zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

„Nie możemy się tak do siebie odnosić w życiu publicznym”

11:27, 14.02.2020;   autor: akune;   źródło: PAP

– Żadne takie zachowanie żadnej osoby w przestrzeni publicznej, niezależnie od tego, z jakiej formacji ona pochodziłaby, nie powinno być akceptowalne – powiedział w piątek wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha, pytany o gest posłanki Joanny Lichockiej.


Podziel się:   Więcej

Po czwartkowym głosowaniu w Sejmie nad uchwałą Senatu o odrzucenie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej media społecznościowe obiegło zdjęcia, na którym widać, jak Lichocka trzyma wyciągnięty w górę palec. Sama posłanka tłumaczyła na Twitterze, że przesuwała „dwukrotnie palcem pod okiem, energicznie”, bo była „zdenerwowana”.

Posłowie KO zapowiedzieli złożenie wniosku do komisji etyki poselskiej o ukaranie Joanny Lichockiej (PiS) za – w ich odczuciu – „obsceniczny gest” na sali sejmowej. Zachowanie posłanki PiS nazwali „bezczelnym zachowaniem i arogancją”.

– Żadne takie zachowanie żadnej osoby w przestrzeni publicznej, niezależnie od tego, z jakiej formacji ona pochodziłaby, nie powinno być akceptowalne. Nie możemy się tak do siebie odnosić w naszym życiu publicznym – powiedział minister.

Mucha podkreślił przy tym, że podczas pierwszego posiedzenia Sejmu tej kadencji prezydent wykonał symboliczny gest, schodząc po swoim wystąpieniu z trybuny i podając rękę politykom wszystkim frakcji. Jak podkreślił, prezydent „po wielokroć apelował o to, żeby zachować umiar i zachować pewne zasady kultury politycznej”.

Lichocka w rozmowie z PAP zadeklarowała, że jest gotowa stanąć przed Komisją Etyki Poselskiej. – Nie wykonałam żadnego złego gestu ani czynu. To, co opozycja sugeruje, wynika ze stopklatki, wyjętego urywka ruchu ręki. Nie miałam intencji robienia żadnego wulgarnego gestu i na filmach to widać – przekonywała.



Lichocka: Nie wykonałam żadnego złego gestu ani czynu