zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Komisje za projektem ustawy o ratyfikacji umowy ws. wojsk USA

19:08, 15.09.2020;   autor: msies;   źródło: PAP

Sejmowe komisje obrony i spraw zagranicznych skierowały do dalszych prac projekt ustawy o ratyfikacji umowy dotyczącej zwiększenia liczby amerykańskich wojsk w Polsce.


Podziel się:   Więcej

Projekt ustawy upoważniającej prezydenta do ratyfikowania dokumentu został we wtorek poddany pod pierwsze czytanie na posiedzeniu obu komisji.

Międzyrządową umowę o wzmocnionej współpracy obronnej podpisali w Warszawie 15 sierpnia minister obrony Mariusz Błaszczak i sekretarz stanu USA Mike Pompeo. Umowa, która jest uzupełnieniem ubiegłorocznych deklaracji prezydentów obu państw, przewiduje m.in. że USA nie zapłacą za dostęp do wspólnie używanych obiektów, ale poniosą koszty ich eksploatacji. Polska zrzeka się w niej pierwszeństwa w jurysdykcji karnej, choć może z niego skorzystać. Aneksy do umowy regulują kwestie infrastruktury i wsparcia logistycznego na potrzeby sił USA, które mają stacjonować w Polsce, a ich liczba ma wzrosnąć o co najmniej 1000 osób do 5,5 tys.

Błaszczak podkreślał, że umowa nie tylko potwierdziła deklaracje z 2019 r., ale wskazała także Poznań jako siedzibę wysuniętego stanowiska dowodzenia reaktywowanego V Korpusu Wojsk Lądowych USA. Przekonywał, że przewidziane w umowie inwestycje, które pozwolą nie tylko rozlokować kolejny tysiąc żołnierzy i pracowników wojska USA, ale umożliwią też w razie potrzeby zwiększenie ich liczby do 20 tys., są istotne wobec zaostrzającej się sytuacji za wschodnią granicą.

Podkreślał nie tylko znaczenie wojsk USA dla odstraszania w regionie, ale i korzyści gospodarcze płynące z rozlokowania w Polsce amerykańskich żołnierzy.
Problem jurysdykcji karnej

Czesław Mroczek (PO) wyrażając poparcie dla zwiększenia liczby stacjonujących w Polsce wojsk USA, wskazywał na wątpliwości związane z jurysdykcją karną nad amerykańskimi żołnierzami, którzy naruszyliby w Polsce prawo oraz kosztami, jakie Polska będzie musiała ponieść, by rozbudować infrastrukturę. Zaznaczył, że „procedura cofnięcia zrzeczenia (jurysdykcji) jest skomplikowana i niepewna”; brakuje też informacji, jak przewidziane w umowie inwestycje odbiją się na budżecie obronnym. – Wątpliwości może by nie było, gdyby prezydent w stosownym momencie zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego - dodał Mroczek.

„Nasze bezpieczeństwo zależy od więzi z partnerami europejskimi”

Maciej Konieczny (Lewica) zwrócił uwagę, że wzrostowi liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce towarzyszy redukcja amerykańskiej obecności w Europie o ponad 6000 żołnierzy. – Co do zasady Stany Zjednoczone wycofują się z Europy - zauważył Konieczny, według którego „umowa może mieć charakter incydentalny” i ma tak charakter tak trwały „jak trwały jest interes strony amerykańskiej”.

Według Koniecznego opieranie bezpieczeństwa na amerykańskiej obecności w regionie to błąd wynikający z myślenia kategoriami zimnej wojny. – Jestem przekonany, że długofalowo nasze bezpieczeństwo zależy od więzi z partnerami europejskimi, którzy nie znikną stąd nagle” - stwierdził.

Zwrócił uwagę, że z powodu recesji środki budżetowe są mniejsze niż zakładano i należy znaleźć balans między wydatkami na obronność i na inne cele. Postawił pytanie, czy obywatelom nie lepiej przysłużyłyby się inwestycje w bezpieczeństwo zdrowotne i energetyczne. Nawiązał też do kwestii jurysdykcji. – Doświadczenia pokazują, że bezkarność amerykańskich żołnierzy jest problemem - dodał.

Szef MON zapewnił, że gdyby doszło do naruszenia prawa ze strony Amerykanów, polskie władze nie będą bagatelizować takich przypadków. Podkreślał, że zasada, iż żołnierze stacjonujący w innych krajach podlegają jurysdykcji kraju, który ich wysłał, jest standardem wynikającym z umowy NATO SOFA, stosowanym także wobec polskich żołnierzy stacjonujących w innych sojuszniczych państwach.

Grzegorz Braun (Konfederacja) uznał, że umowa pozwalająca nosić w Polsce broń nie tylko żołnierzom, ale i pracownikom wojsk USA, nie powinna być przedmiotem ratyfikacji, ale postępowania przed Trybunałem Stanu.

Prezydent do żołnierzy USA: wasza obecność jest dla Polski dobrym znakiem
Umowa polsko-amerykańska

Umowa jest uzupełnieniem porozumienia NATO SOFA o statusie wojsk obowiązującej wszystkich sojuszników i szczegółowo określa status oraz warunki pobytu sił zbrojnych USA, w tym członków sił zbrojnych i personelu cywilnego oraz członków rodzin na terytorium Polski.

Uregulowano w niej m.in. kwestie korzystania przez wojska Stanów Zjednoczonych z polskich obiektów i terenów; wjazdu i pobytu; wsparcia logistycznego, jurysdykcji karnej, podatków i ochrony środowiska.

Polska ma udostępnić siłom zbrojnym USA bezpłatnie uzgodnione obiekty i tereny, w tym użytkowane wspólnie przez wojska Polski i USA. Stany Zjednoczone poniosą swoją proporcjonalną część kosztów eksploatacji i utrzymania obiektów i terenów.

Polska ma wnieść wkład w "budowę, ulepszenie i wyposażenie infrastruktury" służącej wojskom USA. Polski wkład ma być - co do zasady - rzeczowy. Wkład pieniężny ma być przeznaczony na opracowanie projektów i nadzór nad realizacją budowy. Aneksy do umowy zawierają listę obiektów i terenów dla wojsk USA oraz usług komunalnych, w tym wyżywienia. Polska ma też pokryć 75 proc. kosztów paliw, w tym paliwa lotniczego i na potrzeby transportu kołowego. Według MON łączny koszt wsparcia ma wynieść ok. 500 mln zł rocznie, nie licząc udziału w kosztach ćwiczeń.

W umowie Polska zrzeka się pierwszeństwa w sprawowaniu jurysdykcji karnej, przy czym "w przypadkach o szczególnym znaczeniu" dla RP władze mogą wycofać to zrzeczenie. W razie sporu co do jurysdykcji strony mają go rozstrzygnąć w drodze konsultacji.

Nowa umowa zastąpi umowę o statusie wojska USA na terytorium RP z 2009 r. (SOFA) i międzyrządowe porozumienie o współpracy z lipca 2015.

Szef MON: Możemy ruszać z przygotowaniami do przyjęcia żołnierzy USA

Kalendarz transmisji

Październik 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
    1 2 3 4
 5 6 7 8 9 10 11
 12 13 14 15 16 17 18
 19 20 21 22 23 24 25
 26 27 28 29 30 31 
25-10-2020
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych