzięki współpracy międzynarodowej, uzyskać efekt końcowy”.

Bondaryk wymienił przykład delegatury ABW w Rzeszowie, wyspecjalizowanej w ściganiu przestępstw związanych z wyłudzeniami VAT przy obrocie metalami. Współpracowała z policją czeską, słowacką, hiszpańską, niektóre czynności związane np. z zabezpieczaniem mienia wykonywała nawet w Hiszpanii - podkreślał.
Przypaśniak: Walczyliśmy z wyłudzeniami, było zalecenie by skupić się na VAT

Kalendarz transmisji

Styczeń 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
   1 2 3 4 5
 6 7 8 9 10 11 12
 13 14 15 16 17 18 19
 20 21 22 23 24 25 26
 27 28 29 30 31  
25-01-2020
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych