zaloguj się
Dostępność
 
Strona główna » Aktualności

Komisja przeciw uchyleniu immunitetu marszałkowi Grodzkiemu

20:16, 17.05.2022;   autor: msies;   źródło: PAP, IAR

Senacka komisja regulaminowa zarekomendowała we wtorek odrzucenie wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu. Teraz wnioskiem zajmie się Senat.


Podziel się:   Więcej

Za negatywną opinią wobec wniosku opowiedziało się 7 senatorów, 5 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Senacka Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich zajęła się we wtorek wnioskiem o uchyleniem immunitetu marszałka Grodzkiego. Jego szczegóły przybliżył senatorom szef Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, prok. Artur Maludy.

Prokurator mówił, że śledztwo w sprawie marszałka Grodzkiego szczecińska prokuratura rozpoczęła 4 grudnia 2019 roku na podstawie materiału zgromadzonego przez funkcjonariuszy CBA, w związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej informacjami, że Tomaszowi Grodzkiemu wręczano korzyści majątkowe w czasie kiedy pełnił funkcję dyrektora specjalistycznego szpitala im. Alfreda Sokołowskiego w Szczecinie (szpital Szczecin–Zdunowo) oraz ordynatora jednego z tamtejszych oddziałów.


Grodzki: To nagonka na Senat w celu odzyskania większości przez partię rządzącą
 
 
 
...
 
Według prok. Maludy w śledztwie przesłuchano, nie setki osób, a 49 – byłych pacjentów Grodzkiego i ich rodzin. – 20 z tych osób, przesłuchanych w charakterze świadka (...) zeznało, że albo sami, albo ich krewni, wręczyli Tomaszowi Grodzkiemu korzyści majątkowe w postaci pieniędzy w związku z prowadzonym lub planowanym leczeniem w szpitalu Szczecin-Zdunowo – powiedział prokurator. Zaznaczył, że osoby te zeznawały pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Maludy dodał, że z zeznań tych 20 świadków wynika, że Grodzki „miał przyjąć kwotę nie mniejszą niż 24 tysiące 150 złotych w związku z leczeniem 13 pacjentów” i miało to nastąpić w okresie od 1996 r. do 2012 r. – W większości przypadków pieniądze te były wręczane Tomaszowi Grodzkiemu na terenie szpitala; w dwóch przypadkach pieniądze zostały wręczone w prywatnym gabinecie lekarskim, niemniej jednak ich przekazanie było związane z leczeniem, jakiemu miały być poddany taki pacjent w publicznym zakładzie opieki zdrowotnej – powiedział prok. Maludy.

Zastrzegł przy tym, że część czynów, które miał popełnić obecny marszałek Senatu (w okresie od 1996 r. do 4 grudnia 2004 r.), uległo przedawnieniu, więc nie zostały objęte wnioskiem prokuratury.

Prokurator podkreślił, że „zdecydowana większość” z 20 świadków zgłosiła się do organów ścigania z własnej inicjatywy, motywowana doniesieniami medialnymi na temat Grodzkiego; niektórzy mieli być także oburzeni publicznymi zapewnieniami marszałka Senatu, iż nigdy nie przyjmował on łapówek od pacjentów.


Trwa posiedzenie komisji regulaminowej ws. immunitetu marszałka Grodzkiego

Borowski: immunitet ma przede wszystkim chronić polityków opozycji przed nękaniem


Uczestniczący w posiedzeniu komisji senatorowie PiS byli za uchyleniem Grodzkiemu immunitetu. Podkreślali, że chcieliby, aby marszałek Senatu mógł oczyścić się z zarzutów. Wyrażali też - szczególnie wicemarszałek Senatu Marek Pęk i b. marszałek Senatu Stanisław Karczewski - oburzenie trybem prac w komisji; ich zdaniem prokurator nie mógł swobodnie przedstawić sytuacji, a posłowie senackiej większości przerywali im, pozwalając natomiast na swobodne wypowiedzi senatorów KO.

Krytykowali m.in. wypowiedź senatora Marka Borowskiego (KO), który podkreślał, że immunitet ma przede wszystkim chronić polityków opozycji przed nękaniem przy użyciu aparatu władzy, a szczególnie - organów wymiaru sprawiedliwości. Senator KO ocenił, że minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, a zarazem lider współrządzącej obecnie Solidarnej Polski, wcześniejszymi działaniami udowodnił, że nie kieruje się jedynie prawem i że nie jest apolityczny.

Borowski wyliczał nieprawidłowości jakich miał się dopuścić Ziobro jako minister i prokurator generalny oraz jego podwładni; zarzucał m.in. upolitycznienie prokuratury, „publiczne piętnowanie przeciwników politycznych przez wyprowadzanie ich w kajdankach”, używanie systemu Pegasus czy też wprowadzanie zmian prawnych w celu uzyskania takiego wyroku, jakiego oczekiwał Ziobro. Borowski stwierdził, że w tej sytuacji zgoda na uchylenie immunitetu Grodzkiego byłaby nieodpowiedzialnością.

Mimo protestów polityków PiS szef komisji Sławomir Rybicki (KO) nie przerwał tego wystąpienia; zgodził się natomiast z Borowskim.

Sprawa immunitetu marszałka Grodzkiego „będzie przeprowadzona tak jak każdego senatora”

Karczewski: Nikt nie wydał wyroku
Senator Karczewski mówił, że zarzuty wobec Grodzkiego nie dotyczą wykonywania przez niego mandatu senatora. Zwrócił się też bezpośrednio do marszałka Senatu. – Nikt panie marszałku - patrzę panu prosto w oczy - nikt nie wydał wyroku i byłbym ostatnią osoba, która by chciała, aby taki wyrok był. Nikt. Pan powiedział, że wydano wyrok. A nikt nie wydał wyroku, wyrok może wydać tylko niezależny sąd. A w Polsce mamy niezależne sądy i musimy dbać jako Senat właśnie o standardy - powiedział.

Senator PiS życzył Grodzkiemu, by się „oczyścił”. Zaapelował „jako lekarz i polityk”, by marszałek Senatu zrzekł się immunitetu. – Te zarzuty, mówiąc kolokwialnie, będą ciągnąć się za panem marszałkiem - mówił. Podkreślał, że jego zdaniem Grodzki nie powinien bać się sądów i powinien się poddać ocenie przez niezależny sąd.

Karczewski podkreślał, że jest za równością wobec prawa, transparentnością i - generalnie - za zniesieniem immunitetu. Zwracając się do senatorów większości senackiej stwierdził, że nie pozwalając uchylić Grodzkiemu immunitetu pokażą Polakom, że jak sami będą rządzić, to będą „mogli więcej”. – Bo wy będziecie chronieni przez immunitet, a każdy powinien być jednakowo traktowany - powiedział Karczewski. Po posiedzeniu komisji senator PiS powiedział dziennikarzom, że spodziewał się, iż podejmie ona właśnie taką decyzję.

Grodzki stwierdził natomiast, że wszystkie strony miały podczas posiedzenia komisji szansę, by się wypowiedzieć, a senatorowie na najbliższym posiedzeniu zdecydują czy immunitet mu uchylić. Podkreślał, że immunitet ma chronić osoby działające publicznie przed atakami politycznymi tak, by mogły swobodnie wykonywać swój mandat. Ocenił, że w jego przypadku prokuratura nie zachowuje bezstronności.

Grodzki o pytaniach ws. rzekomych zarzutów korupcyjnych: absurdalne