zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Prezydent Duda zabrał głos ws. ustawy 447 i odszkodowań za mienie pożydowskie

13:18, 10.07.2020;   autor: akune;   źródło: PAP

– W kwestii odszkodowań za mienie pożydowskie wskazuję, kto był sprawcą i do kogo należy się zwrócić, jeżeli są pretensje i roszczenia – powiedział w piątek prezydent Andrzej Duda. Jak podkreślił, Polska nie wywołała II wojny światowej, tylko została napadnięta.


Podziel się:   Więcej

Duda pytany w Programie Trzecim Polskiego Radia o odszkodowania za mienie pożydowskie, czy będzie odsyłał do Niemiec, nawet jeśli to nie będzie się podobało Ameryce podkreślił, że on w tej sprawie odsyła do tego, kto był sprawcą.

– My zostaliśmy napadnięci, nie wywołaliśmy II wojny światowej, tylko nas napadnięto i zamordowano 5 mln naszych obywateli – zauważył. W związku z tym „wskazuję, kto był sprawcą i do kogo należy się zwrócić, jeżeli są pretensje i roszczenia odszkodowawcze”.

Odnosząc się do kwestii ustawy 447, Duda zauważył, że „w Stanach Zjednoczonych jest inny sposób patrzenia na kwestie majątkowe”. – Ja nigdy nie słyszałem, żeby w jakimś kraju było ustawodawstwo, które w tym kraju uznaje jakąś grupę etniczną za szczególnie uprzywilejowaną pod względem majątkowym, a do tego to się sprowadza – mówił prezydent.
Dodał, że w Polsce coś takiego jest „absolutnie sprzeczne z konstytucją”.


Prezydent: Nie zgodzę się na odszkodowania za mienie bezspadkowe
Ustawa 447 dotyczy restytucji mienia ofiar Holokaustu i zobowiązuje sekretarza stanu USA do corocznego sprawozdania o realizacji ustaleń zawartych w Deklaracji Terezińskiej.

Deklaracja, przyjęta w 2009 r. przez 46 państw świata na zakończenie Praskiej Konferencji ds. Mienia Ery Holokaustu, jest niezobowiązującą listą podstawowych zasad mających przyspieszyć, ułatwić i uczynić przejrzystymi procedury restytucji dzieł sztuki oraz prywatnego i komunalnego mienia przejętego siłą, skradzionego lub oddanego pod presją w czasie Holokaustu.


Wicepremier Sasin o reparacjach wojennych: Formalnie nie ma stanowiska rządu
Prezydent zapytany o okładkę „Faktu" i to czy jego zdaniem niemieckie władze, niemieckie elity, próbują ingerować w proces wyborczy w Polsce w tym kontekście. W minionym tygodniu dziennik ten opisał sprawę ułaskawienia przez prezydenta mężczyzny skazanego za przestępstwo seksualne na małoletniej osobie. Akt łaski dotyczył skrócenia zakazu zbliżania do osób pokrzywdzonych.

„Fakt” napisał, że prezydent „pomógł bestii, która seksualnie znęcała się nad własnym dzieckiem”. „Trzymał córkę, bił po twarzy i wkładał rękę w krocze. Panie prezydencie, jak Pan mógł ułaskawić kogoś takiego” – pytała na pierwszej stronie gazeta.

Zdaniem Andrzeja Dudy okładka ta była „oburzająca”, a w samym artykule można było „dopatrzeć się różnych podłych sugestii". Na stwierdzenie prowadzącej rozmowę, że natura tabloidów jest taka, że "musi być krew na pierwszej stronie" Duda odparł: "to ja bym sobie takich gazet raczej w Polsce nie życzył".


Mularczyk o projekcie ws. mienia bezspadkowego: W Polsce ten problem nie istnieje