zaloguj się
Dostępność
 
Strona główna » Aktualności

Rzecznik rządu o zatrzymaniu Tomasza L.: Służby podejmują właściwe działania

09:55, 09.12.2022;   autor: ansa;   źródło: PAP

Sprawa wymaga weryfikacji – tak rzecznik rządu Piotr Müller odniósł się do sprawy Tomasza L., którego w marcu zatrzymała ABW pod zarzutem szpiegostwa. Podkreślił także, że jest spokojny o właściwe działania służb.


Podziel się:   Więcej

Jak podał w środę TVN24, Tomasz L. – zatrzymany w marcu 2022 roku przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Federacji Rosyjskiej pracownik Urzędu Stanu Cywilnego w Warszawie – 16 lat wcześniej, w 2006 roku był członkiem Komisji Likwidacyjnej Wojskowych Służb Informacyjnych. Według TVN24, L. miał dostęp do największych tajemnic polskiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.

Rzecznik rządu pytany o sprawę Tomasza L. podczas piątkowej konferencji prasowej w Słupsku ocenił, że „sprawa wymaga weryfikacji". – Co do powołania tego pana w skład komisji raczej bym kierował do osoby, która złożyła podpis pod tym powołaniem, a wie pani, kto złożył podpis pod tym powołaniem? Radosław Sikorski; był wtedy ministrem obrony narodowej – dodał, zwracając się do dziennikarki. – Jeżeli chodzi o same powołanie, proszę pytać europosła Platformy Obywatelskiej Radosława Sikorskiego – zaznaczył rzecznik.

Müller podkreślił, że „zawsze weryfikacja osób podejrzanych o szpiegostwo jest bardzo ważna".

Służby podejmują zawsze działania w takich sytuacjach, gdy takie informacje gdzieś się pojawiają, ale nie o wszystkich działaniach jest informowana od razu opinia publiczna, bo – tak jak wiemy – rozpracowywanie agentury rosyjskiej czy jakiejkolwiek innej, która mogłaby działać na terenie Polski, często ma charakter niejawny – po prostu te osoby są namierzane i w odpowiednim czasie są podejmowane działania w zakresie aresztu – powiedział rzecznik. – Widzieliśmy kilka takich działań w tym roku, chociażby po wybuchu wojny, gdzie faktycznie część agentury na terenie Polski się uaktywniła – dodał.

Müller przyznał, że jest spokojny o to, że służby podejmują właściwe działania. – Jeżeli namierzamy jakiegoś rodzaju część agentury na terenie Polski, to polskie służby podejmują takie działania przede wszystkim, że jeśli istnieje jakaś siatka tego typu działań – rozpracować ją w całości, nie zawsze jest to pojedyncze działanie – dodał.


Premier: W obliczu zagrożenia ze strony Rosji potrzebna jest solidarność i współpraca
Doniesienia TVN24 skomentował na Twitterze Sławomir Cenckiewicz, który był przewodniczącym Komisji Likwidacyjnej ds. WSI. „Nie znałem Tomasza L. Do komisji likwidacyjnej ds WSI powołał go min. Sikorski i wtedy go poznałem, nigdy nie utrzymywałem z nim relacji" – napisał. Cenckiewicz dodał, że rola Tomasza L. w komisji likwidacyjnej „była marginalna i dostęp do wiedzy miał ograniczony co potwierdzają dokumenty".

Radosław Sikorski, który był szefem MON w tamtym okresie, odpowiedział również na Twitterze. – Powołałem (Tomasza L.) na wniosek Pana Cenckiewicza i to on winien jest wyjaśnień skąd ten delikwent się na jego liście wziął – napisał Sikorski.

Artykuł pt. „TVN 24: Rosyjski szpieg w komisji Macierewicza" ukazał się także w „Gazecie Wyborczej", która powołała się na program TVN24. Jak napisała „Gazeta Wyborcza", opisując materiał TVN24, za likwidację, weryfikację WSI oraz powołanie w ich miejsce Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego odpowiadał Antoni Macierewicz. Do przeprowadzenia całej operacji Macierewicz powołał dwie komisje: weryfikacyjną, którą kierował osobiście, oraz likwidacyjną na czele z historykiem IPN Sławomirem Cenckiewiczem. Właśnie w tej ostatniej komisji zatrudnienie znalazł Tomasz L. – napisano.

Do publikacji „Gazetay Wyborczej" odniósł się na Twitterze Antoni Macierewicz. – Informuję, że podejmuję kroki prawne w związku z opublikowaniem w +Gazecie Wyborczej+ oszczerstwa opartego na fałszywej informacji, jakoby Tomasz L., podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Rosji, był członkiem Komisji Weryfikacyjnej WSI – napisał Macierewicz.


Speckomisja „w trybie pilnym”. W piątek o zatrzymaniach domniemanych szpiegów cyfrową