zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Czarnek: Prezes TK nie ma obowiązku uczestniczenia w sejmowej komisji

23:00, 12.02.2020;   autor: akune;   źródło: PAP

– Prezes Trybunału Konstytucyjnego nie ma prawnego obowiązku uczestniczenia w posiedzeniu sejmowych komisji – powiedział Przemysław Czarnek (PiS) podczas środowej debaty w Sejmie nad informacją o działalności TK w 2018 r. Jak dodał wypowiedziom posłów opozycji w tej sprawie „brak logiki”.


Podziel się:   Więcej

Poseł Czarnek zrelacjonował Izbie obrady sejmowych komisji sprawiedliwości i praw człowieka oraz ustawodawczej, które we wtorek zapoznały się z przedłożoną w formie elektronicznej „Informacją o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa TK w 2018 roku”.

Prezes Trybunału Julia Przyłębska już w poniedziałek zapowiedziała, że nie przyjdzie ani na wtorkowe posiedzenie połączonych komisji, ani na środowe posiedzenie plenarne Sejmu. Komisje sejmowe przyjęły we wtorek porządek obrad po ponadgodzinnej, burzliwej debacie. Zaraz potem na wniosek przewodniczącego Marka Asta (PiS) zamknęły posiedzenie.

– Niektórzy z posłów opozycji wyrażali ubolewanie, że mimo wszystko taka obecność (prezes TK - PAP) byłaby wskazana. W toku dyskusji w tym punkcie ujawniły się przekonania niektórych posłów opozycji, które jednoznacznie wskazują na rację pani prezes Przyłębskiej i uzasadniały rzeczywiście odmowę uczestnictwa w tym posiedzeniu – zaznaczył Czarnek mówiąc o wtorkowym posiedzeniu komisji.

Wskazał w tym kontekście na wypowiedź Kamili Gasiuk-Pihowicz (KO). – Dziś w naszym kraju nie ma TK, został budynek i tablica przy wejściu. Instytucja jest martwa od końca 2016 r. W TK funkcjonują bezprawnie dublerzy sędziów, bezprawnie wybrana prezes" - cytował Czarnek posłankę KO.

Jak dodał pojawia się więc pytanie, w jaki sposób „w związku z powyższym posłowie opozycji chcieliby zapraszać panią prezes, skoro twierdzą jednoznacznie, że pani prezes nie ma, bo Trybunał jest martwy”. – Brak logiki, to rzeczywiście częsta wada tych wypowiedzi – dodał, mówiąc o opiniach posłów opozycji.

– Prezes TK nie ma prawnego obowiązku uczestniczenia w komisji, (...) prezes TK ma obowiązek przedstawienia informacji, a regulamin Sejmu jednoznacznie wskazuje, że taką informację doręcza się posłom w celu zapoznania się, a zatem ma to być informacja pisemna – zaznaczył poseł PiS.

Do sejmowych komisji wpłynęło pismo z biura TK, w którym uzasadniono, że prezes TK nie przyjdzie na posiedzenie, „kierując się koniecznością obrony TK przed naruszającym podstawy państwa prawa publicznym podważaniem jego konstytucyjnej pozycji również przez część opozycji”.

– Doświadczenia ostatnich lat pokazały, iż rzeczową merytoryczną dyskusję nad orzecznictwem Trybunału z udziałem części przedstawicieli władzy ustawodawczej Sejmu zastępują często nie mające precedensu ataki na TK oraz sędziów Trybunału. Styl debaty naruszył niejednokrotnie nie tylko argumenty prawa, ale także kanon kultury, rozmowy – wyjaśniał w piśmie szef gabinetu prezesa TK Marcin Koman.
W zeszłym tygodniu prezes Przyłębska przesłała także pismo do marszałka Senatu, w którym poinformowała, że choć przedłożyła Senatowi informację o działalności TK w 2018 r., to nie weźmie udziału w posiedzeniach tej Izby, kierując się koniecznością ochrony TK przed – jak napisała – „publicznym podważaniem jego konstytucyjnej pozycji”.

„Z przykrością stwierdzam, że doświadczenia ostatnich lat pokazały, iż publiczną rzeczową, merytoryczną dyskusję nad orzecznictwem Trybunału, również z udziałem przedstawicieli władzy ustawodawczej, zastępują często niemające precedensu ataki na TK oraz sędziów Trybunału. Dopuszcza się do deprecjonowania pozycji ustrojowej TK, kwestionuje status prawny sędziów Trybunału” – napisała w piśmie do marszałka Tomasza Grodzkiego prezes Przyłębska. W jej ocenie „styl debaty narusza niejednokrotnie nie tylko rudymenty prawa, ale także kanon kultury rozmowy”.

Zgodnie z ustawą o organizacji i trybie postępowania przed TK „prezes Trybunału przedkłada corocznie Sejmowi oraz Senatowi informację o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału”. W kolejnym przepisie dodano, że nad tą informacją w Sejmie i Senacie nie przeprowadza się głosowania.
„Klub PiS uczyni wszystko, aby wsparcie państwa dla TK zawsze było mocne”

Klub PiS uczyni wszystko, aby wsparcie państwa dla TK zawsze było mocne - mówił poseł tej partii Marek Ast podczas środowej debaty nad informacją o działalności Trybunału w 2018 r. Posłowie opozycji zarzucali TK m.in. upolitycznienie i wolne rozpoznawanie spraw.

– Chciałbym bardzo wyraźnie oświadczyć w imieniu mojego klubu, że PiS ze zrozumieniem przyjmuje decyzję prezes TK o nieuczestniczeniu w posiedzeniu sejmowych komisji poświęconemu omówieniu przedłożonej informacji oraz w dzisiejszym posiedzeniu Sejmu – podkreślił na wstępie swojego wystąpienia Ast.

Jak ocenił, w ciągu lat „Trybunał Konstytucyjny, sędziowie TK i sama pani prezes Przyłębska stali się przedmiotem bardzo ostrych ataków, nieuprawnionych ataków”. – Zgodnie z prawem prezes TK jest zobowiązany nie tylko do kierowania pracami TK, ale również do dbania o autorytet Trybunału i jego wizerunek – wskazał Ast.

Jego zdaniem, ataki te, „często poparte też obraźliwymi sformułowaniami pod adresem i prezes TK i poszczególnych sędziów TK - kwestionowanie podstaw prawnych działania TK, kwestionowanie statusu sędziów i umocowania prezesa TK - z całą pewnością nie służyły, aby autorytet Trybunału podnosić”.

Poseł podkreślił przy tym, że „TK jest jedną z najważniejszych instytucji państwa, zasługuje na wsparcie państwa polskiego i klub PiS uczyni wszystko, aby to wsparcie państwa dla TK zawsze było mocne”.
Krytyka posłów opozycji

Działalność Trybunału krytykowali z kolei posłowie opozycji. Barbara Dolniak (KO) podkreśliła, że „bardzo chciałaby powiedzieć, że TK działa dobrze i wypełnia swoje zadania”.

– Niestety tak nie jest. Ostatnie ponad cztery lata pokazały wielką arogancję ze strony rządzących zarówno dla konstytucji, jak i Trybunału Konstytucyjnego. Niestety słuszne jest przekonanie, że TK, chociaż formalnie istnieje, to praktycznie w realizacji swoich zadań i roli został zlikwidowany – oceniła.

Jak mówiła, TK rozpatruje coraz mniej spraw i wydaje „znacznie mniej orzeczeń" niż wcześniej”. – Przez 21 lat nie zdarzyło się tak, by aktywność TK była na tak niskim poziomie – mówiła. Według niej, Trybunał jest „wyraźnie podporządkowany obecnej władzy”. Dolniak wskazała też, że w 2018 r. TK wydał o ponad 2 mln zł więcej niż w poprzednim roku. – Mało, wolno, drogo i pod dyktando władzy" - podsumowała.

Anna-Maria Żukowska (Lewica) wskazywała natomiast, że malejąca liczba orzeczeń TK powoduje, iż sądy „nie mogą doczekać się orzeczeń w tych sprawach, które są istotne dla Polek i Polaków”. – Między innymi dlatego czeka się w sądach, że – zadając pytanie do TK – nie dostaje się odpowiedzi – powiedziała, dodając, że w związku z tym sędziowie orzekają, „stosując konstytucję bezpośrednio, do czego mają jak największe prawo”.

– Jest szereg zastrzeżeń do działalności TK. Sędzia Jarosław Wyrembak - który jako żywo nie jest w żaden sposób związany z opozycją, nie jest też dziennikarzem, jest po prostu sędzią - sam wskazywał z wnętrza tego Trybunału na to, co tam się dzieje, co nazywa po prostu polityką plotek, uznaniowym przyznawaniem sędziom spraw czy w ogóle niepodejmowaniem rozstrzygnięć dlatego, że kalendarz wyborczy PiS nie przewiduje podejmowania pewnych tematów" - mówiła. Dodała, że zdaniem klubu Lewicy nieobecność Przyłębskiej na środowym posiedzeniu Sejmu jest „dyskredytująca dla TK”.
„Wielki zawód”

Odnosząc się do nieobecności prezes TK, poseł PSL-Kukiz'15 Krzysztof Paszyk mówił o „wielkim zawodzie” i „zdumieniu”. – Zgodzę się, że prawo nie wymaga obecności prezesa TK, kiedy Wysoka Izba pochyla się nad sprawozdaniem z rocznej działalności, ale (...) parlament to prawo, ale parlament to także dobry obyczaj. I ten dobry obyczaj pani prezes Przyłębska w sposób ordynarny złamała wczoraj i również łamie dzisiaj – ocenił.

Zdaniem Paszyka „upadający autorytet i nadwątlony wizerunek TK akurat jak nigdy wymagałyby, aby pani prezes udzieliła Wysokiej Izbie szczegółów, jeśli chodzi o działalność Trybunału”. – Wielu rzeczy się nie dowiemy, to sprawia wrażenie lęku, obaw – uznał.

Robert Winnicki (Konfederacja) podkreślał zaś, że na początku dawał partii rządzącej „kredyt zaufania”. – Chciałem wierzyć, że macie jakiś plan, że te osiem lat, które spędziliście w opozycji, to nie jest krew w piach. Ale niestety jest. Wyście przyszli rządzić w 2015 r. z pustymi szufladami, hasło IV RP zostało wyrzucone do kosza, żadnej zmiany instytucjonalnej, żadnej reformy państwa – mówił. – Przyszliście i strukturalnie weszliście w buty SLD, potem PO, tylko robicie to z większy tupetem i większym zadęciem i to jest realny problem tej władzy i tego rządu – dodał.

W części debaty przewidzianej na zadawanie pytań część posłów opozycji wskazywała, że jest to pozbawione sensu. Arkadiusz Mularczyk (PiS) podkreślił z kolei, że dawno żadna instytucja publiczna „nie znajdowała się pod tak zajadłym i niesprawiedliwym atakiem” jak Trybunał. Mówił w tym kontekście o wyłączeniu mikrofonu prezes TK przez ówczesną wicemarszałek Sejmu Barbarę Dolniak. – Takich sytuacji nie było w historii. Albo pani Żukowska, która na kolejną śmierć sędziego TK powiedziała, że to jest +klątwa dublera+ – dodał.

Z informacji przedłożonej przez prezes TK wynika m.in., że w 2018 r. do Trybunału wpłynęło 235 wniosków, pytań prawnych i skarg konstytucyjnych. Sprawy wniesione w trybie skargi konstytucyjnej stanowiły 79 proc. wszystkich. Ponadto w 2018 r. Trybunał Konstytucyjny wydał 36 wyroków i 36 postanowień o umorzeniu postępowania. Wydając 72 orzeczenia, Trybunał rozpoznał w sumie 81 spraw – część została rozpoznana łącznie.

Kalendarz transmisji

Wrzesień 2021
PnWtŚrCzPtSoNd
   1 2 3 4 5
 6 7 8 9 10 11 12
 13 14 15 16 17 18 19
 20 21 22 23 24 25 26
 27 28 29 30   
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych