zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Projekty PiS i KO dot. zmian w ustawie o ochronie zwierząt skierowane do komisji rolnictwa

22:39, 16.09.2020;   autor: msies;   źródło: PAP

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt to wielka chwila w historii Polski – uważa poseł PiS Marek Suski. Zdaniem Krzysztofa Bosaka z Konfederacji propozycje zmian są „gniotem”, uderzającym w polską branżę hodowlaną. W środę po południu Sejm przeprowadził pierwsze czytanie dwóch projektów zmian m.in. w ustawie o ochronie zwierząt, autorstwa PiS oraz KO.


Podziel się:   Więcej

Projekt PiS zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych. Projekt KO zakłada, oprócz zakazu wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych, także rozwiązania na rzecz godnej egzystencji zwierząt wycofanych ze służby (np. psów policyjnych lub ratowniczych).

Obydwa projekty zostały skierowane do prac w komisji rolnictwa i rozwoju wsi.

Sprawozdawca projektu PiS poseł Grzegorz Puda w czasie sejmowej debaty zwracał uwagę, że według GUS w Polsce funkcjonuje 438 ferm futrzarskich, a od 2012 r. ich liczba systematycznie spada. – Wpływy podatkowe z CIT i VAT mają wartości ujemne. Przy CIT to nieco ponad minus 44 tysiące, jednak przy podatku VAT to aż 27 mln 103 tys. na minusie. Tak naprawdę państwo polskie ponosi tu konkretne straty – mówił. Powołując się na dane ZUS poinformował, że branża futrzarska zatrudnia 846 osób. – Liczby te dobitnie pokazują, że mamy do czynienia z branżą schyłkową – ocenił.

Zdaniem Marka Suskiego (PiS) proponowane zmiany w prawie to „wielka chwila w historii Polski”. – Nasz kraj od wielu lat zmienia się, niestety czasem za wolno, ale zmienia się w dobrą stronę – mówił. – W wymiarze humanitarnym człowiek, który kocha zwierzęta, kocha ludzi – stwierdził i zaznaczył, że „miłość do zwierząt nie jest lewicowa ani prawicowa”. – Każda miłość pochodzi od Boga, także do zwierząt – podkreślił Suski.

Dworczyk: Większość parlamentarzystów jest przekonana, że projekt ws. ochrony zwierząt jest potrzebny
Przychylnie o proponowanych zmianach wypowiedziała się również wiceprzewodnicząca klubu Lewicy Beata Maciejewska. Oceniła, że środa w Sejmie jest szczególnym dniem, ponieważ „politycy mówią słowem empatii i mogą stanąć po stronie zwierząt”. Według niej proponowane rozwiązania w radykalny sposób zmienią los milionów zwierząt w Polsce. – Jesteśmy po stronie zwierząt. Nie musimy nosić futer, żeby dobrze wyglądać – karmić się cierpieniem innych – mówiła Maciejewska.

Małgorzata Tracz w imieniu klubu KO wskazała, że obecnie z cierpienia zwierząt czerpane są gigantyczne zyski. – W tym momencie sześć milionów zwierząt futerkowych w Polsce gnieżdżonych jest w dramatycznych warunkach, w bardzo ciasnych klatkach. W ten sposób przeżyją maksymalnie kilka miesięcy – uzasadniała posłanka KO.

Aleksandra Gajewska (KO) stwierdziła, są obawy, że PiS wycofa się ze swoich zapowiedzi wzmocnienia ochrony zwierząt. – Państwo mają wiele politycznych wspólników. Między innymi jest nim ojciec dyrektor Tadeusz Rydzyk – mówiła. Gajewska wyraziła jednak nadzieję, że posłom PiS wystarczy konsekwencji i proponowane rozwiązania wejdą w życie. – Mój apel jest krótki: wyłączcie radio i zachowajcie się przyzwoicie – zwróciła się do posłów Gajewska.

Głos zabrała też posłanka PiS Joanna Lichocka. – Przemysł skórowania zwierząt to nie są rolnicy. To są okrutni biznesmeni nastawieni na szybki zysk – mówiła. Jak dodała, polscy rolnicy traktują swoje zwierzęta w dobrostanie. – Ktoś powiedział, że polscy rolnicy dbają o zwierzęta, które hodują i nie jest to wielkoprzemysłowa hodowla norek – podkreśliła posłanka.

Klub KO zgłosi poprawki do projektu ws. ochrony zwierząt
Z kolei polityk Solidarnej Polski, poseł PiS Norbert Kaczmarczyk zapowiedział, że do projektu ustawy PiS w drugim czytaniu SP wraz z Porozumieniem złożą poprawki. – W tym momencie rekomenduję głosować za odrzuceniem tego projektu ustawy w pierwszym czytaniu – powiedział. Kaczmarczyk pytał wnioskodawcę projektu PiS Grzegorza Pudę, „czy konsultował ten projekt z rolnikami, czyli zainteresowanymi”.

– Jestem rolnikiem, wychowałem się na wsi, przy hodowli i wiem, że rolnicy kochają zwierzęta. Aby zwierzę mogło urosnąć, dojrzeć i aby móc utrzymać dzięki hodowli swoją rodzinę, trzeba to zwierzę kochać. To jest test, czy ludzie, którzy nam zaufali, mogą na nas liczyć. Czy mogą liczyć na ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego i prezydenta Andrzeja Dudę – zaznaczył.

Negatywnie o projekcie PiS wypowiedział się także poseł Konfederacji Krzysztof Bosak, który przekonywał, że zabijanie zwierząt jest „etycznym sposobem utrzymania i tworzenia miejsc pracy i zarobkowania, wbrew fałszowaniu etyki chrześcijańskiej, na której zbudowana jest nasza cywilizacja”.

– Zgłaszam wniosek w imieniu koła Konfederacji o odrzucenie tego „gniota” w pierwszym czytaniu – oświadczył. Jego zdaniem proponowane prawo jest „szkodliwym, antypolskim, antywolnościowym, antyrolniczym i antyhodowlanym”. – Projekt nie dotyczy tylko smyczy, łańcuchów czy zwierząt futerkowych (...). Dotyczy całego rynku mięsa – stwierdził.

Ostatecznie, wniosek Konfederacji o odrzucenie projektu PiS w pierwszym czytaniu poparło 63 posłów, przeciw zagłosowało 339, 18 posłów wstrzymało się od głosu. Za odrzuceniem, oprócz całego koła Konfederacji głosowali m.in. wszyscy posłowie z Solidarnej Polski i część z PiS.

Piekarska (KO): 100 posłów KO na pewno zagłosuje za nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt

Kalendarz transmisji

Wrzesień 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
  1 2 3 4 5 6
 7 8 9 10 11 12 13
 14 15 16 17 18 19 20
 21 22 23 24 25 26 27
 28 29 30    
28-09-2020
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych