zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Spór wokół zaprzestania pompowania wód kopalni Olkusz-Pomorzany tematem sejmowej komisji

20:10, 03.12.2021;   autor: ansa;   źródło: PAP

Spór wokół zaprzestania pompowania wód dołowych kopalni rudy cynku Olkusz-Pomorzany w woj. małopolskim, wskutek jej likwidacji, oraz ekologiczne tego następstwa były przedmiotem piątkowych obrad sejmowej komisji gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.


Podziel się:   Więcej

Jak przypomniał na sejmowej komisji dąbrowski poseł Robert Warwas (PiS), kopalnia Olkusz-Pomorzany, będąca częścią Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław, ma zaprzestać pompowania wód dołowych 10 grudnia br. Według mieszkańców obszaru oddziaływania kopalni wpłynie to na stosunki wodne w regionie, m.in. zanieczyszczenie wód podziemnych, podtopienia, a jednocześnie zanik zasilanych wodami dołowymi rzek, w tym Białej Przemszy. Obawy te popiera m.in. jedna z naukowych opinii.

Decyzje o przyszłości kopalni wydawane są w woj. małopolskim, natomiast skutki środowiskowe odczują głównie mieszkańcy woj. śląskiego, w tym mieszkańcy Zagłębia Dąbrowskiego – mówił na komisji Warwas, wskazując przy tym na zaniepokojenie problemem samorządowców z Sosnowca i Dąbrowy Górniczej, w tym Dąbrowskich Wodociągów.

Zgodnie z opracowaniem prof. Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie Mariusza Czopa zakończenie odwadniania kopalni doprowadzi do zaniknięcia trzech cennych przyrodniczo rzek: Baby, Białej i Sztoły. Podczas posiedzenia komisji profesor ocenił, że Wody Polskie „na wiarę przyjmują jednostronny obraz przedstawiany przez podmiot, który dąży do likwidacji w najtańszy możliwy sposób - chce zlikwidować kopalnię bez należytego zabezpieczenia środowiska, do czego jest zobowiązany”.

– Wyłączenie (odwadniania - PAP) tej kopalni będzie skutkowało katastrofą ekologiczną o znacznych rozmiarach dlatego, że w tym momencie mamy całą zlewnię Białej Przemszy znajdującą się pod bardzo silnym wpływem odwadniania kopalni Olkusz-Pomorzany. To odwodnienie objęło obszar bardzo duży: kopalnia w tej chwili twierdzi, że to jest 350 km kw. – wskazał naukowiec.

Zastrzegł jednak, że kwestie związane z likwidacją kopalni były już przedmiotem spraw sądowych m.in. między kopalnią a wodociągami w Olkuszu, gdzie kopalnia podnosiła, że lej depresji wynosi 350 km kw., a sąd ustalił, w wyniku przesłuchania ekspertów, że ów lej wynosi 600-700 km kw. Profesor wskazał też, że rzeki zlewni Białej Przemszy bez obecnego zasilania kompensacyjnego wodami kopalnianymi wyschłyby, a miałyby szanse odrodzić się za ok. 30 lat, gdy poziom wód podziemnych podniesie się.


Zespół elektrowni i kopalni Turów ma funkcjonować co najmniej do 2044 r.
Nie jesteśmy przeciwko likwidacji kopalni, (...) chodzi tylko, w jaki sposób ta kopalnia zostanie zlikwidowana, czy ona będzie zlikwidowana z szacunkiem dla środowiska czy bez - uściślił prof. Czop. Przestrzegł, że zgodnie z ustaleniami sądu bez należytej likwidacji zakładu w obrębie leja dojdzie do degradacji jakościowej wód w sposób taki, że woda nie będzie nadawała się do spożycia, a nawet do celów przemysłowych. – I ta zanieczyszczona woda za 30 lat wróci do rzek – dodał.

Profesor uważa, że jedyną rzeczą, która może tę katastrofę zatrzymać, to jest zmiana sposobu likwidacji kopalni. Nie można pozwolić, żeby zaprzestać zrzutu kompensacyjnego wód do cieków powierzchniowych. Trzeba podtrzymać ich przepływ na poziomie przepływu nienaruszalnego. Nie będzie to pompowanie z pełną wydajnością, ale na poziomie 20-30 proc. aktualnego dopływu - ocenił.

– Jeżeli kopalnia miałaby problemy z ujmowaniem wody III klasy jakości, niestety będzie zmuszona oczyszczać tę wodę. Nie wolno likwidować cieków. Te cieki były tam zanim powstała kopalnia, to kopalnia je osuszyła i dlatego kopalnia do czasu, kiedy one odzyskają siłę, musi je podtrzymywać – podkreślił.

Prezes Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław Bogusław Ochab uściślił, że ostatnia własna kopalnia tej firmy - Olkusz-Pomorzany - zakończyła pracę w ub. roku z powodu sczerpania się złoża. Podał, że firma przeznaczy na likwidację kopalni 200 mln zł; dotąd z tej kwoty wydano 120 mln zł. Zapewnił, że dyskusję nt. likwidacji kopalni podjęto z lokalnymi władzami ok. 2013 r. Podkreślił, że dokumentacja hydrogeologiczna złoża, przygotowana przez naukowców z AGH, została zatwierdzona w 2019 r.

Prezes Ochab zaakcentował, że we wszystkich dotychczasowych dokumentach nie było mowy o pompowaniu wód dołowych po zakończeniu wydobycia - wszystkie wskazują sposób likwidacji kopalni poprzez jej zatopienie. Podał przy tym, że dopływ wody w tym zakładzie to 230-350 m sześc. na minutę, a wypompowanie tej ilości wody oznacza zapotrzebowanie bliskie 10 megawatom energii - porównywalne zapotrzebowaniu 100-tysięcznego miasta. Koszt to obecnie 70 mln zł rocznie.


Soboń: Spodziewam się dobrych decyzji co do przedłużenia pracy kopalni Turów
– Jest logika ekonomiczna pompowania tej wody, jeżeli kopalnia pracuje, bo zarabia na to – wskazał. Podkreślił, że rozwiązano już sprawę zaopatrzenia w wodę mieszkańców Olkusza, a sądowy spór dotyczy interpretacji kwoty partycypacji ZGH Bolesław. Zaznaczył, że w 2013 r. powstało ponowione w br. opracowanie wpływu zaprzestania odwadniania kopalni na ekosystemy rzeki Białej i Sztoły, omówione z regionalnymi dyrekcjami ochrony środowiska - z ustalonym szeregiem zabezpieczeń ekologicznych.

Wicedyrektor departamentu gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej w Ministerstwie Infrastruktury Małgorzata Bogucka-Szymalska zreferowała, że 60-letnia działalność kopalni Olkusz-Pomorzany, będącej częścią Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław wpłynęła na obniżenie wód podziemnych i wód powierzchniowych w jej zasięgu oddziaływania: powstał tzw. lej depresyjny, co wpłynęło na zmianę przepływu wód trzech rzek: Sztoły, Baby i Białej w woj. śląskim i małopolskim.

– W tym momencie jesteśmy na etapie, że zdecydowano o likwidacji tej kopalni, w związku z tym bierzemy pod uwagę zmianę stosunków wodnych, które będą spowodowane również zaprzestaniem odwadniania tej kopalni – wskazała Bogucka-Szymalska.

– W następstwie działania kopalni na głębokości ok. 120 m doszło do utworzenia leja depresyjnego o powierzchni ok. 350 km kw. - lej ten spowodował obniżenie poziomu wód podziemnych, co w konsekwencji spowodowało osuszenie terenów podmokłych i zanik wielu cieków wodnych. W efekcie rzeka Sztoła z rzeki drenującej (zasilanej w części wodami podziemnymi) stała się rzeką infiltrującą (tracącą część swoich wód na rzecz wód podziemnych) – obrazowała wicedyrektor.


Morawiecki: Górnictwo kluczową częścią gospodarki
– Działania, które teraz powinny być prowadzone przez kopalnię, powinny doprowadzić do osiągnięcia dobrego stanu wód podziemnych i nie pogorszyć stanu wód powierzchniowych – zaznaczyła.

Wicedyrektor podała, że w projektowanym planie gospodarowania wodami powierzchniowymi dla tego obszaru zaplanowano szereg działań, które mają doprowadzić do tych celów. Wymieniła, że chodzi m.in. o działania renaturyzacyjne i resuscytacyjne, działania wynikające z planów ochrony przyrody, a także dodatkowy przegląd pozwoleń wodno-prawnych i rozbudowę sieci monitoringu przepływów rzek zagrożonych znaczącym zmniejszeniem przepływów.

W zakresie wód podziemnych kluczowym działaniem ma być zoptymalizowanie punktów pomiarowych i ustanowienie obszaru ochronnego tamtejszego zbiornika wód podziemnych.

W piątek sprawę podniósł też prezydent Dąbrowy Górniczej Marcin Bazylak, który na swoim facebookowym profilu zaznaczył, że zakończenie odwadniania kopalni może doprowadzić do skażenia dwóch ujęć wody funkcjonujących na terenie Dąbrowy Górniczej, a przez to uzależnić miasto od dostaw Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągowego. Na sobotę zapowiedziano protest mieszkańców Dąbrowy Górniczej ws. zakończenia odwadniania olkuskiej kopalni.


„W sprawie transformacji energetycznej są sprzeczności pomiędzy związkami zawodowymi energetyki i górnictwa”

Kalendarz transmisji

Styczeń 2022
PnWtŚrCzPtSoNd
      1 2
 3 4 5 6 7 8 9
 10 11 12 13 14 15 16
 17 18 19 20 21 22 23
 24 25 26 27 28 29 30
 31      
27-01-2022
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych