zaloguj się
Dostępność
 
Strona główna » Aktualności

Podczas pieszego Marszu Niepodległości doszło do skandalicznych sytuacji

10:00, 12.11.2020;   autor: msies;   źródło: PAP

Zasmucające jest to, że mimo zapowiedzi organizatorów o zmotoryzowanym Marszu Niepodległości, potem okazało się, że oni sami uczestniczyli w pieszym marszu, podczas którego doszło do skandalicznych sytuacji; nie powinno to mieć miejsca - ocenił w czwartek rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.


Podziel się:   Więcej

W środę ulicami Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Mimo, że zgodnie z zapowiedziami organizatorów miał być zmotoryzowany, wielu uczestników brało w nim udział pieszo. Podczas Marszu doszło do zamieszek; policja informowała m.in., że na rondzie de Gaulle'a w stronę policjantów poleciały kamienie i race. Komenda Stołeczna Policji informowała, że zgromadzenie pieszych jest nielegalne.

Spychalski pytany w Programie Trzecim Polskiego Radia o przebieg Marszu Niepodległości, podkreślił, że „w tym roku wydawało się, że świętowanie będzie odpowiednie do sytuacji epidemicznej”. — Wydawało się, że rajd niepodległości jest wyjściem naprzeciw temu, żeby celebrowanie się odbyło i to w sposób odpowiedzialny, zgodny z sytuacja epidemiczną - podkreślił.

Zdaniem rzecznika prezydenta „wielce zasmucające jest to, że mimo tych zapowiedzi ze strony organizatorów Marszu Niepodległości, potem okazało się, że oni sami uczestniczyli w pieszym marszu, podczas którego miały miejsce zadymy”. – Nie powinno to mieć miejsca i jest to wielce zasmucające, że w tak ważnym dla Polaków dniu i w tak trudnej sytuacji epidemicznej doszło do takich skandalicznych sytuacji - zaznaczył.

Gowin o Marszu Niepodległości: Osoby odpowiedzialne powinny ponieść konsekwencje
Spychalski odniósł się również do zarzutów stawianych przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który stwierdził, że za zamieszki odpowiada szef PiS Jarosław Kaczyński oraz jego partia.

– Rafał Trzaskowski powinien się odnosić z taką samą jednoznacznością i potępieniem do marszów, w których sam brał udział i tak samo były przecież spotkaniami nielegalnymi. Wszyscy wiemy, że są ograniczenia związane z sytuacją epidemiczną, a Rafał Trzaskowski nie tak dawno brał udział w zgromadzeniach, które (...) były zagrożeniem epidemicznym w znaczącym stopniu - powiedział rzecznik prezydenta.

Spychalski zauważył, że „cokolwiek by się w Polsce nie działo, to według niektórych prominentnych polityków opozycji zawsze jest winien Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki czy prezydent Andrzej Duda”. – Oczekiwałbym, żeby Trzaskowski był zaangażowany w sprawne działanie służb w swoim mieście, żeby nie dochodziło do sytuacji, które są zagrożeniem dla zdrowia i życia wielu Polaków - oświadczył.

Trzaskowski w środowym wieczornym wpisie na Facebooku, odnosząc się do Marszu, napisał m.in.: – Gdzie wicepremier od bezpieczeństwa, Jarosław Kaczyński? W tym momencie, to na nim spoczywa pełna odpowiedzialność za dzisiejsze wydarzenia na ulicach Warszawy. – Starcia z policją, zniszczenia, zatrzymany ruch pociągów, możliwe podpalenie. Oto jak skrajna prawica - tak hołubiona przez rządzących - »świętuje« Święto Niepodległości. To właśnie bilans, zapowiadanego zmotoryzowanego, a w rzeczywistości pieszego Marszu Niepodległości – podkreśli prezydent Warszawy.

„Nie może być zgody na żadne czyny chuligańskie, na łamanie prawa”