zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Europosłowie PO i PSL zapowiadają poparcie dla von der Leyen

17:03, 16.07.2019;   autor: msies;   źródło: PAP

– Europosłowie PO i PSL zapowiadają, że w głosowaniu poprą kandydaturę Ursuli von der Leyen na stanowisko szefowej KE. Myślę, że to głosowanie powinno zakończyć procedurę wyłaniania i akceptacji szefa KE – powiedział w Strasburgu szef delegacji PO w PE Andrzej Halicki.


Podziel się:   Więcej

– Myślę, że to dzisiejsze głosowanie powinno zakończyć procedurę wyłaniania i akceptacji szefa KE. Jest na to wyraźna, stabilna większość – zaznaczył Halicki na konferencji w PE w Strasburgu.

Europoseł wskazał, że każde kolejne spotkanie z von der Leyen ugruntowuje w przekonaniu, że to jest dobra kandydatura. – Zarówno te akcenty, które dotyczą naszej, polskiej gospodarki, wymagającej np. wsparcia przy odchodzeniu od węgla. Także kwestie równości, praworządności, bardzo mocno akcentowane. (...) Także cały pakiet rozwiązań klimatycznych, ten zielony ład, to również akcent bardzo mocno oczekiwany – powiedział.

Podkreślił, że także głosy innych europosłów, spoza EPL, przekonują, że ta kandydatura zostanie przyjęta przez PE we wtorek.

Była premier Ewa Kopacz (PO) wskazała, że głosowanie nad wyborem szefa KE powinno być odpowiedzialną decyzją każdego europosła. – Kandydatka zdecydowanie ujęła za serca kobiety, mówiła o równouprawnieniu, mówiła również, że połowa stanowisk w KE będzie należała do kobiet. Mówiła bardzo mocno i zdecydowanie. Jak na taką drobną kobietę, widzicie, ile w niej determinacji i siły. Mówiła o tym, że będzie z siłą i determinacją walczyć przede wszystkim o to, aby było jak najmniej przemocy, aby ta przemoc w rodzinach, wobec kobiet, dzieci, zniknęła – wskazała.

Jak dodała, ważne jest to, że powiedziała, iż nie będzie żadnych kompromisów jeśli chodzi o praworządność. – Chcemy praworządności, chcemy szacunku dla praworządności – zaznaczyła.

Ursula von der Leyen: Najważniejsze dla mnie jest zjednoczenie i wzmocnienie Europy
Krzysztof Hetman (PSL) powiedział na konferencji, że trzeba pamiętać, iż von der Leyen została wskazana przez Radę Europejską. – W Polsce od kilku lat słyszymy, szczególnie od kilku lat opinia publiczna jest tym epatowana, jak to elity w UE, ci urzędnicy decydują o naszych losach. Chciałbym zwrócić uwagę, przede wszystkim opinii publicznej w Polsce, że te elity to właśnie Rada Europejska, w tym pan premier (Mateusz) Morawiecki. Chciałbym podkreślić, że dziś poprzemy kandydatkę, ponad podziałami, z rekomendacji pana premiera Morawieckiego. Będziemy głosować na Niemkę, bo uważamy, że jest bardzo dobrą kandydatką – oświadczył.

Dodał, że von der Leyen ma „energię i werwę” i tym ujęła wielu europosłów. – Mam nadzieję, że dziś znacząca większość naszych koleżanek i kolegów w PE poprze panią Ursulę von der Leyen, dlatego, że jest osobą doświadczoną, kompetentną i daje nadzieję na nowe otwarcie w UE – wskazał Hetman.

– Jeśli dzisiaj posłowie i posłanki Prawa i Sprawiedliwości nie poparliby kandydatki, to by oznaczało, że nie zgadzają się z decyzją premiera Morawieckiego i podważają jego rekomendacje – kontynuował.

PE: głosowanie ws. von der Leyen 16 lipca
Odrzucenie kandydatury Szydło „to wynik demokracji”

Europosłowie byli pytani też o poniedziałkowe odrzucenie kandydatury byłej premier Beaty Szydło (PiS) na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i o to, czy było to złamaniem zasad w PE.

– Wręcz odwrotnie. Jest to wynik demokracji, która jest demokracją opartą o szacunek do siebie nawzajem. Jeżeli ktoś uważa, że siłą, szantażem, wymuszeniem uzyska inny efekt, niż ten, który wynika z pewnych standardów, które tu obowiązują, to się myli – odpowiedział Halicki.

Określił kandydowanie Szydło jako „demonstrację, która nie pomogła, ale zaszkodziła pani premier Szydło”. – Te kilka głosów negatywnych więcej, choć wydawało się, że powinna zdobyć więcej pozytywnych, to efekt tej demonstracji, tego nacisku, zupełnie nieakceptowalnego – powiedział.

Hetman zauważył, że przewodniczący komisji zatrudnienia to nie jest stanowisko przeznaczone dla członka PiS, ale grupy EKR.

– Ta grupa ma prawo wciąż do kandydata na stanowisko przewodniczącego komisji zatrudnienia. Ale wyraźnie widać, że pani premier Szydło przez większość posłów wchodzących w skład tej komisji jest niestety nieakceptowana. Tak prawdę mówiąc, po ludzku zaczyna być nam przykro. Widzimy, że PiS po raz kolejny doprowadza do upokorzenia pani premier Szydło tu na arenie międzynarodowej. To także przekłada się na wizerunek Polski – powiedział.

Dodał, że ma nadzieje, iż EKR wskaże inną osobę i jest przekonany, że nie będzie żadnego problemu, żeby nową kandydaturę poparła większość posłanek i posłów komisji, nawet jeśli będzie to europoseł PiS.

Unijni przywódcy uzgodnili podział kluczowych stanowisk we Wspólnocie