zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Senat wzywa do przestrzegania w czasie epidemii zasady równości wobec prawa

09:13, 04.06.2020;   autor: msies;   źródło: PAP

Senat w nocy ze środy na czwartek przyjął uchwałę wzywającej do przestrzegania w czasie epidemii zasady równości wobec prawa. Uchwała wzywa instytucje państwowe, by w stanie epidemii nie stosować prawa stronniczo, uprzywilejowując rządzących i ich zwolenników wobec reszty obywateli.


Podziel się:   Więcej

W środę senatorowie zajmowali się uchwałą wzywającą do przestrzegania w czasie epidemii zasady równości wobec prawa. Senat w uchwale, przygotowanej przez senatorów KO, zaapelował do Rady Ministrów i innych instytucji państwowych, by w stanie epidemii „nie stosować prawa stronniczo, uprzywilejowując rządzących i ich zwolenników wobec reszty obywateli”. Powołując się na art. 32 konstytucji, podkreślono, że wszyscy są wobec prawa równi. „Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne” – zaznaczono.

Aleksander Szwed (PiS) ocenił podczas dyskusji, że proponowana uchwała jest „polityczną”, ma „konfrontacyjny charakter” oraz została przygotowana „na kolanie”. Odpowiedział mu Bogdan Zdrojewski (KO), potwierdzając polityczny charakter uchwały. – Rzeczywiście ona jest polityczną uchwałą, bo odpowiada na polityczną sytuację, na pewien stan rzeczy i nie należy się dziwić, ze ma pewien wymiar polityczny – argumentował.

„Protest przedsiębiorców”. Policjanci w szpitalu i dziesiątki zatrzymanych
Zdrojewski: autorzy restrykcji sami ich nie przestrzegają

Zdrojewski przekonywał, że istotą uchwały jest zwrócenie uwagi na to, że „autorzy restrykcji sami ich nie przestrzegają”. – To jest główny problem. Jeżeli rząd, przedstawiciele rządu przestrzegają, że nie wolno wchodzić do knajpy, do lasu, na cmentarze, czynią z tego akt prawny, za którym kryją się określone sankcje karne, prawne i administracyjne, a sami ich nie przestrzegają, to mamy sytuację taką, że senatorowie mają obowiązek na to zwrócić uwagę – ocenił senator.

Podkreślił, że państwo prawa to takie, w którym wszyscy są równi, a przepisy są zrozumiałe. – Prawo powinno być logiczne, transparentne i przede wszystkim służące ludziom, a nie władzy – zaznaczył senator KO.

Czerwiński: autorzy uchwały „podają pewne fakty i oceniają je tak, jak oni to widzą

Jerzy Czerwiński (PiS) zwrócił uwagę, że dotychczas Senat nie zajmował się uchwałami „spornymi”. – Teraz mamy uchwały, które są sporne, które przechodzą dwoma lub trzema głosami; tak na prawdę nie obrazują one stanowiska Senatu, tylko większości senackiej. Oczywiście tak można, tylko pytanie – po co? – pytał.

Zwracając się do senatorów KO przekonywał, że mają oni znacznie więcej możliwości wyrażania swoich poglądów za pomocą mediów, czy publicystki, aniżeli poprzez senackie uchwały. – Angażowanie do tego Senatu deprecjonuje uchwały senackie, status tej instytucji. Efekt będzie taki, że po jakimś czasie nikt nie będzie na to zwracał uwagi – przekonywał Czerwiński.

Według niego autorzy uchwały „podają pewne fakty i oceniają je tak, jak oni to widzą”. – Podajecie ocenę tego faktu, która nie jest jednoznaczna – mówił senator PiS. Przekonywał, że to nie Senat, a sąd i prokuratura powinny zajmować się oceną przestrzegania przepisów przez funkcjonariuszy policji, polityków i obywateli.

Nielegalne zgromadzenie Obywateli RP przed Sejmem. Mandaty, wnioski do sądu
Ocenił też działania autorów uchwały, jako wymuszanie wyroków sądów. – Tego typu uchwałami naruszacie pośrednio trójpodział władzy – mówił Czerwiński. – Oceniacie fakty przed sądem – dodał. Według Czerwińskiego senatorowie KO swoje wątpliwości i zarzuty dotyczące przestrzegania przepisów związanych z pandemią powinni kierować do prokuratury, a nie osądzać je w drodze uchwały.

– Po co to robicie? Po co psuć to, co jest naszym osiągnięciem na skalę europejską, być może światową? Będzie ta pandemia kiedyś oceniana. Po co demobilizujecie naród. Jeśli nie lubicie władzy, to chociaż polubcie naród – apelował Czerwiński do senatorów KO.
Szejnfeld: dzisiaj policja działa tak jak milicja w PRL-u

Adam Szejnfeld (KO) stwierdził, że dyskusja nad uchwałą jest dyskusją o najważniejszych sprawach państwa. – Mówimy o czymś, co wiąże się z ustrojem – sprawą fundamentalną – ocenił. – Co dla obywatela jest ważniejsze niż jego prawa – dodał. Ocenił, że senatorzy, którzy krytykują uchwałę „bronią tych, którzy łamią święte prawa obywateli”.

– Krytykujecie tę uchwałę i bronicie tych, którzy zachowują się podobnie jak PZPR-owcy w PRL-u? – pytał senatorów PiS Szejnfeld. Porównał również działania policji do milicji. – Dzisiaj ludzie, którzy wychodzą na ulice w Polsce, w małych miasteczkach, średnich, powiatowych, wystarczy, że mają na sobie koszulkę z napisem „konstytucja” i już nie wiedzą, czy zostaną zatrzymani, czy nie, bo dzisiaj policja działa tak jak wtedy milicja – mogła zaczepić, ale nie musiała – mówił senator KO.
Uchwała Senatu

Senat w uchwale wzywającej do przestrzegania w czasie epidemii zasady równości wobec prawa stwierdził, że „podczas stanu epidemii organy administracji rządowej łamią tę świętą zasadę demokracji”. „Podczas stanu epidemii ograniczono szereg praw i wolności obywatelskich” – czytamy. „Senat protestuje przeciw temu, że wprowadzone obostrzenia stosowane są przez niektóre organy administracji rządowej w sposób uznaniowy i nierówny” – głosi uchwała.

W uchwale odniesiono się do kar nałożonych przez organy inspekcji sanitarnej za nieprzestrzeganie reguł stanu epidemii oraz do ograniczeń prawa do zgromadzeń publicznych, w tym do „strajku przedsiębiorców”. „Policja z całą surowością, a nawet brutalnością, rozbijała w ostatnich tygodniach pokojowe manifestacje opozycyjne wobec rządu, zwłaszcza demonstracje +strajku przedsiębiorców+. Niektórych ich uczestników, w tym kandydata na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wywieziono wiele kilometrów od Warszawy” – czytamy.

W uchwale odniesiono się również do manifestacji zorganizowanej 16 maja, po której w mediach pojawiła się informacja o zatrzymaniu senatora Jacka Burego (KO). „Policja naruszyła immunitet parlamentarny senatora, wpychając go siłą do radiowozu. Tymczasem zgromadzenia organizowane mimo zakazów przez polityków partii rządzącej były przez policję tolerowane, a nawet ochraniane” – stwierdzono w uchwale. Według uchwały „takie arbitralne postępowanie organów państwowych, zwłaszcza służb podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministrowi Zdrowia, podważa zaufanie obywateli do państwa”.

Warszawa: Policja prewencyjnie zatrzymała demonstrantów sprzed KPRM-u