zaloguj się
Dostępność

 
Strona główna » Aktualności

We wtorek Sejm zdecyduje o losach projektu ustawy dotyczącej likwidacji OFE

21:35, 19.04.2021;   autor: kawi;   źródło: PAP

Sejm, który we wtorek przed południem wznowi przerwane w zeszły czwartek posiedzenie, w bloku głosowań zdecyduje m.in. o losach ustawy likwidującej Otwarte Fundusze Emerytalne. Odrzucenia projektu chcą kluby: KO i Koalicji Polskiej. Za uchwaleniem jest Prawo i Sprawiedliwość.


Podziel się:   Więcej

Rządowy projekt zmian w ustawach w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych na indywidualne konta emerytalne zakłada, że każdy uczestnik OFE będzie miał do wyboru dwie możliwości. Domyślnie będzie to przeniesienie środków z OFE na indywidualne konto emerytalne (IKE) przy pobraniu z nich 15 proc. w formie - jak to określa rząd - opłaty przekształceniowej. Pieniądze te będą dziedziczone, ale dalsze wpłaty na IKE będą wyłącznie dobrowolne; nie trafią tam już żadne części późniejszych składek emerytalnych.

Druga możliwość to złożenie deklaracji o przeniesieniu swoich środków na rachunek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, działającego w imieniu i na rzecz Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Te pieniądze przestają być dziedziczone. Zostaną zapisane na indywidualnym koncie prowadzonym w ZUS, a odpowiadające im aktywa trafią do Funduszu Rezerwy Demograficznej.

Podczas sejmowej debaty posłowie PiS przekonywali, że nowe przepisy stanowią naprawę systemu emerytalnego, który w 2014 roku, za czasów rządów PO-PSL, został nadwyrężony transferem większości środków z OFE do ZUS. Zdaniem wiceministra funduszy i polityki regionalnej Waldemara Budy nowe przepisy mają odbudować zaufanie do państwa po przetransferowaniu z OFE do ZUS 152 mld zł bez zgody Polaków. Zwrócił ponadto uwagę, że projekt daje Polakom prawo wyboru - IKE bądź ZUS. - To uczciwe postawienie sprawy - ocenił wiceminister.

Co skrytykowała opozycja?


Przygotowane przez rząd rozwiązania krytykowała cała opozycja. Najwięcej emocji wzbudziła tzw. opłata przekształceniowa w wysokości 15 proc., którą trzeba będzie zapłacić, wybierając IKE. Posłowie opozycji nazywali opłatę przekształceniową „prowizją od oszczędności”, „oszustwem”, „haraczem”, czy „skokiem na kasę”.

Zdaniem Marka Sowy (KO) oszczędzający w OFE, wybierając IKE, stracą 15 proc. swoich pieniędzy. Poseł ocenił, że rząd w ten sposób chce pozyskać ponad 20 mld zł, które trafią do „kieszeni PiS, na limuzyny, telewizję Kurskiego”. Jego zdaniem na reformie straci szczególnie klasa średnia oraz kobiety.

Odnosząc się do zmian w OFE z 2014 roku, Sowa podkreślił, że decydując się na przeniesienie środków z OFE do ZUS, zagwarantowano ich dziedziczenie. Wskazywał, że jeśli po zmianie przepisów wybierze się ZUS zamiast IKE, to tych środków nie będzie można dziedziczyć.

Podobne krytyczne argumenty podnosili w debacie Adrian Zandberg (Lewica), Jacek Protasiewicz (Koalicja Polska), Paulina Henning-Kloska (Polska 2050) oraz Krzysztof Bosak (Konfederacja).
Posłowie opozycyjnych klubów i kół zgłosili też łącznie kilkanaście poprawek do projektu. Sejmowe komisje: finansów publicznych oraz polityki społecznej i rodziny opowiedziały się za ich odrzuceniem. Poparły jedynie kilka poprawek, które zaproponowali do projektu posłowie PiS. Jedna z nich dotyczy przeprowadzenia akcji informacyjnej dotyczącej nowych przepisów.

Zgodnie z projektem powszechne towarzystwa emerytalne (PTE) zarządzające OFE staną się towarzystwami funduszy inwestycyjnych (TFI), zaś OFE przekształcą się w SFIO. Aktywa netto OFE zostaną przekazane na IKE prowadzone w SFIO przez TFI. Ustawa ma wejść w życie z dniem 1 czerwca 2021 r.

W Ocenie Skutków Regulacji w projekcie wartość aktywów OFE oszacowano na ok. 131,7 mld zł.

Z harmonogramu dostępnego na stronach Kancelarii Sejmu wynika, że posłowie mają we wtorek głosować też nad kilkoma rządowymi projektami ustaw, dotyczącymi m.in. powołania Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego oraz usprawnienia postępowania w tzw. upadłości konsumenckiej. Celem kolejnego z projektów jest doprecyzowanie mechanizmu powoływania młodzieżowych rad przy jednostkach samorządu terytorialnego.

Lewica zapowiada złożenie projektu ustawy o parytetach na listach wyborczych