zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Marszałek Senatu: Głosowanie to nie tylko przywilej obywatelski, ale również obowiązek

12:19, 12.07.2020;   autor: akune;   źródło: PAP, Twitter

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w niedzielę w Szczecinie oddał głos w drugiej turze wyborów prezydenckich w komisji w Szkole Podstawowej nr 65. Jak mówił, jeśli chcemy mieć jakiś wpływ na życie naszego kraju, to powinniśmy stawić się w lokalu wyborczym.


Podziel się:   Więcej

W niedzielę o godz. 7.00 rozpoczęło się głosowanie w drugiej turze wyborów prezydenckich. Startują w niej Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski.

– Mamy dziś drugi etap święta demokracji, czyli drugą turę wyborów prezydenckich – powiedział dziennikarzom po oddaniu głosu marszałek Senatu Tomasz Grodzki, któremu w głosowaniu towarzyszyła żona.

Dodał, że należy pamiętać, iż głosowanie to nie tylko przywilej obywatelski, ale również, w pewnym sensie, obowiązek.

Zaznaczył, że „jeśli chcemy mieć jakiś wpływ na życie naszego kraju”, powinniśmy stawić się w lokalu wyborczym i oddać swój głos. Podkreślił, że jest to przywilej demokracji, której „trzeba strzec, trzeba chronić, trzeba się dla niej czasami poświęcać".

Grodzki wskazał, że żyjemy w kraju, w którym „zaprzątają nas problemy od gospodarczych po pandemię czy po kwestie demograficzne". Dodał, że demokracja w swej istocie trwa, pomimo sporów i ich temperatury oraz „pomimo tego, że istnieją w narodzie głębokie podziały”.


PKW: W porównaniu do pierwszej tury mamy wzrost wykroczeń związanych z wyborami
– Zadaniem nowo wybranego prezydenta będzie absolutnie stać na straży konstytucji, być zwierzchnikiem sił zbrojnych – prawdziwym zwierzchnikiem sił zbrojnych – i trzecie zadanie, nieopisane wprost w konstytucji, to odbudować wspólnotę Polek i Polaków – powiedział marszałek Senatu.


Porównał też emocje i ekscytację związane z wyborami do tych, które panowały w pierwszych częściowo wolnych wyborach 1989 r. i w pierwszych wyborach samorządowych w 1990 r.

Zapytany o spodziewaną frekwencję, odpowiedział, że ma nadzieję, iż będzie ona „rekordowa” m.in. biorąc pod uwagę zainteresowanie kampanią wyborczą, „jakie tłumy przychodziły na spotkania”, a pomimo, jak dodał, „problemów z głosowaniem za granicą".


Marszałek Sejmu liczy na wysoką frekwencję w wyborach prezydenckich