zaloguj się
Dostępność
 
Strona główna » Aktualności

Sejm skierował projekt dot. przesunięcia wyborów samorządowych do prac w komisji

13:10, 28.09.2022;   autor: msies;   źródło: PAP

Sejm skierował w środę projekt dotyczący przesunięcia wyborów samorządowych do dalszych prac w komisji. Posłowie nie przyjęli wniosków opozycyjnych klubów KO, PSL oraz Lewicy o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.


Podziel się:   Więcej

W środę Sejm rozpoczął pracę nad projektem autorstwa posłów PiS, który przewiduje przedłużenie kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego do dnia 30 kwietnia 2024 r. i tym samym przesunięcie terminu wyborów samorządowych.

Po debacie w Sejmie, odbyło się głosowanie. Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu głosowało 208 posłów, przeciw było 228, 1 poseł wstrzymał się od głosu.

Wybory samorządowe wypadają jesienią 2023 r., jednocześnie jesienią 2023 wypada konstytucyjny termin wyborów parlamentarnych. Sejm w środę rozpoczął parce nad przygotowanym przez posłów PiS projektem, zgodnie z którym wybory samorządowe zarządza się nie wcześniej niż 30 grudnia 2023 roku i nie później niż 30 stycznia 2024 roku; datę wyborów wyznacza się na dzień wolny od pracy przypadający nie wcześniej niż 31 marca 2024 r. i nie później niż 23 kwietnia 2024 r. Drugie czytanie projektu zaplanowane jest jeszcze w środę wieczorem.

Ten projekt wychodzi naprzeciw wielu sygnałom, które płynęły m.in. z PKW, że nie da się bez bardzo poważnych komplikacji przeprowadzić w tak bliskich terminach wyborów parlamentarnych i samorządowych. Tym bardziej, że jedne i drugie są same w sobie ogromnym wyzwaniem organizacyjnym – uzasadniał projekt poseł PiS Paweł Hreniak.

Jednocześnie zauważył, że największym problemem mogłyby być kwestie związane z prowadzeniem kampanii. – Jak wskazywał w jednym ze swoich wywiadów przewodniczący PKW (Sylwester Marciniak), przy takim wyzwaniu organizacyjnym nie udałoby się uniknąć na skalę masową zwykłych błędów ludzkich – powiedział Hreniak. Zaznaczył, że „takie błędy i niejasności w przepisach Kodeksu wyborczego odnośnie łączenia wyborów byłyby bardzo poważną podstawą do kwestionowania ich wyniku”.


„Dobrze byłoby gdybyśmy sfinalizowali projekt ws. wyborów na tym posiedzeniu Sejmu”
 
 
 
...
 
– Dziś, w sytuacji, gdzie za wschodnią granicą mamy wojnę, podważanie wyników wyborów parlamentarnych byłoby dla Polski groźne – zaznaczył poseł. Dodał, że trzeba „zrobić wszystko, by zachować spokój społeczny i nie dać argumentów do tego, by podważać legalność władz i wynik wyborczy wyborów do Sejmu i Senatu”. – W interesie Polski jest to, by te wybory rozdzielić. Unikamy w ten sposób wielu problemów, które byłyby podstawą do podważania wyników wyborczych i tym samym legalności władzy – podkreślił.

Według Hreniaka, rozdzielenie wyborów samorządowych i parlamentarnych pozwala uniknąć m.in. problemów organizacyjnych oraz tych związanych z rozliczaniem kampanii kandydatów. – Nikt nie wie, jak należałoby ją prawidłowo rozliczyć, byłoby to pole do poważnych nadużyć. Na przykład jak rozliczyć kampanię wyborczą w ramach dwóch limitów nakładających się kampanii tej samej osoby, która startuje na wójta i posła? – wskazał. Ocenił, że w takiej sytuacji „utrzymanie przejrzystości kampanii wyborczych byłoby bardzo trudne czy wręcz niemożliwe”.
Jak zauważył poseł, w tym kontekście pojawia się również wątek równych szans kandydatów. Podkreślił, że kandydaci startujący w wyborach parlamentarnych i samorządowych z całą pewnością mieliby większe szanse i możliwości związane z limitami finansowymi kampanii.

Poseł PiS dodał także, że proponowany zmieniony kalendarz wyborczy z jednej strony zakłada „najszybsze możliwe po zimie terminy, tak, by w warunkach wczesnej wiosny można było prowadzić kampanię wyborczą, a z drugiej strony nie nałożyć ich na wybory do PE”. – Należy też zaznaczyć, że zmiany w Kodeksie wyborczym przeporowadzamy na ponad rok przed wyborami, więc dotrzymujemy wszelkich terminów – zaznaczył.


Kosiniak-Kamysz: Przesunięcie wyborów samorządowych „błędne i niepotrzebne”

Ławnioczak (PiS): Klub PiS zagłosuje za projektem ustawy


Klub PiS zagłosuje za rozpatrywanym w środę w Sejmie projektem ustawy wydłużającym kadencję samorządów do końca kwietnia 2024 r. – zapowiedział poseł Tomasz Ławniczak. Jak dodał, propozycja ta racjonalizuje proces wyborczy.

Poseł Tomasz Ławniczak w imieniu klubu PiS zapowiedział poparcie projektu. – Potrzeba zmiany wynika ze skumulowania dat wyborów samorządowych z wyborami parlamentarnymi. Przede wszystkim jawią się tutaj przed nami przyczyny organizacyjne, równoległość nakładających się na siebie terminów – argumentował Ławniczak.

W tym kontekście wymienił powołanie obwodowych komisji wyborczych do wyborów parlamentarnych i samorządowych oraz ich jednoczesne funkcjonowanie. Jego zdaniem trudności organizacyjne sprawiać mogą też kwestie związane z rejestracją list kandydatów, protestami wyborczymi, sprawozdaniami.

Ławniczak zwrócił też uwagę na problemy – jego zdaniem – związane z ciszą wyborczą. – Wtedy kiedy obowiązywałaby cisza wyborcza w wyborach samorządowych to w wyborach parlamentarnych nadal można by uprawiać kampanię wyborczą. W związku z tym powstałby chaos komunikacyjny – mówił poseł PiS.

Jak powiedział, klub PiS poprze projekt w związku z „racjonalizacją procesu wyborczego”.

Dzikowski (KO): PiS kieruje się własnym prywatnym interesem


Poseł KO Waldy Dzikowski złożył wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy PiS dot. przedłużenia kadencji samorządów. Radził też PiS-owi, aby skrócić raczej kadencję Sejmu i tym samym – jak mówił – cierpienia narodu polskiego.

Dzikowski pytał polityków PiS, dlaczego w 2018 roku, wydłużając kadencję samorządów do 5 lat, nie wpadli na pomysł przesunięcia wyborów na szczeblu lokalnym. – Nie wpadliście na ten pomysł, bo w tle była władza, pycha, pewność siebie i stojące sondaże, a teraz jest strach – mówił Dzikowski.

– Przesuwacie wybory (samorządowe) o pół roku, żeby nie kolidowały z wyborami parlamentarnymi. A co robicie? (Przesuwacie je), żeby kolidowały z wyborami do Parlamentu Europejskiego, dokładnie jest taki sam okres (tych wyborów) – mówił poseł KO.

Przekonywał, że PiS kieruje się własnym prywatnym interesem. – I dobra rada, jeżeli chcecie być w zgodzie z konstytucją, prawem i wolą narodu, o sumieniu nie wspomnę, to skróćcie kadencję Sejmu i cierpienia narodu polskiego, żeby nie miał problemu z waszym rządzeniem, bo to jest już kres tego rządzenia i to jest najlepsze rozwiązanie – mówił Dzikowski.

Poinformował, że w imieniu klubu KO „oraz w imieniu narodu polskiego” zgłasza wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.


Dera: Nie wydaje się, żeby nakładanie się wyborów było przesłanką do zmiany ich daty

Kosiniak-Kamysz (PSL): Ten projekt to iloczyn bojaźni przed werdyktem wyborczym


– Ta ustawa prezentowana przez posłów PiS jest sumą waszych strachów, iloczynem bojaźni przed werdyktem wyborczym. Jest to ustawa lęku i imposybilizmu, z którym tak mieliście walczyć – oświadczył lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podczas sejmowej debaty.

Dodał, że politycy PiS nie są w stanie przeprowadzić wyborów w jednym miesiącu. – I to ma być argument, dla którego mamy wydłużać kadencje wbrew umowie społecznej? – pytał.

Kosiniak–Kamasz zastanawiał się też jaki jest prawdziwy powód proponowanych zmian. Zwracał uwagę na jeden z sondaży, z którego wynika, iż 70 proc. Polaków uważa, że nie ma podstawy do zmiany terminu wyborów.

– Jeśli już zmieniać, to skracając kadencję Sejmu. Taki wniosek od roku leży nierozpatrzony – przypomniał poseł. W jego ocenie potwierdza to tezę o „ustawie lęku, bojaźni i strachu przed werdyktem wyborczym”.
– Wy po prostu nie chcecie iść z łatką przegranego do wyborów parlamentarnych” – stwierdził Kosiniak–Kamysz. Według niego, PiS przegra wybory samorządowe. Jak zauważył, PiS już obecnie nie rządzi w żadnym mieście wojewódzkim, a w większości sejmików straci władzę.

Zdaniem Kosiniaka–Kamysza, PiS to partii antysamorządowa i dlatego przegra wybory samorządowe. – Dlatego próbujecie takim wygibasem legislacyjnym wydłużyć kadencję samorządów – mówił.

Wskazał, że PSL posiada trzy opinie prawne, z których wynika, iż nie ma podstawy do przesunięcia wyborów samorządowych. – Wszystkie są druzgocące, że nie ma żadnej podstawy konstytucyjnej, merytorycznej i ustawowej do wydłużenia kadencji samorządowej – mówił Kosiniak–Kamysz.

– Chcecie ustawić warunki gry pod siebie. Ustawić tak, żeby one były pod górę dla innych formacji demokratycznych. Żebyśmy mieli trudniej, żeby wyborcy mieli trudniej – ocenił szef PSL. – To nas nie złamie, tylko zachęca i mobilizuje do większej pracy. Przegracie najpierw wybory parlamentarne, a później z kretesem przegracie wybory samorządowe – dodał.

Kosiniak–Kamysz poinformował też, że w imieniu swojego klubu składa wniosek o odrzucenie projektu.


Budka: Jeśli wygramy wybory, w sprawie CPK zrobimy audyt

Trela (Lewica): Projekt. to „polityczne krętactwo”


Poseł Tomasz Trela (Lewica podkreślił w sejmowej debacie, że partia rządząca boi się, że przegra wybory samorządowe, a „na fali przegranej przegra też wybory parlamentarne”.

– Wy możecie kombinować, możecie zmieniać, ale przegracie wybory parlamentarne, przegracie wybory samorządowe i przegracie wybory europejskie dlatego, że nie zasługujecie na to, żeby pełnić jakąkolwiek władzę – mówił Trela, zwracając się do posłów PiS.

– I powiem wam jeszcze więcej, bo wy tak bardzo przegranych wyborów się nie boicie, wy się bardziej boicie, że ci, którzy odbiorą wam władzę, czyli dzisiejsza opozycja, opozycja demokratyczna, po tych wyborach będzie was rozliczać – oświadczył. – I będzie was rozliczać z każdego przekrętu, z każdego matactwa, z każdej machlojki, z każdej fundacji, z każdej fundacyjki, bo wy jesteście po prostu politycznymi krętaczami – zaznaczył Trela.
Według niego, przedstawiony przez PiS projekt ustawy „to polityczne krętactwo”. – Dlaczego my dzisiaj nie dyskutujemy o kolejnej kadencji samorządu, to by było zasadne, ale wy tego nie chcecie zrobić. Wy chcecie mieszać w tym, co działa dobrze – podkreślił poseł Lewicy. – Nie dotykajcie się samorządów, oni sobie poradzą, oni sami sobie dadzą radę – oświadczył.

– Gdybyście mieli intencje słuszne, to ten projekt nie byłby projektem poselskim, tylko rządowym. On by był poddany wszelkim konsultacjom. Wszystkie korporacje samorządowe mogłyby się wypowiedzieć. Wszyscy radni, burmistrzowie, prezydenci mogliby wnieść do tego swoje zastrzeżenia, strona społeczna mogłaby się wypowiedzieć. A dzisiaj strona społeczna się wypowiedziała – 57 procent obywateli nie chce przesunięcia wyborów samorządowych, chcą, żeby wybory samorządowe odbyły się w terminie – zaznaczył Trela.

– I my też chcemy, żeby wybory samorządowe odbyły się w terminie, bo dość tego waszego wrzucania na ostatnią chwilę rzeczy, które są tak naprawdę złe, niepotrzebne i rujnują podstawy i zasady demokracji w państwie – czyli zasadę wyborów. Wybory są określone i powinny odbyć się w terminie – dodał poseł.

Trela złożył też w imieniu klubu parlamentarnego Lewicy wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Kalendarz transmisji

Listopad 2022
PnWtŚrCzPtSoNd
  1 2 3 4 5 6
 7 8 9 10 11 12 13
 14 15 16 17 18 19 20
 21 22 23 24 25 26 27
 28 29 30    
27-11-2022
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych