zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Premier: Z antypolonizmem dopiero zaczynamy walczyć

08:42, 20.01.2020;   autor: akune;   źródło: PAP

– Z antypolonizmem dopiero zaczynamy walczyć – powiedział w wywiadzie dla „Do Rzeczy” premier Mateusz Morawiecki. Poprzez zdecydowaną walkę o prawdę za granicą można doprowadzić do ogromnej poprawy postrzegania prawdy historycznej – podkreślił.


Podziel się:   Więcej

Szef rządu był pytany m.in. o to, że kilkanaście miesięcy temu z premierem Izraela podpisał porozumienie, mówiące, że oba państwa będą walczyły z przejawami antypolonizmu. Tymczasem – dodał tygodnik – na uroczystości w Yad Vashem, upamiętniającej wyzwolenie obozu Auschwitz nie ma zgody na przemówienie polskiego prezydenta.

„Polityka i podejście do historii nie powinny dzielić nas i Izraela. Oba narody padły ofiarą tych samych zbrodniarzy. Głównie niemieckich zbrodniarzy, ale również sowieckich, komunistycznych, czego w dużej mierze doświadczyli Polacy. Łączą nas wspólna historia i wspólne cierpienia” – powiedział premier.

Ocenił, że „w odniesieniu do walki o prawdę historyczną wydobywamy się z jeszcze ciemniejszego kurhanu niż w wielu innych wymiarach (...)”.

Szef rządu zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z tego, że „zmiany w świadomości narodów, państw, przedstawienie własnej prawdy historycznej po 60 czy 70 latach gwałtu na polskiej duszy, zakłamywania historii i przedstawiania jej w sposób niezgodny z polską racja stanu nie dzieją się z dnia na dzień”.

Morawiecki stwierdził, że „ostatnie lata pokazały jednak, że poprzez zdecydowaną walkę o prawdę za granicą można doprowadzić do ogromnej poprawy postrzegania prawdy historycznej”.

„Antypolonizm pojawił się w tym oświadczeniu po raz pierwszy, wiec czeka nas kilka lat trudnej pracy, bo z antysemityzmem walczymy od kilkudziesięciu laty na całym świecie. Z antypolonizmem dopiero zaczynamy walczyć, ale głos prezydenta Steinmeiera 1 września, głos kanclerz Merkel 6 grudnia, podkreślających winę niemiecką i zbrodnie niemiecką w tak jednoznaczny sposób, był jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia” – powiedział.


Szczerski: Wizyta prezydenta w Yad Vashem zależna od realizacji naszych oczekiwań
„Musimy być przygotowani na kolejne ataki”

Pytany dlaczego w Vad Vashem głos ma zabrać prezydent Rosji Władimir Putin, nie prezydent Andrzej Duda, Morawiecki odparł, że „być może dlatego, że organizatorem i sponsorem tej imprezy jest jeden z głównych współpracowników Władimira Putina, któremu nie udało się przejąć kontroli nad jedną z głównych polskich spółek - polskimi Azotami?”. Zaznaczył, że jest to oczywiście domniemanie, ale nie pozbawione podstaw i poszlak.

„Pan prezydent mając do czynienia z jawnym lekceważeniem i takim podejściem podjął decyzje, że nie może tam pojechać i milczeć w obecności prezydenta Putina, który będzie rzucał kalumnie, jak to robił w ostatnich tygodniach, próbując zmienić historię według aktualnych interesów Kremla. Mamy słuchać kłamstw, kiedy nie możemy powiedzieć prawdy? Nie. To już minęło” – powiedział.

Pytany czy spodziewa się kolejnych ataków, szef rządu powiedział, że „musimy być na nie przygotowani”. – I jesteśmy. W momencie, kiedy pogarsza się sytuacja społeczna w Rosji, tak jak się dzieje teraz, gdy maleje poparcie dla władzy, co koresponduje z kłopotami na arenie międzynarodowej i ze zmiana całego rządu w Rosji, szuka się wroga zewnętrznego, by skupić społeczeństwo wokół wyrazistego celu – wskazał.


Duda: Jako prezydent nie będę uczestniczył w uroczystościach w Jerozolimie

Kalendarz transmisji

PnWtŚrCzPtSoNd
      1 2
 3 4 5 6 7 8 9
 10 11 12 13 14 15 16
 17 18 19 20 21 22 23
 24 25 26 27 28 29 
22-02-2020
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych