zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Majszczyk: Mieliśmy świadomość, że VAT jest podatny na nadużycia

15:38, 22.01.2019;   autor: akune, msies;   źródło: PAP

– Obecność doradcy społecznego przy ministrze finansów nie była niczym dziwnym, praktycznie każdy minister finansów miał takiego doradcę, także przed 2007 r. – powiedziała we wtorek przed komisją śledczą ds. VAT b. wiceminister finansów Hanna Majszczyk.


Podziel się:   Więcej

Szef komisji śledczej Marcin Horała (PiS) pytał, czy Majszczyk zetknęła się ze społeczną doradczynią ministra finansów Renatą Hayder.

– Tak, zetknęłam się. Pani Hayder była w tym okresie początkowym doradcą społecznym ministra finansów. Jak w przypadku każdego doradcy, jej rola, charakter prac doradczych wiązał się z przedstawianiem różnych propozycji w zakresie zmiany systemu - akurat jeśli o mnie chodzi - podatku od towarów i usług. Nie wiem, czy zakres dotyczył również innych podatków, czy też nie – zeznała.

Majszczyk poinformowała, że Renatę Hayder znała wcześniej, „z różnych gremiów”. – Nie wiem, czy jako ekspert sejmowy, czy wcześniej. Myślę, że poznałam ją w latach 90. – wyjaśniła. Powiedziała, że nie słyszała, aby Hayder miała jakąś inną funkcję w MF poza społecznym doradcą ministra.

Horała stwierdził, że rola doradcy społecznego jest „niespotykana” i jest „niezdefiniowana”. Była wiceminister oświadczyła, że dla niej funkcjonowanie przy ministrze finansów doradcy społecznego nie było zaskoczeniem.

– Nie było to niczym dziwnym. Stykałam się z takimi sytuacjami bardzo często, pracowałam w ministerstwie 30 lat. Praktycznie każdy minister finansów miał doradców społecznych. Również w okresie poprzedzającym rok 2007, kiedy rozpoczęła pracę – jak rozumiem – jako doradca społeczny - pani Hayder. Funkcjonowali w ministerstwie doradcy społeczni ds. podatkowych i z tego, co pamiętam, było ich znacznie więcej – powiedziała.



Horała ujawnił treść maila Tratkiewicza: nie będzie uszczelnienia podatku VAT, bo „nie ma klimatu”
 
 
 
...
 
„Prace nad nowelą ruszyły zaraz po zmianie rządu”

Horała pytał też o przygotowywaną w 2008 r. nowelizację ustawy o VAT. Majszczyk powiedziała, że prace ruszyły zaraz po zmianie rządu, realizowały zapowiedzi wskazane z expose; zajmował się nimi departament VAT. Zaznaczyła, że przebiegały one „zgodnie z zasadami prac legislacyjnych”.

Majszczyk pytana była też o rolę Patryka Łoszewskiego w pracach dot. zmian w VAT. Zeznała, że był on dyrektorem departamentu ds. UE, ale nie przypomina sobie jego roli w pracach nad zmianą ustawy o VAT. Nie wykluczyła jednak, że Łoszewski był włączany do tych prac, bowiem pojawiały się w nich kwestie zgodności regulacji z prawem UE.

Powiedziała ponadto, że w toku prac nad nowelizacją brała udział w spotkaniach, w których uczestniczył też minister Sławomir Nowak. Zaznaczyła, że wiązało się to głównie z funkcjonowaniem komisji sejmowej „Przyjazne Państwo”.

Majszczyk poinformowała, że w latach 2007-2010 była dyrektorem departamentu podatków pośrednich w MF (wcześniej departamentu VAT), a od 31 maja 2010 r. do 1 czerwca 2017 r. – wiceministrem finansów odpowiedzialnym za stronę wydatkową budżetu państwa.


Parfieniuk: Przestępstwa związaną z VAT były pod priorytetowym nadzorem
„Byliśmy za tym, żeby utrzymać 30-proc. sankcję VAT”

– Stanowisko mojego departamentu w 2008 roku było takie, że należy utrzymać 30-procentową sankcję VAT, choć sankcja ta nie zapobiega wyłudzeniom VAT przez typowych oszustów – powiedział przed komisją śledczą ds. VAT była wiceminister finansów Hanna Majszczyk. Jej zdaniem także wprowadzenie kwartalnego rozliczenia VAT w miejsce miesięcznego nie było przejawem „rozszczelnienia systemu”.

Szef komisji Marcin Horała (PiS) pytał o kwestie zniesienia tzw. 30-procentowej sankcji VAT, co nastąpiło w drodze ustawowej w 2008 r. Majszczyk mówiła, że „była zgoda, żeby zastosować te rozwiązania, które były w przedłożeniu poprzedniego rządu (...) i które uzgodnione były szeroko”. Do takich rozwiązań należało właśnie zniesienie 30-proc. sankcji.

Horała pytał Majszczyk, która w tamtym okresie była dyrektorem departamentu, kto bezpośrednio zlecił jej skreślenie tego przepisu z przygotowywanego w MF projektu ustawy o VAT.

– Jeżeli w projekcie, który wysłałam do pani minister Chojny-Duch nie znalazła się już ta sankcja, to było to na pewno po dyskusjach w ramach których byłam zobowiązana ją wykreślić – powiedziała Majszczyk.

Przyznała, że mogło być takie rozstrzygnięcie podczas spotkania z ministrem Jackiem Rostowskim, ale ona tego nie pamięta, choć może to być w jakiejś notatce. – Na pewno ze strony departamentu i ministerstwa nie było podnoszone stanowisko, że jest to (tzn. pozostawienie sankcji – red.) niezgodne z przepisami unijnymi" - powiedziała. "Stanowisko departamentu było takie, aby tę sankcje utrzymać – dodała.

Świadek przyznała zarazem, że „sankcja w wysokości 30 proc. przeciwko typowym oszustom i podmiotom nastawionym na wyłudzanie oraz robienie tzw. karuzel podatkowych i tak nie jest stosowana”. Jest, jak dodała, stosowana wobec podatników, którzy co do zasady nie ukrywają swojej działalności gospodarczej, popełniają błędy, ale „prawdziwi oszuści karani są z innych przepisów”. Horała pytał, dlaczego w takim razie departament chciał sankcje pozostawić. – Stanowisko departamentu opierało się przede wszystkim na tym, że sankcja ma charakter prewencyjny i w jakiś sposób dyscyplinuje podmioty rozliczające ten podatek – powiedziała Majszczyk.

Na Twitterze szef komisji umieścił komentarz do tej sprawy: „‼ Urzędnicy wewnątrz MF zwracali uwagę, że sankcja 30 proc. ma funkcję zapobiegania przestępstwom podatkowym. Tej informacje znikły z uzasadnienia ustawy oraz oceny skutków regulacji przekazywanej posłom!” – napisał.


Tratkiewicz: Przed 2013 roku nie było powodu do niepokoju w związku z luką VAT
„Trudno mówić, że system został rozszczelniony”

Horała pytał także świadka o wprowadzenie przepisu, który rozszerzał, m.in. na podmioty nowo rejestrowane, prawa do rozliczeń kwartalnych VAT. Dopytywał Majszczyk, czy było to rozszczelnienie systemu, które ułatwiło działania przestępcze.

– Dla mnie rozszczelnienie systemu to jest kwestia wprowadzenia rozwiązań, które pomijają jakieś kwestie i ułatwiają tworzenie struktur pozwalających unikać płacenia podatków. Takich, w wyniku których unikanie byłoby prawem dozwolone – powiedziała Majszczyk.

W tym przypadku jednak, jak dodała, nie mamy raczej do czynienia z taką sytuacją, bo wprowadzenie kwartalnego rozliczenia być może utrudnia kontrolę, ale jej nie uniemożliwia. Może więc, zaznaczyła, trudniej było kontrolować sytuację, „ale trudno mówić, że system został rozszczelniony”.

Majszczyk zwracała zarazem uwagę, że w przepisach podatkowych powinna być zachowana równowaga między założeniem, że przepisy te wykorzystają oszuści, a ułatwieniem działalności podmiotom, które „rzetelnie i z zamiarem prawidłowego wywiązywania się z obowiązków chcą prowadzić działalność gospodarczą”.

Horała zwrócił jednak uwagę, że departament Majszczyk był przeciw rozszerzeniu rozliczeń kwartalnych. – Tak, jak większość przepisów, które stwarzały dogodniejsze sytuacje, kwestionowaliśmy to – przyznała świadek.



Horała: zeznania Tratkiewicza potwierdzają dotychczasowe ustalenia
„W 2008 r. nie mieliśmy informacji o narastającym problemie wyłudzeń VAT”

– W 2008 r. nie mieliśmy informacji o narastającym problemie wyłudzeń VAT - powiedziała we wtorek przed komisją ds. VAT b. wiceminister finansów Hanna Majszczyk. Dodała, że nic nie wskazywało, że dochody z tego podatku nie zostaną zrealizowane w założonym zakresie.

Była wiceminister pytana przez członków komisji, czy w 2008 r. wiedziała, że problem wyłudzeń VAT narasta powiedziała, że nie miała informacji o narastającym problemie wyłudzeń. – Czy w tamtym momencie mieliśmy informację, że wyłudzenia narastają? Chyba nie – stwierdziła Majszczyk.

Jak dodała w 2008 r. nic nie wskazywało, że dochody z VAT nie zostaną zrealizowane w założonym zakresie. – Wszelkie raporty, które odnosiły się do Polski w tym okresie, nie plasowały nas na jakiś pozycjach złych i wskazujących na to, że dzieje się coś niedobrego – podkreśliła.

Zwróciła jednak uwagę, że to nie jest tak, iż resort finansów nie zdawał sobie sprawy z tego, że VAT jest narażony na nadużycia. – Dowodem jest kwestia tych karuzel i nadużyć, które miały miejsce w latach 90-tych. Koniec lat 90-tych i dwutysięcznych to są olbrzymie nadużycia i problemy wyłudzeń związane z zakładami pracy chronionej – zaznaczyła Majszczyk.


Sejmowa komisja śledcza ds. VAT przesłuchuje Hannę Majszczyk
„Nie wydaje mi się, by Hayder miała gabinet w resorcie finansów”

– Nie wydaje mi się, by Renata Hayder miała gabinet w resorcie finansów – zeznała b. wiceminister finansów. Jej zdaniem dyskusje o zmianach w VAT prowadzone w KPRM były takie same, jak podczas posiedzeń komisji w Sejmie. O to, czy gabinet w resorcie miała społeczna doradczyni ministra finansów Renata Hayder pytał zastępca przewodniczącego komisji Błażej Parda (Kukiz15).

– Nie przypominam sobie, nie wydaje mi się. Nigdy nie byłam u niej. Zawsze, jeżeli gdzieś się widziałyśmy, to były to jakieś spotkania, na które ona dochodziła. Ja u niej nie byłam, więc nie wiem nic o tym – odpowiedziała Majszczyk.

Poseł prosił o przedstawienie rozwiązań, które – jej zdaniem – poprawiłyby w przyszłości ściągalność VAT. Majszczyk wskazała, że takim dodatkowym elementem mógłby być centralny rejestr faktur. – Z mojej perspektywy można jeszcze, choć to nie jest popularne społecznie - zawsze byłam tego zdania - zastanowić się nad lepszym funkcjonowaniem tzw. zakupu kontrolowanego i stworzeniem odpowiednich środków na właściwe jego funkcjonowanie – powiedziała. – W moim przekonaniu mogłoby to mocno przysłużyć się eliminacji szarej strefy – oceniła Majszczyk.

O wprowadzenie kwartalnych deklaracji VAT pytał zastępca przewodniczącego komisji Kazimierz Smoliński (PiS). – Naturalnie one utrudniały aparatowi skarbowemu szybkie czy też łatwiejsze reagowanie i wychwytywanie sytuacji, które mogłyby potencjalnie zaświecić lampkę, że jakieś nadużycie może mieć miejsce – przyznała była wiceminister. Zaznaczyła, że stanowisko departamentu w MF było „nieco odmienne od tego, które w efekcie znalazło się w przedłożeniu ustawy”.

Dodała, że kiedy zapadła decyzja o umiejscowieniu tych rozwiązań w projekcie traktowano je jako ułatwienie dla firm zapewniające im większą płynność, aby mogły więcej inwestować, co wówczas miało istotne znaczenie. Majszczyk wskazała, że także poprzedni rząd upatrywał w tym rozwiązaniu ułatwienia dla prowadzenia działalności gospodarczej, jako impulsu dla zapewnienia większej płynności.



Wojtunik: W sprawie VAT nie widzę zaniedbań służb specjalnych
„Postrzegam ministra Nowaka jako kierującego zespołem”

Smoliński pytał też o spory między resortem finansów a komisją „Przyjazne Państwo”. – Oczywiście, że takie spory były, naturalnie – przyznała była wiceminister. Oceniła, że spotkania w KPRM, w których brali udział przedstawiciele tej komisji, miały na celu „wypracowanie i przedstawienie swoich racji”.

– Jaki był cel przeniesienia tej dyskusji z Sejmu, mnie jest trudno powiedzieć w tym momencie. Ja wtedy nie byłam podsekretarzem stanu, byłam dyrektorem, ten poziom nie uprawnia mnie do przypuszczeń dlaczego tak się stało – powiedziała Majszczyk.

Zaznaczyła, że – o ile pamięta – w ustawie nie znalazły się przepisy proponowane przez komisję „Przyjazne Państwo”, którym ministerstwo zdecydowanie by się sprzeciwiało. – Natomiast jeśli chodzi o pana ministra Nowaka (Sławomira – red.), to nie przypominam sobie takiej sytuacji, żeby podejmował decyzje w tym zakresie, co ma być w tym projekcie – powiedziała. Podkreśliła, że nigdy nie zdarzyło się, aby wtedy, kiedy ona brała udział w dyskusji, decyzje podejmował Nowak.

– Raczej postrzegam ministra Nowaka jako kierującego zespołem, ale nie wpływającego - przynajmniej na nasze – decyzje w resorcie finansów – dodała. – Jeżeli się godziliśmy na jakieś rozwiązanie to zawsze w porozumieniu z nadzorującym podsekretarzem stanu – zaznaczyła.

Odnosząc się do oceny Smolińskiego, że skutkiem przeniesienia sporów do KPRM było ich ukrycie, bowiem posiedzenia w KPRM nie były jawne, Majszczyk powiedziała, że spory te były widoczne podczas każdego posiedzenia komisji „Przyjazne Państwo”. – Kłóciliśmy się w ten sam sposób – wyjaśniła.

– To, co „Przyjazne Państwo” proponowało w projektach było widać. Według mojej pamięci wiele projektów przygotowanych przez tę komisję upadło – zeznała Majszczyk.

Tłumaczyła, że w ciągu wielu lat pracy w MF były też inne sytuacje, kiedy w wyniku braku porozumienie z innym resortem, dyskusja na temat zmiany przepisów przenoszona była do KPRM, do pracy w mniej formalnym zespole. Przyznała, że nie przypomina sobie, aby takie dyskusje przenoszono z forum Sejmu do KPRM.


Zajdel-Kurowska: W 2008 r. nie było problemu spadku wpływów z podatków
„Mieliśmy świadomość, że VAT jest podatny na nadużycia”

– To że charakter systemu podatku od towarów i usług jest podatny na nadużycia wszyscy wiedzieliśmy.(...) Było poczucie i świadomość narażenia na nadużycia – mówiła Majszczyk. B. wiceminister podkreślała, „wielka uwaga” była zawsze przywiązywana do tego, aby przepisy przewidywały nieprawidłowości i im przeciwdziałały w zgodności z przepisami UE.

Pytana o przyczyny niższego od zaplanowanego wykonania dochodów budżetu w 2009 r. Majszczyk odparła, że te przyczyny są dobrze wskazane. Poza spowolnieniem, spowodowanym kryzysem, były to zmiany systemowe, takie jak jednorazowe przesunięcie rozliczeń podatkowych czy zmiana terminów zwrotu – wyjaśniała. W przypadku dochodów w roku 2013 r. b. wiceminister wskazała zmiany zasad zwrotu podatku pod koniec 2012 r., z czego wynikały wysokie zwroty z VAT już w 2013 r.

W dyskusjach kierownictwa ministerstwa finansów i różnych zespołów cały czas przewijał się temat realizacji dochodów, „z całą pewnością priorytetowość i waga tej sprawy była mocno osadzona w pracach resortu”, „poświęcano jej dużo uwagi” – mówiła b. wiceminister.

Hanna Majszczyk podkreśliła, że w czasach, gdy zajmowała się podatkiem od towarów i usług szeroko dyskutowano w ministerstwie także sprawę odwróconego VAT. Jak podkreślała, informacje uzyskane z innych krajów, które to rozwiązanie wprowadzały, wskazywały, iż jest jeszcze za wcześnie, by ocenić jego efekty.
„Nigdy nie było zmian, które celowo pozwalałyby nie płacić podatków”

Jak mówiła b. wiceminister, funkcjonowanie systemu podatku VAT przy wydłużeniu rozliczenia z dwóch do trzech miesięcy nie umożliwiało unikania płacenia podatków. Przedłużenie okresu rozliczeń do trzech miesięcy było natomiast wyjściem naprzeciw postulatom podatników, którzy skarżyli się na konieczność dokonywania mnóstwa korekt w zeznaniach, które powodowały olbrzymie obciążenia administracyjne – mówiła Majszczyk. W dodanym – trzecim – miesiącu można było dokonać dodatkowych korekt – wyjaśniła.

Pytana o definicję luki VAT Hanna Majszczyk stwierdziła, że mierzenie tej luki jest dyskusyjne, stosowane są różne podejścia. Jak mówiła, według niej, często pojęciem luki obejmuje się np. szarą strefę, zwolnienia itd. „Według mnie nie ma dziś metody pozwalającej na dobre zmierzenie tej luki” – oceniła.

B. wiceminister mówiła też, że w latach 2008, 2009 i 2010 do MF docierały raporty nt. luki podatkowej i nie wynikało z nich, że sytuacja była jakaś szczególna. Nie było sygnałów, że luka wzrosła skokowo, a ewentualne nadużycia są olbrzymie – powiedziała.

Komisja dociekała, dlaczego w stosunku do 2008 r., w 2009 r. wysokość zwrotów VAT znacząco wzrosła. Majszczyk wskazała, że przyczyny mogły być systemowe, np. skrócenie w 2008 r. terminu zwrotu ze 180 do 60 dni czy zmianę zasad rozliczania podatku na granicy. Jak dodała, przy planowaniu wpływów w 2008 r. wpływów z VAT niedoszacowano wysokości zwrotów dla osób fizycznych z tytułu ulgi na materiały budowlane. Planowano 0,5 mld, a było drugie tyle – podkreśliła b. wiceminister.
„Nie przypominam sobie przypadku narzucania stanowiska MF przez ministra Nowaka”

Przez szefa komisji Marcina Horałę (PiS) pytana była m.in. o spotkania w Kancelarii Premiera, z udziałem ówczesnego szefa gabinetu politycznego premiera Sławomira Nowaka, poświęcone m.in. działalności sejmowej komisji „Przyjazne państwo”.

Przekonywała, że nie przypomina sobie, by Nowak przedstawicielom MF, wśród których była, narzucał jakieś stanowisko. Jeśli zaś wyrażał jakąś opinie, świadek nie odbierała tego jako „przekładanie tego jego stanowiska na podejście MF”.

Majszczyk, jak mówiła, nie ma też żadnej wiedzy, czy „pan minister Nowak podejmował jakieś decyzje co do kształtu projektu ustawy o VAT”.

Horała pytał także, dlaczego tak późno wprowadzono odwrócone obciążenie VAT na złom, bo choć było to w kompleksowym projekcie ustawy w 2009 r., projekt po posiedzeniu Komitetu Stałego RM został podzielony, cześć skierowano na szybką ścieżkę legislacyjną, ale akurat nie przepisy o odwrotnym obciążeniu.

Majszczyk wyjaśniała, że wobec znacznej części tego projektu, m.in. wobec przepisów o przekazaniu nadzoru kas rejestrujących Głównemu Urzędowi Miar, były liczne uwagi, więc z projektu wydzielono to co było najbardziej pilne – klasyfikacje podatkowe i skierowano na szybką ścieżkę, a nad całą merytoryczną częścią projektu, w którym były też przepisy o odwrotnym obciążeniu, pracowano dalej.

Pytana, dlaczego w analogiczny sposób nie wydzielono więc przepisów o odwrotnym obciążeniu i nie skierowano na pilną ścieżkę, Majszczyk nie potrafiła jednoznacznie odpowiedzieć, choć przyznała, że do odwrotnego obciążenia VAT formułowano wtedy wiele wątpliwości, także w ramach Komisji Europejskiej.
Majszczyk była też pytana, czy gdy już została w 2010 r. wiceministrem finansów od budżetu, wpływały do niej jakieś sygnały o wyłudzeniach VAT i czy miała wpływ na działalność legislacyjną resortu w tym zakresie. Świadek przyznała, że konsultowano z nią niektóre kwestie, np. jednolity plik kontrolny, ale zajmując się budżetem miała niewielkie możliwości czasowe i fizyczne, by poświęcić się sprawom podatkowym.

Dopytywana przez Kazimierza Smolińskiego (PiS) o propozycje przepisów ustawowych, zawarte w mailu społecznego doradcy ministra Rostowskiego Renaty Hayder, związanej także z firmą EY, Majszczyk zapewniała, że żadne rozwiązania w projektach ustaw podatkowych nie powstawały nigdy poza jej departamentem, w tym mailu nie było żadnych rozwiązań, które wcześniej nie zostały zaakceptowane w departamencie.

Błażej Parda (Kukiz'15) pytał Majszczyk, od kiedy pracowała w resorcie finansów. Świadek odpowiedziała, że od 1986 r. i przyznała, że przez cały czas zajmowała się sprawami podatkowymi. Poseł Kukiz'15 pytał więc, czy jej awansu na wiceministra w 2010 r. od spraw budżetu, czyli od spraw wydatkowych, nie można traktować jako próby pozbycia się jej z departamentu podatkowego. – Dla mnie był to awans – zapewniła Majszczyk.

Kalendarz transmisji

PnWtŚrCzPtSoNd
      1 2
 3 4 5 6 7 8 9
 10 11 12 13 14 15 16
 17 18 19 20 21 22 23
 24 25 26 27 28 29 
26-02-2020
  • 5. posiedzenie Senatu – dzień drugi 09:00
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych