zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Sejmowa debata nad rządowym programem „Za życiem”

14:47, 27.10.2020;   autor: akune;   źródło: PAP, Twitter

– Te ponad tysiąc aborcji przeprowadzonych w 2019 r. w większości dotyczyło podejrzenia niepełnosprawności, a nie wad letalnych, warto, żebyście to powiedzieli, wyprowadzając na ulice 14-15 latki – powiedział we wtorek w Sejmie do opozycji wiceminister rodziny Paweł Wdówik. Zaznaczył, że osoby niepełnosprawne mogą być szczęśliwe.


Podziel się:   Więcej

Sejm wysłuchał we wtorek informacji ministra rodziny i polityki społecznej na temat funkcjonowania programu „Za życiem”, programów finansowanych ze Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych i ewentualnych skutków, jakie wywołuje w ich realizacji wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

Pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Paweł Wdówik, który jest niewidomy, podkreślił w Sejmie, że ratyfikowana przez Polskę konwencja o prawach osób niepełnosprawnych jest gwarancją równych praw obywatelskich dla osób z niepełnosprawnością.
– Na szczęście to jest prawo niekwestionowane przez nikogo, od lewej do prawej – zauważył.
– Właśnie dzięki temu wyrokowi (Trybunału Konstytucyjnego – red.), mówię to przede wszystkim jako osoba niepełnosprawna, wreszcie mamy poczucie, że nikt nie odmawia osobie niepełnosprawnej prawa do życia – stwierdził.

– To co się w tej chwili dzieje, to jest jawna manipulacja, bo dobrze wiemy, że te ponad tysiąc aborcji (przeprowadzonych w Polsce w 2019 r. - PAP) w większości dotyczy podejrzenia niepełnosprawności, a nie wad letalnych. Warto, żebyście to powiedzieli, wyprowadzając na ulice 14-15 latki – zaapelował do opozycji.


Maląg: Orzeczenie TK budzi społeczne emocje i jest wykorzystywane przez opozycję
Wdówik podkreślił, że osoby niepełnosprawne mogą szczęśliwie żyć, „mając zespół Downa, nie mając rąk, nie chodząc, nie widząc, nie słysząc”. Zaznaczył przy tym, że nie jest członkiem PiS.

– Jestem tu dlatego, że jest to pierwszy rząd, który zagwarantował osobom niepełnosprawnym możliwość wpływania na ich sytuację – powiedział.

Wspomniał, że kiedyś jako pracownik Uniwersytetu Warszawskiego „wisiał na klamce tego czy innego pełnomocnika poprzednich ekip po to, by się doprosić o audiencję trzyminutową”.



Premier o wyroku TK: Kobiety nie powinny być zmuszane do aktów heroizmu
– W tej chwili każda osoba niepełnosprawna dwa razy w miesiącu może do mnie przyjść i ze mną rozmawiać tyle, ile potrzebuje. Manipulowanie osobami niepełnosprawnymi to jest rzecz, która części tego Sejmu wychodzi znakomicie. Takie rozwiązania, jak dostępność plus, ustawa, która gwarantuje dostępność osobom z niepełnosprawnościami do usług publicznych, dostępność cyfrową, nie wpadliście na to. To dopiero rząd PiS zrobił. Fundusz solidarnościowy, opieka wytchnieniowa – wymieniał programy wprowadzone przez PiS.

Zastanawiał się też, dlaczego większość samorządów nie chce korzystać ze środków w ramach programu opieki wytchnieniowej.

– Uruchamiamy równoległy program dla organizacji pozarządowych, a w kolejnym kroku wprowadzimy świadczenie opieki wytchnieniowej i asystenta osoby niepełnosprawnej jako rozwiązania ustawowo przypisane samorządom. I nie będziemy czekać aż samorządy o takiej lub innej orientacji politycznej wezmą pieniądze lub nie, bo daje to rząd prawicy – oświadczył wiceminister.

Ocenił, że blokowanie obrad przez posłów opozycji jest żenujące.
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2019 r. w szpitalach przeprowadzono 1110 zabiegów przerwania ciąży. 1074 zabiegi zostały przeprowadzone z powodu prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby. 271 przypadków dotyczyło występowania zespołu Downa bez dodatkowych wad, 164 przypadków zespołu Downa ze współistnieniem wad somatycznych. Innym częstym rozpoznaniem – 200 przypadków – były wady dwóch i więcej układów lub organów w badaniu obrazowym.


Straż Marszałkowska odblokowała wejście na sejmową mównicę
Opozycja: program „Za życiem" to „stek cynizmu i hipokryzji”

Program „Za życiem” to „stek cynizmu i hipokryzji”; raz dacie zapomogę i zapominacie o istnieniu osób niepełnosprawnych – mówili we wtorek posłowie opozycji w czasie debaty w Sejmie. Zarzucali PiS, że w kwestii aborcji „chowa się za pseudo-Trybunałem Konstytucyjnym”.

Małgorzata Tracz (KO) oceniła, że wtorkowa debata to „próba odwrócenia uwagi od piekła, które PiS zgotował kobietom wydając polecenie, aby pseudo-Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej wydał w samym środku pandemii skandaliczny wyrok, w praktyce całkowicie zakazujący aborcji w Polsce".

– Chcieliście odebrać młodym Polkom i Polakom kolejny fragment ich wolności, lecz padliście ofiarą swoich działań. Nikogo dziś tak naprawdę nie interesuje, co ma do powiedzenia pani minister Maląg, nikogo nie interesuje kit, który będzie wciskać poprzez swoją tubę propagandowa TVP PiS. Ludzie mają was dość co bardzo dosadnie wyrażają na ulicach od sześciu dni – mówiła Tracz.

– Żądamy legalnej aborcji bez kompromisów – oświadczyła Katarzyna Kretkowska (Lewica). Według niej program „Za życiem" to „stek cynizmu i hipokryzji". Dopytywała, kiedy zostanie przyznany zasiłek opiekuńczy dla rodziców opiekujących się dziećmi niepełnosprawnymi, które obecnie nie chodzą do szkół. – Kiedy to zostanie zrobione? Mówicie piękne słowa a nie potraficie zmienić rozporządzenia, by rodzice mogli opiekować się niepełnosprawnymi dziećmi, które dzisiaj zostają w domu – powiedziała.


Sejm odrzucił wniosek o przerwę w obradach
– Pytam was jako matka katoliczka: kto dał wam prawo do wchodzenia w ludzkie sumienia? Na ulice polskich miast i miasteczek wychodzi tysiące kobiet, matek, katoliczek, które mają swoją wiarę i swój światopogląd, ale wiedzą, że nie mogą go narzucać innym, nie mogą zmuszać do heroizmu – pytała Marzena Okła-Drewnowicz (KO).

Katarzyna Lubnauer (KO) stwierdziła, że w mamy obecnie kilkanaście tysięcy zakażeń koronawirusem dziennie, „środek pandemii a tchórzliwy podpalacz Jarosław Kaczyński przy pomocy Trybunału Konstytucyjnego podpala Polskę”.

– Ale nie możemy potraktować praw kobiet jako tematu zstępczego. Ich pomysł na tragedię kobiet, tragedię rodzin to +trumienkowe+ „ urodź, ochrzcij, pochowaj. Tak traktujecie kobiety – mówiła Lubnauer. Podkreśliła, że kobiety muszą mieć prawo do wyboru a nie zakaz.


Przepychanki na sali sejmowej. Interweniowała Straż Marszałkowska
Monika Wielichowska (KO) oskarżyła prezesa PiS o to, że „podpalił emocje w czasie pandemii, wyręczył się pseudo-Trybunałem Konstytucyjnym”.

– I myśli, że dokręcił śrubę, ale to nie śruba, to sprężyna, która napięcia więcej nie wytrzyma, bo to początek naszego wspólnego gniewu. On już wie, że wypowiedział wojnę, której nie wygra – powiedziała.

Przekonywała, że protestujące kobiety chcą „praw i wolności, empatii i wsparcia, chcą decydować o swoim życiu”. – Kaczyński wiedział, że nie oddamy naszych praw walkowerem, że będziemy protestować, że na okrucieństwo, zmuszanie do heroizmu, na wchodzenie z buciorami w nasze życie nie będzie naszej zgody i będzie reakcja, będzie protest i nic już nas nie zatrzyma, bo chcemy mieć wybór nie zakaz – oświadczyła Wielichowska.



W Sejmie m.in. informacja minister rodziny po wyroku TK i wniosek o odwołanie Ziobry
Iwona Hartwich (KO) dopytywała, kiedy zostanie zmienione prawo, by dostawać je do wyroku TK dotyczącego wysokości świadczeń dla opiekunów osób z niepełnosprawnością.

Przepisy uzależniają wsparcie dla opiekuna osoby z niepełnosprawnością od tego, na jakim etapie życia ta niepełnosprawność została stwierdzona; wparcie jest wyższe, jeśli niepełnosprawność została nabyta w dzieciństwie, w porównaniu do sytuacji, gdy stało się to już w wieku dorosłym. W wyroku z 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał takie rozwiązanie za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego traktowania.


Grodzki o orzeczeniu TK: Wrzucanie tak kontrowersyjnego tematu w pandemii to barbarzyństwo
Aleksandra Gajewska (KO) przypomniała protest opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, który miał miejsce w Sejmie w 2018 r.

– Pamiętamy, jak poseł Żalek mówił o ich rodzicach +zwyrodnialcy+, jak posłanka Krynicka – której ciekawe dlaczego już tutaj dzisiaj nie ma, chyba ją wyborcy zweryfikowali – odwróciła się do niepełnosprawnych plecami, a pan marszałek Terlecki mówił, że trzeba nie mieć serca, by trzymać niepełnosprawnych w Sejmie. To wy nie macie serca, to was nie ma tu dzisiaj na sali, kiedy dyskutujemy o tym waszym pseudoprogramie – mówiła Gajewska.

Oskarżyła rządzących, że chowają się za Trybunałem Konstytucyjnym, bo nie mają odwagi wyjść naprzeciw kobietom. – Skazujecie całe rodziny, odbieracie nam wybór a sednem waszego programu jest to, że raz dacie zapomogę i zapominacie o istnieniu osób niepełnosprawnych. Chcemy wyboru a nie zakazu – oświadczyła posłanka KO.


Dera: Decyzja TK to informacja, by stworzyć nowe przepisy
Wanda Nowicka z Lewicy oraz Jacek Protasiewicz z KP PSL-Kukiz'15 wskazywali na jednorazowość świadczenia proponowanego przez program MRiPS. Protasiewicz wskazał, że kwota 4000 zł nie wystarczy na zaspokojenie potrzeb rodzin opiekujących się osobami z niepełnosprawnościami.

Posłanki Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz Katarzyna Kotula, a także Barbara Nowacka z KO wyraziły poparcie dla uczestniczek i uczestników trwających od ubiegłego czwartku protestów. Na sali wznoszone były okrzyki „piekło kobiet!”.

– Polskie kobiety, te same, które protestują na ulicach miast i miasteczek, znają lepiej realia opieki nad bliskimi z niepełnosprawnością. To one najlepiej wiedzą, jak naprawdę wygląda ta opieka. Wiedzą, że przez pięć ostatnich lat nic się nie zmieniło – oceniła Kotula.


Morawska-Stanecka: Wyrok TK wynika z tchórzostwa
Poseł PiS Piotr Kaleta odnosząc się do trwających protestów podziękował on kibicom, którzy – jak mówił – „biorą udział w obronie polskich świątyń” i „bronią polskich wartości”.

– Trzeba obronić polskie, katolickie wartości – powiedział poseł PiS.


Dera: Wyrok TK to sygnał dla polityków. Trzeba doprecyzować przepisy

Kalendarz transmisji

Listopad 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
       1
 2 3 4 5 6 7 8
 9 10 11 12 13 14 15
 16 17 18 19 20 21 22
 23 24 25 26 27 28 29
 30      
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych