zaloguj się
Dostępność
 
Strona główna » Aktualności

„Szkoda bardzo, że patrzę na puste krzesła”. Kopacz: wezwanie do solidarności to nie szantaż

16:48, 09.09.2015;   autor: akune, msies;   źródło: TVP Info, PAP

– Chciałabym, aby w sprawie imigrantów było możliwe wypracowanie wspólnego polskiego stanowiska - powiedziała premier Ewa Kopacz, rozpoczynając spotkanie z liderami partii w sprawie uchodźców. Na spotkanie nie przybyli liderzy głównych partii opozycyjnych Leszek Miller i Jarosław Kaczyński.


Podziel się:   Więcej

– Chciałabym aby w tej sprawie możliwe było wypracowanie stanowiska wspólnego – powiedziała na wstępie premier Ewa Kopacz. Przypomniała, że „były takie momenty w niedawnej historii Polski, kiedy Polacy ponadpartyjnie potrafili wygłaszać swoje opinie”, np. czas akcesji do Unii Europejskiej, czy czas kryzysu na Ukrainie. – Wtedy Polacy potrafili mówić jednym głosem – dodała.

– Szkoda bardzo, że dzisiaj patrzę na te puste krzesła, że nie ma z nami pana Leszka Millera i pana Jarosława Kaczyńskiego. Szkoda, że nie znaleźli czasu i dobrej woli, rozmawiać o sprawach ważnych dla Polski. A mówimy przecież o dwóch byłych premierach…

„Wezwanie Polski do solidarności, to nie jest szantaż”

– Jeśli nie opanujemy tego problemu, który w tej chwili identyfikujemy grozi nam w Europie bardzo poważny kryzys. I to jest kryzys, który dotknie nas wszystkich. Jeśli ktoś myśli inaczej, jest po prostu naiwny – powiedziała premier. Jak zaznaczyła „grozi nam przywrócenie granic w Europie”. – Czy tego właśnie chcemy dla Polaków i polskich przedsiębiorców, żeby znów stali w kolejkach na granicach? - pytała. Zaznaczyła, że grozi nam również „załamanie solidarności europejskiej, z której my Polacy korzystamy i nadal chcemy korzystać”. – Co z naszą wschodnią granicą? Czy jeśli z tamtej strony zagrozi nam niebezpieczeństwo, to reszta Unii Europejskiej odwróci się do nas plecami? – zadała pytanie.

Jak dodała, jeśli kwestia kryzysu, z którym mamy do czynienia, nie zostanie rozwiązana, będzie to miało konkretne, negatywne konsekwencje dla Polski.

– Chciałabym podkreślić z całą mocą, wezwanie Polski do solidarności, to nie jest szantaż. I to nie jest szantaż z jakiejkolwiek strony. To jest nasza własna trzeźwa ocena sytuacji – podkreśliła premier. – Wspólne i skuteczne działanie Unii Europejskiej jest dzisiaj w naszym najlepiej pojętym interesie.

– Poza tym miejmy w sobie trochę przyzwoitości – zaapelowała premier Kopacz. Podkreśliła, że przewodniczący Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker przypomniał w środę „Polakom, że my też byliśmy kiedyś uchodźcami”.


„Nasze możliwości są większe niż dwa tysiące, które zadeklarowaliśmy”. Kopacz zaprasza liderów partii na spotkanie
 
 
 
...
 
„Rozważamy większe zaangażowanie w sprawę uchodźców”

Premier przypomniała, że rząd w początkowej fazie kryzysu imigracyjnego zadeklarował przyjęcie 2 tysięcy osób. – W tej chwili mamy do czynienia z dużo poważniejszą sytuacją, prawdziwą katastrofą humanitarną, dlatego też rozważamy bardzo poważnie zwiększenie naszego zaangażowania – podkreśliła.

Jak dodała, bardzo ważną rzeczą jest oddzielenie uchodźców od emigrantów ekonomicznych, a także dopełnienie wszelkich procedur związanych z ich przyjęciem, w tym przede wszystkim procedur bezpieczeństwa. – Działanie Unii musi być jednym słowem kompleksowe – oświadczyła Kopacz.

– Komisja Europejska przedstawiła dzisiaj propozycje, w których jest wiele elementów takiego kompleksowego działania, są w niej też takie, na które trudno by było nam się zgodzić, chcemy, żeby Polska miała kontrolę nad tym, kto i w jakiej liczbie do nas przyjedzie. Negocjacje w tej sprawie już trwają na poziomie ministrów do spraw Unii Europejskiej – zaznaczyła premier.

W środę szef KE Jean-Claude Juncker zaapelował do państw UE o przejęcie 160 tysięcy uchodźców od Grecji, Włoch i Węgier, by złagodzić kryzys migracyjny. Wiadomo już, że KE chce, by uchodźców rozdzielono na podstawie ustalonych z góry kwot, przypisanych do poszczególnych państw unijnych. Na Polskę miałoby przypaść około 12 tys. uchodźców. Polska, a także pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Węgry, Czechy, Słowacja), odrzucają jednak takie wiążące kwoty.

Kopacz stwierdziła też, że „żadną taktyką nie jest otwarte odwracanie się do naszych partnerów plecami”, bo „taka taktyka byłaby nie tylko nieodpowiedzialna, ale też po postu niebezpieczna”. – Nie wiem, czy dobrą odpowiedzią na ważne problemy Polski są puste krzesła, ale pewnie odpowiedzi udzielą ci, którzy 25 (października) będą weryfikować nasze postawy i naszą odpowiedzialność również w polityce – powiedziała szefowa rządu.

W spotkaniu uczestniczą m.in. wicepremier, szef PSL Janusz Piechociński, marszałkowie Sejmu i Senatu: Małgorzata Kidawa-Błońska i Bogdan Borusewicz, wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak, minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, wiceszef MSZ Rafał Trzaskowski, minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska.

Na spotkanie zaproszeni byli liderzy wszystkich partii reprezentowanych w Sejmie.


Ewa Kopacz za suwerennymi decyzjami ws. imigrantów

Kalendarz transmisji

Sierpień 2022
PnWtŚrCzPtSoNd
 1 2 3 4 5 6 7
 8 9 10 11 12 13 14
 15 16 17 18 19 20 21
 22 23 24 25 26 27 28
 29 30 31    
08-08-2022
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych