zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Sejmowa debata nad exposé premiera Mateusza Morawieckiego

17:29, 19.11.2019;   autor: akune, msies;   źródło: PAP

– Wysłuchaliśmy wystąpienia, które przedstawia spójną koncepcję naszej przyszłości; przed Polską otworzyło się okno możliwości uzyskania europejskiego poziomu życia – tak prezes PiS Jarosław Kaczyński skomentował w sejmowej debacie wtorkowe exposé premiera Mateusza Morawieckiego. Po zakończeniu debaty nad wystąpieniem premiera, posłowie będą głosowali nad wnioskiem o wotum zaufania dla rządu.


Podziel się:   Więcej

Po godz. 13.00 rozpoczęła się sejmowa debata nad expose premiera Mateusza Morawieckiego. Debata została zaplanowana do godz. 20.00.

W debacie nad exposé Morawieckiego – Prawu i Sprawiedliwości przysługuje 117 minut wystąpienia, Koalicji Obywatelskiej – 68 minut, Lewicy – 28, Koalicji Polskiej-Polskiemu Stronnictwu Ludowemu-Kukiz15 – 18 minut, a Konfederacji – 9 minut.

Zgodnie z Regulaminu Sejmu w debacie, poza kolejnością posłów zapisanych do udziału w dyskusji, marszałek Sejmu może udzielić głosu wyłącznie premierowi. Posłowie będą mogli także kierować pytania do premiera, po których głos będzie mógł zabrać wyłącznie szef rządu.

Wieczorem Sejm zagłosuje nad wnioskiem o udzielenie nowej Radzie Ministrów wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.


Exposé premiera Morawieckiego. „Chcemy polskiego państwa dobrobytu”
 
 
 
...
 
Kaczyński: Spójna koncepcję naszej przyszłości

– Wysłuchaliśmy wystąpienia długiego, pełnego faktów, liczb, lapidarnych sformułowań, różnych wątków, ale jednocześnie wystąpienia, które przedstawia spójną koncepcję naszej przyszłości" - mówił Kaczyński.

– Przed Polską otworzyło się okno możliwości uzyskania tego, co naszemu społeczeństwu, narodowi się należy to znaczy europejskiego poziomu życia – dodał.

Kaczyński ocenił, że obecne zmiany w światowej gospodarce uchylają dotychczasowe prawa ekonomiczne, co – jak dodał – otwiera przed Polską nowe możliwości.



Prezydent: Wystąpienie premiera było spójne i bardzo konkretne
Prezes PiS: Wolność, zaufanie i rodzina służą ciągłości polskiego narodu i państwa

– Ideały polskie – wolność, zaufanie i rodzina, to fundament konstrukcji, która ma służyć ciągłości polskiego narodu i polskiego państwa – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS mówił, że ideały są siłą napędzającą wielkie zmiany i sukcesy, zaś pustka aksjologiczna to zniszczenie. – Oczywiste jest także, że w tym wypadku chodzi o ideały polskie, a wśród tych ideałów na pierwszym miejscu z całą pewnością jest wolność – dodał. Inną ważną wartością – mówił Kaczyński – jest zaufanie, które bierze się ze spełnionych obietnic. – PiS swoje obietnice spełniło i w tej sposób uzyskało zaufanie, i można powiedzieć odnowiło demokrację. To też jest warunek powodzenia tego wielkiego planu – podkreślił.

Zdaniem prezesa PiS, centralną wartością i podstawą organizacji naszego społeczeństwa jest jednak polska rodzina. – Rodzina rozumiana tradycyjnie, rodzina, która przybiera formy związku kobiety i mężczyzny. I w żadnym wypadku nie można przyjąć – o czym mówił premier – że marginalne zjawiska mają stanowić normę – zaznaczył Kaczyński.

– To jest fundament całej tej konstrukcji, która ma służyć sukcesom w najbliższych latach i dziesięcioleciach. Ale ma służyć także ciągłości polskiego narodu i polskiego państwa. Ta ciągłość jest dla nas - tego nie ukrywamy - czymś fundamentalnie ważnym. Możemy odnaleźć się w tym na nowo kształtującym się świecie tylko jako silne państwo, wsparte o zaufanie silnego narodu, jako państwo, które jest narzędziem narodu do realizacji wielkich przedsięwzięć, ale także do uchylania różnego rodzaju zagrożeń – wskazał prezes PiS.

Kaczyński mówił, że państwo – choć ma wiele funkcji – jest przede wszystkim organizacją bezpieczeństwa: bezpieczeństwa w sferze międzynarodowej, bezpieczeństwa jednostki, bezpieczeństwa socjalnego, bezpieczeństwa gospodarczego, czy bezpieczeństwa, które „jest skierowane ku temu, by samo państwo nie było zagrożeniem dla obywateli i grup społecznych”.



Premier wygłosi exposé w Sejmie. Posłowie zagłosują nad wotum zaufania dla rządu
Kaczyński: Potrzebny jest patriotyzm

– Wszystko jest możliwe, tylko potrzebny jest patriotyzm i dobra wola, a nie partykularyzm, to właśnie jest przesłanie premiera w tej rozpoczynającej się kadencji, zwracam się do wszystkich na tej sali, by poważnie tę ofertę rozważyli – powiedział prezes PiS.

W debacie nad exposé Mateusza Morawieckiego prezes PiS odwołał się do przykładu Irlandii, gdzie – jak mówił – dla wprowadzenia program rozwoju, który przyniósł fantastyczne wyniki, „porozumiały się siły, partie polityczne, które kiedyś do siebie nawzajem strzelały, i to nawet z dział, i rozstrzeliwały się nawzajem”.

– Wszystko jest możliwe, tylko potrzebny jest patriotyzm i dobra wola, a nie partykularyzm – podkreślił Kaczyński.

– I sądzę, że przesłaniem tego przemówienia premiera, jestem o tym przekonany, w tej rozpoczynającej się kadencji, było właśnie to. I niezależnie od tych pokrzykiwań, ja zwracam się do wszystkich na tej sali, żeby poważnie tę ofertę rozpatrzyli – powiedział prezes PiS.


Gospodarka, rozwój Polski i relacje z UE. Przewidywane punkty exposé premiera
Prezes PiS: Unia jest w kryzysie i musi z niego wyjść

– Unia jest w kryzysie i musi z tego kryzysu wyjść, wracając do fundamentów, do traktatów, opanowując różnego rodzaju uzurpacje, dbając o przyzwoitość – powiedział prezes PiS.

Jarosław Kaczyński mówił o wyrażonym w expose premiera Morawieckiego programie rządu dotyczącym członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Zapowiedział, że Polski rząd powinien dążyć do „normalności” związanej z funkcjonowaniem Unii. – To, że jesteśmy w UE nie oznacza, że mamy uprawiać politykę bierności, czy też zabiegać o indywidualne interesy, które dla Polski nie mają żadnego znaczenia – podkreślił.

Prezes PiS stwierdził, że zarówno w sprawach doraźnych – takich jak budżet UE i dopłaty do rolnictwa - ale też w sprawach generalnych, trzeba dążyć do „potrzebnej odmiany, bo UE jest dziś w kryzysie”.

– Unia musi z tego kryzysu wyjść, podejmując rzeczywiste działania tam, gdzie są one potrzebne. Wracając do fundamentów, do traktatów, opanowując różnego rodzaju uzurpacje, dbając o przyzwoitość, walcząc z rajami podatkowymi, z monopolami, walcząc z całą tą wielką sferą patologii, która tam dziś istnieje. To jest Polska agenda w Unii Europejskiej - nie kłanianie się w pas, nie zgoda na wszystko, tylko właśnie to. To jest w interesie UE, w interesie Polski i w interesie przyszłości zjednoczonej Europy, która będzie podmiotem w skali globalnej, która będzie globalnym mocarstwem – mówił Kaczyński. Podkreślił też, że „dzisiejsza Europa takich szans nie ma”.



Dworczyk: Exposé premiera będzie prezentacją wizji, a nie tylko wymianą działań
Kaczyński: Działania zapowiedziane przez premiera zapewnią bezpieczeństwo w wielu wymiarach

– Zapowiedziane przez premiera działania mają zapewnić bezpieczeństwo w wielu wymiarach m.in. międzynarodowym, gospodarczym - szczególnie energetycznym, jednostkowym i socjalnym – powiedział Jarosław Kaczyński.

Lider Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że realnie tylko sojusz ze Stanami Zjednoczonymi może gwarantować bezpieczeństwo w wymiarze międzynarodowym. – To bezpieczeństwo jest dzisiaj, niezależnie od wydarzeń w innych częściach świata gwarantowane coraz mocniej, choćby poprzez powiększenie sił amerykańskich w Polsce (...) i szereg innych przedsięwzięć – powiedział.

Kaczyński wskazał m.in. na wzmacnianie polskich sił zbrojnych poprzez zakupy nowoczesnego uzbrojenia i organizowanie dużych ćwiczeń wojskowych. – Bezpieczeństwo to nie tylko sfera militarna, to także bezpieczeństwo gospodarcze, a w szczególności energetyczne – podkreślił. – Jesteśmy już bardzo blisko by to bezpieczeństwo, przez wiele lat zagrożone, było ostatecznie zapewnione – stwierdził.

Jarosław Kaczyński mówił o wysokim poczuciu bezpieczeństwa wśród Polaków. Mówił także, że nacisk musi być położony na kwestię bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

– Jeśli 98 proc. Polaków czuje się dobrze w swoim miejscu zamieszkania, to trzeba jeszcze pamiętać o tych 2 procentach. To kilkaset tysięcy ludzi, ale trzeba im to bezpieczeństwo w miejscu zamieszkania zapewnić – podkreślił.

Kaczyński ocenił, że istotne jest także bezpieczeństwo w sferze socjalnej, dotyczące m.in. zdrowia. – Nie ma wątpliwości i my tego nie ukrywamy, że w tej sferze jest bardzo dużo do zrobienia, że nawet te 106 czy 107 miliardów złotych to za mało. Ale my przecież będziemy dążyli do 160 miliardów w stosunkowo krótkim czasie. Będzie tu trzeba jeszcze wiele zmienić – podkreślił.

Kaczyński wskazał, że w obszarze oświaty „trzeba odeprzeć tę groźną zewnętrzną, jak ktoś to celnie określił, wrogą socjalizację”.

Mówiąc o wsparciu dla rodzin, lider PiS zaznaczył, że jest ono realizowane. – Nie można przeciwstawiać praw kobiet temu wszystkiemu co tworzy podstawę trwałości narodu, następstwa pokoleń. Ale trzeba działać w tym kierunku, żeby te procesy nie były przeciwstawne, żeby kobiety uzyskały i równość zarobków i możliwości, które są w wielu wypadkach, szczególnie macierzyństwa, bardzo potrzebne – podkreślił.


Premier zaprasza byłych szefów rządów na exposé
Schetyna: To rząd kontynuacji nieudolności i łamania prawa

– To będzie rząd kontynuacji, będzie kontynuował nieudolność, łamanie prawa, brutalną propagandę i kłamstwo – powiedział w Sejmie w debacie nad exposé premiera Mateusza Morawieckiego lider PO Grzegorz Schetyna (Koalicja Obywatelska).

Lider PO stwierdził, że faktycznym twórcą rządu jest prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Zwracał uwagę, że nie można mówić o zmianie, jeśli w rządzie są sami ministrowie, którzy odpowiadają – jak wymieniał – m.in. za kompromitację polityki mieszkaniowej, zapaść inwestycji drogowych, upadek przemysłu stoczniowego, drożyznę w sklepach.

Schetyna mówił, jest ten sam minister zdrowia, który jest odpowiedzialny za upadek służby zdrowia i brak leków i ten sam minister obrony, który jest odpowiedzialny za opóźnianie zakupów zbrojeniowych oraz ten sam szef MSZ, który odpowiada za będącą porażką politykę zagraniczną.

– Premier Morawiecki mówił, że ten rząd będzie rządem kontynuacji i z tym się zgodzę. Będzie kontynuował waszą PiS-owską nieudolność, łamanie prawa, zasad demokracji, brutalną propagandę i kłamstwo. (...) Widzieliśmy to przez ostatnie cztery lata i te próby będziemy widzieć przez następne cztery – stwierdził Schetyna.

– Normalność to rządy prawa, uczciwość, gospodarność, a wy to wszystko łamiecie – powiedział lider PO. Formacji rządzącej zarzucił budowanie polityki na kłamstwie, czego przejawem było, jak mówił, m.in. kłamstwo smoleńskie. – Z kłamstwa uczyniliście podstawowe narzędzie polityki – powiedział Schetyna pod adresem polityków PiS.

– Dziś prezentujecie nowatorskie podejście do obietnic wyborczych: obiecać nowe, zapominając o tym co obiecaliście – powiedział lider PO.

Przypomniał zapowiedź miliona aut elektrycznych, z czego – jak stwierdził – obecnie został tylko prototyp. – Obiecaliście oddłużenia szpitali, a nigdy służba zdrowia nie była tak zadłużona – dodał lider PO. Przypomniał, że w ramach programu Mieszkanie plus miało być 100 tysięcy mieszkań, a jest, jak mówił, niecałe tysiąc.



Exposé premiera i głosowanie nad wotum zaufania rządu we wtorek
Schetyna do rządu: Będziemy pokazywać wasze zaniechania

– Koalicja Obywatelska będzie stać po stronie wartości, praworządności; będziemy pokazywać wasze błędy, zaniechania, wasze niespełnione obietnice – powiedział w Sejmie pod adresem rządzących szef PO Grzegorz Schetyna. Dodał, że premier musi wyjaśnić m.in. kwestię swego oświadczenia majątkowego.

— W tej kadencji będziemy twardo stać po stronie wartości, pilnować tych najważniejszych rzeczy, praworządności demokracji, zdrowego rozsądku. Robiliśmy to przez cztery lata bardzo twardo. Będziemy nazywać rzeczy po imieniu, będziemy pokazywać wasze błędy, zaniechania, wasze niespełnione obietnice. Będziemy pokazywać waszą politykę – mówił Schetyna.

Odnosząc się do exposé premiera przewodniczący PO stwierdził, że „nie można polityki opierać na dyrdymałach, opowiadać o rzeczach niestworzonych". Jego zdaniem w exposé zabrakło konkretów, którymi zainteresowani byli zwykli obywatele Polski. Zdaniem Schetyny, wystąpienie Morawieckiego było zbiorem obietnic, nakręcaniem politycznego science fiction.

Lider PO oświadczył, że szef rządu musi także wytłumaczyć się przed obywatelami ze swojego majątku, zakupu działek, majątku przepisanego na żonę. Schetyna stwierdził w tym kontekście, że premier musi być jak „żona Cezara".”

Ponadto Schetyna pytał Morawieckiego, czy otrzymał notę z resortu finansów i KAS „ostrzegającą przed Marianem Banasiem i mafią paliwową, która jest w Ministerstwie Finansów i w KAS".


Premier: Naszym celem jest uczynienie z Polski kraju najlepszego do życia w Europie
Schetyna: Zwycięstwo opozycji w Senacie tworzy nową jakość

– Zwycięstwo opozycji w Senacie tworzy nową jakość, nie będzie już „mrożenia” projektów opozycji i nocnego poprawiania ustaw w izbie wyższej, pozwoli także partiom opozycyjnym dać przykład dobrej współpracy – mówił Grzegorz Schetyna w Sejmie.

– Zwycięstwo opozycji w Senacie tworzy nową jakość i musicie sobie z tego zdawać sprawę. Tworzy dwie rzeczy kluczowe i krytyczne: nie będzie już funkcjonowała zamrażarka w Kancelarii Sejmu, nie zamrozicie projektów ustaw, które będzie zgłaszać opozycja – mówił.

Dodał, że zakończy się również nocne procedowanie ustaw w izbie wyższej, by poprawić błędy ustaw pospiesznie uchwalanych w Sejmie. – Senat nie będzie na wasze usługi – podkreślił, zwracając się do PiS.

Zdaniem Schetyny, „zwycięstwo w Senacie, także dla partii opozycyjnych jest wielkim wyzwaniem koniecznej, dobrej współpracy, integracji wysiłków, wzajemnego zaufania”, gdyż – jak podkreślał – tylko taka współpraca pozwoli pokazać, jak powinna funkcjonować normalna debata parlamentarna.

– Mówiłem pani marszałek (Sejmu, Elżbiecie) Witek, że wierzę, iż tak może być w Sejmie, ale to od was zależy. Zależy to od większości parlamentarnej – zwrócił się do posłów PiS.

Schetyna zakończył wystąpienie radami dla partii rządzącej. – Żeby wasze rządy dla Polski nie zakończyły się kompletną katastrofą, musicie pamiętać o dwóch przykazaniach: o ósmym - nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, i o siódmym – nie kradnij – powiedział szef PO.



Prezydent powołał nowy rząd Mateusza Morawieckiego
Zandberg: Polska po czterech latach państwa rządów nie jest państwem dobrobytu

– Polska nie jest po czterech latach pana rządów państwem dobrobytu – powiedział poseł Lewicy Adrian Zandberg zwracając się do premiera Mateusza Morawieckiego podczas debaty nad jego wtorkowym expose.

– Przysłuchiwałem się uważnie przemówieniu pana premiera Morawieckiego i usłyszałem parę słów ładnych, parę słów pięknych, a nawet kilka słów słusznych, z którymi się zgadzam, kiedy pan premier mówił o dobrobycie, kiedy pan premier mówił o nowoczesności. Bardzo pan pięknie mówił, panie premierze i byłbym nawet uwierzył w to, że pan będzie budować nowoczesne państwo dobrobytu, gdyby nie jeden mały techniczny szkopuł - pan już rządził panie premierze i to rządził pan przez kilka lat – mówił Zandberg.

Poseł Lewicy zaznaczył, że Morawiecki nie może się odciąć od poprzedniego rządu. – Trochę bardziej niż pana dzisiejsze obietnice interesuje mnie to, jakim był pan premierem do tej pory – powiedział.

Zandberg odniósł się do słów premiera dotyczących państwa dobrobytu. – W państwie dobrobytu są tanie mieszkania na wynajem dostępne dla każdego. W państwie dobrobytu są dobrze dofinansowane publiczne szpitale. W państwie dobrobytu jest naprawdę bezpłatna ochrona zdrowia i naprawdę bezpłatna edukacja. W państwie dobrobytu każdy czuje się bezpieczny na ulicy, a nie jest ofiarą bicia i wyzwisk ze strony prawicowych fanatyków, jak to miało miejsce niedawno całkiem niedawno pod pańskimi rządami w Białymstoku – wyliczał.

Zandberg podkreślił także, że nowoczesne państwo dobrobytu szanuje pracowników i związki zawodowe, a podatki płacą wielkie korporacje, a nie tylko pracownicy i małe firmy. – Polska tak nie wygląda, panie premierze, po czterech lata pańskich rządów. Polska nie jest po czterech latach pana rządów państwem dobrobytu – ocenił polityk Lewicy.


We wtorek exposé premiera Mateusza Morawieckiego
Zandberg: Lewica nie zgodzi się na wpisanie przywilejów sektora bankowego do konstytucji

– Lewica nigdy nie zgodzi się na wpisanie przywilejów sektora bankowego do polskiej konstytucji – mówił poseł Lewicy Adrian Zandberg o propozycji wpisania do konstytucji gwarancji prywatności i ochrony środków zgromadzonych w PPK.

Premier Mateusz Morawiecki we wtorkowym exposé zwrócił się do parlamentarzystów o taką zmianę konstytucji, która zagwarantuje prywatność i ochronę środków obywateli zgromadzonych w PPK i IKE.

W swoim wystąpieniu Zandberg odniósł się do propozycji premiera. – Miałem wrażenie, że pan premier zrzucił maskę i pokazała się stara twarz, twarz premiera-bankstera, bo te plany kapitałowe to jest system, który polega na tym, że biedni dopłacają do bogatych. To jest kolejny skok sektora prywatnego na publiczną kasę w interesie banków – ocenił polityk Lewicy.

– Lewica nigdy nie zgodzi się na wpisanie przywilejów sektora bankowego do polskiej konstytucji – podkreślił.



Rzecznik rządu: Exposé najprawdopodobniej we wtorek
Zandberg: Nie było informacji, jak rząd chce przygotować Polskę na spowolnienie gospodarcze

– W exposé nie było informacji, jak rząd chce Polskę przygotować na czekające nas spowolnienie gospodarcze, jak zabezpieczyć środki na program 500 plus, zamiast konkretów znalazły się fasadowe propozycje ws. ochrony środowiska – mówił poseł Lewicy Adrian Zandberg.

Zandberg powiedział, że polski budżet utrzymują pracownicy i mali przedsiębiorcy, zaś wielkie amerykańskie i niemieckie firmy nie płacą w Polsce podatku dochodowego. – Mamy olbrzymią dziurę w CIT, olbrzymią dziurę w podatku korporacyjnym. Specjaliści mówią, że ucieka z naszej gospodarki rzeka pieniędzy, grube miliardy. To są te pieniądze, których potrzeba na polskie szpitale, szkoły. One właśnie tam są, a wy boicie się po nie sięgnąć – mówił.

Poseł Lewicy zauważył, że czeka nas spowolnienie gospodarcze, zaś w expose premiera nie znalazła się informacja, jak rząd chce na to Polskę przygotować, jak zabezpieczyć środki na 500 plus, czy zasiłki.

Zandberg krytykował też zwiększanie wydatków na obronność stwierdzając, że zamiast na amerykańskie samoloty powinniśmy przeznaczać środki na szpitale i szkoły. W ocenie posła Lewicy dla realnego bezpieczeństwa Polski konieczna jest dobra współpraca z sąsiadami z północy i zachodu, zaś rząd PiS od lat skłóca nas z Europą.

Wskazywał też, że grozi nam katastrofa klimatyczna, a jeśli nie powstrzymamy zmian klimatu, czeka nas fala migracyjna na północ „jakiej świat dotąd nie widział”. – Musimy naprawdę zainwestować duże publiczne środki w nasza gospodarkę tak, żeby nie niszczyć środowiska – apelował Zandberg. Zauważył jednocześnie, że w expose nie znalazły się jednak konkrety na ten temat, a zamiast tego fasadowe propozycje.
Zandberg zapowiedział złożenie szeregu projektów. Lewica złoży m.in. projekt podnoszący wydatki na publiczną ochronę zdrowia do poziomu 7,3 proc. PKB, a także projekt wprowadzający leki na receptę za 5 zł. – To jest moralny skandal, że dzisiaj w Polsce biedni żyją o kilkanaście lat krócej, niż bogaci – oświadczył.

Ponadto, jak poinformował Zandberg, Lewica złoży projekt dotyczący podniesienia płac w budżetówce w myśl zasady „jeżeli pracujesz dla państwa, dostajesz przynajmniej 3,5 tys. zł wynagrodzenia”.

Inny projekt Lewicy, który trafić ma do Sejmu będzie zakładał zwiększenie kompetencji Inspekcji Pracy, wprowadzenie certyfikatu sprawiedliwych płac i likwidację tzw. umów śmieciowych. Zandberg zapowiedział też, że Lewica zaproponuje mechanizm, który trwale powiąże płacę minimalną z przeciętnym wynagrodzeniem. – Za wiedzę, za poświęcenie, za ciężką pracę, zwłaszcza za pracę dla państwa trzeba godnie płacić – podkreślił.



Prezydent powierzył Mateuszowi Morawieckiemu misję tworzenia rządu
Prezes PSL: Exposé premiera – „koncert życzeń” bez konkretów

– Exposé premiera Mateusza Morawieckiego było „koncertem życzeń”, bez konkretów, bez odpowiedzi na najtrudniejsze pytania, bez propozycji i rozwiązań w kwestiach bezpieczeństwa – powiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz w sejmowej debacie nad exposé szefa rządu.

Kosiniak-Kamysz ocenił, że Morawiecki podczas swojego expose przedstawił „koncert życzeń”. – Wszystkiego najlepszego dla wszystkich, bez konkretów, bez odpowiedzi na najtrudniejsze pytania, bez propozycji i rozwiązań w kwestiach, które dotyczą bezpieczeństwa zdrowia i życia, bezpieczeństwa energetycznego, bezpieczeństwa gospodarczego i bezpieczeństwa miejsca pracy – powiedział lider PSL.

Jak mówił, „może i jest dobra wola w tym wszystkim, ale nie ma konkretów, nie ma precyzyjnie wymienionych obszarów, które trzeba szybko tu i teraz naprawić we współdziałaniu”.

– Już nie raz przez ostatnie cztery lata z tej mównicy słyszeliśmy zaproszenie do współpracy, otwarte drzwi do gabinetów i możliwość składania ustaw, tylko później kończyło się jak zawsze – zamrażarka albo niszczarka – mówił Kosiniak-Kamysz.

Zauważył, że w przemówieniu premiera dużo było o normalności. – Tylko, czy normalnym jest państwo w którym emerytka odchodzi z apteki ze łzami w oczach, bo nie może kupić leków. Czy normalnym jest państwo, w którym asystentka prezesa z waszej nominacji zarabia więcej w miesiąc, niż pielęgniarka w ciągu roku. Czy normalnym jest państwo w którym rolnik na dopłaty do modernizacji swojego gospodarstwa czeka miesiącami, albo nawet latami. Czy normalnym jest państwo w którym dzieli się Polskę i Polaków na lepszy i gorszy sort, na patriotów tych prawdziwych i na zdrajców (...) Nie ma zgody na takie traktowanie państwa – mówił Kosiniak-Kamysz.

– Polska jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli, wszystkich Polaków – przekonywał lider ludowców.



Pierwsze posiedzenie nowego rządu w piątek po południu
Kosiniak-Kamysz: Ręce precz od polskich przedsiębiorców

Kosiniak–Kamysz mówił też o przedsiębiorczości, która – jak ocenił – jest podstawą gospodarczego funkcjonowania państwa polskiego. Zadeklarował, że jego formacja jest polityczną reprezentacją „polskich rzemieślników, małych i średnich przedsiębiorców oraz ludzi ciężkiej pracy”.

– Ręce precz od polskich przedsiębiorców – stwierdził, kierując te słowa do przedstawicieli rządu PiS. Ocenił, że przedsiębiorcy są w Polsce są źle traktowani, wykorzystywani i odrzucani. – Nie potraficie ich docenić, tylko nakładacie kolejne obciążenia – stwierdził.

Szef PSL wspomniał też o bezpieczeństwie zdrowotnym. Wyliczał państwowe placówki medyczne, które zostały zamknięte, są zadłużone lub pracują tylko w trybie nagłym. – To jest bezczelność (rządu PiS – PAP) mówienie o zrównoważonym budżecie państwa, jak na 14 mld zł są zadłużone szpitale w Polsce – powiedział.

Zarzucił również rządowi, że ten nie zrobił nic, by poprawić sytuację w służbie zdrowia. – Na 43 specjalizacje lekarskie, w 26 wydłużyły się kolejki, w 13 się nie zmieniły, a tylko w 4 się skróciły. Brakuje lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, ratowników medycznych. Są niedofinansowani, są zmęczeni, jest za dużo biurokracji – to uwiera polską służbę zdrowia – ocenił Kosiniak–Kamysz.

Mówiąc o dialogu społecznym, zarzucił Morawieckiemu, że rząd w poprzedniej kadencji nie wprowadzał wspólnych rozwiązań: rządu i Rady Dialogu Społecznego. Ocenił, że rada ta nie działa, bo PiS nie dał jej szansy „rozwinąć skrzydeł”. Forsował natomiast swoje własne projekty ustaw, wnoszone jako poselskie, które – w przeciwieństwie do rządowych – nie wymagają konsultacji z Radą Dialogu Społecznego.

Zapowiedział też, że klub PSL–Kukiz 15 zaproponuje w Sejmie pakiet ustaw obywatelskich, które doprowadzą do „prawdziwej demokracji”. Wymienił projekty prezentowane przez swojego obecnego koalicjanta Pawła Kukiza: „dzień referendalny”, instytucje „sędziów pokoju” oraz zmianę ordynacji wyborczej. – Jak nie będzie demokracji bezpośredniej, to wcześniej, czy później w Polsce będą żółte kamizelki – przestrzegał.
Kosiniak–Kamysz podkreślił również w swoim wystąpieniu, że ochrona środowiska powinna w polityce państwa stanowić „fundament bezpieczeństwa dla przyszłych pokoleń”. Przypominał jednocześnie, że PiS „zablokował ustawę wiatrakową i prosumencką”. Dlatego – jak zapowiedział – jego formacja będzie domagać się „przejścia państwa na zieloną stronę mocy” i zaproponuje przyjęcie paktu na rzecz klimatu oraz na postawienie na odnawialne źródła energii.

– To jest prawdzie bezpieczeństwo energetyczne, niezależność od wschodu i zachodu. (...) A wy postawiliście na węgiel, ale nawet tego nie potrafiliście zrobić, bo w większości postawiliście na ruski węgiel, który truje i kopci – stwierdził. Ocenił też, że za rządów PiS spadło zatrudnienie i wydobycie węgla w polskich kopalniach, wzrosły natomiast koszty tego wydobycia.

Kosiniak-Kamysz: Tylko 30 sekund było w exposé o rolnictwie

Mówiąc o rolnikach polityk stwierdził, że rząd ich wyzyskał i oszukał. – Tylko 30 sekund było w expose o rolnictwie. Wiem, że rząd nie ma się czym chwalić – ocenił Kosiniak–Kamysz. Wymienił przykłady zaniedbań: brak podwyżek dopłat dla rolników, „ASF rozlewający się po kraju” i 2,5 tys. hektarów ziemi rolnej i leśnej sprzedanej obcokrajowcom. – Najlepszy obraz jaki bałagan, jaki syf zrobiliście w rolnictwie, to jest stajnia w Janowie i Michałowie – ocenił.

– Na finał, to co najważniejsze. Nie będzie bezpieczeństwa państwa bez wspólnoty narodowej. (...) Sojusze mogą nie zadziałać, a armia nigdy nie będzie tak silna, jakbyśmy oczekiwali. Nigdy nie będziemy mieć tylu pieniędzy, które zagwarantują nam pełną niezależność i bezpieczeństwo. Jedynym gwarantem suwerenności niepodległego państwa polskiego i jego dobrobytu jest wspólnota obywatela – mówił.

Podkreślił, że wszyscy obywatele, niezależnie od tego na kogo głosowali, jakie mają „światopoglądy i poglądy”, mają prawo czuć się w Polsce „jak w swoim domu”. – My będziemy budować wspólnotę narodową. Nie ma wolości bez solidarności, ale nie ma też jej bez przedsiębiorczości, bez szacunku, bez gospodarności i nie ma wolności bez samorządności – o której pan (premier Morawiecki w swoim expose – PAP) zapomniał – przekonywał Kosiniak–Kamysz.

Dlatego zapowiedział, że jego klub PSL–Kukiz 15 nie zagłosuje za wotum zaufania dla rządu.
Budka: klub KO zagłosuje przeciw wotum zaufania dla rządu

Szef klubu KO mówił w swoim wystąpieniu w debacie nad exposé premiera, że Morawiecki „prześlizgnął się przez ważne dla Polaków tematy”.

Zwrócił też m.in. uwagę, że premier nie wspomniał w exposé np. o płacy minimalnej, o czym sporo mówiono w niedawnej kampanii wyborczej, nie przeprosił też nigdy za swoje słowa, nagrane potajemnie w restauracji, o pracy „za miskę ryżu”.

– Dlatego klub Koalicji Obywatelskiej nie będzie głosował za wotum zaufania dla pana rządu i z oczywistych względów będziemy głosować przeciw – stwierdził szef klubu KO.

Dworczyk: Rekonstrukcja rządu zaplanowana jest na czas powyborczy
Borys Budka: my mówimy: „sprawdzam”

– Panie premierze, my mówimy: „sprawdzam” – powiedział też Budka zapowiadając, że jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu klub KO przedłoży projekt uchwały o kryzysie klimatycznym, projekt ustawy o pierwszeństwie dla pieszych na pasach, o czym Morawiecki mówił w exposé, a trzeci projekt będzie dotyczył dofinansowania in vitro.

– To jest test dla waszej wiarygodności. Te rozwiązania naprawdę pokażą, w którym miejscu naprawdę jest wasz rząd – powiedział pod adresem posłów PiS.

Apelował również do premiera, aby wymienił choć jedną inwestycję, którą rząd PiS przeprowadził od początku do końca. – Mam wrażenie, że to pytanie pozostanie bez odpowiedzi – zaznaczył.

Budka zwracał uwagę, że premier w exposé mówił o normalności. Tymczasem – pytał szef klubu PO – czy w normalnym kraju „symbolem nowych elit ma być Marian Banaś”, symbolem niezależności władzy sędziowskiej b. posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, a symbolem reform „deforma wymiaru sprawiedliwości i systemu oświaty”.

– Pan próbuje posługiwać się mocnym zabiegiem socjotechnicznym, mówi pan o tym, że będziecie bronić polskich dzieci. Tymczasem odsyłacie do Trybunału Konstytucyjnego człowieka, prokuratora stanu wojennego, który w sposób bulwersujący starał się usprawiedliwiać zachowania pedofilskie. Czy to jest dla was normalność? – pytał Budka.

– Pan się odwołuje do wielkich wartości. Ale pana rząd stał się symbolem utraty marzeń dziesiątek tysięcy polskich dzieci, które zamiast normalnego dzieciństwa i normalnej edukacji muszą w podwójnych rocznikach siedzieć do późna w szkole tylko dlatego, że tak bardzo tęskniliście za waszym wymarzonym ustrojem, czyli PRL–bis, że zlikwidowaliście polskie gimnazja, bo takie było wasze widzimisie – mówił Budka zwracając się do premiera. – Tego zniszczenia marzeń tysięcy polskich dzieci nikt waszemu rządowi nie wybaczy – dodał. PiS, stwierdził szef klubu KO, jest dobry „tylko w napuszczaniu jednych na drugich” i straszeniu.

– Jeżeli państwo wymieniacie przez wszystkie przypadki słowo wolność, to ja naprawdę o tę wolność się poważnie obawiam – powiedział Budka. – Jeżeli wy chcecie Polakom mówić, jakie są ramy tej wolności, jednocześnie mając takie symbole, o jakich wcześniej mówiłem, to można się tylko bać, co rozumiecie pod tym pojęciem – dodał.

Morawiecki: Zmiany w rządzie tuż po wyborach do Parlamentu Europejskiego
Nowacka: slogany, podczas gdy strategiczne myślenie o przyszłości państwa „leży i kwiczy”

– Słuchając pana premiera można by pomyśleć, że słucha się wizjonera i marzyciela, a przecież doskonale wiemy, że mamy cynika, bo polityka społeczna to nie tylko efektowne nazwy programów, to nie tylko piękne słowa i licznie wygłaszane slogany, to kompleksowe i strategiczne myślenie o przyszłości państwa i mądre finansowanie, a to przy tym rządzie leży i kwiczy – oceniła wiceszefowa klubu KO Barbara Nowacka podczas sejmowej debaty.

Według niej rząd PiS „zamiast zapobiegać nierównościom generuje jedne, pogłębia inne już istniejące, a zamiast dbać o stabilność państwa, dba o miejsca dla koleżanek i kolegów w spółkach skarbu państwa”.

– Zamiast rozwijać służbę zdrowia, zamykacie kolejne szpitale, a zamiast zwalczać przemoc wobec kobiet, walczycie z wymyślonym przez was potworem gender – mówiła Nowacka, zwracając się w stronę ław rządowych. Według posłanki KO, premier Morawiecki mówił o nauce programowania dla uczniów, a w rzeczywistości PiS „uczy dzieci dopchać się do klasy w przepełnionej szkole”.

Nowacka podkreślała, że rządy PiS przypadły na czas „potężnej koniunktury i środków spływających z UE”, a mimo to nie przełożyło to się za zamożność Polaków, a zwłaszcza – Polek. Przekonywała, że zarabiają one średnio o 700 zł mniej niż mężczyźni, rzadko są na wysokich stanowiskach oraz są najuboższą grupą wśród emerytów. Według Nowackiej premier lekceważył też postulaty płacowe w zawodach sfeminizowanych.

Nowacka przekonywała, że nie jest tak, że polskie kobiety są „biedne, ale bezpieczne” – wskazywała na to, że rząd nie podjął się walki z przemocą wobec kobiet. Jej zdaniem jest wręcz przeciwnie o czym świadczy podejście rządu do tzw. konwencji stambulskiej.

Posłanka KO krytykowała też to, że Polakom – mimo zapowiedzi pomocy ze strony rządu – nadal nie starcza pieniędzy na leki, a w gminach wiejskich jest poważny problem z dostępem do lekarza. Ganiła też rząd za brak wsparcia dla procedury in vitro i zastąpienie go wspieraniem w walce z bezpłodnością „metody niesprawdzonej, nieskutecznej i bardzo drogiej”, a także za ograniczenie dostępu do edukacji seksualnej.

Nowacka mówiła też o niewielkiej liczbie kobiet w polityce; wyraziła nadzieję, że Polska doczeka sytuacji, w której to kobieta będzie prezydentem.
Winnicki: materialistyczna ideologia, uległość wobec lewackiej rewolucji

Poseł Robert Winnicki (Konfederacja) odnosząc się do wyzwań i przyszłości, która stoi przed Polską podkreślił, że wyzwaniem jest „taka modernizacja i taki rozwój kraju, który nie będzie powtarzać błędów Zachodu”. – Chodzi o to, żeby Polska była silna, bogata, dumna, nowoczesna, a jednocześnie, żeby odrzucić te wszystkie złe praktyki, które prowadzą do tego, że Zachód jest dzisiaj strefą obumierania gospodarczego, kulturowego, nawet i biologicznego narodów, które się na niego składają – ocenił.

Zwrócił uwagę na trzy sprawy, które są jego zdaniem w tym kontekście najistotniejsze. Mówiąc o idei przyświecającej państwu i społeczeństwu, stwierdził, że jest nią powtórzona w exposé premiera Morawieckiego „ideologia ciepłej wody w kranie”. – To jest funkcjonalne wejście w buty Donalda Tuska, nawet jeśli przy tym jest parę spraw narodowych więcej i trochę więcej bogoojczyźnianej retoryki – zaznaczył poseł.

Zdaniem Winnickiego, PiS „funkcjonalnie zajmuje miejsce Platformy Obywatelskiej, bo PO boksuje przy lewej flance, wyrywając sobie z lewicą tego tęczowego sierpa i młota, którymi próbują nas tutaj atakować”. – Ideologia prymitywnego materialistycznego konsumpcjonizmu, stała się ideologią państwową; jest to pójście drogą Zachodu – oświadczył.
Winnicki: rząd PiS-u jest kolejnym już rządem kapitulacji wobec rewolucji obyczajowej

Według posła Konfederacji, kolejnym problemem jest „rewolucja obyczajowa”. – Mnóstwo pięknych słów, mnóstwo wzniosłych deklaracji. Prawda jest taka, że rząd PiS-u jest kolejnym już rządem kapitulacji wobec rewolucji obyczajowej, wobec tęczowej, lewackiej rewolucji – ocenił.

Uzasadniał tę kapitulację tym, że ministrem nauki i szkolnictwa wyższego w rządzie Morawieckiego jest Jarosław Gowin. Który – jak mówił – „chce się kłaść Rejtanem w obronie gender studies”. – To jest hańba, to nie jest polityka prorodzinna, to nie jest obrona tradycyjnych wartości, ponieważ właśnie ten rząd dopuszcza +tęczowe piątki+, ponieważ właśnie ten rząd ma telewizję rządową, w której jest również tęczowa propaganda w serialach, w filmach, w tym wszystkim, co dotyczy dziesiątków milionów Polaków – mówił.

Poseł Konfederacji uważa, że „pójściem drogą Zachodu” jest także polityka migracyjna rządu Zjednoczonej Prawicy. – W zeszłym roku państwo polskie wpuściło najwięcej przybyszów spoza Unii Europejskiej, ze wszystkich państw Europy – ponad 600 tysięcy – zauważył. Podsumowując rządy Zjednoczonej Prawicy wskazał na „ideologię państwową materialistyczną, uległość, bierność wobec lewackiej rewolucji obyczajowej i radykalną zmianę charakteru etnicznego, kulturowego, religijnego” Polski.

Winnicki wskazał też na planowaną „kolejną porcję biurokracji”. Mówiąc o planowanym zniesieniu limitu 30–krotności składek ZUS, ocenił, że jest to „drenowanie i tak już fatalnego systemu emerytalnego”. – To co proponujecie, to również jest całkowita uległość globalnym korporacjom, które nie płacą realnych podatków i dzisiaj w przestrzeni internetowej zaczynają cenzurować debatę publiczną w Polsce – powiedział poseł. Jak dodał, obecne władze nie przeciwstawią się temu, gdyż „zamiast wielowektorowej polityki zagranicznej, w świecie coraz bardziej wielobiegunowym, proponujecie jednostronne uzależnienie od Stanów Zjednoczonych Ameryki”.

Oceniając sprawność zarządzania państwem, poseł Konfederacji stwierdził, że „jej po prostu nie ma”. Jak zauważył, „w tak kluczowych kwestiach, jak energia i klimat” kompetencje są rozdzielone między kilku ministrów. „To znaczy, że ten rząd jest krojony pod miarę partyjną polityczną, a nie pod wyzwania, do jakich Polska dzisiaj aspiruje. Niestety jest to kontynuacja fatalnej drogi, fatalnego stanu, jakie obrały państwa zachodnie kilka dekad temu” – podkreślił. Dodał, że Konfederacja „nie może tego stanu rzeczy poprzeć”.
Braun: rząd to „grupa rekonstrukcji historycznej sanacji”

Odnosząc się do rządu Zjednoczonej Prawicy i exposé premiera, inny poseł Konfederacji Grzegorz Braun ocenił, że jest to „grupa rekonstrukcji historycznej sanacji”. Podkreślił, że jego partia od takich wzorców „odżegnuje się i je potępia”. Komentując debatę sejmową po exposé mówił: – Mówili o obronie życia ludzie, którzy zamietli pod dywan sprawę bezpieczeństwa życia ludzkiego. Mówili o bezpieczeństwie narodowym ludzie, którzy jego gwarancji upatrują w sprowadzaniu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej. I to jest zdrada, ale Wysoka Izba oswoiła się z tą fałszywą doktryną bezpieczeństwa narodowego do tego stopnia, że nikt nie reaguje – mówił Braun.

Braun nawiązał też do osoby ministra finansów Tadeusza Kościńskiego. Jego zdaniem jest to „obraza wysokiej izby proponować, żeby poparła kandydaturę dla polskiej opinii publicznej anonimowego ministra, żeby proponować kolegę szanownego pana premiera. Mówimy o panu ministrze Kościńskim, którego biografia zaczyna się około pięćdziesiątki. To jest obraza Wysokiej Izby proponować takiego ministra” – podkreślił Braun.

Jeden Janusz Korwin–Mikke (Konfederacja) zaznaczył, że w exposé premiera nie usłyszał nic o milionie samochodów elektrycznych. „Nie usłyszałem również głupot o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Pan premier mówił, że trzeba walczyć z rajami podatkowymi. Ja mam znacznie lepszy pomysł: zrobić z Polski raj podatkowy, to wtedy wszyscy uciekaliby do Polski” – powiedział Korwin–Mikke. Poinformował, że „Konfederacja będzie przeciwko exposé”.
Korwin–Mikke: Konfederacja będzie przeciwko exposé

Jeden Janusz Korwin–Mikke (Konfederacja) zaznaczył, że w exposé premiera nie usłyszał nic o milionie samochodów elektrycznych. – Nie usłyszałem również głupot o budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Pan premier mówił, że trzeba walczyć z rajami podatkowymi. Ja mam znacznie lepszy pomysł: zrobić z Polski raj podatkowy, to wtedy wszyscy uciekaliby do Polski – powiedział Korwin–Mikke. Poinformował, że „Konfederacja będzie przeciwko exposé”.

Kalendarz transmisji

Grudzień 2019
PnWtŚrCzPtSoNd
       1
 2 3 4 5 6 7 8
 9 10 11 12 13 14 15
 16 17 18 19 20 21 22
 23 24 25 26 27 28 29
 30 31     
06-12-2019
  • Przybycie premiera Mateusza Morawieckiego i kanclerz Niemiec Angeli Merkel na teren byłego obozu zagłady Auschwitz I 10:45
  • II spotkanie z cyklu „Śniadania w Belwederze. Jak ożywić przedsiębiorczość w Polsce” z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy 11:00
  • Złożenie przez premiera Mateusza Morawieckiego i kanclerz Niemiec Angelę Merkel kwiatów przy Ścianie Straceń 11:20
  • Udział premiera Mateusza Morawieckiego w oficjalnej części uroczystości 10-lecia Fundacji Auschwitz-Birkenau 12:00
  • Złożenie przez premiera Mateusza Morawieckiego i kanclerz Niemiec Angelę Merkel zniczy przy Międzynarodowym Pomniku Ofiar Obozu 13:00
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych