zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Rapacki: Nie było przyzwolenia na „zamiatanie spraw pod dywan”

15:38, 05.03.2019;   autor: akune, msies;   źródło: PAP

– Aktywność policji w zwalczaniu przestępstw dotyczących m.in. VAT nie była w latach 2008-2009 mniejsza niż dziś – powiedział we wtorek przed sejmową komisją śledczą ds. VAT Adam Rapacki, b. wiceszef MSWiA w rządzie Donalda Tuska. Jak dodał, mechanizm wyłudzeń podatku VAT był znany.


Podziel się:   Więcej

Rapacki korzystając z prawa do swobodnej wypowiedzi opowiadał m.in. czym się zajmował w swojej karierze. Poinformował, że bezpieczeństwem zajmuje się ponad 38 lat, pracę zaczął jeszcze w czasach Milicji Obywatelskiej, długo pracował w pionie przestępczości gospodarczej. – Problematyka walki z przestępczością zorganizowaną w różnych obszarach jest mi szczególnie bliska – podkreślił.

Wyjaśnił, że w 2006 r., kiedy „po raz kolejny” nie pasował do koncepcji politycznych niektórych, bo „nie był dyspozycyjnym policjantem”, odszedł z policji. W 2007 r. otrzymał propozycję objęcia teki wiceministra w MSWiA od Grzegorza Schetyny. – Pragnę podkreślić, że wcześniej pana ministra i wicepremiera Grzegorza Schetyny nie znałem osobiście. Więc jeśli ktoś będzie próbował szukać spiskowych teorii, to nie znaliśmy się – zapewnił świadek.

Wyjaśnił, że przyjął propozycję m.in. dlatego, że dostał zapewnienie, iż nie będzie wpływów politycznych na to, co się dzieje w policji i podległych mu służbach. Po odwołaniu z początkiem 2012 r., w czerwcu tego roku rozpoczął działalność w spółce komandytowej „Kancelaria Bezpieczeństwa Rapacki i Wspólnicy”.

– Jako kancelaria zajmowaliśmy się również problematyką z VAT-em, pomagaliśmy producentom stali (...) w walce z szarą strefą, w obrocie prętami zbrojeniowymi, stalą zbrojeniową. Robiliśmy również w ramach kancelarii raport dla Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego na temat szarej strefy w obrocie paliwami – mówił Rapacki.

– Również dla +dobrej, nowej zmiany+ podrzuciliśmy wiceministrowi finansów raport w zakresie pewnej patologii w obszarze produkcji materiałów budowlanych. A więc problematyka związana z przestępczością gospodarczą, VAT-owską i akcyzową szeroko rozumianą jest mi znana – powiedział.


Premier: mafie VAT-owskie zostały pokonane
 
 
 
...
 
„Byłem zawsze otwarty na spotkania”

Świadek dodał, że był jednym z nielicznych ministrów, który przyjmował skarżących, spotykał się także z osobami z zewnątrz, nie bał się kontaktów ze środowiskiem biznesowym. – Na pewno pamiętam spotkanie z przedstawicielami Polskiej Izby Producentów Napojów Spirytusowych (...). Byłem zawsze otwarty na spotkania, podpowiedzi i rozmowy – tłumaczył.

Omawiając działania strategiczne wskazał, że co roku sporządzano raport o stanie bezpieczeństwa w Polsce. Pierwszy, jeszcze skromny, powstał w 2008 r. Następne były oparte na wiedzy wszystkich służb i instytucji, które zajmowały się bezpieczeństwem państwa. Książka miała kilkaset stron i była rozsyłana do wszystkich decydentów w państwie.

– Jeżeli ktoś mówi gdzieś, że czegoś nie wiedział, nie słyszał, to nie do końca, bo te raporty były dostępne (...). Żałuję, że dziś ostatni raport o stanie bezpieczeństwa – rzetelny - jest z 2016 r. – mówił.

Dodał, że część tego raportu jest poświęcona przestępstwom dotyczącym obrotu paliwami, alkoholem i tytoniem, wyłudzaniu VAT oraz innych podatków. Z niego wynika, że w roku 2008-2009 policja stwierdzała i wykrywała ok. 2,2-2,3 tys. takich przestępstw, w 2016 trochę mniej – 1985. – Aktywność policji (...) nie była mniejsza w tamtym okresie w zakresie zwalczania tej patologii, niż dzisiaj. To wynika jasno z danych – podkreślił.
„Próby poszerzenia uprawnień policji nie znajdywały poparcia”

– Wielokrotnie podejmowałem próby poszerzenia uprawnień policji w walce z przestępczością gospodarczą, ale nie znajdywały one poparcia w Sejmie, także u ówczesnej opozycji – przekazał w swobodnym oświadczeniu przed komisją śledczą ds. VAT b. wiceminister spraw wewnętrznych.

Jak mówił Rapacki, zawsze „marzyło mu się”, aby policjant mógł sprawdzić np. PIT czy dochody obywatela. Jednak próby poszerzenia uprawnień policji przez MSWiA, np. w 2011 r. nie znajdywały poparcia. – Rozpętano wtedy larum w mediach i w Sejmie, po stronie ówczesnej opozycji też nie było żadnego wsparcia i musieliśmy się z tego wycofać – stwierdził.

Rapacki mówił też, że w priorytetach policji w czasach jego pracy był nacisk na odzysk i zabezpieczenie mienia. Jak mówił, wymyślił nawet termin „śledztwo finansowe”, czyli równoległe do poszukiwania sprawców dochodzenie do odzysku mienia z przestępstwa. – Nie ma co się chwalić sprawą, w której nie ma odzysku mienia – dodał.

B. wiceminister zaznaczył, ze od 2008 r. organizował policjantom specjalistyczne szkolenia, wdrożono też narzędzie informatyczne, ułatwiające identyfikację mienia z przestępstwa.

Rapacki przytoczył opracowania nt. szarej strefy w Polsce, według których strefa ta nieustannie rośnie. Według IPAG (Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych) między 2017 a 2018 r. wzrosła o 6 mld zł, a według GUS – o 9 mld – wskazywał. – W szarej strefie ciągle jest sporo środków, które można odzyskać – ocenił.


Kapica: Nikt z premedytacją nie dopuścił do rozszczelnienia systemu podatkowego
„Mechanizm wyłudzeń podatku VAT był znany”

– Mechanizm wyłudzeń podatku VAT był znany, bo przestępstwa związane z VAT-em nie pojawiły się w 2008 r. - stwierdził b. wiceszef MSWiA. Rapacki zaznaczył, że nie widział opracowań podających konkretne straty związane z wyłudzeniami w poszczególnych sektorach rynku.

Rapacki był pytany, kto zwrócił się do niego z propozycją, aby został został podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Przyznał, że mógł to być gen. Krzysztof Bondaryk, b. szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zapytany, czy znał się wcześniej z Bondarykiem, odpowiedział: „Znamy się ze wszystkimi, którzy w obszarze szeroko rozumianego bezpieczeństwa działają, a już ja to znam się od gangsterów do prezydentów. Taki zawód”.

Świadek był pytany o krajowy program przeciwdziałania i zwalczania przestępczości zorganizowanej, który był planowany na lata 2012-2016. W 2008 r. Rapacki, zgodnie z dokumentami, które przytaczał przewodniczący komisji Marcin Horała (PiS), powołał zespół, który miał się zajmować stroną analityczną zwalczania przestępczości zorganizowanej, w tym przygotowaniem raportu. B. wiceszef MSWiA mówił, że idea programu „była w miarę wcześnie”.

– Najpierw zaczęliśmy od tworzenia diagnozy, czyli takiego rzetelnego dokumentu pokazującego, co nam gdzieś przeszkadza w tej batalii ze zorganizowaną przestępczością – mówił. Przyznał, że diagnoza powstała w 2009 r. W tworzeniu tego programu, jak mówił Rapacki, brali udział przedstawiciele wszystkich służb i instytucji, które zajmują się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej.



Premier: KE doceniła wysiłki Polski w walce z oszustwami VAT
„Napracowaliśmy się przy dużych sprawach paliwowych”

Rapacki był również pytany, jaki był jego stan wiedzy w tym czasie na temat wyłudzeń podatku VAT i czy znał takie określenia jak „karuzela podatkowa”. – Oczywiście, że temat był znany, bo przestępstwa związane z VAT-em nie pojawiły się w 2008 r. – mówił. – Ten mechanizm był znany w przeszłości, on się pojawiał, ja pamiętam duże sprawy z wyłudzeniami VAT-u w obrocie telefonami komórkowymi w okresie 2006-2007 – dodał.

– Nie pamiętam, żebym widział jakieś opracowania np. że przestępczość vatowsko-akcyzowa w określonym segmencie generuje takie i takie straty – mówił. – Te przestępstwa się pojawiały w obrocie to olejem opałowym, to olejem rzepakowym, to gdzieś produktami spożywczymi, paliwami. Sprawy paliwowe prowadziliśmy już na początku lat 90., tylko zmieniały się czasami różnymi mechanizmy, różne nastawienia, różne trendy i różna aktywność tych przestępstw, ale już walczyliśmy z tymi grupami przestępczymi, czy z tymi problemami, już w latach 90. – mówił.

Mówił też, że „byliśmy wściekli, bo napracowaliśmy się przy dużych sprawach paliwowych z lat 90. na Wybrzeżu – przez kilka lat armia policjantów, prokuratorów była zaangażowana – na końcu się gdzieś tam to rozłaziło i zostali uniewinnieni, czy w jakiś inny, dziwny sposób uniknęli odpowiedzialności”.

Horała pytał świadka, jakie branże były identyfikowane jako szczególnie narażone na wyłudzenia VAT. Rapacki przyznał, że jedną z najbardziej dotkniętych branż była grupa paliwowa. Zaznaczył przy tym, że branża paliwowa „od początku była dotknięta sporą patologią i sporą przestępczością”. – W przypadku przestępstw paliwowych w okresie gdzieś do 2008-2009 częściej dominowały problemy związane z unikaniem płacenia akcyzy – mówił. Wyjaśnił, że zjawisko wyłudzeń VAT pojawiło się później.

Przyznał również, że dotknięta ryzykiem była również branża elektroniczna, złomowa i zagospodarowanie surowców wtórnych, a dopiero w okolicach lat 2011-2012 nasiliły się przekręty dot. VAT w obrocie stalą. Później - jak wymieniał - były to patologie w branży budowlanej i spożywczej. – Jest przestępczość gospodarcza taką domeną, gdzie jak się uszczelni w jednym obszarze, to próbują przestępcy przeskakiwać do innego, dlatego też ściganie jest końcowym efektem. Ważniejsze jest tworzenie dobrego prawa, które ograniczy możliwości dokonywania oszustw, korzystania z różnych stawek akcyzy, cudownego przemienienia oleju opałowego w napędowy – mówił.



Cichoń: Wyłudzenia VAT były i są, za rządów PO-PSL nie były wyższe
„Policja przygotowała raport z propozycjami usprawnień”

– Policja przygotowała raport z propozycjami usprawnienia dot. zwalczania przestępstw paliwowych – mówił b. wiceszef MSWiA. Rapacki dodał, że raport został przekazany do resortów sprawiedliwości oraz finansów, a część rekomendacji była wdrażana z opóźnieniem.

Podczas zeznań Rapacki mówił o spotkaniu w 2008 r. u ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. – Spotkanie, które było poświęcone m.in. przestępczości w branży paliwowej. To było 10 kwietnia według mojego kalendarza. Na tym spotkaniu, o ile dobrze pamiętam, byłem z zastępcą Komendanta Głównego Policji gen. Kazimierzem Szwajcowskim, pewnie z ówczesnym dyrektorem Centralnego Biura Śledczego (Pawłem Wojtunikiem – PAP) i tam wymieniliśmy poglądy i zdaje się, że na moje polecenie, policja przygotowała raport z propozycjami usprawnienia w poszczególnych segmentach działalności, co utrudnia zwalczanie tej przestępczości w obszarze związanym z paliwami – mówił.

Przyznał, że w raporcie pojawiły się propozycje związane z przepisami podatkowymi, dotyczące usprawnienia ścigania i dotyczące funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. – O ile dobrze kojarzę, ten raport albo za moim podpisem, albo za podpisem ministra (SWiA Grzegorza) Schetyny został przekazany do ministra sprawiedliwości i do Ministerstwa Finansów, nie pamiętam, czy do ministra (podsekretarza stanu w MF, Andrzeja) Parafianowicza czy do ministra (finansów, Jacka) Rostowskiego, ale do Ministerstwa Finansów, jako tych odpowiedzialnych za segmenty, i z oczekiwaniami, że każdy w swoim obszarze zainteresowania spróbuje pochylić się nad propozycjami i zobaczyć, co jest możliwe do skorygowania, do zrobienia – mówił.

– Też trzeba mieć świadomość, że to, co my jako policjanci chcemy, jest mało realne z punktu widzenia gospodarczego np. postulowaliśmy, żeby ujednolicić stawki akcyzy na olej opałowy z olejem napędowym, ale to łączyłoby się z wysoką podwyżką oleju opałowego i teraz jak to zrefundować użytkownikom indywidualnym, którzy opalają olejem opałowym – mówił. Dodał, że od resortów gospodarczych były odpowiedzi, żeby ścigać skuteczniej.

Zapytany przez przewodniczącego komisji Marcina Horałę, czy przekazane wnioski z raportu dot. zmian w wymiarze sprawiedliwości i zmian podatkowych - według jego wiedzy - były wdrażane, Rapacki odpowiedział, że część z rekomendacji była wdrażana na różnych poziomach, część z opóźnieniem. – Pewnie gdyby wiele rzeczy zależało ode mnie, to byśmy szybciej wiele rzeczy zrobili – mówił.


Horała: Jan Vincent Rostowski jednym z najważniejszych świadków komisji śledczej ds. VAT
„Niskie sankcje za przestępstwa gospodarcze były problemem”

– Niskie sankcje za przestępstwa gospodarcze były problemem od lat 90., szukaliśmy sposobów pozwalających karać surowiej – powiedział b. wiceszef MSWiA w rządzie Donalda Tuska.

Jak oceniał Rapacki, sankcje z Kodeksu karnego były „zdecydowanie za niskie”, zwłaszcza w kontekście dużych przestępstw gospodarczych, także VAT-owskich, których rozwiązywanie trwa nieraz kilka lat i wymaga zaangażowania dużych sił. Podkreślał, że organizowano szkolenia i warsztaty różnych służb, aby szukać odpowiedniej taktyki, prowadzącej do stawiania cięższych zarzutów oraz pomysłów na skuteczne odebranie mienia z przestępstwa. – Nie jestem zwolennikiem 25 lat więzienia za przestępstwa gospodarcze, uważam, że przede wszystkim powinno się skutecznie odbierać korzyści – stwierdził.

Jak dodał, orzeczenie Sądu Najwyższego, który wskazał na pierwszeństwo Kodeksu karno-skarbowego nad karnym przy sprawach o przestępstwa gospodarcze „trochę skomplikowało” działania, ale – jak dodał – po to były wspólne warsztaty, by szukać pomysłów na „wykrycie, skazane i skuteczne odebranie mienia”.

Rapacki był także pytany o raporty jego kancelarii, powstałe już po jego odejściu z MSW z początkiem 2012 r., m.in. o raport dla POPiHN (Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego) nt. przestępczości paliwowej. – Pokazaliśmy w nim, że ściganie i zwalczanie szarej strefy – również związanej z VAT – w obszarze paliw nie jest na tyle skuteczne, żeby w znaczący sposób zredukować liczbę tych przestępstw. I tylko tyle – oświadczył.


Wojtunik: Wiedzieliśmy, że problem nielegalnego obrotu paliwami narasta
„Problemy związane z różnymi stawkami akcyzy sygnalizowaliśmy już w 2008 r.

– Pewne problemy związane m.in. z różnymi stawkami akcyzy, czy problem cudownego przemieniania oleju opałowego w olej napędowy sygnalizowaliśmy już w 2008 r. – powiedział Adam Rapacki. Sejmowa komisja śledcza ds. VAT pytała świadka m.in. o współpracę założonej przez niego kancelarii Rapacki i Wspólnicy z firmą Niemczyk i Wspólnicy oraz o realizację raportu dotyczącego strefy wyłudzeń na polskim rynku oleju napędowego.

Komisja miała m.in. wątpliwości odnośnie tego, że Rapacki działając w prywatnej firmie stworzył „dobry, analityczny raport na temat tego zjawiska” oraz rekomendacje dotyczące ścigania tego typu przestępstw, zaś – jak zaznaczył szef komisji Marcin Horała (PiS) – nie udało się to półtora roku wcześniej, kiedy Rapacki był wiceszefem resortu spraw wewnętrznych i miał do dyspozycji policję, budżet i dostęp do baz danych.

– Nie do końca, bo już w 2008 roku pokazywaliśmy w raporcie Centralnego Biura Śledczego Policji pewne rozwiązania – powiedział Rapacki. Jako przykłady wymienił problemy związane z różnymi stawkami akcyzy oraz problem „cudownego przemienienia oleju opałowego w olej napędowy”.

Podkreślił, że w roku 2012 jego wiedza podatkowa nie była tak głęboka, zaś zdobył ją również „w trakcie pracy w tym projekcie już biznesowym”. Pytany o to jaką wiedzę zdobył Rapacki zaznaczył, że w ramach raportu analizowano „najróżniejsze rozwiązania, które były przygotowane i sprawdziły się w innych krajach, chociażby w Estonii, w Czechach”. Dodał, że chodziło o rozwiązania, które w krótkim czasie doprowadziły do ukrócenia tego procederu.

– W przypadku branży paliwowej wspólnie w takim konglomeracie robiliśmy tylko i wyłącznie raport analityczny, który dostała Polska Organizacja Przemysłu i Handlu i dalej dalsze działania Polska Organizacja Przemysłu i Handlu podejmowała – powiedział.


Parafianowicz: Luka VAT to efekt i wielkich, i małych oszustw
„W raporcie pokazano trendy i skalę określonych obrotów”

Rapacki dodał, że w raporcie pokazano trendy i skalę określonych obrotów. Zaznaczył też, że przestępczość w obszarze paliw miała różne formy, m.in. były to przestępstwa związane z niepłaceniem akcyzy za olej okrętowy, za paliwa smarowe, za smary oraz przestępstwa w obrocie „vatowskim”.

Zaznaczył, że z jednej strony Polska Izba Przemysłu i Handlu Naftowego, która jak powiedział skupiała wielkich producentów, chciała wprowadzenia „wysokich kaucji i odpowiedzialności solidarnej”, z drugiej Polska Izba Paliw Płynnych skupiająca mniejszych dystrybutorów „obawiała się, że ci wielcy chcą zmonopolizować rynek i narzucić pewne rozwiązania, które ograniczą im konkurencję”.

– W okresie 2008-2009, kiedy jeszcze mieliśmy spory problem i kryzys gospodarczy (...) rządzący musieli patrzeć jak nie udusić całej branży, również tych mniejszych, ale żeby ta branża była względnie uszczelniona – mówił.

Rapacki był pytany również o to, czy pomiędzy rokiem 2012 a połową roku 2013 zaszła istotna zmiana w charakterze przestępczości gospodarczej na rynku paliw płynnych. – Zmieniały się pewne trendy. Z przestępstw który dotyczyły podatku akcyzowego w pewnym momencie zaczęła dominować strefa związana z VAT-em, i to było widać – ocenił.

Rapacki był także pytany współpracę kancelarii Rapacki i Wspólnicy z kancelarią Niemczyk i Wspólnicy. Jak powiedział propozycja współpracy dwóch firm wyszła również od firmy Ernst&Young (obecnie EY). Dodał, że Kancelaria Niemczyk i Wspólnicy była kancelarią detektywistyczną i realizowała czynności detektywistyczne, zaś Rapacki i Wspólnicy realizowała czynności o charakterze analitycznym i strategicznym.

– Przygotowywaliśmy określone dokumenty, narzędzia do monitorowania określonych ofert na rynku, organizowaliśmy współpracę, szereg czynności, które końcowo skutkowały określoną wiedzą, raportem. Tą wiedzę i ten raport zbierała i przygotowywała firma Ernst&Young – mówił.


Przypaśniak: Walczyliśmy z wyłudzeniami, było zalecenie by skupić się na VAT
„Policja nie miała specjalistycznej wiedzy podatkowej”

– Policja mówi o problemach związanych ze ściganiem, na które napotyka w obszarze ścigania, natomiast nie ma specjalistycznej wiedzy podatkowej – powiedział Adam Rapacki.

Wiceprzewodniczący komisji Błażej Parda (Kukiz'15) pytał świadka, czy swoją wiedzę z czasów pracy w MSWiA wykorzystywał później w swojej pracy zawodowej w spółce „Kancelaria Bezpieczeństwa Rapacki i Wspólnicy”, gdzie – jak mówił – zajmował się m.in. zajmował się problematyką związaną z VAT-em, m.in. w walce z szarą strefą, w obrocie prętami zbrojeniowymi czy stalą zbrojeniową.

– Wiedza jest wiedzą moją zdobytą – odpowiedział Rapacki. Dopytywany o wiedzę operacyjną, powiedział, że raportów o charakterze niejawnym i wiedzy z raportów niejawnych nie wykorzystywał. – Wiedza o stanie przestępczości, o pewnych mechanizmach, o trendach, o statystykach przestępczości była wiedzą jawną i powinna być wiedzą jawną i powinna być publikowana dla wszystkich obywateli, żeby mogli ją ocenić – dodał.

Rapacki mówił także, że w MSWiA wiedziano o przestępczości VAT przed 2008 r. – We współpracy z (firmą z branży audytu i doradztwa podatkowego) EY udało się dość precyzyjnie określić z jakich kierunków, ile, jakiego paliwa, gdzie to paliwo znika. Oni potrafili sięgnąć do całej masy danych europejskich w poszczególnych krajach, oni potrafili ściągnąć najlepsze wzorce jakie się sprawdziły gdzieś w innych krajach w poszczególnym obszarze. Patrzyłem ze sporym podziwem na wiedzę ekspertów z tej firmy, bo potrafili sięgnąć po wartościowe dane, precyzyjnie wyliczyć tę skalę i zupełnie inaczej mówić o problemie, kiedy jest wskazana precyzyjnie ta skala i kierunki – wtedy łatwiej mówić, co z tym zrobić – dodał.



Jacek Kaute: mieliśmy wiedzę o oszustwach, podejmowaliśmy działania
„Doradcy zewnętrzni funkcjonują jak funkcjonuje gospodarka”

Parda zapytał w kontekście wcześniejszej wypowiedzi Rapackiego, czemu on nie potrafił tego zrobić, odpowiedział: "Potrafiłem i robiłem w okresie, kiedy pełniłem funkcję podsekretarza stanu w MSW i to skutecznie, jak widać po danych policji". Na uwagę Pardy, że zaprzecza sam sobie, bo nie znał skali i liczb, powiedział: "My byliśmy Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, a nie Ministerstwem Finansów. My nie wiemy z jakimi skutkami np. we Francji wprowadzono jakiś split payment czy coś innego. Ta wiedza jest w gestii ekspertów od finansów, a nie w MSWiA czy w policji".

– Policja mówi o problemach związanych ze ściganiem, na które napotyka w obszarze ścigania, natomiast to jest specjalistyczna wiedza podatkowa, a takiej wiedzy w tamtym okresie nie mieliśmy" - mówił świadek. Parda powiedział na to, że policja musiała mieć wiedzę kogo ścigać i za jakie przestępstwa i jakie są problemy są na rynku, więc powinna mieć wiedzę podatkową. B. wiceszef MSWiA powiedział na to: "ścigaliśmy i jeszcze dzisiaj trwają sprawy rozpoczęte w tamtym okresie, jeszcze dzisiaj służby skarbowe sięgają po pieniądze podatników, którzy się gdzieś mniej lub bardziej świadomie włączyli w karuzele podatków, bo to nie jest tak, że pieniądze ukradły +słupy+" - dodał.

Rapacki zapytany, czy za jego czasów funkcjonowania w MSWiA pojawiały się raporty zewnętrznych firm, odpowiedział: „Doradcy zewnętrzni funkcjonują jak funkcjonuje gospodarka”. Przyznał, że firmy te dysponują wiedzą specjalistyczną, z której chętnie korzysta państwo. Świadek został zapytany, w jaki sposób doradcy mogą mieć większą wiedzę niż MSWiA, Ministerstwo Finansów czy rząd, które mają skomplikowane struktury i wiedzę informatyczną. Rapacki odpowiedział, że MSWiA nie miało głębokiej wiedzy na temat rozwiązań podatkowych wdrażanych w poszczególnych krajach UE, bo jest to wiedza specjalistyczna MF.

Parda pytał dalej, czy MSWiA czerpała wiedzę dotyczącą ściągania przestępstw z innych krajów. Rapacki przyznał, że resort korzystał z wiedzy z krajów UE, i dodał, że „w przypadku pierwszej ustawy o VAT chyba z Komendy Głównej wyszła opinia wskazująca na różne możliwości obejścia ustawy”.

– To jest wiedza po którą się sięga – ocenił.

Zapytany, czy w MSWiA była komórka odpowiedzialna za monitorowanie zmian prawnych w UE w zakresie ścigania przestępców, odpowiedział: „Nie, nie ma takiej komórki”. Dodał, że czasem sięga się po wiedzę, jak niektóre rozwiązania funkcjonują w innych krajach, co robi departament zajmujący się prawem. Przyznał, że często sięgano po doświadczenia policji w UE.


Gowin przed komisją ds. VAT: państwo okazało się nieskuteczne
„MF było przeciw bezpośredniemu dostępowi policji do tajemnicy skarbowej”

– Resort finansów był przeciwny bezpośredniemu dostępowi policji do tajemnicy skarbowej – mówił przed sejmową komisją świadek. Zaznaczył, że teraz policja ma taki dostęp, ale pytań w takich sprawach jest niewiele.

Wiceprzewodniczący komisji Kazimierz Smoliński (PiS) pytał Rapackiego o raport CBŚ z 2008 r., który zawierał propozycje zmian zmierzających do zwiększenia skuteczności walki z przestępczością związaną z obrotem paliwami ciekłymi. Jak wskazał, jednym z postulatów było zwiększenie dostępu policji do tajemnicy skarbowej i związane z tym propozycje nowelizacji przepisów. Smoliński mówił o „spychologii”, bowiem jego zdaniem żaden z postulatów nie został zrealizowany.

– Raport został przekazany do jednego resortu i do drugiego (ministerstwa finansów i ministerstwa sprawiedliwości - PAP) i każdy w swoim obszarze analizował na ile te rozwiązania można wdrożyć. Problemy z dostępem do tajemnicy skarbowej były, ówczesna opozycja również blokowała dostęp policji do tajemnicy skarbowej – mówił Rapacki.

Smoliński polemizował ze świadkiem, pytając od kiedy to opozycja decyduje, jakie rozwiązanie będzie, a jakie nie. – Bardzo często jest tak, że jak opozycja jest za, to często się nie wprowadza takich rozwiązań. Więc, jak opozycja była przeciw, to trzeba było natychmiast to wprowadzić – radził poseł.

Rapacki dodał, że nie tylko opozycja była przeciw. – Również minister finansów ówczesny mówił, że nie jest potrzebny policji dostęp do tajemnicy skarbowej. Więc my sobie radziliśmy w inny sposób – poinformował świadek. Dodał, że dziś policja ma dostęp do tajemnicy skarbowej, a mimo to z danych wynika, że rocznie jest tylko kilkadziesiąt przypadków zapytań w tej kwestii. – Nie wiem, skąd pan ma wiedzę objętą tajemnicą skarbową, czy takich zapytań jest dużo, czy nie – pytał poseł.

– Tego typu rzeczy nie są tajemnicą skarbową – poinformował Rapacki. – Tego typu rzeczy powinny być publikowane w parlamencie i kiedyś były (...). To nie jest żadna tajemnica i warto, żeby nie była tajemnicą, żeby obywatele widzieli, na ile państwo ingeruje w wolności obywatelskie – uważa Rapacki.

Smoliński pytał, kto blokował zmiany dotyczące Ordynacji podatkowej i ustawę o kontroli skarbowej, które wiązały ręce policji. – Dostęp do tych tajemnic, to jest domena resortu finansów. Nie wiem kto i trudno mi o tym mówić (...). Był opór materii, żeby policji w sposób bezpośredni dać dostęp do dodatkowych tajemnic. Zresztą zawsze o te tajemnice była batalia przez lata – opowiadał świadek.

– Kiedy w 2011 r. przy okazji ustawy o wymianie informacji między organami ścigania próbowałem wpisać zmiany w ustawie o policji dające tajemnicę skarbową dla policji i służb, podniosło się takie larum, najpierw w mediach, a później na komisji, że musieliśmy się wycofać (...). To były realia. Też byłem trochę wściekły, bo minister finansów (...) mówił, że policji nie jest potrzebna tego typu informacja – dodał.


Rostowski: To nie Schetyna, lecz Bondaryk rekomendował Parafianowicza na stanowiska w MF
„Nie było wyliczeń rozmiarów przestępczości w danych obszarach”

– Nie przypominam sobie raportu, który precyzyjnie określałby wielkość przestępstw w danym obszarze – powiedział Adam Rapacki.

W czasie pracy w MSWiA i MSW nie widziałem raportu, precyzyjnie pokazującego wielość przestępstw w jakimś obszarze, np. paliw – mówił Rapacki. – Mieliśmy od służb wiedzę, że prowadzą tyle a tyle spraw, że pojawiają się jakieś trendy, które potem pokazywaliśmy w raportach o bezpieczeństwie państwa, ale precyzyjnych wyliczeń realnych skutków przestępstw w poszczególnych obszarach nie mieliśmy – stwierdził.

B. wiceminister mówił też, że w czasie jego pracy działań wymierzonych w przestępczość zorganizowaną było „sporo", jednak dużą bolączką była współpraca między służbami, które często nie chciały się dzielić z innymi posiadanymi informacjami. – Żeby wykryć dużą sprawę, służby muszą pracować razem – podkreślał Rapacki. Jak dodał, od lat postuluje powołanie „policji finansowej” z uprawnieniami śledczymi, operacyjnymi oraz kontrolnymi.

Pytany o proceder wyłudzeń przy handlu stalą Rapacki stwierdził, że już po odejściu z MSW, na zlecenie Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, jego kancelaria przeprowadziła analizę rynku i potrafiła wyłapać „dziwne” oferty. – Potrafiliśmy wykazać, że jedna z zagranicznych hut oficjalnie sprzedawała swoje wyroby po mało atrakcyjnych cenach, ale poprzez +słupy+ oferowała je znacznie taniej – mówił, dodając, że proceder ten ukrócono.

Zaznaczył, że dziś ciągle trwa proces dochodzenia do pieniędzy, wyłudzonych w karuzelach VAT-owskich i „żmudnie egzekwuje się pieniądze od tych, którzy kooperowali ze +słupami+”. Wiele uda się odzyskać – ocenił.


Majszczyk: Mieliśmy świadomość, że VAT jest podatny na nadużycia

Nie było przyzwolenia na „zamiatanie spraw pod dywan”

Rapacki był pytany przez Zbigniewa Konwińskiego (PO–KO) o korespondencję między prokurator regionalną w Białymstoku Elżbietą Pieniążek, a Komendą Główną Policji, w której Pieniążek zwróciła się o wskazanie spraw, w toku których ustalono lub odnotowano kontakty osób zaangażowanych w działalność przestępczą z posłami i politykami, które zakończyły się w inny sposób niż przekazaniem do prokuratury.

– Nie mam zielonego pojęcia (...), za moich czasów, jeżeli było jakiekolwiek działanie niezgodne z prawem, obojętnie przez kogo realizowane, to były wszczynane postępowania, przekazywane materiały do prokuratury i to tak było finalizowane – odpowiedział Rapacki.

Dodał, że w czasie, gdy sprawował nadzór m.in. nad policją, to służba ta realizowała zadania zgodnie z ustawą, zaś „struktury partyjne nie miały wpływu na obsadę kadrową policjantów” poszczególnych jednostek.

– To szefowie policji decydowali o tym, kto będzie szefem, na jakim poziomie. Nie było żadnego przyzwolenia na to, żeby zamiatać pod dywan obojętnie jakie sprawy, ani po mojej stronie, ani po stronie szefów policji, straży granicznej czy innych formacji, które nadzorowałem – powiedział.

Dodał, że o ile jest zwolennikiem szerokich uprawnień służb policyjnych, o tyle jest też „zwolennikiem niezależnej kontroli nad realizacją tych uprawnień po to, żeby nie były one nadużywane i wykorzystywane w walce politycznej”.

Prof. Modzelewski: Luka podatkowa rosła, a instrumenty uszczelniające były nieskuteczne
„Współpracowaliśmy z przedstawicielami branż ws. zwalczania przestępczości zorganizowanej”

Posłanka Małgorzata Janowska (PiS) pytała świadka, czy organizacje branżowe i inne podmioty zwracały się do niego jako wiceministra ws. uszczupleń należności względem Skarbu Państwa.

– Na pewno w tworzeniu założeń do krajowego programu przeciwdziałania i zwalczania przestępczości zorganizowanej doprosiliśmy branżę dotknięte najbardziej przestępczością. Na pewno byli przedstawiciele branży paliwowej, branży tytoniowej, branży alkoholowej, spirytusowej i chyba elektronika. Uważałem, że akurat w tych branżach jest ogromna wiedza na temat skali nadużyć i uważałem, że akurat taki program powinien powstać we współpracy ze środowiskami biznesowymi, które mówią o problemie – odpowiedział świadek. Dodał, że w programie aktywnie współuczestniczyli przedstawiciele władz.

Rapacki mówił również, że służby współpracowały z Generalnym Inspektorem Informacji Finansowej i wysyłały mu informacje o podejrzanych transakcjach. Ocenił te współpracę jako dobrą.

Przyznał, że ws. zwalczania przestępstw podatkowych współpracował z wiceszefami resortu finansów: Jackiem Kapicą i Andrzejem Parafianowiczem. – To są ci ministrowie finansów, którzy w resorcie odpowiadali za GIIF, GIKS (Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej), za Służbę Celną, więc w sposób naturalny współpracowaliśmy – mówił Rapacki.

Dodał, że z Parafianowiczem był na szkoleniu w Stanach Zjednoczonej dotyczącym zwalczania procedury prania brudnych pieniędzy i przestępstw finansowych.

Posłanka PiS pytała również, od kiedy otrzymywał informacje od podległych służb o wzroście przestępczości karno–skarbowej z zakresu podatków VAT i akcyzowego. – Jak popatrzymy na statystyki policyjne w zakresie przestępczości karno–skarbowej, to one wcale nie rosną na przestrzeni 2008–2017. Trzeba więc mieć świadomość, że ta przestępczość karno-skarbowa to jest domena służb podległych ministrowi finansów, nie policji czy straży granicznej – odpowiedział.

Były wiceszef MSWiA był również pytany o współpracę z Piotrem Niemczykiem, który przed komisją ma zeznawać po nim. Powiedział, że zetknął się z nim przy okazji opracowywania raportu na temat szarej strefy w obrocie prętami stalowymi, przygotowywanego wspólnie EY. – Jego (Piotra Niemczyka – red.) kancelaria i nasza zostały doproszone przez firmę Ernst & Young na spotkanie z przedstawicielami Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej oraz samych zainteresowanych hut. Składaliśmy wspólny projekt nad zdiagnozowaniem tej szarej strefy – odpowiedział Rapacki.



Paweł Wojtunik stawił się przed komisją śledczą ds. VAT

Kalendarz transmisji

Styczeń 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
   1 2 3 4 5
 6 7 8 9 10 11 12
 13 14 15 16 17 18 19
 20 21 22 23 24 25 26
 27 28 29 30 31  
25-01-2020
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych