zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

Debata nad rządowym projektem ustawy o ochronie granicy. KO chciała jej odrzucenia w pierwszym czytaniu

19:00, 16.11.2021;   autor: ansa, msies;   źródło: PAP

Podczas posiedzenia sejmowej komisji administracji klub KO złożył wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu nowelizacji ustawy o ochronie granicy państwowej. Tej ustawy nie da się naprawić, jest niekonstytucyjna – przekonywał w imieniu swojego klubu wiceszef komisji Tomasz Szymański. Wniosek nie uzyskał poparcia komisji.


Podziel się:   Więcej

Sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych zarekomendowała we wtorek przyjęcie nowelizacji ustawy o ochronie granicy państwowej wraz z poprawkami; wcześniej posłowie nie poparli wniosku KO o odrzucenie projektu nowelizacji w pierwszym czytaniu.

Za przyjęciem ustawy wraz z poprawkami głosowało 16 posłów, 12 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Projekt nowelizacji, który wpłynął w poniedziałek do Sejmu, ma zapewnić skuteczność działań podejmowanych przez Straż Graniczną w celu ochrony granicy w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego. Jak wskazano w jego uzasadnieniu, konieczność projektowanych zmian wiąże się bezpośrednio z utrzymującym się kryzysem na polsko-białoruskim odcinku granicy państwowej.

Koalicja składa wniosek o odrzucenie ustawy



We wtorek po południu projektem zajmuje się sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych. W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu złożył wiceprzewodniczący komisji, poseł KO Tomasz Szymański. Jak podkreślał, projektu nie da się naprawić, ponieważ jest niekonstytucyjny. Jego zdaniem stanowi on próbę przyjęcia „protezy prawnej do aktualnie funkcjonującego porządku prawnego". Jak mówił, chodzi o usankcjonowanie rozporządzeniem „możliwości ograniczania konstytucyjnie zagwarantowanych swobód obywatelskich".

Poseł powołał się w tym zakresie na opinię prawną, w której jednoznacznie stwierdzono, że wolność poruszania się oraz pobytu na terytorium Polski może być ograniczona w drodze ustawy „jedynie w przypadku stanu klęski żywiołowej, stanu wyjątkowego bądź stanu wojennego". – Jesteśmy świadkami szokujących obrazków na granicy, ale musimy funkcjonować tak, żeby nikt nas potem nie rozliczał, że działaliśmy poza prawem – podkreślił Szymański.

Projekt, nad którym proceduje we wtorek komisja, umożliwia wprowadzenie czasowego zakazu przebywania na określonym obszarze strefy nadgranicznej. Obszar oraz czas obowiązywania zakazu zostanie określony w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji. Rozwiązanie nie będzie dotyczyć mieszkańców obszaru objętego zakazem, osób wykonujących tam pracę zarobkową oraz uczniów czy osób korzystających z przejść granicznych. Zgodę na przebywanie innych osób, w szczególności dziennikarzy, będzie mógł wyrazić właściwy miejscowo komendant placówki Straży Granicznej.


Pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o ochronie granicy na komisji we wtorek
 
 
 
...
 

Wiceszef MSWiA ze zdziwieniem o wniosku KO



Ze zdziwieniem przyjąłem wniosek, który złożył poseł Tomasz Szymański, jeszcze dziwniejsze było uzasadnienie. Myślę, że są za naszą wschodnią granicą siły, który mogły panu to uzasadnienie podyktować – skomentował wniosek wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Jak podkreślał, polska konstytucja mówi o tym, że wolności poruszania się oraz pobytu na terytorium RP mogą podlegać ograniczeniu określonym w ustawie. – I właśnie taką ustawę z określonymi ograniczeniami przyjmujemy – powiedział. Zaznaczył, że nie rozumie m.in. takich sytuacji jak ta, w której 174 posłów głosuje przeciw przedłużeniu stanu wyjątkowego „w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa publicznego”.

Wiceszef MSWiA przypomniał jednocześnie założenia projektu, podkreślając, że uznano, iż wprowadzane w nim ograniczenia mogą okazać się niezbędne dla ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Chodzi m.in. o wprowadzenie czasowego zakazu przebywania na określonym obszarze strefy nadgranicznej.




W najbliższych dniach „można spodziewać się eskalacji sytuacji na granicy z Białorusią”
O projekcie krytycznie wypowiadali się również przedstawiciele Lewicy.

– To nie jest przypadek, że w naszej konstytucji znalazły się przepisy, które ograniczają swobodę stosowania stanu wyjątkowego – mówił Adrian Zandberg. – Dzisiaj pan tutaj przychodzi, mówi pan, że te rozwiązania - czyli praktyczne rozciągnięcie zasad stanu wyjątkowego na czas nieokreślony, bo to tak naprawdę pan powiedział, w dość szerokim pasie przy granicy – to jest coś, co pan teraz zapisze w ustawie i rozwinie w rozporządzeniu" - zwracał się do Wąsika. Podkreślał, że jest to „dokładnie to, czego nie chcieli dopuścić autorzy konstytucji”, choć – jak przyznał - „przy pomocy prawnej żonglerki można zrobić wszystko”.

O tym, że zakaz przemieszczania często oznacza dla objętych nim miejscowości wyrok śmierci gospodarczej i społecznej, mówił z kolei poseł KO Robert Tyszkiewicz. – Dzisiaj przychodzicie państwo do parlamentu z projektem, który oznacza bezterminowy wyrok śmierci dla lokalnych społeczności. One dziś nie wiedzą, jak mają się przygotować, jak mają układać sobie życie – mówił.

Spór o dziennikarzy



Opozycja domagała się również „nieskrępowanego i wolnego" dostępu wszystkich dziennikarzy do pracy na granicy. Poseł Paweł Zalewski z Polski 2050 podkreślił, że „nieakceptowalna” jest sytuacja, w której – Polacy nie mają jakiejkolwiek wiedzy o tym, co się dzieje na granicy - od polskich dziennikarzy”.

– Nie wpuściliście dziennikarzy na tamten teren, a (Alaksandr) Łukaszenka to zrobił i teraz przekaz w całym świecie, Europie, nie idzie z polskiej granicy, tylko idzie z granicy białoruskiej. (...) Tam wpuszczono organizacje pozarządowe, (...) wy wzbraniacie się przed wpuszczeniem takich organizacji jak Polski Czerwony Krzyż czy inne NGO-sy, które chcą pomagać ludziom – wskazywał inny poseł KO Artur Łącki.


Marszałek Sejmu rozmawiała z przewodniczącymi parlamentów Łotwy i Litwy ws. sytuacji na granicy
– Gdybyście tak bardzo dbali o komfort pracy polskich funkcjonariuszy i żołnierzy, to byście ich zapytali: czy wprowadzenie stanu wyjątkowego pomogło im w prowadzeniu służby, czy zaszkodziło? – replikował wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. – Proszę porozmawiać ze strażnikami granicznymi, żołnierzami, policjantami i dowiecie się wówczas, że efektywność służby, komfort, bezpieczeństwo wzrosło. (...) Oni mówią: „tak, to jeden z kluczowych elementów, który nam pomógł w utrzymaniu polskiej granicy – wskazywał wiceminister.

– Pamiętam takie sytuacje, kiedy wojsko polskie kontynuowało budowę zapory (...) i pamiętam, jakim aplauzem cieszyły się próby niszczenia tej pracy, kiedy tzw. aktywiści, NGO-sy pojechały na granicę i próbowały niszczyć tę zaporę na polskiej granicy, która dziś jest w Kuźnicy. (...) Pamiętam wówczas polską opozycję, jak szydziła z wojska, które budowało tę zaporę – kontynuował.

Wiceszef MSWiA przekonywał, że funkcjonariuszom na granicy trzeba dać możliwość „w miarę bezpiecznego pełnienia służby". – Oni mówią tak: „nie chcemy sytuacji, gdy stoją pogranicznicy białoruscy z bronią gotową do strzału, przed nimi stoją migranci, a koło nas dziennikarz próbuje ustalić moją tożsamość”. (...) Dlatego dziennikarze będą pracować na tym terenie wyłączonym w sposób uporządkowany, na zasadach, które określi Straż Graniczna – podkreślił wiceszef MSWiA.


„Jeżeli opozycja rzeczywiście chce porozumienia, to jesteśmy gotowi je na rozsądnych warunkach zawrzeć”

Pozwolenie na wprowadzenie dziennikarzy na dany teren będzie wydawał właściwy komendant SG



Wąsik pytany był na komisji m.in. o to, kto będzie wydawał pozwolenie na wprowadzenie dziennikarzy na dany teren przygraniczny. – Pozwolenie na wprowadzenie dziennikarzy na dany teren będzie wydawał właściwy komendant Straży Granicznej i będzie określał zasady – zapowiedział wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

– My nie chcemy, żeby dziennikarze byli także w takich sytuacjach, gdzie dojdzie do pewnego starcia z dziennikarzami ze strony przeciwnej, chcemy żeby byli w bezpiecznej odległości, żeby nie wchodzili tam, gdzie nie powinni wchodzić, żeby nie przeszkadzali służbom, a służby nie przeszkadzali im – powiedział Wąsik.

Odpowiadając na apel posła Lewicy Pawła Krutula, by zapewnić opiekę psychologa w przedszkolach i szkołach w Kuźnicy i w okolicznych miejscowościach, Wąsik powiedział, że rząd zdaje sobie sprawę, że pomoc psychologiczna w sytuacjach różnego typu konfliktów jest potrzebna.

– I ja tę sytuację przedstawię ministrowi edukacji i nauki Przemysławowi Czarnkowi, powiem o tej pana prośbie, rozumiem ją. Rzeczywiście poproszę, żeby ministerstwo skierowało pomoc psychologiczną dla dzieci w Kuźnicy – powiedział Wąsik.

Podziękował też posłowi Lewicy za zwrócenie uwagi na tę sprawę. – Myślę, że to jest poważny problem. Rzeczywiście to, co się tam dzieje może budzić grozę nie tylko w dzieciach, ale i w dorosłych – podkreślił wiceminister.

Zapowiedział, że po posiedzeniu komisji zadzwoni w tej sprawie do ministra Czarnka.


Rzecznik rządu: Brany jest pod uwagę scenariusz całkowitego zamknięcia granicy z Białorusią

Kalendarz transmisji

PnWtŚrCzPtSoNd
       1
 2 3 4 5 6 7 8
 9 10 11 12 13 14 15
 16 17 18 19 20 21 22
 23 24 25 26 27 28 29
 30 31     
23-05-2022
  • Oficjalne otwarcie Domu Polskiego w Davos przez premiera Mateusza Morawieckiego 19:00
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych