zaloguj się
Dostępność
 
Strona główna » Aktualności

Wicepremier Gliński: Nie można handlować dziełami skradzionymi

15:17, 02.12.2022;   autor: ansa;   źródło: PAP

Dom aukcyjny Grisebach zachował się nieprzyzwoicie, choć zgodnie z prawem niemieckim, bo tam jest 30–letnie przedawnienie – powiedział wicepremier, minister kultury Piotr Gliński komentując sprzedaż na aukcji w Berlinie skradzionej z Polski akwareli Kandinskiego.


Podziel się:   Więcej

W czwartek MKiDN poinformowało, że w ofercie niemieckiego domu aukcyjnego Grisebach odnaleziono akwarelę Wassilego Kandinskiego „Kompozycja" skradzioną ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie 14 czerwca 1984 r. Pomimo działań podjętych przez MKiDN oraz Ambasadę RP w Berlinie dzieło zostało sprzedane za 310 tys. euro.

Wicepremier Gliński w rozmowie z PAP przypomniał, że „dom aukcyjny był świadomy, że obraz jest skradziony z Muzeum Narodowego w Warszawie".

– I mimo tego, że byliśmy na miejscu – bo nasz dyplomata był na miejscu, był zawiadomiony dom aukcyjny przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (…) – to dom aukcyjny zachował się nieprzyzwoicie, choć zgodnie z prawem niemieckim, bo tam jest 30–letnie przedawnienie – powiedział minister kultury.

Zapowiedział, że Polska będzie to „podważać, jeżeli chodzi o kwestie prawne, ponieważ dyrektywa europejska mówi o kwestii handlu dziełami sztuki i wskazuje, że nie można handlować dziełami skradzionymi". – Są pewne podstawy prawne, które my w tej chwili analizujemy. Oprócz tego Niemcy, także na skutek naszej wieloletniej presji, zapowiedzieli zmianę swojego prawa – przekazał wicepremier.

Ocenił, że są pewne szanse na zmianę tego prawa, wynikające także z odwołania się do opinii publicznej, która „reaguje na nieprzyzwoitość".

Jak mówił, „prawo, które nie pokrywa się z moralnością jest prawem słabym i prawem, którego w długim okresie nie da się utrzymać". – Tym bardziej, że na rynku dzieł sztuki powinna panować zasada zaufania. Bez zasady zaufania taki rynek niszczeje. I mniej można na nim zarobić, w przyszłości. To jest w interesie domów aukcyjnych i wszystkich graczy na rynku dzieł sztuki w Niemczech i nie tylko, żeby takich sytuacji nie było, żeby nie handlowano skradzionymi dziełami sztuki – podkreślił.
Na pytanie, jak do sprawy odnosi się niemieckie Ministerstwo Kultury, odpowiedział: „jeszcze nie odniosło się do tej sprawy". – My mamy kontakt z niemieckim ministerstwem kultury w ogóle generalnie w kwestii zwrotu, zwłaszcza utraconych w czasie II wojny światowej, polskich dzieł sztuki. Niestety, Niemcy zwodzą nas w tej kwestii, nie chcą zajmować stanowiska, to jest dość przykra sytuacja – ocenił minister kultury.

Poinformował, że sprawa sprzedaży jest analizowana. – Trwa zebranie naszych specjalistów z prawnikami. Mamy bardzo rozbudowaną współpracę z prawnikami za granicą, w Niemczech działa w naszym interesie jeden ze znanych niemieckich prawników, prof. prawa. Na świecie są wyspecjalizowane instytucje prawne i obywatelskie fundacje, które zajmują się odzyskiwaniem dzieł sztuki, w związku z tym, że na tym rynku działają ludzie nieuczciwi, tam chciwość panuje, działają wyspecjalizowane szajki, które zajmują się kradzieżami, żeby dostarczać na ten rynek rzeczy skradzione. Z drugiej strony wytworzył się cały instytucjonalny zespół ludzi, którzy z tym walczą, plus policja, prokuratura. Było złożone zawiadomienie do Interpolu o tym, że jest to dzieło skradzione – zaznaczył szef MKiDN.

Wyjaśnił, że akwarela Kandinskiego została zidentyfikowana przez pracowników MKiDN mniej więcej tydzień przed aukcją, gdy tylko pojawiła się w ofercie domu aukcyjnego.

Przypomniał, że MKiDN miało już wcześniej kilkakrotnie kontakty z domem Grisebach. – Parę lat temu oddał, nie sprzedał i wróciła do nas +Murzynka+ Anny Bilińskiej, wspaniały obraz, bardzo znany, więc wtedy zachował się w miarę przyzwoicie – powiedział wicepremier Gliński.

Kalendarz transmisji

PnWtŚrCzPtSoNd
   1 2 3 4 5
 6 7 8 9 10 11 12
 13 14 15 16 17 18 19
 20 21 22 23 24 25 26
 27 28     
04-02-2023
brak zaplanowanych transmisji
godziny transmisji mogą ulec zmianie z przyczyn organizacyjnych