zaloguj się
Dostępność
 
Strona główna » Aktualności

Sejmowa komisja przeciw uchwale Senatu ws. odrzucenia nowelizacji o służbie zagranicznej

11:40, 25.05.2022;   autor: ansa;   źródło: PAP

Sejmowa komisja spraw zagranicznych w środę opowiedziała się przeciw uchwale Senatu o odrzuceniu nowelizacji ustawy o służbie zagranicznej. Nowela ma pozwolić na ponowną weryfikację pracowników służby zagranicznej, zwłaszcza tych, którzy studiowali poza krajami sojuszniczymi.


Podziel się:   Więcej

Przeciw senackiej uchwale opowiedziało się 12 posłów komisji, za było 11, nikt nie wstrzymał się od głosu. Głosowanie w Sejmie nad uchwałą zaplanowano na czwartkowy wieczór.

Sejm uchwalił nowelizację pod koniec kwietnia. Zmiany w przepisach o służbie zagranicznej – według zamysłu Rady Ministrów – mają pozwolić na ponowną weryfikację pracowników polskiej służby zagranicznej, zwłaszcza tych, którzy odbyli studia poza krajami sojuszniczymi Polski. W ubiegłą środę na posiedzeniu plenarnym senatorowie zagłosowali za odrzuceniem nowelizacji.

Senatorowie z senackiej większości podczas posiedzenia plenarnego krytycznie odnosili się do zapisanej w noweli likwidacji stopnia attache, możliwości usunięcia ze służby dyplomatów, którzy dwukrotnie odmówiliby objęcia zaproponowanej placówki zagranicznej i ponownej weryfikacja pracowników, którzy – jak wskazywali – już wcześniej byli wielokrotnie sprawdzani.

Na środowym posiedzeniu komisji nie było przedstawicieli Senatu.

Wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk oświadczył, że podtrzymuje stanowisko rządu i wnosi o negatywną rekomendację dla wniosku Senatu. Wyraził zdziwienie nieobecnością przedstawiciela Senatu na posiedzeniu komisji, ocenił, że stawiane ustawie zarzuty mają „charakter polityczny, nie merytoryczny".


Komisje sejmowe za projektem PiS o służbie zagranicznej
Wawrzyk podkreślił, że zarówno podczas posiedzenia senackiej komisji spraw zagranicznych jak i na posiedzeniu plenarnym Senatu padały „bardzo obraźliwe słowa względem urzędników służby zagranicznej", sugerujące miedzy innymi, że niektóre placówki stały się "biurami podróży". Jak dodał, choć prosił wówczas o podanie konkretnych przykładów takich sytuacji, nikt mu ich nie wskazał.

Paweł Zalewski (Polska 2050) wnioskował o przyjęcie uchwały Senatu i – tym samym – odrzucenie nowelizacji w całości. Jego zdaniem „propozycja rządowa jest motywowana umożliwieniem rządowi dokonania następnego kroku w niszczeniu służby zagranicznej". Ocenił, że resort dyplomacji znalazł się obecnie w sytuacji „degradacji kadrowej" i odbierania mu kompetencji.

Według posła Polski 2050 polski MSZ jest obecnie w tak złym stanie, że w nowej kadencji parlamentu trzeba będzie go "rozwiązać i zbudować na nowo". Zalewski pytał też, kiedy w Sejmie odbędzie się debata dotycząca polskiej polityki zagranicznej.

Przeciwny wniosek złożył Janusz Kowalski (PiS). – Uważam, że szczególnie dzisiaj, po dalszym etapie inwazji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, w polskiej służbie zagranicznej nie ma miejsca dla ludzi, którzy służyli w niej przed 1989 r. i nie ma miejsca dla ludzi, którzy ukończyli KGB–owską szkołę MGIMO (Moskiewski Państwowy Instytutu Stosunków Międzynarodowych – PAP). To, że nie podoba to się opozycji; to, że się to nie podoba komunistom, nie ma dla mnie żadnego znaczenia – powiedział poseł PiS.

Dodał, że zachęca szefa MSZ Zbigniewa Raua, by jak najszybciej „dokończyć całkowitej dekomunizacji MSZ". Zdaniem Kowalskiego ustawa musi być szybko przyjęta i zrealizowana, by – jak powiedział – „zdekomunizować te ostatnie „postkomunistyczne złogi, które niestety cały czas gdzieś tam się ukrywają na różnych placówkach".


Sejm uchwalił ponowną weryfikację dyplomatów; poprawki opozycji odrzucone
Maciej Gdula (Lewica) zwracając się do Kowalskiego pytał, czy na pewno zna on treść ustawy, jako, że nie zakłada ona dekomunizacji i pozbawienia funkcji wszystkich, którzy byli w MSZ przed 1989 r. – I dla pana jakoś chyba inaczej czas płynie, bo od ośmiu lat rządzicie i dopiero teraz przyszło to wam do głowy – mówił.

Podkreślił, że osoby, które miałyby obecnie stracić stanowisko przez lata pracowały w resorcie, z czego przez siedem – pod rządami PiS. – Więc robienie tego teraz jest uderzeniem w konkretne osoby, a nie jakąś dekomunizacją czy uzdrowieniem MSZ. Dlatego ja też jestem za uchwałą Senatu – oświadczył poseł Lewicy.