zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

We wrześniu wizyta specjalnej delegacji

PE monitoruje demokrację w Kazachstanie

17:29, 22.03.2012;   autor: jagr;   źródło: PAP

Parlament Europejski będzie domagał się wyjaśnień i wskazania winnych w sprawie śmierci strajkujących w grudniu 2011 roku pracowników firm naftowych w Kazachstanie – powiedział europoseł Piotr Borys.

Igor Winiawski i Alija Turusbekowa fot. PAP/Tomasz Gzell
Igor Winiawski i Alija Turusbekowa fot. PAP/Tomasz Gzell

Podziel się:   Więcej

W grudniu 2011 roku doszło do starć w 90-tysięcznym Żanaozen między zwolnionymi z firm naftowych pracownikami a specjalnymi oddziałami policji. Według oficjalnych danych zginęło 16 osób.

Borys zapowiedział, że PE będzie domagał się wskazania winnych zabicia strajkujących osób, którzy walczyli o swoje prawa.

Podkreślił, że PE będzie także monitorować przebieg śledztw wobec opozycjonistów, którzy zostali w ostatnim czasie aresztowani m.in. Władimira Kozłowa. Dodał, że strona kazachska zapewniła, że procesy zatrzymanych opozycjonistów będą przebiegały transparentnie, z pełnym prawem do obrony.

Europoseł powiedział też, że PE będzie apelował do władz Kazachstanu w kwestii demokratyzacji państwa. Poinformował, że specjalna delegacja PE we wrześniu odbędzie wizytę w tym kraju.

Borys powiedział, że PE wydał w zeszłym tygodniu rezolucję w sprawie sytuacji w Kazachstanie, która wzywa prezydenta Nursułtana Nazarbajewa m.in. do „podpisania szeregu ustaw mających poprawić podstawy prawne stosunków pracy, praw pracowniczych i dialogu społecznego, a także niezawisłość sądownictwa”.

Borys zwrócił uwagę, że dzięki interwencji m.in. PE na wolność w zeszłym tygodniu wypuszczony został niezależny kazachstański dziennikarz Igor Vinyavski.

Obecny na spotkaniu Vinyavski wyraził wdzięczność za działania na rzecz jego uwolnienia. – Bardzo ważne jest wiedzieć w więzieniu, że ludzie wspierają cię w różnych krajach. Wiem, że Polska jest krajem, który kategorycznie wypowiedział się w sferze przestrzegania praw człowieka w Kazachstanie – podkreślił.

Vinyavski zwrócił uwagę na warunki, w jakich przetrzymywani są opozycjoniści. Więźniowie przebywają w celach o wymiarach 4 na 2,5 metra. – Jak ktoś rozłoży ręce, to dotyka palcami ścian – zaznaczył.

Podkreślił, że przetrzymywani mają prawo do toalety dwa razy dziennie; w innym przypadku muszą załatwiać swoje potrzeby do wiadra. Dodał, że w celach przebywa nawet po czterech więźniów.

Małżonka aresztowanego Kozłowa Alija Turusbekowa powiedziała, że ma utrudniony kontakt z mężem. – Widziałam się z nim dwukrotnie, na 10-15 minut. Według prawa w tym czasie mogłam go widzieć cztery razy – powiedziała. Podkreśliła, że ograniczony jest też kontakt listowny. – Wszystko jest oczywiście niezgodne z prawem. To celowe działania – oceniła.