zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Projekt ustawy o służbie zagranicznej skierowany do prac w komisji

14:47, 20.01.2021;   autor: msies;   źródło: PAP

Zakładający stworzenie nowej funkcji Szefa Służby Zagranicznej, zmianę naboru kadr do służby zagranicznej, zmianę struktury stopni dyplomatycznych projekt ustawy o służbie zagranicznej został w środę po pierwszym czytaniu w Sejmie skierowany do prac w komisji spraw zagranicznych.


Podziel się:   Więcej

Szef MSZ Zbigniew Rau prezentując projekt podczas pierwszego czytania w Sejmie podkreślił, że jest on odpowiedzią na nowe wyzwania i konieczność większej profesjonalizacji służby zagranicznej. – Niezwykle potrzebne jest trwałe i klarowne rozdzielenie czynnika politycznego od urzędniczego, którego w dotychczasowej strukturze służby zagranicznej, w przeciwieństwie do służby cywilnej, po prostu nie ma – mówił Rau.

Jak dodał, obecnie zwieńczeniem kariery urzędniczej w służbie dyplomatycznej jest stanowisko ambasadora, a po zmianach będzie to stanowisko ministra-pełnomocnego. Zaznaczył, że stanowisko ambasadora będzie przysługiwało tylko osobie pełniącej takie obowiązki na placówce zagranicznej. Projekt wprowadza także rozróżnienia pracowników służby zagranicznej, w której zatrudnieni będą dyplomaci zawodowi, pracownicy krajowi, pracownicy zagraniczni, dyplomaci delegowani.

– Ustawa w sposób klarowny oddziela czynnik polityczny reprezentowany przez ambasadorów, wiceministrów i ministra, od komponentu urzędniczego, profesjonalnego, złożonego z zawodowego korpusu dyplomatycznego oraz pozostałych członków służby zagranicznej – powiedział Rau.

Według szefa MSZ proponowane przepisy zwiększą funkcjonalność służby zagranicznej i przejrzystość w zatrudnieniu. Wśród kluczowych zapisów projektu wymienił oddzielenie funkcji Dyrektora Generalnego MSZ od Szefa Służby Zagranicznej, który ma kierować służbą zagraniczną, budować jej wizerunek, organizować szkolenia, kierować procesem zatrudniania kadr, nadawania stopni dyplomatycznych.

Wśród istotnych zmian minister wymienił także funkcjonowanie Akademii Dyplomatycznej, która ma prowadzić wyspecjalizowane seminaria, wykłady i kursy.

Podczas debaty nad projektem kluby KO i Koalicji Polskiej złożyły wnioski o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, ale nie zyskały one poparcia.

Komisja ds. służb specjalnych pozytywnie o nowym wiceszefie SWW

Fogiel: To otwarcie służby zagranicznej na nowe kadry


Poseł PiS Radosław Fogiel poinformował w debacie, że jego klub popiera przedłożony projekt. – Stan prawny, który dziś mamy, jest swego rodzaju hybrydą, na którą składają się pozostałości elementu służby dyplomatyczno-konsularnej zakorzenionej jeszcze w czasach PRL i różnych powierzchownych zmian, które miały miejsce przez lata – ocenił Fogiel. Jak dodał, były to zmiany „charakterystyczne dla III RP, nieingerujące w tę zachowaną spuściznę czasów minionych”.

Fogiel wskazał, że podstawowym założeniem ustawy jest otwarcie służby zagranicznej na nowe kadry, specjalistów z biznesu, przedstawicieli nauki, urzędników z doświadczeniem międzynarodowym. Dodał, że chodzi także m.in. o umożliwienie zwolnienia z wymogu ukończenia aplikacji dyplomatyczno-konsularnej lub seminarium dyplomatyczno-konsularnego „osób, których doświadczenie gwarantuje fachowe wykonywanie obowiązków” oraz możliwość zatrudniania młodych ludzi zaraz po zakończeniu studiów na okres próbny na placówkach dyplomatycznych.

Zalewski (KO): PiS kwestionuje i „chce zniszczyć” dorobek polskiej dyplomacji

Odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu chciał klub KO. Paweł Zalewski (KO), informując o tym, wskazał, że służba zagraniczna jest „kluczowa dla naszego bezpieczeństwa”. Według niego PiS kwestionuje i „chce zniszczyć” dorobek polskiej dyplomacji.

– W myśl projektu ambasadorzy przestają być najwyższej rangi dyplomatami, swoistymi generałami dyplomacji, których funkcja jest ukoronowaniem kariery zawodowego dyplomaty. Natomiast rekrutacja na te stanowiska ma mieć charakter polityczny, podobnie jak nominacja ministra i wiceministrów – powiedział Zalewski.

Jego zdaniem, „ambasadorem będzie można zostać z ulicy, byle uzyskać pozytywną ocenę politycznego konwentu służby zagranicznej”. Jak mówił poseł KO wejście w życie ustawy będzie oznaczało otwarcie służby dyplomacji na ludzi niekompetentnych. – Zamiast profesjonalnej służby dyplomatycznej chcecie stworzyć dyplomatyczne pospolite ruszenie, a potem wysłać je na zaprawionych w bojach wiarusów Suworowa, sami słusznie twierdzicie, że Rosja stanowi zagrożenie dla pokoju w naszej części Europy” – zaznaczył Zalewski.

„Państwo zasługuje na wolną od patologii służbę zagraniczną”. „To bubel”

Szejna (Lewica): Polska służba zagraniczna boryka się z upolitycznieniem decyzji kadrowych>/h2>
Andrzej Szejna (Lewica) ocenił, że „polska polityka zagraniczna za rządów PiS jest nieskuteczna”, a „polska służba zagraniczna boryka się z upolitycznieniem decyzji kadrowych”. Według posła dowodem tego „są liczne spory z Unią Europejską, które najczęściej kończyły się porażką wizerunkową rządu na arenie międzynarodowej”.

Zdaniem Szejny, zapowiedź szefa MSZ, że intencją rządu jest oddzielenie spraw urzędniczych od sfery politycznych, „w swej istocie jest godna poparcia”. – Jednak świadomość, że jest to deklaracja obozu rządzącego, który dokonał czystki w korpusie dyplomatycznym na niespotykaną dotąd skalę, wzbudza we mnie podejrzenie, że skończy się jak w „Folwarku zwierzęcym” – wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze – powiedział.

Bartoszewski (KP): Projekt „całkowicie nadaje się do odrzucenia w pierwszym czytaniu”

Władysław T. Bartoszewski (Koalicja Polska) wskazał, że projekt „całkowicie nadaje się do odrzucenia w pierwszym czytaniu” i o to wnioskuje jego klub. Ocenił, że „zmiany w drastycznie negatywny sposób będą wpływać na poziom naszej służby dyplomatycznej”. Według posła podstawowym celem projektu jest „upolitycznić polską służbę zagraniczną w sposób niespotykany na kontynencie europejskim”.

– To przypomina okres słusznie miniony, kiedy po krótkim szkoleniu można było awansować. +Nie matura, lecz chęć szczera+ się kiedyś mówiło i tak będzie. I przeciwko temu powinniśmy protestować – oświadczył Bartoszewski.

Kamiński (Konfederacja): Wybór ambasadorów na podstawie czynnika politycznego


Według Krystiana Kamińskiego z Konfederacji, projekt „ma na celu przede wszystkim usankcjonować stan, który i tak istnieje, czyli wybór ambasadorów na podstawie czynnika politycznego”. Jak dodał ambasador nie będzie musiał m.in. znać dwóch języków obcych, posiadać tytułu magistra, „może za to mieć podwójne obywatelstwo”. Zapowiedział, że koło Konfederacji złoży poprawkę odnośnie możliwości posiadania przez ambasadorów podwójnego obywatelstwa.

Obecnie w resorcie dyplomacji istnieje stanowisko Dyrektora Generalnego MSZ, które pełni Andrzej Papierz. Według projektu stanowisko Szefa Służby Zagranicznej ma być odrębne od Dyrektora Generalnego MSZ.

Szef SZ miałby w sposób całościowy kierować służbą zagraniczną, organizować szkolenia, wskazywać kryteria oceny członków służby zagranicznej. Szef SZ miałby także kierować procesem zarządzania zasobami ludzkimi, nadawać stopnie dyplomatyczne, kierować Akademią Dyplomatyczną oraz przygotowywać projekty aktów normatywnych dotyczących służby zagranicznej. Do jego zadań będzie należało również monitorowanie i nadzorowanie wykorzystania środków finansowych na wynagrodzenia członków korpusu służby zagranicznej.

Komisje sejmowe za projektem PiS o służbie zagranicznej