zaloguj się
Dostępność
 
Strona główna » Aktualności

Polska 2050, PPS, Porozumienie i Konfederacja za odrzuceniem projektu ws. wydłużenia kadencji samorządów

12:50, 28.09.2022;   autor: msies;   źródło: PAP

Koła: Polska 2050, PPS, Porozumienie i Konfederacja opowiedziały się za odrzuceniem w pierwszym czytaniu projektu PiS ws. wydłużenia kadencji samorządów; natomiast Kukiz '15 apelowało o jego przyjęcie - takie stanowiska przedstawiły w środę koła parlamentarne w trakcie sejmowej debaty.


Podziel się:   Więcej

Sejm rozpoczął w środę pracę nad projektem ustawy autorstwa posłów PiS przewidującym przedłużenie kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego do 30 kwietnia 2024 r. Ma to na celu rozdzielenie dat wyborów parlamentarnycyh i samorządowych, które zgodnie z kalendarzem wyborczym powinny odbyć się jesienią 2023 r.

Koła parlamentarne: Polska 2050, PPS, Porozumienie opowiedziały się przeciwko projektowi i wnioskowały o odrzucenie go w pierwszym czytaniu. Przeciwne stanowisko zgłosiło koło Kukiz'15 Demokracja Bezpośrednia.

– Ten projekt nadaje się do kosza, ponieważ jest kolejną fuszerką legislacyjną z waszej strony – ocenił Robert Winnicki z Konfederacji, zwracając się do wnioskodawców.

Tomasz Zimoch (Polska 2050) w trakcie debaty przypomniał, że w 2018 r. „partia rządząca uchwaliła ustawę wydłużającą kadencję władz samorządowych z czterech z do pięciu lat”. Podkreślił jednocześnie, że już wówczas było wiadome, że jeżeli nie dojdzie do skrócenia kadencji Sejmu, w 2023 r. zbiegną się ze sobą terminy wyborów samorządowych i parlamentarnych. Poseł przekonywał, że przedstawiona obecnie regulacja jest „jednorazowa” i „ewidentnie skrojona pod interes polityczny PiS”.


W Sejmie debata nad terminem wyborów samorządowych w 2023 r.
 
 
 
...
 
Twierdzenie, że państwo polskie nie jest w stanie zorganizować dwóch wyborów w bliskim odstępstwie czasowym, to pogarda dla naszego państwa – ocenił.

Dodał, że wydłużanie ustawą kadencji organów władzy publicznej w trakcie jej trwania jest zawsze „bardzo wątpliwe konstytucyjnie”. Wskazał, że jest konstytucyjna ścieżka wyjścia z tej sytuacji. – Wystarczy, drodzy wnioskodawcy, skrócić kadencję Sejmu i zorganizować wybory parlamentarne np. późną wiosną przyszłego roku – dodał. W imieniu koła Polska 2050 wniósł o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Stanisław Bukowiec z Porozumienia mówił, że PiS kolejny raz przedkłada interes partyjny ponad interes państwa i porządek konstytucyjny. Przekonywał, że kolejny raz zagrożona jest demokracja i przypomniał, że jego ugrupowanie już raz skutecznie przeciwstawiło się „majstrowaniu przy wyborach blokując niekonstytucyjne wybory kopertowe” (wybory prezydenckie w 2020 r.) i broniąc tym samym demokratycznego państwa prawa. Zapowiedział, że zrobią to ponownie i również – w imieniu Porozumienia – opowiedział się przeciwko projektowi.


„Dobrze byłoby gdybyśmy sfinalizowali projekt ws. wyborów na tym posiedzeniu Sejmu”
Jarosław Sachajko w imieniu koła Kukiz '15 Demokracja Bezpośrednia przekonywał, że jeżeli ta ustawa nie wejdzie w życie, to podeptana zostanie zasada równości. – Osoby, które dostaną się na listy partyjne do wyborów parlamentarnych, będą miały znacznie dłuższa kampanię wyborczą – wskazał. Dodał, że chociażby z tego powodu wszyscy parlamentarzyści powinni zagłosować za przyjęciem tej ustawy.

Joanna Senyszyn w imieniu koła PPS wyraziła oburzenie projektem ustawy złożonym przez PiS. Przekonywała, że jest to projekt niekonstytucyjny i podkreślała, że bez uzasadnionych przyczyn nie można zmieniać terminu wyborów, bo zaburza to demokrację i łamie polską konstytucję. Przypomniała, że w 2018 roku, kiedy wydłużono kadencję samorządów, już wówczas było wiadomo, że wybory samorządowe nałożą się z parlamentarnymi. Wskazała też, że wnioskodawcom wówczas to nie przeszkadzało, ale równocześnie nie przeszkadza im kolizja wiosennych wyborów, bo wiosną 2024 r. paralamentarne zbiegną się z wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Zaproponowała – jak mówiła – proste rozwiązanie, które pozwoli pozbyć się tego problemu. – Można skrócić kadencję Sejmu, na co czeka cała Polska – dodała. W imieniu koło PPS złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Paweł Szramka (niez.) przyznał, że nie jest zwolennikiem przesuwania terminu wyborów parlamentarnych, ale wskazał na sytuację, w jakiej znajdą się samorządowcy. Mówił, że istnieje obawa, aby w trakcie kampanii wyborczej lokalni niezależni samorządowcy nie zostali „stłamszeni” przez wielkie partyjne szyldy.

Projekt ustawy o przedłużeniu kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego do dnia 30 kwietnia 2024 r. oraz o zmianie Kodeksu wyborczego zakłada, że wybory do rad gmin, rad powiatów, sejmików wojewódzkich, rad dzielnic m.st. Warszawy, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, których kadencja upływa w 2023 r., ulega wydłużeniu.

Według projektu, datę wyborów wyznacza się na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż 31 marca 2024 r. i nie później niż 23 kwietnia 2024 r.


Kosiniak-Kamysz: Przesunięcie wyborów samorządowych „błędne i niepotrzebne”

Kalendarz transmisji

Listopad 2022
PnWtŚrCzPtSoNd
  1 2 3 4 5 6
 7 8 9 10 11 12 13
 14 15 16 17 18 19 20
 21 22 23 24 25 26 27
 28 29 30    
27-11-2022
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych